Jump to content
Dogomania

Juleen

Members
  • Content Count

    60
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Good

1 Follower

About Juleen

  • Rank
    Advanced Member
  1. Dopiszę też, że w międzyczasie czynnie szukamy dla małej nowego domu. A tutaj zdjęcia: [URL]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t31/p370x247/1890378_741638812537083_894359315_o.jpg[/URL] [URL]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/t1/p480x480/1966795_741068505927447_948675376_n.jpg[/URL] [URL]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t31.0-8/p720x720/1795812_739661972734767_1598467416_o.jpg[/URL] [URL]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t31/p526x296/1795896_739661959401435_1014126330_o.jpg[/URL] Suczka jest młoda i - jak widać - mała. Niestabilna emocjonalnie - płochliwa, mało pewna siebie, zamknięta sama w pokoju piszczy. Niestety DT jest początkujący i nie ma doświadczenia w szkoleniu dlatego póki nie uda nam się jej jakoś wyprowadzić szukamy domu, który sobie z tym poradzi. Na szczęście mała wykazuje chęci i zainteresowanie, więc nie powinno to być bardzo trudne. Nie jest agresywna, trochę boi się innych zwierząt, ale na spacerze po czasie i w pewnej odległości od spotkanego psa ogon poszedł spod brzucha do góry, uszy to samo, więc potrzeba jej czasu.
  2. Witam serdecznie, poszukuję osoby lub organizacji, u której byłaby możliwość pożyczenia lub wypożyczenia za kaucją klatki kennelowej. 3 marca znalazłyśmy na Kortowie małą suczkę, po nocy spędzonej w akademiku trafiła do koleżanki na stancję na DT. Po 3 dniach musiała zmienić miejsce pobytu, trafiła do innego DT (również do koleżanki z roku). Niestety okazało się, że suczka nie załatwia się na dworze - od tygodnia nie zrobiła siku poza mieszkaniem, robi na wykładzinę. Do tego narobiła zniszczeń takich jak pogryziona książka, kołdra i już nawet kanapa :-( Mieszkanie jest wynajmowane, koleżanka nie mieszka sama i w każdej chwili mogą ją z niego wyrzucić. Oczywiście na tyle, na ile to możliwe i na ile koleżanka potrafi - pracuje z sunią. Niestety wiadomo to trwa, zwłaszcza jeśli opiekun także początkujący w tych sprawach. Sytuacja jest prawie kryzysowa, dlatego pilnie potrzebujemy klatki, by nie miała szansy narobić zniszczeń gdy nikogo nie ma w domu. Będę wdzięczna za kontakt bądź informacje, do kogo się zwrócić. Pozdrawiam, Julia
  3. Kora, psa znalazłam w lesie ok. 30 km od Rypina, w bok od trasy na Żuromin. Ja sobie naprawdę zdaję sprawę z trudności w znalezieniu DT, sama czasami nim bywam dla kotów. Kaszanko, jeśli Twój kot tak reaguje to super, moje to znajdy, koty po przejściach, nigdy nie miały kontaktów z psami i nie odważę się zaserwować im takiego stresu. Cały czas oszukam, piszę maile do chętnych na adopcje ale znalezienie odpowiedzialnego DS w kilka dni to nie bułka z masłem.
  4. Ja to wszystko wiem, pies nie jest u mnie. Nie mogę go wziąć ze względu na koty, które mam, gdybym mogła nie byłoby tego tematu. Codziennie jeżdżę do niego ok.10 km i jeździłabym nadal gdyby tylko mógł zostać w miejscu , w którym obecnie przebywa. Niestety jutro ostatecznie muszę go zabrać.
  5. Widzę, że nikt nie może nam pomóc :( Wiem, długi weekend i sezon na psiaki. Zrobiłam małemu ogłoszenie na Tablicy.pl Przewertowałam też ogłoszenia z cyklu "przygarnę" ale znalazłam głownie zapotrzebowanie na yorki i shih-tzu.
