-
Posts
20356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ajlii']Zróbmy tak: jeśli znajdzie się jakiś transport bezpłatny lub łączony na wtorek, środę lub czwartek - to korzystamy z tego. Jeśli nie - w czwartek pojadę. Druga sprawa, która jakoś umknęła w tym wszystkim - pani ze Świdnicy. Tego dnia, postraszona policją (sprawa o wyłudzenie) zgodziła się zwrócić kasę za transport. Mam jej pesel, nr dowodu, adres wynajmowanego mieszkania. Ladymonia - trzeba do niej zadzwonić, podać nr konta, sumę oraz nieprzekraczalny termin 7 dni na zwrot pieniedzy. Nie widzę dużych szans na wydobycie kasy, ale warto spróbować.[/QUOTE] nie "warto" a trzeba!!! niech baba ma nauczkę - w razie potrzeby mamy (czerda ma :)) znajomą prawniczkę, która pomaga nam w rożnych sprawach związanych z "psią" działalnością - trzeba wobec kobiety wyciągnąć konsekwencje, inaczej nadal będzie "interes" prowadziła -
[quote name='marysia55']Zaglądam do Ptysia z nadzieją na jakieś dobre wieści, ale chyba dalej jest 'nieciekawie':shake:[/QUOTE] niedziela, czas "opóźniony", a tu nikt do Ptysia nie zagląda....cioteczki śpią jeszcze po nocnych "rozmowach" na dogo ;) oj, Ptysiu...
-
Tychy? Już nie!!! Dwa nierozłączne psie serca razem w nowym domu!!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
czy można się cieszyć, że kogoś okradli? można, choć nie powinnam...:oops: ale dzięki temu ludzie chcą 2 psy do stróżowania - dom i duża działka ogrodzona... Beata już dzwoniła do schroniska - jak tylko uda się znaleźć transport - jedziemy po naszych chłopaków i zabierzemy ich z powrotem ci ludzie lubią zwierzaki, mają sunię - bardzo spokojna i łagodna - także dla złodzieja....no i dobrze:loveu: ...biedaki nie tylko pracę, ale i dom będą miały, trzymajcie kciuki!!! -
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
mari23 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jak to nie????? zaglądam często, choć nie zawsze piszę pozdrawiam wszystkich, którzy kochają i wspierają Fabiusia ! -
FART-krzywa łapka nie przeszkodziła adopcji-niuniek w nowym domu
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']wątek trza rozreklamować... bo inaczej nic z tego nie bedzie...[/QUOTE] dodałam go na naszą-klasę na dwa moje profile, może tam kogoś wzruszy... [url]http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/256[/url] jak na niego patrzę - już bym jechała do Uciechowa.... ale jak policzę futrzastych domowników.... stoję i ryczę...:-(:-(:-( -
[quote name='Klaudus__'][I]Biedna Ula teraz się pewnie wystresowała za całe życie...[/I][/QUOTE] znam ten stres..... oby nie odszedł daleko, to jest szansa - mnie się udało, kosztowało mnie to 2 tygodnie nie przespanych nocy, ale co tam, najważniejsze, ze się udało... ten psiak nie ma tyle czasu - grozi mu zakażenie po zabiegu....:-( trzymam mocno kciuki!!!!:loveu:
