-
Posts
20380 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
on tak samopas biegał od kiedy w domu pojawiła sie synowa i dziecko, a pchły mógł łatwo złapać, "sezon" się zaczął.... i kleszcza miał na uchu... może kiedy pani szła do pracy, to synowa wyrzucała go na zewnątrz, więc biegał sobie czekając na powrót ukochanej pani....aż w końcu synowa postanowiła pozbyć się "problemu"... czekam na efekty wizyty koleżanki u nich w domu - zapyta o jego książeczkę, a może i o coś więcej..... to będzie zależało od sytuacji a Muniek dopiero zasnął - chyba zmęczyło go to poszczekiwanie, no i może KalmAid trochę pomógł - śpi jak dzieciątko on na pierwszy rzut oka wygląda jak szczeniaczek
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Drzagodha']Ależ dziękuję za miłe przyjęcie, mimo wproszenia bez zaproszenia :evil_lol:[/QUOTE] ;) ;) żeby nie było, że bez zaproszenia, to zapraszam Cię na wątek mojej Pszczynianki, pewnie szczególnie ją chciałaś zobaczyć ( lub początek tego wątku ) ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/185530-Tiara-problemy-zdrowotne-nerki-jelita-w-kiepskim-stanie-Mo%C5%BCe-jeste%C5%9B-w-stanie-pom%C3%B3c[/url] [quote name='Havanka']Faktycznie biedna kruszynka. Dziewczyna miała odwagę odebrać psu życie a nie miała odwagi powiedzieć prawdy, że to jej pies? Szkoda psinki, bo na pewno strasznie tęskni za tą swoją, pożal się Boże panią. Może z czasem zrozumie, że tam już nie wróci...[/QUOTE] dopiero zasnął od rana - zmęczenie i zapewne KalmAid działa.... biedne maleństwo [quote name='PACZEK']Tak były "dom" Mrunia jest blisko:-( To tak jak z Moruskiem cały czas u nas miał tylko jeden kierunek i tylko w tamtą stronę patrzył i ciągnął.Ech... słów brak.[/QUOTE] do domu ma 8 km, tam osiedle jest jego domem - wszyscy go znają i bardzo lubią ( no, z wyjątkiem tych, co ani psów, ani nikogo nie lubią ;)) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Drzagodha']Się wproszę bezczelnie w butach ;)[/QUOTE] woooooooow ! Witam Cię serdecznie !!!!!!! bardzo się cieszę, że jesteś tu! :) -
Hektor i Hera w domach stałych!!ale trzeba długi spłacić. Help
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Wpłaciłam 214zł na konto Lilu-przelew zrobiłam minutkę temu (bazarek) Jak dojdą pieniązki proszę o potwierdzenie. Lilu czy doszło 30zł ?[/QUOTE] Monia chyba skok na jakiś bank zrobiła ;) -
Borysek już w DS:):) Pozostał dług w hoteliku u ZUZIM:(
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuziaM']Monika, bardzo prosze o wplate za hotel Boryska za kwiecien. Boryniu ma juz w kojcu wiosne. Zimowa slome wyrzucilismy z budki, a dostal wykladzinke. Wariatuncio, nadal szaleje na spacerach. Ciagnie na smyczce, ale jest naprawde kochanym, poslusznym psiakiem.[/QUOTE] zielono już - może jakieś foteczki ładne do ogłoszeń? trzeba mu chyba domku szukać, z funduszami u Moniki pewnie Krucho, sporo psiaków ma pod opieką :( -
w nocy spał spokojnie, ale od rana koniecznie chce się wydostać..... wciąż szczeka :( to naprawdę koszmar - i nie chodzi o głośność, bo głosu nie ma, jak mój Misiek, ale żal mi go tak, że nic nie robię, tylko go przytulam... jest naprawdę wyjątkowo żwawy i skoczny, aż nie do wiary, że ma 17 lat - żadnego kaszlu, nie kuleje - nic, oprócz tego wyłysienia ( i zbyt gruby tułów troszkę) koleżanka ma tam pójść pod pretekstem zapytania o jego książeczkę zdrowia, to się zorientuje w sytuacji domowej.... może ta pani za nim tęskni i nie wie, co się z nim stało..... on od dłuższego czasu latał luzem ciągle po osiedlu, ale nigdy nie wyszedł poza teren tego osiedla, z jednej strony jest las, z drugiej - wieś, ale on tylko przy blokach biegał, nigdy dalej nie poszedł ale nawet gdyby tak była i ta synowa pod nieobecność teściowej wywiozła psa do uśpienia - to jesli teściowa go zabierze - co stanie się z psem, kiedy ona pójdzie do pracy ? synowa przecież wyrok wydała.....
