-
Posts
20380 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
Dwie osoby z komisji Skarpety im. Talcott pozytywnie zaopiniowały prośbę o wsparcie dla Juranda w wysokości 100 złotych trzeba podać skarbnikowi Skarpety nr konta i osobę odpowiedzialną za finanse Juranda -
Rudolf - w nowym domku. Powodzenia dla niego i jego nowej rodziny :)
mari23 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwija']nic nie wiem jak Rudolf do kotów, niestety. nie ma jak sprawdzić w hotelu, na psy - tak, na koty - nie.. konie -= wielka niewiadoma. 565 mamy do zapłaty za hotel. przyznam, ze sie zgapiłam, że to juz nowy miesiąc sie zaczal..[/QUOTE] faktura dotarła, jutro pójdzie przelew -
[quote name='Lili8522']Ciocie ja podzielam Wasz los - też jestem spłukana, a święta tuż tuż :-( to chyba epidemia jakaś jest już..... bo ja też.... dzisiaj dzień, a raczej wieczór szczególny ( i nie o szalejącym za oknem wietrze myślę :)) dwa lata temu moja dwuletnia wówczas Kasia budząc się rano zobaczyła ogromną lalę obok swojego łóżka ( pod poduszkę się nie zmieściła ;)) i wielki wór słodyczy... na chwilę zaniemówiła, a potem powiedziała" "Boze, jaka ja byłam gzecna" otóż kochane moje wszystkie dogo-cioteczki - życzę Wam, abyście jutro rano po przebudzeniu też tak mogły powiedzieć - jaka ja byłam grzeczna!!!!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='funia']Faktycznie syf i bidne te psiny .... A te cziłałki gdzie są ? Macie jakieś fotki Marysiu ?[/QUOTE] [quote name='kfiatek19833']o zdjecia zapytaj ule z tematu mikropsy. bo ona zabrala psiaki.[/QUOTE] psy zabrała Ulv "nasza" czyli z Wrocławia, ponieważ to ona ma przywieźć w niedzielę "mojego" psiaka ze spisku:cool3: - jesteśmy w stałym kontakcie i na bieżąco opowiada o maleństwach niestety okazuje się, że podział na "dobre" hodowle i "niedobre" pseudohodowle nie jest taki jednoznaczny.... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-ogłaszając-swoje-MIKRUSY-pamiętajcie-o-innych-które-cierpią!?p=21621668#post21621668[/URL] to wątek, gdzie ulvhedinn się wypowiada dzisiaj zobaczyłam na miejscowej tablicy ogłoszenie o shih tzu "do adopcji" za zwrot kosztów wychowania w wys. 550 zł/szt, znam niestety osobę :( ale nie sam fakt sprzedaży tak mnie wzburzył, a reklama " : "[B]wspaniały prezent dla dziecka[/B]":angryy: "zagotowało" mnie :( :( gdyby nie szalejący wiatr - wróciłabym po to ogłoszenie... rozmawiałam dzisiaj długo z zuzlikową - oczywiście tematem była "instrukcja obsługi" bernardyna i molosów wogole... okazuje się, że to złapanie męża za rękę to wcale nie było "ugryzienie" i miałam rację mówiąc: "nie miałbyś reki, jakby naprawdę chciała cię ugryźć" molosy tak szczypią chcąc zwrócić na siebie uwagę ale moje dzisiejsze pokazywanie Bonie, że ja rządzę i wychodzę pierwsza na spacer było tak "zdecydowane", że sama z siebie się śmiałam.... zabierzcie mi bernardyna, zanim mi wejdzie na głowę ! ;) odrobaczamy Bonę dzisiaj, jutro i pojutrze, niestety z uwagi na człony tasiemca czeka mnie odrobaczanie całego stadka :( ________________________________________ dzisiaj dzień, a raczej wieczór szczególny ( i nie o szalejącym za oknem wietrze myślę :smile:) wciąż wspominam, jak dwa lata temu moja dwuletnia wówczas Kasia budząc się rano zobaczyła ogromną lalę obok swojego łóżka ( pod poduszkę się nie zmieściła ;-)) i wielki wór słodyczy... na chwilę zaniemówiła, a potem powiedziała" "[B]Boze, jaka ja byłam gzecna[/B]" otóż kochane moje wszystkie dogo-cioteczki - życzę Wam, abyście jutro rano po przebudzeniu też tak mogły powiedzieć - jaka ja byłam grzeczna!!!!!:x-mas: -
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiewoira']Jeśli nic sie nie pogmatwa znowu :( to w sobote osobiście zawioze Jurcia na ciepły fotelik do Dexterki :)[/QUOTE] Hurrraaaa !!!! :) -
