Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. [quote name='wykrywka']Mnie najbardziej utkwiła w pamięci ta fotka, to spojrzenie: http://imageshack.us/a/img402/8773/franio2.jpg może dlatego, że czasami tak patrzy mój pies jak sie gorzej czuje, gdy mu coś dolega. Ilekroć Maks, pies wielkością i wyglądem zbliżony do Frania, tylko inaczej umaszczony, tak spojrzy ... zaraz przypomina mi się Franio :-( [quote name='Figunia']nie ma dnia bym Go nie wspominała, nie żałowała i :-(... na mnie Franio patrzy codziennie - oczami Biedusia to są moje chyba dwie najwieksze "biedy" w domu - chory na serce Łatuś i stareńki Bieduś
  2. [quote name='margoth137']zaglądam, widzę, że kiepsko:([/QUOTE] w przypadku nieadopcyjnych staruszków w hotelikach opłaty za hotel to zazwyczaj kilka lat.... Ksenia jest młodym psem..... pojechała do tego właśnie hoteliku z nadzieja na szybkie znalezienie domu wśród miłośników tej rasy..... jak widać - na to liczyć nie można :( :( i co dalej będzie? :( to młody pies? dla niej dożywotni hotel to lat kilkanaście...... a deklaracji niewiele :( :( sytuacja finansowa stowarzyszenia jest tragiczna - dotąd zawsze jakiś grosz udawało sie dolożyć do psiaków, którym brakowało - teraz nie ma z czego :( a ja sama nie mam już możliwości "pożyczenia" pieniędzy dla Kseni - mam na utrzymaniu 14 psów w większości starych, jeśli młodsze, to chore i jeszcze niestety bezrobotnego męża.... deklaracji stałych na dogo też dużo i to od 2009 roku..... nie wycofałam się z nich pomimo takiej zmiany sytuacji życiowej, ale nowych ( w tym dla Kseni, choć bardzo bym chciała) podjąć się nie mogę :( mam wrażenie, że Ksenia stała się "niczyja":placz: tyle było osób zaangażowanych w jej losy - zostało nas tu kilka osób - czy podołamy? czyj jest teraz ten watek? czyja jest Ksenia? _________________________ wracam z początku wątku - pierwszy post pięknie prowadzi Marinka, rozliczenia też.... ale kolejne posty, zdjęcia.... ileż osób zapomniało o istnieniu Kseni :( a ona wciąż potrzebuje pomocy ! jeśli nie uzbieramy na hotel - kto i dokąd ją zabierze?
  3. [quote name='funia']Boze jaka straszna sytuacja .... To jak teraz bedzie z hotelem ?skoro nie ma pieniedzy ?:shake:[/QUOTE] dokładnie tak :( :( nie wiem, z czego zapłacić za kolejny miesiąc - a do terminu tylko 10 dni zostało
  4. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/360/40642d720da57d51med.jpg[/IMG][/URL] i dwie "siostry" ;-) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/361/6301aebf77aeea36med.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='Nikaragua']może zmiana karmy?[/QUOTE] nie, ja z tym bardzo uważam, bo to wszystko wrażliwe staruszki Bieduś schudł ostatnio i chyba czasem coś go boli, biegunka już po raz drugi taka bez przyczyny - boję się, żeby nie miał jakiegoś nowotworu
  6. [quote name='Aimez_moi']Ale.....ale Kochana Ranias......my wszystkie Cie uwielbiamy.......:):)[/QUOTE] jasne, że tak !!!!!!!!!!!!!!!!!! jesteśmy wszystkie Twoim fanclubem
  7. [quote name='Nutusia']Benia ten pan do domku weźmie?... Wspomnienia ciepłe, wciąż pamiętamy.[/QUOTE] pan nie przyjechał..... albo nie załatwił sobie transportu, albo zrezygnował.... [quote name='Havanka']Czas szybko mija i nikogo nie oszczędza. Wielu psich przyjaciół odeszło, ale po każdym z nich, pozostał ślad w sercu. W poniedziałek Marysiu idę po receptę. Mam nadzieję, że małemu beniowi będzie dobrze w nowym domu.[/QUOTE] Benio wciąż u mnie... dziękuję, Elu za tą receptę - to wielka, ogromna pomoc dla Biedusia - on wczoraj pod wieczór znów miał biegunkę, ale to trwało jakieś 2-3 godziny tylko i przeszło, ale chyba miał bóle jakieś mam nadzieję, że jednak nie są to jakieś poważne problemy a oto dzisiejsze harce Łatusia i benia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/361/3bf885603b7a0beemed.jpg[/IMG][/URL] mam jeszcze jedno podobne,śmieszne bardzo zdjęcie, ale fotosik za nic nie chce go przyjąć - błąd HTTP500 się wyświetla już po raz piąty :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/422/6259ded5f661375amed.jpg[/IMG][/URL] a tak grzecznie jechał na szczepienie [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/361/b391b68ed01db482med.jpg[/IMG][/URL] a to już Morelia szalona :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/360/40642d720da57d51med.jpg[/IMG][/URL] i dwie "siostry" ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/361/6301aebf77aeea36med.jpg[/IMG][/URL]