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Danusia110']moje słoneczka już w drodze do nowego życia:((((,cieszę się bardzo że teraz będzie tylko lepiej:),będzie mi ich brakowało:((,jeśli to możliwe,to bardzo proszę o wieści i foteczki w nowym miejscu:(.Dziękuję wszystkim za wielki wkład i poswięcenie w znalezieniu moim pieskom nowych miejsc w których na pewno będą szczęśliwe.......DZIĘKUJĘ!!!![/QUOTE] aż i ja się popłakałam.... -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']dzwoniła pani( Polka ) z Niemiec .w spr.suczek ( chce jedną oczywiście ).Bardzo fajna ,chciała duzo wiedzieć o nich .Opowiedziałam i pani chce jeszcze więcej zdjęć mam jej wysłać na maila . Mieszakałaby w domu z ogrodem ( chyba jest lekarzem bo mówiła ze nie chciałaby e agresywnej zeby pacjentów nie gryzła ).Tylko do czasu transportu musiałaby mieszkać w Wawie u rodziców i tam zrobić paszport .[/QUOTE] wyślij i do mnie trochę zdjęć - zrobię im allegro [U][email protected] są już na naszej nowej stronie: [url]http://www.helpanimals.wroclaw.pl/[/url] [/U] -
FART-krzywa łapka nie przeszkodziła adopcji-niuniek w nowym domu
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='otita']A miałam już nie ryczeć! Dałam Farcikowi ogłoszenie: [url]http://zwierzaki.a4z.pl/objects/show/id/141/name/oddam-do-adopcji-fart-bidulek-szuka-domu-uciechow.html[/url][/QUOTE] ale jak tu nie ryczeć????? -
[quote name='Plicha']Wrzuciłam Ptysia na cafeanimal: [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Ptys,25200[/URL][/QUOTE] wieeeeeeeeeeeeeeelkie dzięki !!!!!!!:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='koosiek']A Ptyś jest pod opieką fundacji, czy tej pani?[/QUOTE] oficjalnie - jest pod opieka fundacji, czyli to oni poprosili o wzięcie go na tymczas i umieścili na stronie.... tyle, bo maja jakieś problemy lokalowe... pani Hanna podała swój numer telefonu i myślę, że najlepiej do niej odsyłać chętnych - wie o psiaku wszystko i wszystkiego, co umie ona go nauczyła... to dzisiejszy mail od pani Hanny: bardzo dziękuję za pomoc. Telefon proszę podać tylko do mnie bo w Fundacji i tak prawie nikt nie odbiera telefonów. Ptyś jest u mnie w domu i oglądać go można u mnie. Martwię się, bo jest już kilka miesięcy u mnie a w zimie chyba zainteresowanie psami jest małe. Ptyś ma w tej chwili 22 miesiące a nie ok. roku jak napisane jest na stronie Azylu.
-
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='rotek_'][SIZE=6][COLOR=Red][I]Proszę o odwiedziny na wątku najbrzydszego psa na dogo [url]http://www.dogomania.pl/threads/195124-NAJGORSZY-PRZYPADEK-NA-DOGO!!!!-ON-nigdy-nie-znajdzie-domu-TO-AWYKONALNE-%28?p=15603349#post15603349[/url] czy on w ogóle ma jakieś szanse na adopcję? [/I][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] najbrzydszego???? on jest piękny ! i taki biedak.... wysłałam jego zdjęcie do dodania na nową stronę naszego stowarzyszenia - może tam ktoś go wypatrzy - oby! -
tak,tak! przykład "klasyczny": wczoraj dzwonił pan, który deklarował chęć adopcji naszej "bohaterki" - opowiadał, że ten malutki Mikuś starszą panią (teściową) traktuje już podobnie, jak poprzednio robiła ich wielka kaukazka.... co ta kobieta ma w sobie, ze nawet taki maluch się do niej stawia? pan przepraszał, bo jednak ta teściowa nie zgodzi się na drugiego psa, a tym bardziej większego... ona boi sie Mikusia nawet, choć lubi zwierzaki - dokarmia bezdomne koty i jeże... u Misi zauważam właśnie objawy zazdrości, jest zazdrosna o mnie, o miskę też warczy ale swoją, z cudzej zjada bez żenady :) jak inny psiak podejdzie do głaskania - ona zaraz też biegnie, już nawet dopominać się o pieszczoty potrafi :)
-
Tychy? Już nie!!! Dwa nierozłączne psie serca razem w nowym domu!!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda222']Mari23 wiem, że schronisko to coś okropnego, ale u nas naprawdę nie jest źle... Krzywdy napewno nikt im nie zrobi. Napewno nie są też głodne ani zmarznięte. Psiaków dogląda też weterynarz. Nie martw się kochana :glaszcze:[/QUOTE] wiem, wiem! naprawdę się cieszę, że to do Was trafiły, słyszałam wiele dobrego o tyskim schronisku, ja się martwię o nich dlatego, że to takie "dzikuski", które mają tylko siebie, boję się, jak sobie psychicznie poradzą z nową sytuacją... wiem, że niczego im tam nie brakuje.... za wyjątkiem Beaty, która zdążyła zżyć się trochę nimi... -
[quote name='Plicha']Tak, trzeba psiaka ogłaszać. Allegro bardzo by się przydało, psiak młody i ładny powinien domek znalezc :) Ja moge go na cafeanimal wrzucić.[/QUOTE] to wrzucaj, a ja zrobię wyróżnione allegro... na początek to już coś ;) i bardzo, bardzo dziękuję w imieniu swoim, pani Hanny i Ptysia!!! edit: allegro zrobione - czy reklama w tytule nie za "przebojowa"? ;) [URL]http://allegro.pl/ptys-ciacho-wsrod-psow-czeka-na-dom-i1294522476.html[/URL] i jeszcze dodatkowe informacje od pani Hanny: [FONT=Arial][SIZE=2]"ma ok. 52-54 w kłębie. Waży na oko ok. 20 kg. Jest bardzo wysmukły, z niesamowicie długimi nogami. Wygląda jak pies z kreskówek Disneya. Cały jego urok to w tej smukłości. Biega szybko jak charcik i jest niezwykle skoczny. Gdyby trafił na kogoś kto ma czas na szkolenie to myślę, że nauczyłby się wielu sztuczek. Taki typowy piesek do cyrku. Jeśli, oczywiście nabierze zaufania. Gdyby nie jego pokręcone życie to byłby wspaniały pies. Jest bardzo dynamiczny i wesoły. Ale bez śladu ADHD. Jedyny problem to żeby zaufał ludziom. Z moją Tośką a la labrador to szaleją nieprawdopodobnie. Najlepsza zabawa to w przeciąganie smyczy. Czyli jeśli Ptyś ma na sobie smycz bo wybieramy się na spacer to podaje Tośce koniec smyczy i przeciągają się kto silniejszy. Już 2 smycze poszły w drzazgi. Ptyś jest przyzwyczajony już do kotów, krzywdy kotu na pewno nie wyrządzi. Najlepiej czułby się gdyby jeszcze mógł być z innym psem bo to dodawałoby mu śmiałości. Ponieważ u starszej Pani jadł tylko kaszę z olejem to teraz je w 90 % mięso. Musi się "odkuć". Tyle na razie nowin o Ptysiu."[/SIZE][/FONT]
-
[quote name='marysia55']Szybciutko zapisuje sobie ten watek na zaproszenie mari23, ale dopiero jutro pogłówkuje co mogę zrobic dla tego psiaka.[/QUOTE] Dziękuję, Marysiu kochana! ja też pogłówkuję jutro, bo o tej porze mój mózg nie chce myśleć, znaczy - myśli, ale o spaniu :evil_lol:(jestem tzw. "skowronek")
-
[quote name='Cajus JB']No nie wiem mari23 czy to moja okolica, ale chętnie pomogę.[/QUOTE] moja też nie, ale Dogolandia jest ogólnopolska ;) a z Torunia i tak chyba bliżej do Sulejówka niż ode mnie :loveu: DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚ !!!:loveu::loveu::loveu: w nagrodę masz u Ptysia pinezkę na n-k:cool3:
-
oczywiście, masz rację i ja to nie tyle wiem, co czuję.... chyba sprawię sobie jakąś mądrą książkę, dotąd nie było mi to potrzebne - wszystkie psy - choć każde po przejściach - jakoś nie sprawiały problemów i spokojnie, a wręcz radośnie przyjmują każdą kolejną przygarnianą bidę... oczywiście trochę czytałam wcześniej różnych "psich" podręczników, ale myślę, że przede mną wielkie, trudne i odpowiedzialne zadanie.... zawsze jestem przy niej spokojna, ale i stanowcza, staram się jej nie przestraszyć jakimś nagłym ruchem, zawsze łagodnie, ale zdecydowanie ją traktuję, no, czasem zbyt czule ;)