-
[quote name='asiuniab']poprosimy następną porcję zdjęć, bo apetyt, bardzo został rozbudzony;[/QUOTE] [SIZE=4][B]apetyt wciąż rośnie "w miarę jedzenia"[/B][/SIZE] ;) ;) cudne te fotki - łzy w oczach stają - gdzie jest człowiek dla Tulika ???? nie doczytałam wcześniej, że Tuliś to Pszczyniak - u mnie Tiarka zapomniana też z Pszczyny jest ( i od "doktora G." następnie uratowana)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']dokładnie to samo powiedziałam! założyłam mu wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242872-Muniek-piesek-wielkości-kota-skazany-na-eutanazję-bo-stary?p=20793514#post20793514[/URL][/QUOTE] okazuje się, że to jednak nie teściowa, a dziewczyna chce się psa pozbyć.... problem z Muniem mam straszny - ciągle chce gdzieś uciekać - do domu wracać.... dla tych, którzy nie byli na wątku staruszka: Muniek ma tylko 1 jąderko, może więc mieć problemy hormonalne - mój Kilerek był wnętrem ( przy kastracji jedno z zewnątrz, drugie z wewnątrz mu usunęli)) jutro się jeszcze z wetką skonsultuję, bo może to jednak nie tarczyca niestety dałam mu właśnie KalmAid.... on ciągle szczeka, próbuje iść.... chce wracać tam, gdzie przeżył całe swoje 17 lat życia [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/2026/bc034c9d2541e122med.jpg[/IMG][/URL] z pieskami już się poznał i wszystko ok, Puszek tylko warczał na niego, bardzo przyjaźnie powitał go też Hektor, jedynie Pirat został zamknięty w osobnym pokoju - ten pies do adopcji tylko jako jedynak niestety :-( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/2026/3167395f454d1dff.jpg[/IMG][/URL] a Muniek na spacerze próbuje wyjść za płot, w domu - wskakuje na okno.....w tej chwili wskoczył na daszek domku mojej Kasi - wciąż szuka wyjścia górą lub dołem..... z szelek wyłazi w sekundę... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/2028/97fc376499ace9f3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1939/ec98d009dea1e287med.jpg[/IMG][/URL] serce pęka na taki widok :-( -
[quote name='Poker']Wspomogę dziadeczka.Na jakie konto wpłacić? konto jest w pierwszym poście - SHA oczywiście, na prywatne nie chcę co do jąderek - od razu tak pomyślałam - mój Kilerek był wnętrem ( przy kastracji jedno z zewnątrz, drugie z wewnątrz mu usunęli)) jutro się jeszcze z wetką skonsultuję, bo może to rzeczywiście nie tarczyca a co do Muńka - problem z nim straszny, dałam mu właśnie KalmAid.... on ciągle szczeka, próbuje iść.... chce wracać tam, gdzie przeżył całe swoje 17 lat życia z pieskami już się poznał i wszystko ok, Puszek tylko warczał na niego, bardzo przyjaźnie powitał go też Hektor, jedynie Pirat został zamknięty w osobnym pokoju - ten pies do adopcji tylko jako jedynak niestety :( a Muniek na spacerze próbuje wyjść za płot, w domu - wskakuje na okno.....w tej chwili wskoczył na daszek domku mojej Kasi - wciąż szuka wyjścia górą lub dołem..... z szelek wyłazi w sekundę... serce pęka na taki widok :(
-
Ponad rok na ulicy!!! Już w swoim domu, przy kochajacych ludziach
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='mdk8']mówiłam , że 13-tka nie zawsze jest pechowa...:evil_lol:[/QUOTE] ja trzynastkę uważam za szczęśliwą, marzyłby mi się dla tego Munia - starunia taki cudowny domek, jaki Alexowi się trafił ;) -
ależ on nie jest bezimienny - od 17 lat ma na imię Muniek - zna go całe tamtejsze osiedle... od kiedy w domu pojawiła się synowa i dziecko, to on więcej po osiedlu biegał, niż w domu siedział... no i sierść też już dość dawno stracił... wprawdzie ma tylko 1 jądro, ale w konkury do suni koleżanki przybiegał ( suńcia jeszcze przed sterylką), ostatnio ciagle biegał po osiedlu lub leżał przed blokiem, w którym mieszkał - w domu być może nocował tylko, ale i to nie jest pewne pani Muńka została sama - kilka lat temu zmarł nagle jej mąż - teraz pewnie siedzi "pod pantoflem" synowej ze względu na syna i