Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Ksenię znalazłam przez.... google! podam wpłaty: 25,- Ladymonia0610 (28.05.) 5,- Madziak25 (01.06.) 20,- Handzia za V (01.06.) 15,- ranias VI (02.06.) 20,- Funia V,VI (05.06.) 10,- Magolek (09.06.) 15,- Paulina H.-Kropcia (10.06.)
  2. prawdziwy biedaczek, starzeje się " w oczach", wydaje mi się, że każdego dnia jest bardziej siwy... ano musi :(, niestety, biedny Misio coraz bardziej słabnie i coraz częściej źle się czuje. Jutro będzie miał morfologię, bo koopka nie czerwona, a różowa jest przy tym zapaleniu :( na razie ma odstawione żelazo, bo hemoglobina wciąż spada, więc chyba go nie wchłania, a na pewno obciąża przewód pokarmowy. Miłeczka już prawie dobrze, stan zapalny wyleczony, wycieku nie ma i powoli "dziura" się goi. Zapadła w końcu ostateczna decyzja w sprawie Hiro - rodzice pana jednak się nie zgodzili przyjąć psa, tak więc pan podpisał zrzeczenie i niezwłocznie ( zanim znów się pan rozmyśli ;)) Hiro pojechał do domku,później pojadę na poadopcyjną "bez ostrzeżenia", tak się pańtwo zgodzili nawet :). Hiro śpi w domu, choć przygotowano mu kojec u budę, do wspólnego spania i biegania ma 2 inne owczarki oraz 2-hektarową, ogrodzoną posesję, dodatkowo na 20-metrowej lince co rano chodzi na długi spacer na łąkę z jeziorkiem. Tamte 2 psy się kąpią, Hiro póki co moczy tylko łapy, ale to pewnie kwestia czasu, jak do nich dołączy. Jego towarzystwo to sunia w wieku Hiro i staruszek Donald - "król" całej posesji, Hiro nie próbuje przejąć władzy, jest wspaniałym, ugodowym psem. _______________________________________________________________________________________________ a to wieści od Reksia kochanego, co u kikou znalazł schronienie, ale wciąż "mój" jest: ( cytuję kikou z wątku Reksia) U Reksiulki bez większych zmian, skóra znowu trochę lepiej niż wczesną wiosną, apetyt dopisuje, przyswajanie beznadziejne i odporność marna - łapie biedula każdą infekcję... Reksiulek jest też moim największym pupilkiem, nie odstępuje mnie na krok, zawsze kładzie się na moich stopach, jest strasznie oddany, chyba najbardziej ze wszystkich psineczek jakim kiedykolwiek dane było mi towarzyszyć _______________________________________________________________________________________________ Wczoraj była u nas burza - mocno lało, grzmiało i błyskało - najbardziej bał się biedny Maksio. Inne psy też były niespokojne, ale to, co wyprawiał Maksio naprawdę ściskało serce :( a po burzy padł umęczony i spał, jak niemowlę.[attachment=14045:Zdjęcie2369.jpg] Z ogłoszeń ani jednego telefonu, nic, po prostu NIC :( Obie sunie lękliwe, chłopaki też z problemami w większości - oj, chyba mi utknęła ta trzynastka na dobre... [attachment=14046:Zdjęcie2379.jpg] [attachment=14048:Zdjęcie2378.jpg] [attachment=14049:Zdjęcie2376.jpg] To spacerek z Piratem nad Odrą i piekny zachód słońca - specjalnie dla Was :) czy Wam też zniknęły wątki z subskrybcji? nie mogę nic znaleźć :(
  3. Pusio na szczęście nie ma zmian nowotworowych, ale zęby w dramatycznym stanie, serduszko chore i tarczycę - nadwaga stąd się bierze ( plus łakomsto, rzecz jasna ;)). Dobra wiadomość jest taka, że nieco schudł, a brodawka po leczeniu sie zagoiła i nie trzeba chyba żadnego zabiegu. Wciąż radosny i hałaśliwy, wszędzie go pełno - widać i słychać z daleka :) wciąż domaga się wyłączności na głaskanie! cieszę się, że ma tyle energii pomimo wieku i tuszy.
