Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20458
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. [url]http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Psi-smalec-Przerazliwy-skowyt-zarzynanych-psow,wid,16610308,wiadomosc.html?ticaid=112be5[/url] znalazłam przed chwilą..... :( :( :( :(
  2. [quote name='EVA2406']Bardzo, bardzo Wam dziękuję i proszę o jeszcze, bo w tej chwili są mi szczególnie potrzebne :([/QUOTE] Ewuś - całym sercem życzę, by problemy minęły, jak zły sen!
  3. [quote name='EVA2406']Dorotko, brak mi słów zachwytu na to co robisz dla tych biednych jamniorków. Wiem, że przy takim zaangażowaniu musi się udać i obydwoje wyjdą z choroby. Rzadko piszę, bo mam swoje duże problemy, ale zaglądam do Was często.[/QUOTE] to dokładnie tak, jak ja, więc cytuję i podpisuję się pod tym
  4. a kiedy Asia wraca? bo jeśli to pilne, pojadę tam
  5. [quote name='Poker']Dzielny Bieduś , nie dał się kostusze. I kolejna sierotka, może komuś nawiała albo jak zwykle wywalili na Osobowicach.[/QUOTE] Bieduś się dzielnie trzyma, ale dzisiaj ma jakiś słabszy dzień - zwymiotował rano i słaby jakis jest trochę, ale wciąż przy mnie kochane biedactwo a mała - podobno wyrzucona z pociągu, pracownicy mówią, że dużo psów jest na Osobowicach wyrzucanych - schronisko tuż, tuż, więc "dobrzy" ludzie nie w lesie, a tam porzucają swoich wiernych przyjaciół :( [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cff540331d60e9df.html"][IMG]http://images61.fotosik.pl/987/cff540331d60e9dfmed.jpg[/IMG][/URL] zrobienie jej zdjęcia bez Kasi nie było dzisiaj wykonalne ;) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b33c28342209e940.html"][IMG]http://images64.fotosik.pl/989/b33c28342209e940med.jpg[/IMG][/URL] ilość kleszczy i kołtunów za uszami - ogromna! :( Kasia nazwała ją Mimi, mała ma około 7 miesięcy na razie uporałam się z kleszczami i kołtunami, w poniedziałek dokladniej obejrzy ją wetka będzie pewnie potrzebna sterylka, ona nie z naszej gminy, ale jakoś dam radę, oby tylko tyle zmartwień było :) z zachowania widac, że domowa i nikt jej nie skrzywdził, może więc tylko komuś sie zgubiła..... ale ona tam kilka dni się błąkała...
  6. [quote name='malagos']Niestety, psiaki żyją krócej od nas i to my je musimy żegnać, opłakiwać, przeżywać... Ale każdy dzień z ich życia darowany, każdym się cieszymy i ciagle mamy nadzieję na nastepny.[/QUOTE] [quote name='Marinka']Masz rację....choć osobiście wolę kiedy pierwszy odchodzi przyjaciel niż jego opiekun. Opiekun jakoś da radę z bólem po stracie....a przyjaciel często gęsto staje się ofiarą bezduszności i w najlepszym wypadku trafia do dobrego schronu....[/QUOTE] obie macie rację, kochane ! Biedus wciąż coraz lepiej, choć wygląda i chodzi.... trudno to opisać ;) tak bardzo się cieszę, że żyje, że pokonał chorobę.... starość została i już tak będzie, ale niech się słodziak domem jeszcze nacieszy.... a mnie dzisiaj koleżanka przywiozła młodziutką, czarną sunieczkę w typie spaniela - z mnóstwem kleszczy na powłóczystych uszach :( około półroczna suńcia od kilku dni błąkała się po wrocławskich Osobowicach - koleżanka pojechała tam dzisiaj do pracy.... no i sunia już u mnie, bo Beacie żal było zadzwonić do schroniska, żeby ją zabrali, a lało straszliwie... mała trochę obawia się piesków moich, ale wszystko jest dobrze, nawet Pirat nie miał "zastrzeżeń" ;)
  7. [quote name='sylwija']tak czytam od jakiegoś czasu po cichutku trzymając kciuki, chyba już można tytuł zmienić ;)[/QUOTE] chyba masz rację.... ja jakoś wciąż za nią tęsknię, choć jej szczęściem się cieszę...
  8. [h=2][/h] [INDENT] dla Kseni wpłaciła: 50,- Ladymonia0610 (13.05.) [/INDENT]
  9. [quote name='Poker']Dzielny Bieduś, nie chciał jeszcze przyspożyć zmartwienia swojej pańci. Bona ładnie wygląda. Mam nadzieję ,że malec był tylko lekko sadzany na jej grzbiet.[/QUOTE] to bardzo chore dziecko jest, ale widać, że Bona lubi Ksawerego [quote name='Nutusia']Brawo, Biedusiu - prawdziwy z Ciebie twardziel! :)[/QUOTE] Biedunio wyglada jak 7 nieszczęść, ale je, pije i sika w dużych ilościach, czyli znów oszukał kostuchę !!!!! dzisiaj rano pierwsza wielka kałuża w przedpokoju.... ileż radości! Bieduś "działa"
  10. [h=2][/h] [INDENT] dla Marcela i Argusia wpłaciła: 50,- Ladymonia0610 (13.05.) a mój Bieduś kolejny raz oszukał kostuchę!!! jest poprawa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [/INDENT]
  11. dla Marcela i Argusia wpłaciła: 50,- Ladymonia0610 (13.05.)
