-
Posts
20372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Marysiu, co powiedziała wetka? na co dostał te leki? A co z maluszkiem?[/QUOTE] Kiler dostał No-spę i Betamox, jeśli do jutra mu nie przejdzie - będą badania, na razie pierwszą, optymistyczną diagnozą była niestrawność - chyba jednak to coś poważniejszego jego bardzo trudno zbadać, bo wrzeszczy i jęczy na sam widok strzykawki i lekki dotyk weta a Mikuś dostał dzisiaj kroplówkę i zastrzyki, jest jakby troszeńkę lepiej... Kasia wróciła od tamtej babci i jest zachwycona nowym pieskiem czyli Różą, a Mikusia "pomagała" mi dzisiaj dźwigać w transporterku..... mam już pomoc ;) -
[quote name='fiorsteinbock']Marysiu, musialas nazwe pomylić ponieważ biotrakson jest lekiem nowej generacji - wlasnie kupilysmy z ogonkiem 3 fiolki i juz jedna dawke Filipek otrzymal. Wetka mowi, że jest to antybiotyk o szerokim spektrum dzialania, jesli nie pomoze to juz chyba nie wyjdzie z tego. Adusia, Filipek lezy i ciezko oddycha, zrobie mu jedzenie i dam pic. Bardzo chcial siku, moze dlatego popiskiwal :( Trzymajcie cioteczki kciuki :([/QUOTE] Jeszcze raz napiszę wetce, może i pomyliłam coś... Mikus jakby troszkę lepiej - i z oddechem, i neurologicznie - ataków już nie ma, a mały nawet drepta i próbuje się bawić [quote name='fiorsteinbock']<Marysiu, nadal trzymam kciuki za Twoich chlopców.[/QUOTE] Dziękuję !!! jak na razie, to Mikuś ma się lepiej, niż Kilerek - u tego poprawy żadnej :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
leki, które dostał Kilusiek nie tylko nie pomogły, ale chyba nawet jest coraz gorzej :( -
[quote name='fiorsteinbock']Tak Cioteczko, jest to ludzki lek - proszek, wetka wypisze mi recepte i podamy jesli tylko beda mieli w aptece. Zaraz wszystko ide zalatwiac. Musimy przy biotraksonie zmienic ten drugi antybiotyk. Aha i pytalam o interferon, nie ma u siebie w gabinecie. A i ważne! Dawkowanie jakie leku biotrakson? Pani wetka znalazla dawkowaie dla dzieci powyzej 50 kg.[/QUOTE] pytałam wetkę - mówi że lek wycofano inny lekarz podpowiada Salazopyrin - to może być skuteczne na kokcydia, sulfonamid a Mikuś leży słabiutki, dostał kroplówkę i zastrzyki niestety zastrzyki, które dostał dzisiaj Kilusiek nie pomogły - leży i widać, że bardzo cierpi.... coraz bardziej :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']ona taka cichutka i grzeczna, jak Charliś jest :) byłyśmy dzisiaj u wetki do kontroli pooperacyjnej i na zastrzyku - grzeczna bardzo była Różyczka ale był i Mikuś, braciszek Mimi [*] z Mikusiem jest źle :-( wetka mówi, że będziemy go leczyć do końca i walczyć do końca, ale ona nie widzi wielkich szans :-( Mikuś miał silny atak padaczki, ma coraz większy katar, zapalenie płuc, a po ataku bardzo słabiutki wetka kazała go trzymać w bardzo ciepłym miejscu, przy termoforze itp. więc postawiłam "farelkę" i Mikuś ma takie ciepełko, że aż gorąco - i jakby jest troszeńkę w lepszej formie, odzyskuje siły, bo miał dreszcze i jęczał.... apetyt raczej słaby, ale je troszkę dostał dzisiaj kroplówkę i zastrzyki inne maluszki z tego miotu też są chore,za wyjątkiem jednego[/QUOTE] Mikuś wciąż walczy, nie chce sie poddać, w tym znękanym maleńkim ciałku jest wielka wola życia - w nocy zrobił kupkę - czarną niestety, ale nie plynną już , rano zjadł trochę Intestinala junior i wypił