  4. jaki on słodki - taki rzeczywiście "żółwikowy" :) wspominałam 2 maja tą drugą rocznicę - a skoro o pupilkach mowa, to te "moje" równo się podzieliły - łysy ma swojego ukochanego Pańcia, a Reksio - Pańcię :)
  5. to jego spojrzenie - takie "prosto w serce".... skóra rzeczywiście wygląda bardzo ładnie. Postaram się jakiś Kreon Reksiulkowi "załatwić" :)
  6. no i pochwaliłam Misia.... a przed chwilą zastałam w kuchni krwawą kupkę :( Misiaczek znów ma krwotoczne zapalenie jesit :( :( na dodatek kolor krwi chyba wskazuje, że anemia jest jeszcze większa :( :(
  7. Misio jest tak dzielny, że nie przestaję go podziwiać. Miałam kiedyś przez wiele lat hemoglobinę na tym poziomie, co on teraz i wiem, jak słaby jest organizm.... a on się nie poddaje, choć serduszko słabe, nerki też :( ale słabnie, to widać. Serce mi pęka, gdy na niego patrzę, jest mi tak bardzo, bardzo bilski! zarumieniłam się.... Dziękuję !! to daleko ode mnie, czy znalazł się ktoś? prześliczna jest !!! pani dzwoniła- umówiłyśmy się na spotkanie po 26 czerwca, kiedy pani już 2 miesiące będzie w domu poświęcać czas pieskowi i córkom. Mam nadzieję, że Majeczka ( jeśli "zmądrzeje" do 26 czerwca) lub któreś inne stworzenie znajdzie wspaniały dom ( pani chce małego pieska w średnim wieku). Przy pomocy "wolontariatu" próbuję Majkę nieco "rozkręcić", ciężko idzie, ale jest poprawa. U Miłeczki już widać wyraźną poprawę, jeszcze dzisiaj i jutro antybiotyk, no i Karsivan. Martwi mnie stan uzębienia Puszka :( wprawdzie schudł troszkę ostatnio i to cieszy, ale on nie jest zbyt cierpliwy, premedykacja odpada, bo serduszko chore, a zęby - oj, dramat! U Misia stan uzębienia dokładnie taki sam :( Mati - super stróżujący pies, ale niestety po raz drugi użył zębów w momencie przestrachu - na spacerze dziabnął "wolontariuszkę" i już nie pozwalam brać go na spacery. Puszek biszkopcik niestety wciąż panikuje na widok smyczy, chodzi z przypiętym kawałkiem smyczy i tego się nie boi, ale na każde nawet niewielkie napięcie smyczy wpada w starszliwą panikę, myślę, że moja "teoria", iż ktoś próbował go powiesić ma uzasadnienie. Za to jego przyjaciel Azorek w swoim domku ma się wspaniale :) Lecę do pracy, przepraszam, ostatnio nie nadążam :(
  8. Dropsik trafił szóstkę w totka !!! a nawet więcej szczęścia miał ! :) Dziękuję, bardzo się przyda !!! Pochwaliłam sę śliczną, kudłatą Miłeczką - a tu dzisiaj chwile grozy :( Miłeczka ma okropny ropień przy ogonku, przeraziłam się, że to nowotwór jakiś, ale to "tylko" przetoka od gruczołu okołoodbytowego.Ropa i krew się leje, wetka wycisnęła ile się dało, MIłeczka dostała antybotyki i jutro znów na zastrzyki Dostała też Karsivan, z zaleceniem rozważenia podawania tego leku wszystkim starszym psiakom. Właśnie się rozglądam po stadku szukając najmłodszego, który nie potrzebuje Karsivanu....nie wszystkie to starowinki, jak Misio, ale młodych brak....