  8. [quote name='Nikaragua']Widocznie Marelia potrzebuje silnej reki , która ja utemperuje[/QUOTE] ja takiej ręki nie mam niestety..... mnie nawet najspokojniejsze psy słuchaja tylko wtedy, kiedy one same chcą ;) [quote name='Nutusia']Czy to wynika jedynie z jej temperamentu, czy też np. pomógłby jakiś uspokajacz emocji, typu stress-out?...[/QUOTE] myślę, że i jedno, i drugie ona ma niesamowity temperament- cały czas jest w ruchu, nawet, jak się czegoś przestraszy - odskakuje dosłownie na sekundy i natychmiast wraca z ciekawością bądź zaczepką do psa - najczęściej Pirata, choć on duży jest właśnie próbowałam jej zrobić zdjęcia - ona tak ślicznie wygląda z zakręconym na grzbiet ogonkiem - ale albo znika z kadru zanim aparat pstryknie, albo kuli się przestraszona, jak ją przytrzymuję, chyba boi się aparatu :( teraz przez chwilę leży grzecznie koło mnie, bo ja siedzę, ale jak tylko się ruszę - ona w mig pędzi gdzieś oglądając się, czy ja też idę, czy kierunek zmienić trzeba oczywiście koty bardzo ją interesują, wogóle jest wszędobylska :) stojąc na 2 łapkach potrafi sprawdzić, co jest w kuchni na stole.... taki słodki dzikus - wiele pracy wymaga, żeby ją nauczyć właściwego zachowania - nie wiem, czy podołam przy tej gromadce i czy gromadka wytrzyma jej szalone biegi i podskoki ( Biedusia nie omija, przeskakuje przez niego ;))
  9. [quote name='bakusiowa']Ciężko jest z domkami dla terierów. Mała jest ogłaszana intensywnie od lipca a i wcześniej też była. Nie powiem żeby nikt nie trafił sie przez ten czas, lecz nie były to odpowiednie domy.[/QUOTE] wiem, domu dla Finki szukam ( potajemnie) już od lata.... niestety to są psy mojego siostrzeńca - bezmyślnego lekkoducha, który uznał, że zamiast pracować może hodować teriery :( kupił szczenną sukę, urodziło się dwoje szczeniąt, wbrew zapewnieniom sprzedającego - nie rasowych, rudy piesek znalazł dom, Finka została.... drugiej ciąży nie przeżyła jej matka Fanta [*] :( i jeszcze psa kupił - Skubi to młody, rasowy terier walijski niestety kilka dni temu przywiózł kolejną ciężarną terierkę, a Finki chce się pozbyć, bo nie jest rasowa - boję się, że da ją byle komu..... wziąć jej nie mogę - mam w domu dużą gromadkę chorych i starych psiaków ot, i taki to mam problem psio-rodzinny :( o rozmowach, tłumaczeniu itp. nie ma mowy - próbowałam i ja, i cała rodzina :(
  10. [quote name='Nutusia']Świetny pomysł z tym "rachunkiem"! Maryś, jak przyjdą po psa, zażądaj zwrotu kosztów (które pomnóż co najmniej przez 3) - założę się, że wtedy znikną i będzie można spokojnie benia OCALIĆ![/QUOTE] [quote name='Nikaragua']o dokładnie![/QUOTE] chyba tego sie obawiali właśnie ;) byłam dzisiaj z beniem na szczepieniu - jechaliśmy samochodem, całkiem grzeczny był ;) u wetki dowiedziałam sie, że był pan ( narzeczony właścicielki) i powiedział, że pies jest u mnie, bo go widzieli, że matka go nie chce, więc pan prosi, żeby pani wet znalazła mu dom, on też będzie pytał.... do mnie się nie pofatygowali nawet..... może to i lepiej..... niech "spadają" !!!:angryy: chciałam zrobić łobuziakowi zdjęcia - ale tak się bawią z Łatkiem, że trudno o dobre zdjęcie :) wczoraj był pan, który niedawno stracił psa-staruszka po leczeniu..... to dobry człowiek i dobry dom - taka jest opinia wetki, która go zna, a domek niedaleko - jakieś 5 km ode mnie.... pan ma dzisiaj przyjechać z kierowcą, żeby mógł bezpiecznie z nim do domu jechać.... a mnie wzięło na wspomnienia [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/242/42aa1d03bf912734med.jpg[/IMG][/URL] pamietam, jak trafil do mnie Charlie [*]..... byłam zrozpaczona - to był szósty pies w domu...... nie ma już Charlisia, nie ma Kilerka :( :( a ten u góry - Misiek.... posiwiał, niedosłyszy już.....