posłodzoną przegotowaną wodę.... ale to jedyne dobre wiadomości o nim - nękają go kolejne ataki, na dodatek wydaje mi się, ża ataki są wtedy, kiedy on próbuje do mnie wstawać i cieszy się.... zostawiłam go więc w spokoju, zaglądam tylko przez uchylone drzwi, a on leży wycieńczony tymi atakami, ale najbardziej martwi mnie jego oddech - rzęzi mu w płuckach na 14.00 jesteśmuy umówieni do wetki, mały ma wenflon, ciężko wczoraj z tym było, ale udało się założyć na dodatek w nocy zachorował mój najukochańszy psiaczek - Kilerek - ten z padaczką, wygląda to bardzo źle, o 10.00 zawiozę go do Środy Śląskiej, bo nasza wetka dopiero od 14.00 jest on już od paru dni był taki "nieswój", ale myślałam, że to z powodu wystrzałów.... on drży tak, jak wtedy, kiedy bał się hałasu, ale to trwa od nocy i na dodatek próbował chodzić - co 2 kroczki staje i pręży się drżąc - chyba z bólu i tak patrzy, że serce pęka ! on jedyny u nas się urodził, bo przygarnięty był w brzuszku mamusi, od szczeniaczka miał ataki padaczki, ale nie na tyle często, żeby to stanowiło jakieś zagrożenie.... -
[quote name='giselle4']Mari, trzymajcie sie przykro mi wchodzic i czytac o walce maluszkow o zycie. Jestem z Wami[/QUOTE] Mikuś wciąż walczy, nie chce sie poddać, w tym znękanym ciałku jest wola życia - w nocy zrobił ,kupkę - czarną niestety, ale nie plynną już , rano zjadł trochę i wypił posłodzoną przegotowaną wodę.... ale to jedyne dobre wiadomości o nim - nękają go kolejne ataki, na dodatek wydaje mi się, ża ataki są wtedy, kiedy on próbuje do mnie wstawać i cieszy się.... zostawiłam go więc w spokoju, zaglądam tylko przez uchylone drzwi, a on leży wycieńczony tymi atakami, ale najbardziej martwi mnie jego oddech - rzęzi mu w płuckach :( na 14.00 jesteśmuy umówieni do wetki, mały wenflon, ciężko wczoraj z tym było, ale udało się założyć na dodatek w nocy zachorował mój najukochańszy psiaczek - Kilerek - ten z padaczką, wygląda to bardzo źle, o 10.00 zawiozę go do Środy Ślaskiej, bo nasza wetka dopiero od 14.00 jest
-
[quote name='fiorsteinbock']Marysiu, Filipek już opaltulony i z termoforkiem. Badzmy dobrej mysli.[/QUOTE] trzymajcie się ! Mikuś niestety właśnie miał dwa kolejne silne ataki jeden po drugim, cały czas jestem przy nim, bo ciężko oddycha.... odeszłam tylko na chwilkę, aby to napisać, a on mnie woła - piszczy a raczej jęczy :(
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
30 grudnia poszedł przelew - 200 złotych za kolejny miesiąc, tak więc dług wzrasta do 1.192,80 złotych -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
jeszcze minus - 321 zł zapłacone 30.12. do funi -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']O tak, ja też węszę Charlisiową łapkę w pojawieniu się Różyczki u Ciebie ;)[/QUOTE] ona taka cichutka i grzeczna, jak Charliś jest :) byłyśmy dzisiaj u wetki do kontroli pooperacyjnej i na zastrzyku - grzeczna bardzo była Różyczka ale był i Mikuś, braciszek Mimi [*] z Mikusiem jest źle :-( wetka mówi, że będziemy go leczyć do końca i walczyć do końca, ale ona nie widzi wielkich szans :-( Mikuś miał silny atak padaczki, ma coraz większy katar, zapalenie płuc, a po ataku bardzo słabiutki wetka kazała go trzymać w bardzo ciepłym miejscu, przy termoforze itp. więc postawiłam "farelkę" i Mikuś ma takie ciepełko, że aż gorąco - i jakby jest troszeńkę w lepszej formie, odzyskuje siły, bo miał dreszcze i jęczał.... apetyt raczej słaby, ale je troszkę dostał dzisiaj kroplówkę i zastrzyki inne maluszki z tego miotu też są chore,za wyjątkiem jednego -