[quote name='Poker']Czyżby rany sie wygoiły po kroplach? Ale się cieszę. :multi:I nie bierze już tych agresywnych leków? A co na to wetka?[/QUOTE] wetka już dawno powiedziała, że jej pomysły na skuteczne leczenie Tiary się skończyły, że ta jej choroba jest wyjątkowo dziwna i nie przewidywalna rany zaczęły sie goić przy tabletkach już, potem Tiara odmówiła łykania tabletek, zistała na kropelkach, a dziury nie odnowiły się, jest blizna tylko mała niestety pogorszenie pogody spowodowało nawrót "kataru" i ataki, ale nie są to częste ataki tych dziwnych duszności jak już uporam się z diagnostyką bernardynki - zabiorę Tiarusię na badania, po pracy nie jestem w stanie dostarczyć do wetki więcej, niż jedno psie stworzenie.... za to ostatnio drżą jej łapki - jakoś tak dziwnie
-
[quote name='_ogonek_']nie ma sprawy, nie mam caasu niestety spędzać na prowadzeniu wątku więcej niż minimum. Gdyby ktoś chciał podpytać o coś jeszcze odsyłam na mojego maila lub nr telefonu (tylko wieczorem, proszę).[/QUOTE] ogonku - paczka dla grubiutkiego Erniego gotowa, ale nasza poczta pracuje w takich godzinach, że może jutro uda mi sie wreszcie dotrzeć i wysłać....
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Szarotka']Tez niestety do stycznia nic nie moge pomoc. W sumie juz nie wiem o co chodzi, wiem tyle, ze Ksenia dalej bez domu ....[/QUOTE] [quote name='ranias']i nasza ślicznota znowu na minusie....[/QUOTE] bez domu.... bez pieniędzy.... :( a 19-go kolejny termin zapłaty - tym razem 465 zł0tych -
[quote name='ranias']oj to sytuacja nieciekawa...może mari napisze coś o finansach, bo bazarek jeszcze nie rozliczony do końca, ale ponad 300zł mam na koncie, to zawsze mogę przelać[/QUOTE] na razie napiszę tylko tyle, że dzisiaj poszedł przelew do Funi, razem za obu czyli 700 złotych [quote name='ranias']Nie potrafię tak zrobić,żeby odpowiedzieć na parę postów po kolei. kiedyś jakimś cudem mi się to udało, no ale to było kiedyś. W sprawie psiaka zgłoszonego przez nas na policję dowiedzieliśmy się,że pies ma budę stojącą obok samochodu, której nie widzieliśmy. Był przywiązany tymczasowo do zderzaka, bo ponoć się zerwał, właściciel musiał gdzieś pojechać i nie miał czasu go do tej budy przyczepiać. To wiadomość od policji po interwencji na posesji,wiadomość telefoniczna i zastanawiamy się, czy można wierzyć w to co usłyszeliśmy.....[/QUOTE] myśle, że trzeba z tydzień odczekać i "nasłać" kogoś z tamtgo terenu dla sprawdzenia wiarygodności tłumaczeń ludzi wobec policantów
-
[quote name='funia'][COLOR=#000000]Pisałam ,ze nie musze otrzymywać pieniedzy z góry .Mogą być z dołu aby były do 5 kazdego miesiąca bo jak kazdy mam swoje zobowiązania .Niestety nie mam ich nadal .A terminy sa i nie da się ich przekroczyć .Zwykle było z góry więc jestem jakby drugi miesiąc bez tych pieniędzy i uwierzcie ze nie jest mi łatwo .[/COLOR] [COLOR=#000000]Jest mi głupio i wstyd bo dostałam telefon ponaglający od weta i z hurtowni .[/COLOR] [COLOR=#000000]A jeszcze gorzej ,ze muszę pisać do Mari 23 i pytać ja o to ...[/COLOR] [COLOR=#000000]Bo co ona biedna z tym wszystkim ma?Jest i tak święta ze to wszystko znosi i się zajmuje finansami .[/COLOR] [COLOR=#000000]Niedługo bedzie tak jak z Ksenią ,ze nie wiadomo co robić ...[/COLOR] [COLOR=#000000]MArcel nie adopcyjny ...Argo duży i nie wiem co jeszcze ...[/COLOR] [COLOR=#000000]Mam połowe stada na bezpłatnym tymczasie i naprawdę nie dam rady więcej . PS Ladymonia jest odpowiedzialna za psiaki więc moze odniesie się do mojego wpisu .Bo trzeba brać odpowiedzialność za kazdego ,którego umieszcza się gdziekolwiek . Tymczasowanie jak wiemy moze trwać miesiać ale i parę lat ...[/COLOR][/QUOTE] dzisiaj poszedł przelew do Ciebie, razem za obu czyli 700 złotych a 19-go trzeba przelać za Ksenię..... 465 złotych.....