małą wnuczkę....bo dziewczyna, która maleńkiego pieska z uśmiechem na twarzy każe uspić bez cienia żalu to na pewno i teściowej nieźle umilić życie potrafi jeśli tylko będzie jutro ładna pogoda - na pewno wyjdzie z wnuczką na osiedlowy plac zabaw i tam będzie z nią mogła spokojnie porozmawiać koleżanka....delikatnie wypyta, o co tak naprawdę chodzi i kto tak zdecydował... bo rozmowa z wetką tak mniej więcej przebiegała: - do eutanazji, bo stary. - ależ to nie jest powód do eutanazji - pani Ola na to - ale on prawie nie ma sierści! - to też nie jest powód do uśpienia - znów pani Ola - ale on zabiera dziecku słodycze z rąk i może ja przy tym ugryźć - desperacko na to synowa - czym? przecież on prawie nie ma zębów! - odpowiedź Oli - ale teściowa kazała go uśpić i nie mogę z nim do domu wrócić - kolejny argument - tym razem skuteczny, choć nie z takim skutkiem, na jaki liczyła... zastanawia nas jeszcze jedno - dlaczego przyjechała 8km do Malczyc mając tylko 2 km do Środy Śląskiej.... a może tam była i też odmówili ( tylko nie "adoptowali" Muńka) i coś jeszcze - smycz i obroża ( dostał już szeleczki) to wyposażenie gabinetu - pies nie miał NIC oprócz pcheł
-
dziękuję !!!!! on jest maleńki, ale tułów ma troszkę grubawy - prawdopodobnie z powodu niedoczynności tarczycy wetka podała mi dane właścicielki psa - wiem kto to jest, ( to wdowa po 50-tce, była kiedyś woźną u nas w szkole, dojeżdżała do pracy, nawet parę razy ją podwoziłam) trudno mi było uwierzyć w takę jej decyzję... ponieważ moja koleżanka z pracy jest sąsiadką "teściowej", zrobiłam niewielki wywiad.... no i okazuje się, że sytuacja jest wręcz przeciwna - to ukochany piesek tej kobiety, a synowej bardzo przeszkadzał pod pretekstem dziecka w domu ( przywiozła go do wetki w rękawiczkach) nie wiemy tylko, czy teściowa w tym czasie była w pracy, czy też pod presją syna i synowej wyraziła na to zgodę... koleżanka postara się spotkać jutro panią Muńka i delikatnie zapyta.... piesek pomimo nadwagi chyba nie waży więcej, niż 4-5 kg.... nie pomyślałam, żeby go zważyć - na razie został odpchlony, to był priorytet oczywiście jest już u mnie, ale bardzo jest niespokojny - biega, szczeka - na razie zrobiliśmy mu kojec ( od wetki) w ogrodzie, bo z tą ilością pcheł nie sposób wziąć go do tak zapsionego domu apetyt ma, jest bardzo kontaktowy i żywotny, te wyłysienia, czyli tarczyca - to chyba jedyna jego dolegliwość ( ząbki, wzrok i słuch adekwatne do wieku, 17 lat)
-
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
mari23 replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='jola_li']Morusek dostał od Kundelkowej Skarbonki 70 zł za transport (na konto Pana, który zawiózł Moruska) i 30 zł na kastrację (na konto podane w 1 poscie) :)! Piękne dziękujemy!!! Jak wpłaty dojdą poprosiłabym Mari, żeby w pierwszym poście wstawiła ten banerek :): [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-y77aAsrCrFE/UOId2RW4rdI/AAAAAAAAI4w/cfjRH5iUA7Y/s800/Image1.jpg[/IMG] Później wstawię na wątek kilka kanapowych zdjęć Moruska:).[/QUOTE] własnie miałam na PW o ten banerek pytać :) Jolu - zajrzysz na wątek, który w poprzednim poście wrzuciłam? może doradzisz coś mądrego, bo ja nie mam pomysłu..... -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
mari23 replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='PACZEK']U nas "cienko" jak zwykle ale tę skromną "dyszkę" DS na początek dla Moruska zadeklaruję. Jeśli ktoś zajmie się bazarkiem to podeślę towar i mogę bazarek "podrzucać". Dziś Moruska ma obejrzeć wet. czekam na informację o stanie zdrowia i decyzję ewentualnej kastracji. Mam nadzieję że środki na kastrację uda się zdobyć. Chciałbym by Morusek jak najszybciej znalazł DT a najlepiej DS zanim zapomni co to wylegiwanie się na kanapie i pieszczoty.[/QUOTE] a ja zapraszam na nowy watek...... słów brak, zobaczcie sami: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242872-Muniek-piesek-wielko%C5%9Bci-kota-skazany-na-eutanazj%C4%99-bo-stary?p=20793514#post20793514[/url] -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Żeby ta dziewczyna kiedyś tak teściową potraktowała.:angryy:[/QUOTE] dokładnie to samo powiedziałam! założyłam mu wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242872-Muniek-piesek-wielko%C5%9Bci-kota-skazany-na-eutanazj%C4%99-bo-stary?p=20793514#post20793514[/url] -