[quote name='agnieszkal2']Z Liwiusią jest bardzo źle... Oli też niewiele lepiej... módlmy się,żeby wyszły z tego...[/QUOTE] [quote name='pucka69']co to za cholerstwo jest, co leczyć się nie daje!? może naprawdę to gronkowiec?[/QUOTE] z Mikusiem też źle :( wetka mówi, że będziemy go leczyć do końca i walczyć do końca, ale ona nie widzi wielkich szans :( Mikuś ma coraz większy katar, zapalenie płuc, po ataku bardzo słabiutki kazała go trzymać w bardzo ciepłym miejscu, przy termoforze itp. więc postawiłam "farelkę" i Mikuś ma takie ciepełko, że aż gorąco - i jakby jest troszeńkę w lepszej formie, odzyskuje siły po ataku.... apetyt raczej słaby, ale je szczeniaczki muszą mieć bardzo ciepło, gorąco nawet - tak powiedziała wetka - u Mikusia to pomaga, choćby tylko objawowo - on miał dreszcze i jęczał aż :( dostał dzisiaj kroplówkę, antybiotyk, vit.B i No-spę zapomniałam - Mimi oprócz powiększonej wątroby miała wszędzie pełno żółci....dlatego Mikuś dostał no-spę a co do gronkowca - wetka powiedziała, że ta ropna wydzielina z płuc takie podejrzenie jej nasunęła jeszcze zanim powiedziałam dzisiaj o przyczynie śmierci ich matki
-
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']a jak Diana na swieta???[/QUOTE] Diana na święta została u akadiany, uzgodniłyśmy, że w razie wielkich z nią problemów akadiana przywiezie mi Diankę, a zabierze moją wigilijną znajdę..... ale widać wszystko dało się zorganizować i Diana nie spędzała ze mną świąt mam na DT zabraną w przeddzień Wigilii znajdę ( w piątek miała sterylkę już)i szczeniaczka ( było ich dwoje, jedno nie żyje, drugie w ciężkim stanie) -
[quote name='kaja69']Krecio bardzo dzielnie zniósł wystrzały:) prawdziwy facet :)[/QUOTE] no proszę - chociaż jeden dzielny facet!!!!! Kreciku - jestem z ciebie bardzo dumna !!! u mnie nie bała się wystrzałów ani burz nie żyjąca od 9 lat Maja, no i Charliś też wcale się nie bał, teraz juz tylko Łatuś jest dzielny i szczekaniem wita każdy wystrzał - reszta.... panika totalna była :( ale dwa lata temu zaaplikowałam środki uspokajające od weta - było jeszcze gorzej, i tak się śpiące obudziły biegając półprzytomnie po ścianach prawie.... a potem spały jeszcze 1,5 doby, aż sprawdzałam, czy nic im się nie stało..... teraz już nie faszeruję ich tabletkami, ale "niweluję" hałas chociaż troszkę - włączając radio i telewizor jednocześnie
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
mari23 replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja69']U nas,pewnie tak jak wszędzie,kretyni juz strzelają:angryy: dzisiaj zdarzyłam wypuścic towarzystwo i walnęło z grubej rury:angryy: w momencie wszystkie byly z powrotem...większośc juz będzie bała się wychodzić ...[/QUOTE] [quote name='kaja69']A jaka teraz cisza w domu:) jakie mam grzeczne psy :)[/QUOTE] moje wszystkie też cichutkie, "grzeczne", tylko ta nowa-przedwigilijna czyli Róża spała spokojnie prawie dobę (w piątek miała sterylkę)i nagle ze strachu chciała wyskakiwać przez okno i znów - jak w Wigilię - doniczki i kwiatki wylądowały na podłodze.... pieseczki grzeczne, przerażone, więc nie wyjdą za nic..... a potrzeby przecież mają...... ale co tam - przywykam do sprzątania kałuż i nie tylko ;) powoli coraz mniej strzałów słychać, może zapasy im się skończą wreszcie... -
