Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. rudy Miś po stracie przyjaciela smutny bardzo, cieszy go tylko pływanie..... ale tu wiry niebezpieczne, więc nie pozwalam mu już samemu pływać, tylko na lince
  2. Gdybyś potrzebował dublera do tej roli - mój rudy Misiek bardzo do Pandusi podobny, a szczeka, jak wariat.... nadałby się do takiej roli :) tylko bez zbliżeń, bo jedynie jajeczka mu wycięto, resztę widać ;) :) :) i pływać w Odrze potrafi :)
  3. może dwójkę do kikou - tam naprawdę opieka dla staruszków profesjonalna i czuła zarazem
  4. dzisiaj "zimna Zośka" rządzi jeszcze.... oby jutro już tylko ciepły maj :) w taka pogodę brakuje słoneczka, więc odwiedzam moje jasne słoneczko czterołapne <3
  5. stan konta Argo na dzień 11.04. - 775 złotych wpłaty dla Argusia: 100,- ranias na lekarstwo (15.04) 10,- dorota1 (15.04.) 50,- Aimez_moi (02.05.) 40-,- ranias (06.05.) 25,- mtf zalesie (06.05.) 20,- Zacgary (08.05.) 20,- Marek M. (10.05.) 10,- dorota1 (13.05.) 275,- razem wpłaty wydatki: 760,- za hotelik (16.04.) 100,- hotelik-dopłata (15.05.) 860,- razem wydatki stan konta Argo na dzień 15.05. - 190 złotych
  6. Mureczko, proszę o rachunki na wysłane pieniążki :) Postaram się podać wpłaty, 100 zł dopłacę, bo ranias wpłaciła ma Cavinton pieniążki, myślałam, że bezpośrednio do Ciebie, a one są na koncie stowarzyszenia. Cieszę się, że RTG nic bardzo groźnego nie wykazało, Argo swoje lata na, więc i dolegliwości jakieś być muszą ( oby niegroźne!).... wiem, co mówię, sama ostatnio prawie nie chodziłam, kręgosłup mi trzasnął przy dźwiganiu Misia...
  7. Dziękuję Wam za wsparcie, czytałam, ale pisać nie byłam w stanie :( trochę mnie znów życie pogoniło..... jeden wielki czarny staruszek odchodząc przysłał na swoje "miejsce" prawie stado biedaków.... ech :( jeden maleńki cudaczek już po kastracji i w swoim domku, ale.... może jutro dam radę wrzucić zdjęcia i napisać więcej, musze pędzic do wetki :( Czarusia (Blazera) znów bolą uszy, Węgielek fatalnie się goi :( :( Jeszcze raz DZIĘKUJĘ za otuchę, nawet nie wiecie, jak to pomaga przetrwać najgorszy ból <3
  8. czy ktoś prosił o pomoc staruszkową skarpetę? Jestem tam stałą deklarowiczką, mogę poprosić. Musiałam mocno sama siebie trzymać, żeby nie pójść za odruchem serca i adoptować piesia..... mam staruszków stadko już, więc rozsądek mówi "NIE".... ale moje serce rozumu słuchać nie chce wcale, takie jakieś niesforne jest...
  9. Misio [*] 24.042019 Misia już nic nie boli, już nie cierpi nie potrafię pisać
  10. albo panny Pelisiowi :) :) wiatr zimny, woda może zaskoczyć...... siedź Peliśku lepiej w domku dzisiaj :) ;)
  11. Moje spotkanie z dogo zaczęło się od Charlisia[*] i kikou, Argo, Rudzik, Marcel i Ksenia trafiły pod moją "księgową" opiekę, kiedy Fundacja For Animals odmówiła dalszej pomocy tym psiakom - i tak się to zaczęło... ileż łez i żalu, i radości wylanych na klawiaturę... Ostatnie tygodnie ciężkie mam bardzo, kotu za bardzo rana się nie goi, Misiek duży ma coraz większe problemy z chodzeniem, a Łatusiowy nos wciąż wygląda źle :( wetka zwiększyła mu Euthyrox na 500, jest prawdopodobieństwo, że ten nos od tarczycy może taki być.... ale to tylko jedna z opcji :) Przez ten ogrom pracy i problemów nie zdążyłam wcześniej, więc tak prawie na półmetku składam Wam świąteczne życzenia: I dziękuję, że jesteście tu ze mną !!!! Edit: Od wczorajszego wieczora czuję się podobnie, jak Misio...dźwignęłam go.... no i zapomniałam, że 25 urodziny miałam już dawno, a kręgosłup nie najlepszy już...jak do jutra nie przejdzie, nie dam rady iść do pracy :( ale marudzę, a zalogowałam się, żeby podzielić się pozytywną w pewnym sensie wiadomością - Łatusiowy nos wygląda źle, ale nie całkiem tak, jak wyglądał nosek Tiaruni[*] właśnie zadzwoniła koleżanka, która ma straszne problemy ze śluzówką nosa i ust.... u niej jest to alergiczne - zadzwoniła, żeby podpowiedzieć, że może i Łatuś - alergik przecież - ma to właśnie od alergii.... z dwojga ( tu akurat trojga) złego alergia lepsza, niż toczeń, więc jest nadzieja...