24.10.2017 - Munio - Mulfonik odszedł, stareńkie serduszko po prostu się zatrzymało..... Z całego serca dziękuję Kikou za 4,5 roku szczęśliwego życia łysiutkiego starowinki. Nawet nie potrafię znaleźć słów, by wyrazić wdzięczność za jego szczęście. żegnaj, Mulfoniczku maleńki :( :( :( **************************************************** nie wiem, jak zacząć ten watek..... bo chce mi się płakać, krzyczeć, nawet przeklinać...... a to i tak nic nie da.... zadzwoniła dzisiaj nasza wet, żebym szybko przyjechała.... wchodzę do gabinetu, widzę młodą dziewczynę i szczeniaczka.... to jednak nie był szczeniaczek - to 17-letni staruszek, którego teściowa kazała dziewczynie zawieźć do uśpienia... i zaświadczenie wziąć, żeby podatku za psa już nie płacić....i z psem nie wracać w żadnym wypadku, bo ona ani go leczyć nie będzie, ani podatku za niego płacić... staruszek radosny, żywiołowy.... tylko prawie bez zębów i prawie bez sierści ( tarczyca?), za to z ogromną ilością pcheł :angryy:( już odpchlony) nawet zdjęcie trudno mu zrobić, tak ruchliwy piesek - wielkości kota ( od mojego Węgielka to nawet mniejszy) maluszek na razie został w klatce u wetki w gabinecie, na noc tam zostać nie może ( sąsiad z góry nerwowy ) a ja biję się z myślami..... i chyba z mężem jeszcze bić się muszę.... :-( :-( :-( co tu robić ???? pomyślałam o jakimś płatnym DT dla staruszka ( za karmę i leczenie).... ale do tego potrzebne byłyby deklaracje.... no i taki DT jak znaleźć... on maleńki, najchętniej wzięłabym go do siebie, ale mąż kategorycznie powiedział, że psów nam już wystarczy.... wiem, że ma rację.... ale ten maleńki tego przecież nie wie :( __________________________________ edytuję, bo po "zasięgnięciu języka" okazało się, że to nie teściowa, a synowa chciała się pieska pozbyć... piesek jest już u mnie, ale z racji ilości podopiecznych pilnie szuka DT - DS...Pirat atakuje psy inne, niż te, które u mnie zastał w dniu przybycia, w domu więc maleńtasek nie będzie bezpieczny.... nie wiem, co z nim zrobić - jak i gdzie go bezpiecznie ulokować koleżanka dostała zadanie, by sprawdzić, czy owa "teściowa" wie, co się z pieskiem stało.... być może pod presją syna i synowej jednak wyraziła zgodę na to, co się stało.... jutro dzień wolny, ale pojutrze na pewno zrobimy mu badania, przede wszystkim tarczycowe... gdyby ktoś chciał ( i mógł) wesprzeć staruszka - podaję konto: Stowarzyszenie Help Animals ul.Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce BS Środa Śląska 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 z dopiskiem: Muniek __________________________________________ aktualizacja - 8 maja 2013 Muniś już w raju psim - przed chwilą wróciłam od kikou, Muniek tam został - to BDT, koszty leczenia, badań itp. tylko pokryjemy, jeśli zajdzie taka potrzeba wczoraj (7.05.2013) została pobrana i wysłana krew na badania tarczycowe
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