[quote name='BIANKA1']Ta druga suczka karmiła je przez pewien czas po śmierci ich matki . Takie mam info . Zatem maluchy dostały w spadku po mamie i mamce co tylko się dało .Dzieci mamki szczeniąt umarły na połączenie wszystkiego w jedno - według tego co pisała Safii , czyli parwo , kenel i nosówkę w kolejności występowania objawów jak napisałam .[/QUOTE] i każde z nich ma trochę inne objawy - Mimi płuca i wątroba, Filipek i Mikuś, Oli - katar, biegunka.... [quote name='agnieszkal2']Liwia ma objawy neurologiczne:( Pani z nią właśnie jedzie do weta razem z ulv...[/QUOTE] o, mój Boże..... :( mam nadzieję, że jednak wyjdzie z tego
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']witajcie w Nowym Roku :)[/QUOTE] ufff..... już po strzelaniu, choć pojedyncze strzały jeszcze się słyszy :( u mnie był dramat - wystrzałów wszystkie się boją ( oprócz Mistera Ślepka ;)), a śpiąca spokojnie przez cała dobę sunia po sterylce wieczorem znów dostała ataku strachu - znów okna i doniczki poszły w ruch... otworzyłam więc "jej" pokój i puściłam do reszty - słuchajcie, ona jest cudowna ! wprawdzie ze strachu drżała i biegała za mną, jak wszystkie, ale kota tylko powąchała, jak jej go przyniosłam ( bo on uciekł od nowego psa, to jemu chciałam pokazać, że nie ma się czego/kogo ;) bać) i wszystko jest dobrze - sunieczka spokojnie ze wszystkimi się dogaduje, zjadły razem..... brakło misek na gotowane, więc..... po raz pierwszy od ponad miesiąca nałożyłam też do Charlisiowej miseczki... nazwałam ją - zgodnie z sugestią dokarmiających ją ludzi z ulicy Różanej w naszej miejscowości - Róża baterie mi się skończyły, a ponieważ kolejna - trzecia już ładowarka i piąty komplet akumulatorków zawiódł - zdecydowałam, że wracam do "paluszków AA", jak kupię - zrobię Róży fotki [B]Bardzo Wam dziękuję za życzenia, za to, że jesteście ze mną na dobre i na złe chwile !!!! DZIĘKUJĘ !!!!! [/B] -
[quote name='ogonek2']dziękuję za link do wątku Ślepka :)[/QUOTE] cieszę się, że ktoś jeszcze będzie Ślepotka mojego odwiedzał.... wczoraj wieczorem wracając z podwórka mówiłam do niego " wracamy Misterku z tego spacerku" ;) mój syn miał wczoraj gości - wchodząc przez podwórko wszyscy zachwycali się Ślepciem - a raczej jego zachowaniem na spacerze właśnie (poszczekując śmiesznie biega w kółko, a średnica koła zależy od długości trzymanej smyczy) troszkę mnie niepokoi to bieganie w kółeczko..... malusi Krecik [*] tak biegał i myślałam, że to skutek ślepoty, a to niestety były tzw. ruchy maneżowe, ostatnia faza choroby.... ale Kreciuś był chory, słaby, a Ślepek potrafi mnie ze schodów ściągnąć prawie, kiedy wychodzimy na spacerek ( i po prostej wtedy pędzi!) opowiedziałam im o konkursie i zaszczytnym tytule Ślepka - niech i młodzi uczą się doceniać niecodzienną urodę niektórych psiaków ;) byłam mile zaskoczona ich sympatią dla Ślepka
-