  12. [quote name='malagos']Tak bym chciała, by rodzinka już była w komplecie... Smutna ta Karusia, maleństwo wtulone w nią w budce - dobrze, ze choć ma tę jedną córeczkę, to jeszcze nie straci pokarmu. No, kochane dzieciaki, dajcie się złapać, czeka na Was mamusia, miska jedzenia i ... ja czekam.......[/QUOTE] jestem i ja - z baloniarskiego wątku tu trafiłam.... ech, łzy mam w oczach.... tulę psiaki, a najmocniej - Ciebie ! mam trochę "szczeniakowej" karmy, mogę wysłać, tylko adres na PW poproszę :)
  13. [quote name='Gusiaczek']Kochani zajrzyjcie proszę na wątek mestudio - kolejna masakra, pomoc na cito może ktoś z Was poradzi? http://www.dogomania.pl/forum/threads/250263-Przytulisko-Kozienice-część-2-PILNIE-POTRZEBNY-TYMCZAS-DLA-MIKRO-CHICHUACHUA?p=22139290#post22139290 zajrzałam, ale chyba pomoc już niepotrzebna
  14. [quote name='Val_Lindemor']Cudowne wieści :multi: kibicowałem bardzo Bonie... Marysiu namów państwa chociaż na zdjęcia[/QUOTE] zdjęcia są na państwa profilu na Fb, udostępniłam też na moim, pani obiecała przysłać więcej, jak upora się z laptopem patrzę a te zdjęcia i wciąż do mnie nie dociera, że moja kochana Bona nie jest moja..... choć w sercu na zawsze będzie... [quote name='ANETTTA']dlatego ja nie moge byc domem tytmczasowym ....ubolewam nad tym ale nie moge nie wydałam nawet myszy której sie bałam[/QUOTE] zawsze mam z tym problem i będę miała, a przy pierwszym razie "pranie mózgu" zdobiła mi Asia czyli Demi - rozmowa z nią spowodowała, że oddałam do adopcji psa, potem kolejnego..... to boli, bardzo boli - ale dla dobra tych skrzywdzonych stworzeń warto nawet cierpieć i płakać, byle one były szczęśliwe! dzwoniłam do państwa - zakochani w Bonie, ale to było do przewidzenia - to wyjątkowa istota i nie mogło być inaczej link do zdjęć na Fb [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1523139867913277&set=pcb.1523139977913266&type=1&theater[/URL]
  15. z tymi kobietami i mężczyznami w chorobie - jak u ludzi, tak i u psów - panowie mają zero cierpliwości ( i odwagi! ;)) Zuzanka - jaka biedulka kochana...rozczulający widok:loveu: podobny "łuk" kręgosłupa ma mój Bieduś - nieco jamnikowaty staruszek, który dzisiaj kolejny raz oszukał kostuchę a jamnik Filip znów wczoraj uciekł panu i przybiegł do mnie, tym razem jednak pan szybko go odnalazł
  16. z serca Wam dziękuję za słowa otuchy, za obecność - dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!! dzisiaj tydzień od odejścia Tiaruni.... tydzień, a boli, jakby to się stało przed chwilą :-( :-(
  17. nie wierzę sama w to, co widzę, w to, co zobaczyłam po powrocie z pracy - Bieduś chyba kolejny raz oszukał kostuchę!!! wstał, napił się wody, co prawda po chwili zwymiotował razem z dużą ilością żółci, ale znów wypił sporo i już nie wymiotował, podreptał do pokoju...jeść nie chciał... zadzwoniła wetka, że już jest w gabinecie, było po 16-tej, jak wykąpanego "na ostatnią drogę" Biedunia wzięłam na ręce i płacząc ułożyłam w samochodzie... lepiej mu już - powtarzałam sobie,już lepiej - więc może to jeszcze nie teraz..... chyba fakt, że Bieduś w gabinecie łapczywie zjadł garść chrupek Intestinala i spojrzenie na moją zapłakaną twarz ( i to, co w kółko jej powtarzałam, a nie zacytuję) spowodowało, że wetka powiedziała: "chyba jeszcze raz się wywinie, jest źle, ale lepiej, niż wczoraj, dajmy mu szansę". Bieduś dostał leki, Intestinala do domu, kupiłam mu pampersy i przywiozłam swój drogocenny skarb do domu..... wróciła mi nadzieja, a Bieduniowi siły - tupta znów za mną zamiast leżeć i odpoczywać....teraz też stoi tuż obok, pieluszka mu "zjechała" i śmiesznie wygląda..... słaby jest, ale chyba nic go nie boli, dostał też No-spę, ciężko było mięśnie znaleźć wetce, by zastrzyk zrobić dzisiaj tydzień od odejścia Tiaruni.... tydzień, a boli, jakby to się stało przed chwilą :( :( wczoraj łzy osuszył na trochę jamnik Filip - uciekł znów panu i pod moją furtką głośno płakał, wyszłam zobaczyć - ależ się cieszył..... pobawił się z Piratem może z godzinkę, ale pan przyjechał po niego i Filip wrócił do domu.... mam coś dla Was: link do 4 zdjęć Bony na Fb [URL="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1523139867913277&set=pcb.1523139977913266&type=1&theater"]https://www.facebook.com/photo.php?f...type=1&theater[/URL]