chce mi się płakać, krzyczeć, nawet przeklinać...... a to i tak nic nie da.... zadzwoniła dzisiaj nasza wet, żebym szybko przyjechała.... wchodzę do gabinetu i widzę młodą dziewczynę i szczeniaczka.... to jednak nie był szczeniaczek - to 17-letni staruszek, którego teściowa kazała dziewczynie zawieźć do uśpienia....a, i zaświadczenie wziąć, żeby podatku za psa już nie płacić....i z psem nie wracać w żadnym wypadku, bo ona ani go leczyć nie będzie, ani podatku za niego płacić... staruszek radosny, żywiołowy.... tylko prawie bez zębów i prawie bez sierści ( tarczyca?), za to z ogromna ilością pcheł ( już odpchlony) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1806/cbbfd9d20d024bc8med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/2048/9f8eeed9f00666dbmed.jpg[/IMG][/URL] nawet zdjęcie trudno mu zrobić, tak ruchliwy piesek - wielkości kota ( od mojego Węgielka to nawet mniejszy) maluszek na razie został w klatce u wetki w gabinecie, na noc tam zostać nie może ( sąsiad z góry nerwowy ) a ja biję się z myślami..... i chyba z mężem jeszcze bić się muszę.... :( :( :( co tu robić ???? -
Ponad rok na ulicy!!! Już w swoim domu, przy kochajacych ludziach
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='mdk8']można chyba powiedzieć,że to dobre wiadomości.:lol: Teraz ciekawe jak będzie wyglądało zapoznanie z Panią?[/QUOTE] z synem było ok, Alex go obszczekał, ale chłopak się tym nie zraził, podszedł, pogłaskał i już byli przyjaciółmi synowa nie była tak odważna ;) ale Alex nie jest agresywny, szczeka tylko, nie atakuje, więc to kwestia czasu i kolejnych odwiedzin Alex robi to, co ze mną - wciąż domaga się tulenia, głaskania, a pogłaskany tak mocno się przytula całym wielkim swym ciałem, że omal człowieka nie przewróci :) on jest bardzo, bardzo spragniony miłości człowieka - już jutro przyjeżdża pani - i ona na pewno pomoże panu w okazaniu Alexowi miłości :) tak się cieszę tym domem dla Alexa..... to nie przypadek, tyle rożnych wydarzeń ze sobą nie związanych - a zakończenie takie właśnie.... no bo tak to było: -styczeń 2013:zabranie Pirata z ulicy i spotkanie z wielkopsem - zapadł mi w serce bardzo! -marzec/kwiecień 2013: Feliksowi umarł pies, potem siostra Feliksa pojechała do ośrodka rehabilitacyjnego - tam ją brat odwiedził... powiedział siostrze, że psa już nie ma...no i zadzwonili do mnie, czy psa do adopcji nie mam... Halina dzwoniła pytając o swojego ulubieńca - Łatka, nie wiedziała o tym, że kolejna bieda przybyła... gdyby nie te "przypadki", Alex wciąż leżałby na poboczu wiejskiej ulicy czekając na "pana"....czy to naprawdę tylko przypadki? jestem pewna, że nie !!!! ______________________________________ Aleks był u mnie nr 13..... po wielkopsie chyba pora na mikrusa - gotuje sią w człowieku i łzy same kapią..... nie wiem, jak mam to z mężem "załatwić" [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242872-Muniek-piesek-wielkości-kota-skazany-na-eutanazję-bo-stary?p=20793514#post20793514[/url] -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
mari23 replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Maryniu, zmień tytuł, bo transport już niepotrzebny, za to cała reszta - a i owszem ;)[/QUOTE] zmieniony i zaktualizowany pierwszy post -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
mari23 replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Dla mnie to najstraszniejsze watki gdzie wlaściciele musza oddać swoje psy lub gdy umierają ...i psiaki staja się problemem ... Nie wiem bo nie doczytalam ...to gdzie on jedzie ? Czy jego Pani go kiedyś odbierze?[/QUOTE] Morusek jedzie do "Ostatniej Szansy" czy jego pani go odbierze? to będzie zależało od tego, jak się jej losy ułożą.... jeśli dostanie pracę w Niemczech, to wątpię, aby mogła go odebrać, zwłaszcza, że jest bezdomna i samotna... przygarnęła Moruska z dobrego serca, ale kobieta, która wynajęła jej pokój już dobrego serca nie miała :( -
Ponad rok na ulicy!!! Już w swoim domu, przy kochajacych ludziach
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='mdk8']jak będziesz miała wiadomości jak zniósł ten samotny czas to daj znać. Kiedy wraca Pani?[/QUOTE] samotność Alex zniósł dobrze, poczekał na pana :) właśnie obaj razem siedzą sobie na podwórku, Alex mocno obszczekuje już obcych, najwyraźniej podwórko uznał za swoje za dwa dni wraca pani.......