  9. z powodu dalekiego ( nagłego) wyjazdu mam ostatnio "lukę" w odwiedzinach banku, w poniedziałek wezmę wyciągi i podam wszystkie wpłaty - przepraszam !!! żadna wpłata nie zginie - to jest pewne ! :)
  10. Z całego serca dziękuję za pamięć o moich psiakach!!!! Jednak Dropsik ma już domek i super się tam miewa, za to pomocy potrzebuje stareńki Misio - z całkowitą niewydolnością zastawek sercowych, anemią straszną ( hemoglobina = 7,1 :( ) i niewydolnością nerek, ma też częste nawroty krwotocznego zapalenia jelit. [attachment=13750:Zdjęcie2239.jpg] Sam zakup Crdisure dla niego to wydatek ponad stuzłotowy. Misio ma 15-16 lat, jest najstarszym psiakiem w domu, wrócił z adopcji po pół roku z powodu sytuacji zyciowej swojego pana... i zostanie już chyba do końca.
  11. ja byłam wczoraj nad Dunajcem - w Łącku i Maszkowicach, niestety na pogrzebie :( [attachment=13737:Zdjęcie2366.jpg][attachment=13738:Zdjęcie2368.jpg] na pierwszym zdjęciu (zabytkowy już chyba) dom rodzinny mojej mamy - od dawna pusty - Babcia umarła 7 lat temu :(
  12. tam wszystkie pieski i sunie identyczne - jak ta "moja" przy czym ona jedna z większych ( całe 6 kg wagi), gładkowłose, biszkoptowo-białe i mało zsocjalizowane, najstarsza sunia ma 16 lat, ta u mnie jest sześcioletnia i jeszcze jakaś ze szczeniakami - zostały zabrane, zostały tam pieski w liczbie 5 szt., jeśli w ciągu miesiąca nie znajdą domów - gmina wywiezie je do Raciborza, bo z tym schroniskiem mają umowę :( już wróciłam, choć słaba i fizycznie, i psychicznie. kudłatą sunię malutką mam, a jakże -- MIłeczka jest śliczna, milutka, ale z jedną "wadą" : ma conajmniej 12 lat.[attachment=13736:Zdjęcie0046.jpg] Dwie pozostałe sunie są dużo młodsze, ale gładkowłose i bojaźliwe. [attachment=13734:Zdjęcie2356.jpg][attachment=13735:Zdjęcie2357.jpg] cała reszta stadka u mnie to chłopaki.
  13. poszedł przelew do hoteliku - 300 złotych
  14. poszedł dzisiaj zaległy przelew za kwiecień - razem z odpchleniem to kwota 390 złotych
  15. komp już działa, ale Orange mnie oszukuje nie dostarczajac tego, za co im płacę :( psiaki po zmarłym już panu trafiły pod opiekę stowarzyszenia z Bielawy, sunia ze szczeniakami i 16-letnia sunia już mają DT w Bielawie, jedna sunia ( Żabka) jest u mnie i 5 piesków tam zostało - szukają domu, mogą być tam miesiąc jeszcze tylko. [attachment=13694:Zdjęcie2277.jpg][attachment=13695:Zdjęcie2275.jpg] to szalony Pirat na spacerze Na miejsce oddanej Majki pojechała sunia w typie posokowca... ufff....z tej "zamiany" bardzo sie cieszą psie staruszki, bo ta sunia to wulkan energii ;) Mała Żabka coraz lepiej po sterylce, coraz weselsza i śmielsza, umaszczeniem bardzo przypomina Puszka-sierotkę, też biszkoptowo-biała jest. Bardzo boi się zdjęć, postaram się w czwartek zrobić jej sesję, bo jutro wyjeżdżam o 5 rano, a wracam pewnie późną nocą albo i w czwartek nad ranem :( :(
  16. też mam nadzieję.... i nosek Tiary w pamięci :( mam nadzieję, że ten nochal będzie szybko zdrowy nie zgłaszałam na razie nigdzie, bo wciąż nieporadnie uczę się tego mojego Windowsa 7, poza tym były "domki", więc myślałam, że nie trzeba. Na razie poczekam do końca tygodnia, jutro "zemsta wetki" czyli kastracja i dokadne oględziny nosa oraz całej reszty psa... nieco pielęgnacji przy sierści też wetka obiecała, bo Hiro ma kilka kołtunów z rzepami w centrum, wyciąć trzeba, a próba zrobienia tego "na żywca" kończy się wywrotką i zaproszeniem do zabawy ;) malutka Żabka ma zdjęte ubranko pooperacyjne, trzy cięcia - dwa w pachwinach i środek po sterylce - biedulka, ale słodka i radosna, tylko panicznie boi się zdjęć
  17. i ja przytulam do serca... :( :(
  18. lekko??? ja tam czuję się mocno rąbnięta ;) a wieści cieszą, oj cieszą !!!!!
  19. to, co ma więcej nóg nie jest może milutkie, ale nie przeraża mnie tak, jak węże... sprawdziłam - to się nazywa ofidofobia i ja to mam na pewno za to czterołapy.... ech :) :) :)
  20. to tak, jak u mnie - polskie się skończyły.... z tą różnicą, że obcej waluty też brak .. wpłaty dla Kseni: 30,- Roland_De (18.05.) 10,- Mika 31 (18.05.) 20,- Tianku (19.05.) 50,- Poker (21.05.) 52,- Handzia z bazarku (22.05.)
  21. myślę, że zdecydowanie tak! :) nie polującego ze sztucerem w dodatku !!!!!! cwaniak sam wie ;) wpłatę podam: 25,- Roland_De (18.05.)
  22. ja trzecia - też się głębokiej wody boję i nie ma mowy o pływaniu :( a Daguś prawie jak foczka pływa :) ślicznie ! uczę się "nowego" komputera i zupełnie innego Windowsa.... za stara chyba na to jestem, ale zdołałam zainstalować Firefoxa i jestem ;) wpłatę podam: 25,- Roland_De (18.05.)
  23. dotarło - potwierdzam i bardzo, bardzo dziękuję !!!!! skoro już przy finansach jestem, wleję skany ostatnio opłaconych faktur: [attachment=13412:MAL-VET_0001.jpg][attachment=13413:MAL-VET_0002.jpg][attachment=13414:MAL-VET_0003.jpg][attachment=13416:MAL-VET_0005.jpg][attachment=13415:MAL-VET_0004.jpg] Majeczka wróciła z adopcji, za to do domku pojechał szczeniak - rozrabiaka, naprawdę dobry domek mu się trafił - teź aktywny, czekam na zdjęcia i wieści, kto kogo pierwszy zmęczył ;) Onek wciąż u mnie, szuka domu, trzy dotychczasowe, które się zgłosiły niestety nie były "te", pani, która warunki ma wspaniałe uznała, że pies za stary, natomiast dwa inne - warunki nie dla tego psa ( buda i łańcuch). Pies jest nie tylko piękny, ale bardzo mądry,a w aucie ideał - zaliczyliśmy dzisiaj wetkę i zastrzyki, Hiro ma rany na nosie i wyciek ropny z lewej dziurki. Na mnie taki widok działa wyjątkowo mocno, więc natychmiast pojechaliśmy do wetki. Panicz pokazał pani wet zębiska, więc ta w odwecie zapisała go na piątek na kastrację ;) ;) Ale pomimo tak negatywnej reakcji na wetkę nie zmieniam zdania - pies jest cudowny ! Malutka Żabka - sunieczka po sterylce - coraz śmielsza, powoli przyzwyczaja się do nowego miejsca i obecności psów, bardzo boi się kotów, więc moja kocuarnia znów "do niewoli" trafiła, musiałam odizolować, bo mała paniczne sie ich bała ( od Węgielka to ona mniejsza jest). W domu, skąd zabrano Żabcię została jeszcze gromadka, mają być zabrane gdzieś do domów tymczasowych a gmina pokryje koszty sterylek, ich pan jest w szpitalu umierający. Umarł pan Nesi i Buby, dobrze, że obie sunie i szczeniaki mają już domki.
×
×
  • Create New...