  18. Wrocławianki kochane - pilnie potrzebna wizyta w Leśnicy, ul. Średzka - dla suni z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251787-KOKO-czeka-na-szansę-na-nowe-życie?p=22139429#post22139429[/URL]
  19. [quote name='Poker']Bieduś to naprawdę bieda do N.potęgi. On jest bardzo wychudzony, skóra i kości.:-( Jak on daje radę jeszcze chodzić?[/QUOTE] już nie chodzi, już tylko leży.... dzisiaj odmówił nawet picia wody :( nie sika, sączą się tylko jakby samoistnie kropelki moczu :( założyłam mu rano pampersa, bo teraz to już nie jest biegunka, a jakaś sącząca się brunatno-zielonkawa ciecz :( nie aż tak strasznie, ale z wyglądu ( bo ważył niemało) chudy on był już dość długo, prawdopodobnie zanik mięśni to powodował, ale miał dobry apetyt i dużo sił, chęci życia i radość w oczach..... wczoraj w ciągu kilku godzin to wszystko jakby zgasło a skóra jakby się zapadła :( :( :( :( najprawdopodobniej długotrwała moczówka spowodowała uszkodzenie nerek, a wysoki mocznik - uszkodzenie jelit... czekam, aż wetka wróci z Wrocławia, pojechała z chorą córeczką i zadzwoni, jak będzie już w gabinecie
  20. [quote name='Nutusia']Już piszę do znajomej Wrocławianki :) Podpowiedziano mi i zareklamowano jako "kontrolera" jeszcze Basia1234 (ponoć mieszka stosunkowo niedaleko) ;)[/QUOTE] Basia1244 nie mieszka z tej strony Wrocławia chyba, mam jej nr telefonu, zapytam to właśnie Basia robiła "negatywną" wizytę PA dla Bony może napisać prośbę na wątku "Spacer we Wrocławiu" - na pewno odezwie się ktoś edit: napisałam prośbę, to ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/489-Spacer-we-Wrocławiu?p=22139539#post22139539[/URL]
  21. [quote name='gonia66']Kochane Cioteczki o Tobie Skarbie nie zapominają... Ja też nie zapomniałam...nie ma chyba dnia, zebym nie pamiętała... Kocham... <3 [*][/QUOTE] o Ciapulince pamietamy.... i o Tobie też :)
  22. [quote name='wanda szostek']Agata psy siedzą jak siedziały. Odeszła za TM Pusia, po ukąszeniu żmii zygzakowatej. Polowała zawsze na zaskrońce i porwała się na żmiję. Nie udało się jej uratować. Przy okazji tej sytuacji USG wykazało guz na trzustce i guzki na sutkach. Pozostałe psy mają się dobrze. Borys chodzi i zbiera jajka, tak, że sierść mu błyszczy nie napiszę jak, bo dostałabym bana;) Z ogłoszeń cisza a psom lat przybywa i nam też. Bardziej pogadać mogę przez telefon po 21:00 Puść sygnał jak zechcesz pogadać to oddzwonię.[/QUOTE] lśniący Borys już ponad 4 lata jest u Ciebie, pamiętam dokładnie, bo wtedy urodził się nam w rodzinie malutki Borysek, który już w lutym miał 4 urodziny.....
  23. [quote name='Nutusia']Mari mieszka pod Wrocławiem, z tego co wiem. Napisz mi proszę o jaką dzielnicę Wrocławia chodzi - napiszę jeszcze do jednej Ciotki...[/QUOTE] tak, mieszkam 45 km od Wrocławia, ale akurat od tej strony Wrocławia ( ulica Średzka bo od strony Środy Śląskiej) dzielnica to Wrocław - Leśnica, peryferie Wrocławia, Demi ( Asia z TOZ) mieszka blisko, ale pewnie nie ma czasu
  24. [quote name='Nutusia']Dobija mnie brak odzewu na Filonkowe ogłoszenia :( Tyle czasu już ten ktoś, kto w końcu Filusia pokocha... po prostu zmarnował!!![/QUOTE] zaglądam z nadzieją, że chociaż tu dobre wieści..... i nic..... ech, Filonku....... ten twój człowiek tak długo trafić jakoś nie może....
  25. [quote name='Nikaragua']Czyli na koncie Stowarzyszenia Rudolf jest rozliczony :multi:[/QUOTE] przecież on nie był "zadłużony" na koncie stowarzyszenia :)
×
×
  • Create New...