[quote name='fiorsteinbock']Jesli to samo co synergal to powinno pomoc, bo wczesniej mial podawany synergal, tak jak pisalam i postawil go na nogi. Bylo tak, że tylko zakonczylismy podawanie i zaczal sie rozsypywac :( Wetka przy mnie czytala w ksiazce, że antybiotyk oslabia kokcydia ale ich nie zabija, wiec przez okres podawania antybiotyku i kupki byly ladne i one fajnie funkcjonowal. Teraz nie wiem co napisac, wciaz mam nadzieje, poniewaz pomimo zlego samopoczucia, oslabienia Filip skoczyl do kota jak ten zaczal szukac w jego misce. Zaczal podgryzac zabawki i nawet pogonil Karoline jak probowala mu ją zabrac. Poza tym dostał paracetamol dla dzieci w syropie. I zaraz kolejna dawka leku na kokcydie. Dziewczyny, czy nadal czekamy na wyniki z laboratorium. Jak dobrze zrozumiałam, Mimi w brzuszku nie miała wiele robali? To skąd taki brzucholek?[/QUOTE] robali wylazło z obojga mnóstwo, ale jak widać - nie wszystkie, a brzuszek miała, jak balonik, to widać na zdjęciach - Mikuś takiego nie ma i oczka nie takie cieknące, niestety za to ma katar i wetka wysłuchała coś w oddechu, no i ta krew w kale :( co do wyników z laboratorium, to wysłane w poniedziałek dotrą we wtorek, a wynik będzie pewnie pod koniec tygodnia znany, bo to przecież trzeba czasu, żeby wyhodowali coś z posiewu..... wetka mówiła, żeby jak najszybciej podać coś skutecznego na kokcydia
-
to już ponad miesiąc..... pusto tak, choć dom pełen psów przecież, to nie człapie już po nim Charliś kochany :( i kolejna śmierć w moim domu - wczoraj o 23.20 - malusieńka Mimi - szczeniaczka, jedna z dwojga rodzeństwa wzięta na DT.... jej braciszek też jest chory, ale silniejszy, oby przeżył...inne w innych DT też chore :( choć serce mam pełne smutku dzisiaj - życzę Wam w Nowym 2012 Roku 366 szczęśliwych, dobrych dni, pokoju w sercu, zdrowia na ciele i duszy, a radości w domu, w pracy i na wszystkich wątkach dogomanii!!!! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou:
-
[quote name='mari23'][url]http://www.dogomania.pl/threads/217152-Wybieramy-Miss-i-MIstera-Paskud-DOGO-2011!!!!/page4[/url] i jeszcze tu go zgłosiłam - cioteczki Ślepkowe - możecie oddać głos na Ślepka lub inną dogo-piekność, zajrzyjcie - można się pośmiać do łez i pomóc psiakom przy tym.... Ślepek prosi o głosy![/QUOTE] Ślepek dziękuje za głosy - zdobył ich 12 i otrzymał tytuł MISTER PUBLICZNOŚCI !!! życzę Wam w Nowym 2012 Roku 366 szczęśliwych, dobrych dni, pokoju w sercu, zdrowia na ciele i duszy, a radości w domu, w pracy i na wszystkich wątkach dogomanii!!!! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou:
-
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
choć serce mam pełne smutku dzisiaj - życzę Wam w Nowym 2012 Roku 366 szczęśliwych, dobrych dni, pokoju w sercu, zdrowia na ciele i duszy, a radości w domu, w pracy i na wszystkich wątkach dogomanii!!!! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou: -
życzę Wam w Nowym 2012 Roku 366 szczęśliwych, dobrych dni, pokoju w sercu, zdrowia na ciele i duszy, a radości w domu, w pracy i na wszystkich wątkach dogomanii!!!! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou:
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']dobrze więc od [B]440 zł -110 zł - 9 zł [/B]=[B]321 zł za grudzień .[/B][/QUOTE] wczoraj poszedł przelew ************************************ choć serce mam pełne smutku dzisiaj - życzę Wam w Nowym 2012 Roku 366 szczęśliwych, dobrych dni, pokoju w sercu, zdrowia na ciele i duszy, a radości w domu, w pracy i na wszystkich wątkach dogomanii!!!! WSZYSTKIEGO DOBREGO !!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou: