Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20380
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. dzisiaj i 11.45 Muniek będzie miał pobrana krew, kurier zabierze to do Warszawy chyba - będą badania tarczycowe Muniek to bardzo kontaktowy piesek, radosny i spragniony człowieka, żywe sreberko - aż nie do wiary, że ma tyle lat! byliśmy w sobotę u wetki, psiaczek jest troszkę za gruby, waży..... 6,7 kg:crazyeye: tego po nim nie widać ( ale czuć, jak się go na ręce bierze, jest taki "ubity", ciężki)
  2. Łatuś bierze Vetmedim i "ludzkie" leki: Furosemid, Enarenal, Theospirex - wszystko ma :) martwi mnie bardzo, bo on ostatnio bardziej kaszle i jakby słabszy jest...... ma zwiększoną dawkę Vetmedinu, troszeczkę może pomogło, ale jednak ma chwile, że jest słaby bardzo :(
  3. [quote name='kikou']Majeńka odeszła od nas wczoraj w nocy https://lh5.googleusercontent.com/-JspiZK35VH4/UIZrFK_-CUI/AAAAAAAAA6g/d4Oo-ojsang/s1000/_IGP7865.jpg Majeczko :( :( :( Kasiu, z całego serca dziękuję Ci za miłość i opiekę, jaką otoczyłaś Majeczkę w tym ostatnim etapie jej życia!!! żadne słowa nie wyrażą mojej dla Ciebie wdzięczności !!!!!! uratowana najpierw z dobrocińskiego, a potem z osolińskiego piekła Majeczka u Ciebie znalazła spokój, szczęście i miłość... Dziekuję Ci, kikou !!!!!
  4. [quote name='Poker']O choroba. Niewesoło. Jeżeli to epilepsja , to ataki ma rzadko albo to był pierwszy raz. Ale takie ataki nie muszą być padaczką, mogą być tylko objawem. Biedne DT, zawsze kupują psiego kota w worku.[/QUOTE] nie było mnie 2 dni i pierwsze, co zauważyłam, to zmieniony tytuł wątku.... mój Kilerek miał padaczkę, ale ataki miał dość rzadko, raz na miesiąc, czasem dwa, poza tym był radosnym, szczęśliwym psiakiem..... tylko jak to wytłumaczyć ludziom? u mnie piękny ON stracił kawałek ucha i już nikt o niego nie zapyta nawet.... a słowo "padaczka" wywołuje u ludzi lęk, boją się....rzeczywiście szanse na adopcję maleją bardzo.... a może to tylko jednorazowe..... poczekajmy na opinie weta ( w Lublinie jakaś fundacja robi gratis tomografię bezdomnym psiakom, niedawno miała TK przebywająca u Murki Liza z padaczką)
  5. [quote name='Figunia']I sama słodycz. Naprawdę.[/QUOTE] i tak bardzo, bardzo " w moim typie" ta słodycz.....
  6. [quote name='pucka69']ja też jestem ciekawa[/QUOTE] i ja często o nim myślę - pewnie cieszy się życiem i swoją rodziną, a w nim żyje troszeńkę i cząstka naszych, tych z rodzeństwa, które odeszły....
  7. [quote name='amacariel']Podnoszę maluszka! PS. proszę nie przepraszać w wiadomościach wysyłanych do mnie, bo aż mi głupio :oops: po to jest dogo, by pomagać!!!![/QUOTE] jestem i ja na zaproszenie.... i też zgadzam się z tym - po to tu jestem, by pomagać, więc proszę nie przepraszać.... to ja przepraszam, że niewiele mogę pomóc :( nie za bardzo znalazłam czas, by cały wątek czytać, być może macie już okulistę - przyszło mi coś do głowy.... we Wrocławiu jest nowa przychodnia weterynaryjna - prowadzą ją dwie okulistki - wspaniałe młode dziewczyny, jedna z nich była na praktyce u doktora Garncarza bezdomniaki traktują ulgowo - wiem, bo miał tam zabieg "mój" niewidomy Dropsik dr Natalia Nestorowicz jest specjalistką okulistyki psów właśnie - wspaniała i wrażliwa osoba z Poznania do Wrocławia nie aż tak daleko, można spróbować mam kontakt i "znajomości" ;) a oto link do ich strony: [url]http://eyevet.pl/[/url]
  8. [quote name='malagos']U nas cały dzień słoneczny, cudny, taki do pracy w ogrodzie, a dla psów do opalania się na trawie :) Żeby jutro choć tak w połowie było.........[/QUOTE] za to u nas mokro i zimno :( :( niektóre staruszki na schodach robią "w tył zwrot" i wracają sikać do domu....
  9. [quote name='Poker']Nie wolno się załamywać, bo kto by w tym rejonie świata pomagał bidom? no kto ?[/QUOTE] toteż ja tylko dlatego jeszcze jakoś sobie radzę.... bo tu wokół to takie dobrze i wrażliwe dusze, że nawet słuchać o psich biedach nie mogą, a cóż dopiero pomóc - przecież by płakały, takie są dobre i wrażliwe ech :( ja to zwyrodnialec jakiś chyba jestem niewrażliwy...... wniosek taki wyciągam...
  10. [quote name='Aimez_moi']Czesc Grube.....:) co porabiasz?[/QUOTE] co porabiam? podaję wplaty..... ;) Arguś i Marcel kaskę dostali: 30,- piove (29.04.)
  11. [quote name='Kamila Proc']a dzisiaj u nas leje[/QUOTE] a dzisiaj u nas mokro i zimno..... pada i pada od rana :( Arguś i Marcel kaskę dostali: 30,- piove (29.04.)
  12. [quote name='Jo37']Podobny do Misi .Teraz to nawet długi weekend może być powodem do wyrzucenia zwierzaka.[/QUOTE] śliczny psiaczek - do mojej Miłeczki też troszkę podobny, tylko ona ciemniejsza... młody, mały i ładny - czyli adopcyjny.....oby domek szybko znalazł !
  13. [quote name='Drzagodha']Takie o ;) http://biowet.pl/wiadomosc,biohepanex-fosfolipidy-ornityna,26 no proszę, a mnie dotąt weci zawsze wypisywali recepty na "ludzkie" leki wątrobowe dla psiaków ( Pusya i Tiarka zwłaszcza chorują, jedna to staruszka, druga - po "kuracji" w Osolinie :( :( :(
  14. [quote name='PACZEK']Poker wielkie dzięki w imieniu Moruska:loveu: Mattilu wielkie dzięki w imieniu Moruska:loveu: Mam nadzieję że psinka się jakoś "ogarnęła". Pani dzwoni codziennie i płacze bo Morus był jedyną istotą wiernie i całkowicie jej oddaną. Dziś obudziła się tuląc poduszkę bo myślała że to Morusek:placz:. Ech.... .[/QUOTE] u mnie odwrotnie - piesek płacze i chce do domu, a dom wyrok śmierci na staruszka wydał.... ileż nieszczęścia i cierpienia, żal tej pani i żal Moruska - gdyby ich losy inaczej się potoczyły - byliby oboje szczęśliwi.....
  15. tak uzgodniłyśmy z koleżanką - ona się delikatnie zorientuje jak to było z wyrokiem śmierci na Muńka ( synowa wie, że on żyje) wielkie dzięki!!!! dzisiaj u wetów szok - tyle ludzi - mają wolne, więc szczepią, odpchlają itp. poczekamy więc z maluszkiem, tym bardziej, że on zestresowany biedak - nie chce jeść, wciąż poszczekuje i szuka wyjścia.... chce do domu.... on przecież nie wie, że "dom" wydał na niego wyrok śmierci :( :( :( niestety mam wciąż problem z Piratem i "na wolności" po domu może biegać tylko jeden z nich - albo maleńki, albo wielki
  16. [quote name='Marinka']Marysiu z bazarku (już w poniedziałek) mamy do Twojej dyspozycji tym razem 130,00zł. :)[/QUOTE] dziękuję - może dla tej malizny się przyda ? on nie chce jeść, tęskni, poszczekuje, chce iść ( chyba do domu) za pomoc i za słowa otuchy bardzo, bardzo Wam dziękuję - co ja bym bez Was zrobiła...... załamałabym się zupełnie
  17. [quote name='Maciek777']A Bruno ma nowego współlokatora:) Nie ma problemu z dogadywaniem się. Dooobry Bruno:)[/QUOTE] pewnie, że dobry, kochany i.... też serdelek ;) ;) a Serdelek - słodziutka malizna taka..... nic, tylko ich obu przytulać :)
  18. [quote name='Nikaragua']ładna ale zołzowata na wątku Maksia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238759[/URL] opisałam jej dzisiejsze zachowanie[/QUOTE] byłam u Maksia..... bardzo mi kogoś przypomina.....
  19. zajrzałam z wątku Niki.... jaki od cudny! i jak bardzo mi kogoś przypomina....
  20. u staruszków wątroba zawsze wsparcia wymaga ;) takiego leku nie znam, nie zetknęłam się z tym, choć różne już miałam, przy takiej gromadzie to prawie apteka w domu ;) Tiara na nerki bierze Ipakitine, efekty są naprawdę dobre tylko te dziury - rany :(
  21. [quote name='Nutusia']U nas w lecznicy był ostatnio taki łysy piesio z nowotworem jądra. Niestety nie wiem w jaki sposób to zdiagnozowali - czy z krwi czy po USG.[/QUOTE] ojej :( ależ się zmartwiłam..... jutro pójdziemy do wetki, albo do średzkiej lecznicy pojedziemy...
  22. bardzo, bardzo się ciesze, że jesteś !!!!:) parę "moich" piesów ma jeszcze wątki - wpraszaj się więc - jak najbardziej !!!!! :)
  23. [quote name='ranias']o, ja też ciekawam...:roll:[/QUOTE] jest nas więcej ! ;) są wpłaty dla Kseni: 30,- Jakub Ł. z Łodzi (29.04.) 5,- Madziak 25 (29.04.)
  24. [quote name='Nutusia']O matko, jaki okruszek... Stawiam, że te wyłysienia to nowotwór jądra może być, niestety. Przy tarczycy mały byłby raczej ospały niż nadpobudliwy. A tej "pani" niech życie odpowiednio odpłaci!!![/QUOTE] ospały to on nie jest ani troszkę, odpoczął i znów chce do domu wracać.... mam niestety problem w postaci Pirata - jak mały w domu, to Pirat musi być zamykany w osobnym pokoju - właśnie wróciłam znad Odry, był tam cudny husky, też na spacerku - na szczęście spokojnie zignorował cały ten Piratowy jazgot i "atak" na jego widok ale głównie to mój dzień dziś się wokół tej malizny kręcił... jutro może zabrać go do wetów na badania krwi? nie wiem, od czego zacząć, właściwie to nie widać po nim żadnej choroby, jedynie te wyłysienia mocne... może USG mu zrobić?
×
×
  • Create New...