  12. w piątek u wetki spotkałam panią Lucynę..... i żaliła się, że psiak rozrabia..... jakoś mi jej żal nie było wcale, a wetka tak skomentowała, że pani Lucyna sobie poszła... jedno na plus dla niej - pomimo, iż piesek sprawia problemy - n ie odda go mimo wszystko. A Luneczka znajdzie domek, czasem niby źle się układa po to, by zakończenie było szczęśliwe. Wcześniej nie dałam rady, więc tak prawie na półmetku życzę Wam:
  13. Nelcia poznała, że to dobrzy ludzie :) bardzo, bardzo się cieszę!!! trochę późno, ale jeszcze coś...
  14. już podałam wpłaty i zaraz zrobię przelew na jutro do banku :) taka ogromna wpłata - wielkie, wielkie dzięki za pomoc Argusiowi!!! PO 10 latach na dogo opuściło go tyle osób, że deklaracji nie wystarcza na hotelik i leczenie - dziękuję w imieniu Argo!!! I w swoim własnym dziękuję - za wsparcie i otuchę, ciężkie ostatnio dni, nie dam rady już dzisiaj wrzucić zdjęć, sił brak. Napisze tylko najważniejsze wiadomości: Węgielek po operacji odzyskuje siły, duży Misiek źle, ale chodzi ( wetka sugerowała "decyzję", ale dała jakis zastrzyk - wstał, tylko wetka mówi, że to na krótka metę :( Łatuś wciąż na lekach, zwiększony ma Euthyrox do 500 już :( przy tej trójce cała reszta to "okazy zdrowia" ;)
  15. wpłaty: 40,- ranias (5.02.) 20,- zachary (7.02.) 10,- dotora1 (11.02.) 25,- mtf zalesie (11.02.) 40,- ranias (04.03.) 50,- Aimez_moi(04.03.) 25,- mtf zalesie (04.03.) 20,- zachary (11.03.) 10,- dorota1 (11.03.) 350,- Aldrumka (12.03) Aldrumko - dziekujemy!!! 120,- AgusiaP (18.03.) 30,- Aimez_moi (25.03.) 220,- AgusiaP i Mysza2 z bazarku (29.03.) 40,- ranias IV (02.04.) 60,- MariuszPP za I-VI (04.04.) 25,- mtf zalesie (05.04.) 20,- Marek M. (08.04.) 20,- zachary (11.04.) razem wpłaty: 1.125,-zł wydatki: 360,- za hotelik (01.04.) stan konta Argo na dzień 11.04. - 775 złotych Jutro pójdzie przelew do Murki :)
  16. Ma towarzystwo i pewnie aż tak bardzo się nie nudzi :) Choć wolałby pospacerować na pewno :) Pozdrawiam serdecznie od siebie i wnuczki, której właśnie pokazałam Pelikanka. Czy on jest do adopcji - zapytała moja Kasia...... tak bardzo jej się spodobał :)
  17. tego pieska od doktora Różyckiego przywieźli jej znajomi, doktor jej nawet nie widział, ale kobieta wygląda conajmniej o 10 lat młodziej, jest energiczna bardzo. Jej córka mieszka chyba koło Oleśnicy, rzeczywiście jest zwierzolubna, myślę, że psiaka nie zostawi na pastwę losu, a i pani Lucyna ma się dobrze.Ale ta adopcja mi sie nie podoba, to samo powiedziała pani Lucynie nasza wetka. Zostanę z Luneczką, bo jakoś leży mi na sercu ta sunia. I strasznie mi przykro, tak się cieszyłam, że domek będzie... ech :( A ten adoptowany od doktora Różyckiego piesek to kopia mojego Charlisia[*], którego wiele lat temu z wrocławskiego schroniska przywiozła mi kikou
×
×
  • Create New...