-
Szukałam już tu na dogo domu dla Klary, a potem dla Brysia - również na prośbę pani Hanny - ta miła pani mieszka w Sulejówku, jeśli dobrze pamiętam :)
-
Dostałam błaganie o pomoc - droga mailową - czyż można odmówić tak rozczulającej prośbie??? cytuję: (pogrubienie czcionki w tekście - moje - dla podkreślenia wzruszającej dla mnie prośby) [FONT=Arial][SIZE=2]potrzebuję pomocy w znalezieniu domu dla Ptysia. Jego zdjęcie jest na stronie Azylu Pod Psim Aniołem od dwóch miesięcy ale nikt nawet się nie zainteresował. Sprawa wygląda tak. 4 m-ce temu Fundacja Azylu prosiła mnie o zaopiekowanie się psem (wtedy miał 18 m-cy). Jego właścicielka zmarła. Była to starsza osoba, poważnie chora, nie opuszczająca domu. Pierwsze 6 miesięcy życia Ptyś spędził w rodzinie listonosza (listonosz miał sukę, która się oszczeniła). Kiedy nikt nie chciał go wziąć to listonosz postanowił go zabić. Ta starsza Pani była sąsiadką listonosza i pomimo, że nie miała warunków aby zajmować się psem wzięła Ptysia do siebie aby uchronić go przed śmiercią. U listonosza Ptyś musiał być regularnie bity bo panicznie boi się mężczyzn. Z kolei starsza Pani nie miała siły aby z nim wychodzić na spacery więc wychodził sporadycznie z młodym człowiekiem z sąsiedniego bloku. Raz na tydzień, czasami przerwy były dłuższe. Kiedy właścicielka Ptysia została zabrana do szpitala, Ptysia wziął ten młody człowiek i skontaktował się z Azylem i w ten sposób Ptyś znalazł się u mnie. Tydzień później właścicielka Ptysia zmarła w szpitalu. Tyle tytułem wstępu. Kiedy Ptyś znalazł się u mnie to byłam w szoku. Jeszcze z czymś takim nie miałam do czynienia. To był dziki pies. Równie dobrze mogłam wziąć wilka z lasu i go udomawiać. Wszystko dla Ptysia było nowe. Kiedy chciałam ścierką wycierać naczynia to Ptyś rzucał się ze zjeżonym grzbietem. To samo gdy chciałam zamiatać podłogę szczotką. To samo gdy wzięłam rower do ręki. Właściwie każdy przedmiot kojarzył mu się źle. Tak jakby wychował się w lesie na odludziu a nie w mieszkaniu, w centrum Warszawy. Jednocześnie Ptyś był bardzo dziecinny. Zachowywał się jak kilkumiesięczny szczeniak, słabo zsocjalizowany. Załatwiał się w mieszkaniu, no bo nie był nauczony czystości a nie był bo nie wychodził na spacery. Błędne koło. Rzucał się ze zjeżoną sierścią na wszystko co się rusza a głównie na mężczyzn. Nie przyjmował żadnego skarcenia (oczywiście nie mówię o biciu) tylko rzucał się z zębami. Kilka razy porządnie mnie pogryzł. Najgorsze, że nie kojarzył dlaczego jest karcony. Jednym słowem desperacja. Nie można nawet było wystawiać go na internecie bo każdego by wystraszył. Teraz po 4 miesiącach sytuacja jest następująca. Ptyś rozumie komendę siad, waruj, daj łapę (to zasługa behawiorysty, który był u mnie kilka razy). Kojarzy już co wolno a co nie (czyli np. nie zbieramy śmieci, nie zjadamy kotom, nie kładziemy się na łóżku opiekuna, itp). Oczywiście ciągle stara się to robić ale przyjmuje skarcenie jak każdy normalny pies. Jest znacznie spokojniejszy. Zapoznał się z różnymi bodźcami zewnętrznymi i już nie budzą w nim lęku. Uwielbia spacery i tak jest od początku. Jest to dla niego ważniejsze od jedzenia. Po powrocie ze spaceru praktycznie znowu już chce wyjść. Oczywiście w dzień biega swobodnie po ogrodzie ale spacer to spacer. Jest wesoły, pełen energii ale lęk przed dotykiem może mu pozostać na zawsze. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Pani Mario, niech Pani coś poradzi. Może umieści go Pani na [B]Dogolandii [/B]? Mój komputer pozwala mi praktycznie tylko na pisanie e-maili. Nie nadaje się do przeglądania ogłoszeń nie mówiąc o czatach i tym podobnych rzeczach. Jest za stary i nic już w nim nie można usprawnić. Azyl jest w trudnej sytuacji bo musi znaleźć nową siedzibę. Ja z kolei nie bardzo mam warunki na utrzymywanie zwierząt. Te co mam od początku to muszę im zapewnić dom ale nowym już nie dam rady pomagać. Dlatego chciałabym móc znaleźć amatora na Ptysia. Przesyłam jego zdjęcia. Będę wdzięczna za każdą sugestię w sprawie znalezienia Ptysiowi domu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Pozdrawiam serdecznie[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Hanna W[/SIZE][/FONT]. tel [FONT=Arial][SIZE=2]608 628 809[/SIZE][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/354/aabaf09d082aa189med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/354/a77db2a44a9eee47med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/358/9c0305c9223d2f62med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/335/82a66b67b9b95dbbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/194/3fb55a834272f697med.jpg[/IMG][/URL] a to - skopiowałam ze strony Psiego Anioła: Wzrost: średni Wiek: ok. 2 lata Wygląd: czarny podpalany, wilkowaty Ptyś kojarzy się z pysznym ciastkiem z puszystym nadzieniem. Ptyś to też bohater kultowej dobranocki sprzed lat. Ptyś może być również psem po przejściach, do którego od niedawna zaczął się uśmiechać los. Ptyś 2 miesiące temu został sierotą, zmarła jego pani, która pod koniec swojego życia poważnie chorowała i nie miała dość siły, aby zajmować się nim. Pies cierpiał, zdarzało się bowiem, że czasami nie wychodził na dwór. Od czasu do czasu litował się nad nim sąsiad i serwował spacery, na które psiak czekał z utęsknieniem. Teraz Ptysio znajduje się w domu tymczasowym, mieszka z dwiema koleżankami i 2 kotami. Jest pięknym, smukłym psem lekko powyżej kolana. Uwielbia zabawy, dłuuuuuuuuuuugie (a może i jeszcze dłuższe) spacery, zabawy ze zwierzętami, dotyk ciepłej ręki na grzbiecie i ludzką miłość. A czego nie lubi? Troszkę nie przepada za suchą karmą, ale od biedy też zje, szczególnie wieczorami. Ptyś jest młodym, ok.1,5 rocznym psiakiem, ładnie chodzi na smyczy, nie załatwia się w domu, nie niszczy. Potrzebuje osoby aktywnie spędzającej czas, żeby móc się wybiegać i wyhasać, człowieka, który będzie jego przewodnikiem. Konsekwentnego i stanowczego w prowadzeniu zwierzaka. Pies nie powinien trafić do domu z małymi dziećmi. Chcesz adoptować tego zwierzaka? Skontaktuj się z nami! tel. adopcyjny: 501 258 303 lub 502 385 252 e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
Tychy? Już nie!!! Dwa nierozłączne psie serca razem w nowym domu!!!
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mada:)']Będziemy w schronisku w sobotę, postaram się dowiedzieć, jak mają się psiaki.[/QUOTE] wielkie dzięki!!!!:loveu::loveu::loveu: czekam z niecierpliwością... i nadzieją.... bardzo się martwię o tych dwóch biedaków...:-(