  11. [quote name='kikou']ale ten czas leci.. to już tak długo nie ma Czarlisia.... ja tak sobie tylko czasem w nocy zagladam na te wątki "moich" (bardziej lub mniej ;) ) psineczek, które odeszły, nie za często bo łez brakuje, to takie trudne, tak strasznie boli:sad::sad::sad: ... oj, bardzo boli..... 1 listopada byłam z Kasią na cmentarzu i trochę jej tłumaczyłam, po co te znicze i kwiaty, malutka jest, ale mądre dziecko.... wróciłyśmy do domu, a ona patrząc na zdjęcia na ścianie wiszące mówi: "babcia, ja chcę się teraz pomodlić za Kilerka, i Pusię, i Czali... ( tak wołała do niego) tak bardzo sobie Charliego zapamiętała, choć miała tylko 2 latka, kiedy on umierał.... jego nie da się zapomnieć - ten zawsze cichutki i zazwyczaj milczący pies nie rzucał się w oczy, ale kiedy go zabrakło - wielką pustkę pozostawił... od dawna przymierzam sie do przemeblowania w kuchni, ale nie potrafię "zlikwidować" ulubionego kącika Charlisia..... takie stare zdjęcie znalazłam - Charliś taki sliczny, dumny..... nie ma już i Charliego, i Kilerka :( :( a Misiek ( ten stojący najwyzej) baaaardzo się postarzał - posiwiał, niedosłyszy....
  12. [quote name='Nutusia']Pewnie, że fotel i kanapa lepsze od facetów! ;) :)[/QUOTE] no, tak! taka mała i już wie ;) ale ja jestem bliska kapitulacji :( ona nie nadaje sie do domu :( :( i wcale nie chodzi o to, że wciąż potrzeby w domu załatwia :( to szalony dzikus - tak biega i skacze, że przewraca psie miski, taborety i inne napotkane przedmioty.... zaczepia psy i odskakuje - to cud jakiś, że sobie dotąd nie zrobiła krzywdy - to szalone stworzenie kiedy biegnie - robi to z taką energią, że zawsze uderza "na zakręcie" , np. w drzwi łazienki jeśli bieg jest przez przedpokój do kuchni i zawsze odgaduje, dokąd idę - próbując być tam pierwsza wbiega pod nogi - kilka razy omal nie zaliczyłam niebezpiecznego upadku ( "gleba" była tuż, tuż ;))...
  13. [quote name='rita60']Witam,ciocia malawaszka jest od sznaucerów:razz:mała jest sliczna,taki mix teriera walijskiego,jak wrócę do domu,powrzucam slicznotkę na fora terierkowe.[/QUOTE] gdyby domków był madmiar - mam inentyczną sunię do adopcji - Fanta [*] jej matka była rasową terierką walijską( pod Wrocławiem), sunia młodziutka, śpi w łóżku ale nie jest bezpieczna w domu, gdzie przebywa to adopcja "spiskowa", muszę sunię zabrać od pseudohodowcy, jest też młody terier walijski, rasowy, ma około roku - może i dla niego dom by się znalazł dobry tym psiakom muszę pomóc wykradając je od bezmyślnego "hodowcy"
  14. po podliczeniu wpływów i wydatków wyszła mi różnica 782,19zł i tą kwotę przelałam na poczet zaległych płatności Brego i Baltisia
  15. [quote name='Patmol']no to musisz im ładny rachunek przygotować dali Ci psa na przechowalnie przecież (wiedza, że jest u Ciebie i godzą się na to ) jedzenie psa kosztuje i wstawanie w nicy i szkody i sąsiedzi ...[/QUOTE] szkód to on nie robi, ale je za trzech..... zresztą widać po nim, że z jedzeniem to u niego dotąd za dobrze nie bywało - być może fakt, że tak dużo je był powodem wyrzucenia go bardzo jest miły i kochany, przyjazny słodziak :) właśnie widzę przez okno przechodzącą "właścicielkę" - oglądała się na psa, biedny pies piszczy :(
  16. [quote name='maarit']Myślisz że będą chcieli go odzyskać:roll:?[/QUOTE] wczoraj pod domem przechodząca z kolejnym "narzeczonym" właścicielka bernardyna powiedziała: "ciekawe, kiedy mi odda mojego psa", co usłyszała przechodząca właśnie obok moja córka - no i "pogadała" z nią sobie.... dziewczyna się tłumaczyła, że dała psa matce, a tamta po 2 dniach do oddała ( albo wyrzuciła - bo różnie to określała) w końcu chłopak zapytał, czy pies może jeszcze 2 dni zostać u nas, bo oni muszą dogadać się z matką... a pies już drugą noc wył - wstawałam kilka razy, bo sąsiedzi przecież wokół..... może na suczki go ciągnie, bo widzę, że "etatowe łaziki" biegają - więc na pewno gdzieś blisko jakaś suka ma cieczkę.... nie wiem, czy przyjdą po niego, mam nadzieje, że uda mi się do tego czasu bezpiecznie go ukryć - najlepszy byłby DT daleko stąd, napisałam na Fb do Fundacji Bernardyn, ale nie mam jeszcze odpowiedzi
  17. [quote name='malagos']Ja teraz też mam podobną pannicę, Greykę - 4 miesiace jest u nas i nadal ciężka praca przed nami - Greyka nie lubi obcych, panicznie szczeka, próbuje atakować, a do mnie nadal podchodzi tylko wtedy, jak chce...[/QUOTE] z morelową panienką jest podobnie - potrzeby załatwia w domu, bo na zewnątrz boi się panicznie ( nie wiem, czego, ona pewnie też nie wie ;)) w domu - boi się mężczyzn - szczeka na męża i na syna cofając się do tyłu, jak któryś przechodzi za to poznała, co to fotel i kanapa ;)
  18. [quote name='mdk8']ja dołożę coś na początku grudnia. Tylko jak się zmieni konto to daj znać na pw.[/QUOTE] i ja się dorzucę choć trochę....
  19. [quote name='kaido']a czy moja wpłata na Rudolfa doszła, wysyłałam na konto Stowarzyszenia...[/QUOTE] wpłaty takie dotarły: 20,- Bogusława S. z Bujakowa (04.11.0 50,- Katarzyna A. z Gdańska (04.11.) 20,- Anna K.-K. z Katowic (05.11.)
  20. zmiana salda: 40,- Renata G. (31.10.) 20,- Agnieszkal2 (04.11.) 5,- Madziek25 (04.11.) 20,- Magolek (04.11.) to nawet nie będzie zerowe saldo, a z czego zapłacimy za następny miesiąc? rozesłałam sporo pism do okolicznych firm z prośbą o pomoc - odzew zerowy :( :( :(
  21. [quote name='Nutusia']Mój Moteusz waleczny! Popłakałam się ze śmiechu :)[/QUOTE] ja też się popłakałam ze śmiechu, zarówno bohater, jak i reakcja krowy - genialne ;) a Motuś baaaaaardzo dzielny - stawił czoła wielkiemu łaciatemu potworowi! ;)
  22. [quote name='Marinka'][TABLE="class: cms_table"] [TR] [TD][B][I][U][COLOR=#FF0000]SALDO:[/COLOR][/U][/I][/B][/TD] [TD][B][I][U][COLOR=#FF0000]333,29 zł[/COLOR][/U][/I][/B][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD]Wpłaty – wydatki[/TD] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] [/QUOTE] i niestety trzy trójki odchodzą w niepamięć ;) wpłaty: 10,- Monika M. Marek L. (30.10.) 10,- Bożena P._J. (04.11.) 10,- Inez R. (05.11.)
  23. [quote name='Aimez_moi']Ranias.....:) posluchaj no....dlaczego Ty Prezesa naszego Kochanego nazywasz Tlusciochem? Jedno niewinne zdjecie na wadze......a waga zepsuta byla.....[/QUOTE] [quote name='ranias']faktycznie, pan Prezes przycupnął delikatnie na wadze, a że zepsuta była,to wskazania na niej fałszywe...:lol:[/QUOTE] no właśnie - i łatkę przykleili umięśnionemu Prezesowi, że niby tłuścioch, że nadwaga..... jaka nadwaga????:shake: mięśnie mieć trzeba przecież, żeby wyglądać na [B]PREZESA[/B] :):cool3: jest wpłata dla Argusia i Marcelka: 40,- Marek M. z Szydłowca (05.11.)
  24. [quote name='funia']Niestety widzę ,ze Argo cierpi na tą łapkę ,Zadzwonie do wetki .Nie wiem czy mozna tak bez końca podwać mu leki od bólu tym brdziej ,ze są to chyba sterydy . JAk j ą rozchodzi to jest lepiej ,ale ogólnie problem jest .[/QUOTE] biedny Argus - on nie jest przeciez staruszkiem, a juz takie dolegliwości :( jest wpłata dla Argusia i Marcelka: 40,- Marek M. z Szydłowca (05.11.)
  25. jest wplata dla czarka z Lubawki: 20,- Paulina H. z Poznania (05.11.)
×
×
  • Create New...