  6. Zmieniłam tytuł bo wizja oddania psiaka do schronu robi się bardzo realna :sad: Byłam wczoraj u pieska, odpchliłam i odrobaczyłam. Niestety psiak notorycznie wydostaje się z prowizorycznie zrobionego zagrodzenia i leje państwu na świeżo posadzone, małe tujki. Nie są z tego zadowoleni :shake: We wtorek muszę go zabrać. Jutro jadę jeszcze w miejsce, gdzie go znalazłam.Popytam, poszukam a nuż ktoś coś będzie wiedział. Może ktoś wie czy wykastrowany pies będzie sikał na drzewka? [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-CSO0qfrn9y0/TkaHEDvryJI/AAAAAAAABOk/N8447Av_qks/s288/DSC00037.JPG[/IMG][IMG]http://https://lh6.googleusercontent.com/-oVprPcj3rE4/TkaG5am6GgI/AAAAAAAABOY/qmAXHeS4YN4/s288/DSC00034.JPG[/IMG][IMG]http://https://lh6.googleusercontent.com/-oVprPcj3rE4/TkaG5am6GgI/AAAAAAAABOY/qmAXHeS4YN4/s288/DSC00034.JPG[/IMG] [IMG]http://https://lh6.googleusercontent.com/-oVprPcj3rE4/TkaG5am6GgI/AAAAAAAABOY/qmAXHeS4YN4/s288/DSC00034.JPG[/IMG][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-oVprPcj3rE4/TkaG5am6GgI/AAAAAAAABOY/qmAXHeS4YN4/s288/DSC00034.JPG[/IMG] [IMG]http://https://lh6.googleusercontent.com/-CSO0qfrn9y0/TkaHEDvryJI/AAAAAAAABOk/N8447Av_qks/s288/DSC00037.JPG[/IMG]
  7. Dawno mnie tu nie było. Wiem, że tu wszyscy zapsieni na maxa ale naprawdę bardzo potrzebuję pomocy w znalezieniu DT dla pieska, którego znalazłam w lesie. Przekopiuję to co napisałam na miau: [quote=]Wczoraj wybrałam się z synem do lasu i znalazłam psa :? W zasadzie to on znalazł chyba nas bo jak wróciłam do auta to siedział przy drzwiach od strony kierowcy z miną " no w końcu, ile można na was czekać" :roll: Pomyślałam, że na pewno biegł za jakimś ciągnikiem rolniczym, które często przejeżdżały przez las i przysiadł na chwilę odpocząć. Poczekałam 20 minut w nadziei na jakiś rozwój sytuacji ale psiak nie ruszył się z miejsca.Pytałam także przejeżdżających czy nie go rozpoznają ale niestety nikt nie mógł mi pomóc. Pies wyglądał na dobrze odżywionego, miał tylko mnóstwo pcheł i wyraźnie czuć było, że jest zwierzęciem gospodarskim. Postanowiłam odjechać w nadziei, że pobiegnie w swoją stronę, do domu. Niestety jak tylko ruszyłam on ruszył za mną :( Zatrzymywałam się jeszcze dwa razy, za każdym psiak biegł za samochodem.Przebiegł tak ze trzy kilometry. W końcu jak zobaczyłam za nim pędzącą ciężarówkę nie wytrzymałam i zgarnęłam go z szosy do auta. Nie mogłam go jednak zabrać do domu i w akcie desperacji ubłagałam mu miejscówkę u rodziny na wsi. Ale to naprawdę tymczasowe rozwiązanie.Mam czas do poniedziałku.Tam trwa przebudowa domu, działka przy samej szosie.Teraz jest długi weeekend ale od wtorku wraca ekipa budowlana, brama cały dzień otwarta, na tę właśnie szosę. Właściciele w pracy a nikt z robotników nie będzie psa pilnował. U nas nawet schroniska nie ma, chociaż wiem że to nie wyjście. Piesek jest młodziutki, myślę że ma jakieś 6-7 m-cy, nieduży, wielkości jamnika standard. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/18/dsc00035qs.jpg/"][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/1918/dsc00035qs.th.jpg[/IMG][/URL] Za chwilę dodam resztę zdjęć. Edit:Ponieważ niedługo jadę do pieska i nie będzie mnie w necie to zostawiam nr tel.603345551.[/quote] Dodam jeszcze, że ma cudowny charakter.Jest miły,przyjacielski i bardzo zrównoważony. Państwo u których obecnie przebywa mają dość rezolutną, sześcioletnią córeczkę i psiak się super wobec niej zachowuje. Bardzo proszę gdyby ktoś mógł dać schronienie temu biedakowi, pomogę w ogłoszeniach.Dzisiaj go odpchlę i odrobaczę. Psiak jest w Rypinie, woj. kujawsko-pomorskie.
  8. No ja zaglądam.Napisałam nawet posta o tej wizycie ale kochane dogo mnie wywaliło.:angryy: Odsyłam Ci tę ankietę maila.
  9. [URL]http://opole.gazeta.pl/opole/1,35086,7906698,Zwierzeta_w_kedzierzynskim_schronisku_na_razie_bezpieczne.html[/URL]
  10. Tusinko bardzo mi przykro,że tyle złego Cię ciągle spotyka :-( Taką kochaną,wrażliwą osobę.... Podniosę chociaż bo nijak nie jestem w stanie pomóc w tej sytuacji:shake:
×
×
  • Create New...