-
[quote name='Natalcia']<3 Pozdrowienia dla Was:):)[/QUOTE] i my pozdrawiamy serdecznie! cieszymy się z takich miłych odwiedzin :) Tiaruśka zjada puszeczki - do mięska dodaję rozpuszczoną w wodzie Ipakitine oraz olejek z czarnuszki, który Tiarunia dostała od Marinki - Tiara chętnie zjada, bo z pasztetem już nie chciała "odpukać" - jest dość dobrze - rany przy nosku się zagoiły "katar" też prawie minął, ale od kiedy jest zimno - znów się pojawił jutro jadę do apteki po kropelki z recepturą od Poker parę razy zauważyłam u niej dziwne drżenie przednich łap....
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='kfiatek19833']hej dziewczyny weszłam tu przede wszystkim dlatego ze jesteście z dolnośląskiego. na tablica pl.znalazłam ogłoszenie bardzo biednego psa. to jest jakaś dziwna hodowla. czy jest szansa żebyście mu pomogły?? ja niestety mieszkam 500 km w jedna strone od miejscowosci gdzie znajduja sie psy. były też chihuahua ale widzę że chyba już ktoś je zabrał?? to link do ogłoszenia [URL]http://tablica.pl/oferta/shih-tzu-ID4iTGR.html#fbfaaffc99[/URL][/QUOTE] [quote name='Poprawna']Ogłoszenie jest nieaktualne. A podane nr nic mi nie mówia. pewnie jakieś kopane pseuduhy i jakiś związek psa rasowego :([/QUOTE] [quote name='kfiatek19833']ogloszenie jest aktualne. tylko ta kobieta usuwa i dodaje je ponownie pewnie po to zeby ciagle wisialo na pierwszej stronie to link do ogloszenia. [URL]http://tablica.pl/oferta/shih-tzu-dorosly-piesek-ID4lHo9.html[/URL] jesli macie wieksze doswiadczenia niz ja to moze predzej pomozecie. ja probowalam tam dojachac ale nie mam autobusu z wikszego miasta. a samochodem strach mi jechac. bo mieszkan na drugim koncu Polski.[/QUOTE] to wprawdzie dolnośląskie, ale od nas daleko, północne krańce dolnośląskiego, na granicy z Wielkopolską ale u tej kobiety była dzisiaj cioteczka z Wrocławia, przywiozła dwie cziłki i uzgodniła szczegóły dotyczące "współpracy" z ta kobietą i szukania domu dla pozostałej tam suni -_______________________________________________ a "moja" Be-Niunia czyli Bona rozkręca się powoli ;) przed chwilą rozmawiałam z Ulv, tłumaczyła mi, jak trzeba postępować z molosami.... :cool3:że to ja rządzę...... :evil_lol: ha ha ha ha..... :fadein:ja rządzę !!! tak! zaraz to powiem Bonie..... ale się psicho uśmieje ;) Bona już troszeńkę przytyła, zaokrągliła się, ale waży "tylko" 42 kg, wciąż ma niedowagę jeszcze od jutra odrobaczamy - dzisiaj wydawało mi się, że w kupie widziałam człony tasiemca :( :( i chyba przez to znów konieczne będzie odrobaczenie wszystkich psów..... michę kupiłam jedną, bo drugiej wielkiej nie było, mają zamówić dopiero :) -
[quote name='Aimez_moi']No ja wiem....... ale mozna Go ukrasc......[/QUOTE] [quote name='ranias']coś muszę wymyślić....[/QUOTE] może poszukać jakiejś organizacji na tamtym terenie i poprosić o interwencję... np. Straż dla Zwierząt albo TOZ.... może na dogo jest ktos stamtąd..... tylko jak znaleźć...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']Marys jaka karmę je/powinna jeść Bona?[/QUOTE] miałam dla niej wysokobiałkową, ale ostatnio wetka dała jej próbki Hypoallergenic, kilka paczuszek jednocześnie jej otwieram, bo to małe saszetki są, a pies ogromny :) jutro ostatni antybiotyk i zobaczymy, jak te rany będą się goić, no i ten "guziczek" pod skórą - czy to pęknie, czy zostanie.... gdyby nie początek zimy - Bona byłaby ogolona, ale o tej porze roku jednak sierść jest jej bardzo potrzebna :) Bona chyba poczuła się u siebie - zaczyna poszczekiwać ;) dzisiaj Czaruś poznał Bonę - wszędobylski kurdupelek wpadł do niej i zaczął swoim zwyczajem szczekać, ale zobaczywszy, że ogromny zwierz wstaje.... dzielnie "dał drapaka" ;) a moja Kasia..... ech, do łez mnie rozczuliła dzisiaj.... "pisała" list do Mikołaja, razem ze swoją mamusią oczywiście, bo za mała jescze na samodzielne pisanie, rysowała klocki Lego Friends dla dziewczynek, napisała "Kasia", a potem, gdy już "list" był gotowy nagle słyszę: "jeszcze taką śliczną piłeczkę dla Dropsika narysuję, bo on taki biedny"...... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']A ja się chyba domyślam;) i bardzo się cieszę ![/QUOTE] [quote name='Nutusia']A ja już wiem i też się cieszę ;)[/QUOTE] a ja tak "trochę" się cieszę.... a trochę się boję, że będzie.... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images65.fotosik.pl/349/917ca27850d3a6eamed.jpg[/IMG][/URL] -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Ten wątek bez "niespodzianek" nie byłby TYM wątkiem :) Czekam na odtajemniczenie zatem ;)[/QUOTE] no i bardzo się zdziwisz tym "spiskiem" ;);) właśnie się dowiedziałam, że i Ciebie on dotyczy :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']Maryniu przelałam na Twoje osobiste konto 40zł na karmę dla bernardynów . (Poker dała żakiet , ja go sprzedałam koleżance, a twoje psy dostały kasę)[/QUOTE] zajrzałam właśnie na konto, bo chciałam potwierdzić, a tam.... podwójna niespodzianka! bo oprócz tej wpłaty 40 złotych dotarła jeszcze kwota 50 złotych zatytułowana "od Mikołaja",a tym Mikołajem była Małgosia - maarit [SIZE=5][B]Dziękuję !!!! [/B][/SIZE]Dzisiaj wybieram się na mega - zakupy, muszę kupić dwie:cool3: "porządne" michy, bo moje te największe są na potrzeby Bony nieco małe jutro, a najpóźniej w weekend dołączy do mojego stada maleństwo ( podobno malutki ;)) wygląda, jak mój Kilerek [*] tyle na razie mogę napisać, reszta to "tajemnica" ;) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Morelka, jakby nie ta. U Marysi - ciągle zaczepiała któregoś psiaka do zabawy, była ciągle w ruchu. Większość ogonków chowała się po kątach a niewidomy Dropsik spędzał przez nią dużo czasu w swojej budce:cool3:. Tu, na zdjęciach leży spokojnie, siedzi:crazyeye:... To pewnie zasługa tych leków. A nowa rodzina naprawdę fajna ! Czuję, ze będzie dobrze !!![/QUOTE] [quote name='Nutusia']Nad Morelcią i jej domkiem już się zachwyciłam na jej wątku, a tu się ucieszę domkiem dla benia i w sumie... dobrymi wiadomościami o Bonie ;)[/QUOTE] domek Morelci spodobał mi się od pierwszego telefonu i "miałam nosa" ;) poszczęściło się suńci, bo łatwo to oni nie mają - już ja wiem..... dlatego nawet tytułu wątku nie zmieniałam, dopóki nie byłam pewna.... [quote name='Ingrid44']Wspaniale wiesci :) :) :)[/QUOTE] tak, podwójnie wspaniałe, bo i Frodo-Nero dobrze trafił, i Morelcia szalona :) [quote name='Nikaragua']Wielki bazar na Bonę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249199[/URL][/QUOTE] Dziękuję !!! Bona ma w tej chwili próbki ( ależ jej to smakuje!) Royala Hypoallergenic, niestety jest duże prawdopodobieństwo, że takiej karmy będzie potrzebowała :( dzisiaj dostała zastrzyki, na skórze ma jakiegoś 2-cm "guza", będziemy obserwować, czy to pęka i robią się rany, czy to coś innego jest.... na jednym boku ma takiego dużego "rozlanego" tłuszczaka.... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[INDENT]wiadomość z domku Morelki, cytuję: [COLOR=#0000cd]Dzień dobry, W załączeniu przesyłam obiecane zdjęcia z nowego domu Morelki wraz z pozdrowieniami od niej. Myślę, że coraz lepiej sobie radzimy, choć zadanie jakiego się podjęliśmy okazuje się dość trudne. Brak socjalizacji Morelki we wczesnym szczenięcym wieku skutkuje jej lękliwością. Trzeba ją przyzwyczajać pomału do wszystkiego. Ale zaczęliśmy od zaufania do członków rodziny. Oczywiście Pan okazał się numerem jeden, bo spędzał z nią najwięcej czasu. Za Pani poradą oraz przy współpracy z weterynarzem wspomagamy się ziołowymi lekami uspokajającymi - i to naprawdę działa. Po tygodniu widzę duże postępy, więc myślę, że będzie coraz lepiej. Wczoraj przeżyła wizytę gości z dziećmi i była dość spokojna, ale też wszystkich prosimy o spokój i cierpliwość, a przede wszystkim nie wykonywanie gwałtownych ruchów, żeby jej nie stresować. Dziś patrząc na nią widzę już szczęśliwego rozbawionego szczeniaka, ale tydzień temu szczerze mówiąc żałowałam swojej decyzji o jej adoptowaniu (bałam się, że nie damy rady). Na jakiś czas odłożyliśmy naukę czystości - nie wszystko na raz. Po prostu co jakiś czas wychodzimy na spacer i czasami zdarza się jej zrobić co trzeba. Jutro przed Morelką nowy egzamin - zostaje sama w domu. Już raz spróbowaliśmy, została 2 godziny sama i - spała, nic nie narozrabiała. To chyba tyle, odezwę się za jakiś czas..... Pozdrowienia również dla Kasi i zwierzaków w domu. [/COLOR]a oto zdjęcia: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images61.fotosik.pl/437/b97c488727b32050med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images65.fotosik.pl/438/12581109ebef6004med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images63.fotosik.pl/438/9ceb9758b247eceemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images63.fotosik.pl/438/6cd999b2faf64c68med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images65.fotosik.pl/438/3f415f0db056937dmed.jpg[/IMG][/URL] wkleiłam wszystkie.... i dopiero odważyłam się zmienić tytuł wątku Morelci - bałam się, że oddadzą, albo, że im ucieknie.... ależ się cieszę !!! :multi::multi:[/INDENT] -
wiadomość z domku Morelki, cytuję: [COLOR=#0000cd]Dzień dobry, W załączeniu przesyłam obiecane zdjęcia z nowego domu Morelki wraz z pozdrowieniami od niej. Myślę, że coraz lepiej sobie radzimy, choć zadanie jakiego się podjęliśmy okazuje się dość trudne. Brak socjalizacji Morelki we wczesnym szczenięcym wieku skutkuje jej lękliwością. Trzeba ją przyzwyczajać pomału do wszystkiego. Ale zaczęliśmy od zaufania do członków rodziny. Oczywiście Pan okazał się numerem jeden, bo spędzał z nią najwięcej czasu. Za Pani poradą oraz przy współpracy z weterynarzem wspomagamy się ziołowymi lekami uspokajającymi - i to naprawdę działa. Po tygodniu widzę duże postępy, więc myślę, że będzie coraz lepiej. Wczoraj przeżyła wizytę gości z dziećmi i była dość spokojna, ale też wszystkich prosimy o spokój i cierpliwość, a przede wszystkim nie wykonywanie gwałtownych ruchów, żeby jej nie stresować. Dziś patrząc na nią widzę już szczęśliwego rozbawionego szczeniaka, ale tydzień temu szczerze mówiąc żałowałam swojej decyzji o jej adoptowaniu (bałam się, że nie damy rady). Na jakiś czas odłożyliśmy naukę czystości - nie wszystko na raz. Po prostu co jakiś czas wychodzimy na spacer i czasami zdarza się jej zrobić co trzeba. Jutro przed Morelką nowy egzamin - zostaje sama w domu. Już raz spróbowaliśmy, została 2 godziny sama i - spała, nic nie narozrabiała. To chyba tyle, odezwę się za jakiś czas..... Pozdrowienia również dla Kasi i zwierzaków w domu. [/COLOR]a oto zdjęcia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/437/b97c488727b32050med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/438/12581109ebef6004med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/438/9ceb9758b247eceemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/438/6cd999b2faf64c68med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/438/3f415f0db056937dmed.jpg[/IMG][/URL] wkleiłam wszystkie.... i dopiero odważyłam się zmienić tytuł wątku - bałam się, że oddadzą, albo, że im ucieknie.... ależ się cieszę !!!:multi::Cool!:
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua'][COLOR=#000000]Jutro mam dostać 2 torby fantów od Poker, zrobię bazar na 2- 3 cele, w tym na Bonę[/COLOR][/QUOTE] [quote name='Poker']Nie dwie tylko trzy ,ale szaaa, Nikaragua jeszcze tego nie wie :evil_lol:[/QUOTE] no tak - fantowa tajemnica się wydała ;-) [quote name='Nikaragua']już wiem ;) mam nadzieję, że szybko dojdą wpłaty za zakończone moje bazarki bo mój bazarkowy kąt jest pełen nieodebranych i niewysłanych fantów. jak tam Bona dzisiaj?[/QUOTE] a Bona - była dzisiaj na spacerku ze mną i z Kasią, poszłyśmy nad Odrę, mamy tu nabrzeże do cumowania statków i przywiązałam tam linkę Bony ( specjalnie ją wzięłam zamiast flexi, żeby zdjęcia zrobić) a Bona nagle zaczęła piszczeć, jak zobaczyła, że ją przywiązałam i odchodzę.... biedactwo, ileż ona ma lęków, złych wspomnień jakichś :( ale parę fotek zrobiłam [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/438/45aea03ce0653870med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/437/12b202207b5529femed.jpg[/IMG][/URL] a przed chwilką dostałam sms o treści: "pozdrowienia od Morelki, zdjęcia już poszły ma maila" I jeszcze podziękowanie serdeczne: Bieduś dziękuje kochanej cioci Havance za 2 opakowania aerozolu Minirin !!!:loveu::buzi::Rose::Rose::Rose: dzisiaj Kasia widząc wielką kałużę w pokoju przybiegła do mnie i woła: "Bieduś znów zrobił siku, bo jest chory na [U][B]sikaczkę[/B][/U]":megagrin: ( oczywiście słyszała, jak mówiłam, że ma moczówkę, skojarzenie proste dla takiego dziecka ;)) -
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiewoira']Tak bym wolała ;)[/QUOTE] dobrze, to już piszę "oficjalny wniosek" o pomoc na weta dla Juranda :) -
Jurand widzi... sercem. Pomózmy, inaczej nie przetrwa zimy w schronisku
mari23 replied to bela51's topic in Już w nowym domu
[quote name='wiewoira']Dobrze kochana a ja zamiast na paliwo wydam na weta.Może być oczywiście ;) Dziękuję :loveu:[/QUOTE] albo to może być na weta, zapytam jeszcze, czy fakturka trzeba się rozliczyć potem, chodzi o to, jak łatwiej będzie udokumentować wydatek, ja tylko tak zaproponowałam, że na transport, ale to już od Ciebie zależy, na co pomoc potrzebna - jeśli na transport są pieniążki, to pomoc Skarpety niech będzie na weta - dobrze ? :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nikaragua']Maryś!, jak możesz. Taki cierpliwy, wyrozumiały mąż a ty psa na niego nasyłasz ;)[/QUOTE] oj tam, oj tam ;) zaraz "nasyłasz"..... sama sunia taka domyślna była, mówiłam od początku, że mądra bardzo jest.....;) ;) pogłaskałam ją i przytuliłam, bo ona cała drżała - chyba jakiś mężczyzna ją skrzywdził, może kijem obrywała, dlatego na widok miotły tak się przeraziła za to do dzieci bardzo się cieszy i sama podstawia głowę do głaskania wczoraj Nero-Frodo pojechał do nowego domku....pojechał, ale niedaleko bardzo ;) koleżance umarł staruszek kaukaz, a ten łobuziak bardzo jej do serca trafił.... mam nadzieję, że im nie wyskoczy i nie wróci do mnie, bo płot mają niezbyt wysoki, a dom jest na sąsiedniej ( równoległej) ulicy :) ten łobuz parę dni biegał po całej miejscowości, mam nadzieję, że towarzystwo sympatycznych ludzi i słodkiej onki Tungi będzie mu się podobało :)