-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
coś musi być na rzeczy, bo w przeciwnym razie nie byłoby problemów z wydostaniem małej... a tak to dziwna pani, co chcę psiaka, ale nie ma z nią kontaktu, a później kwarantanna... szczerze mówiąc, ktoś napisał, że psiunia jest bardzo chuda, więc zupełnie nie rozumiem po co jeszcze dłużej to ciągnąć, ale jak widać z racjonalnym myśleniem nie ma to nic wspólnego... swoją drogą faktycznie dobrze byłoby porozmawiać z dziewczynami od bulwki, one już to przerabiały, mogłyby pomóc, może mają tam kogoś w środku w schronie, kto pomoże... zawsze lepiej znaleźć tam sojusznika, może już taki jest, niż z nimi walczyć, bo chyba w tym przypadku chodzi o to, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o $$$.... Czy więc ktoś zna dziewczyny od tej bulwki, mógłby się podpytać??? -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
no naprawdę tak to wygląda, że trzeba pertraktować. rozmawiałam z Dorotką, że może by pisemnie się do nich odezwać, bo to ich za bardzo nie zdenerwuje, a przy tym co na piśmie to na piśmie... -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
o rany... :angryy: [SIZE=1]a dlaczego ona jest na kwarantannie??? bo pisałyście wcześniej o tym, ale w sumie to nie wiem.[/SIZE] dziwna sytuacja, na siłę to się z nimi chyba nic nie ugra... ale mamy czekać do 14 na co??? dalej na decyzję tej kobitki czy to poprostu ściema??? może ktoś tutaj na dogo ma jakąś życzliwą osobę w tym schronie, która mogłaby pomóc - tak tylko mówię, bo faktycznie sytuacja patowa, ale Wy się lepiej w tym wszystkim orientujecie -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
straszne to czekanie, mam nadzieję tylko, że koniec końców podjęte decyzje będą najlepsze dla puchatki - co do domku dogomaniaków to się nei boję, ale to tak w razie, gdyby jej schron nie chciał oddać zasłaniając się rezerwacją... nie rozumiem, bo przeciez chyba zależy im na adpocjach zwierząt, a tu taka stagnacja... -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
no i ... ???? -
Leżała od wigili na poboczu drogi. Jedzie do niemiec !!!
PapryczkaChili replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Ja przeważnie stosuje Frontline (ostatnio z powodu nużeńca Advocat musiałam zakropić, a on już wypróbowany w tym przypadku i świetnie zdaje zadanie, włoski odrastają po 2 dniach od zakropienia). Frontline chroni przez 3 miesiące od pchełek i miesiąc od kleszczy... zawsze jeszcze jest obroża Preventic. wszystko to można kupić w zoologicznym, nie trzeba u weta ;) -
Leżała od wigili na poboczu drogi. Jedzie do niemiec !!!
PapryczkaChili replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
podnoszę do góry bo ważne i mocno, bardzo mocno trzymam kciuki za chorą bidulkę... okrucieństwo i znieczulenie ludzi chyba nie ma granic... miała swojego anioła, że ją znalazłaś, może to jest ten cud świąt :roll: tak sobie myślę, że skoro Ty tak ją pokochałaś, a i wet się tak zachował wycofując się z propozycji uśpienia, to wszystko się musi dobrze ułożyć i sunia stanie i jeszcze będzie beztrosko biegać, czego życzę z całego serca :multi: -
Pikuś Shih-Tsu-ofiara ludzkiego okrucieństwa-MA DOM
PapryczkaChili replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='koci-świat']Nie jest łatwym psem-na wszystko co mu się nie podoba reaguje zębami...[/QUOTE] pozwolę sobie wtrącić się - to jest cały shih tzu. to są cesarskie psy i poprostu mają swój charakter i zdanie na każdy temat :razz: mimo wyglądu maskotki są dość dominujące i łatwo wchodzą na głowę - i nawet się człowiek nie zorientuje patrząc w te puchate mordzie i wielkie słodkie oczka :eviltong::evil_lol: ale to naprawdę kochana rasa, trzeba sporo pracy, jeśli shihtzak za bardzo stawia na swoim, żeby wiedział, że to nie on ma ostatnie słowo i że pan wie lepiej... moja sunia na początku była złośliwą piranią :diabloti: o wyglądzie niewinnej maskoci, a dzisiaj jest najwspanialszym psem na świecie, posłuszna, kochana, choć czasem w stosunku do innych niż jej pańcia :eviltong::cool3: potrafi nadal pokazać pazura. więc trzeba psu trochę pokazać, gdzie jego miejsce, bo przy czesaniu footerka i tych wszystkich nie rzadkich zabiegach pielęgnacyjnych, jest to ogromnym utrudnieniem, gdy psiak dodatkowo stawia opór... wy się tu pewnie lepiej znacie na psiskach, ale przypomniały mi się moje przejścia z małą i pomyślalam, że może pomogę ciut ciut w kwestii tych ząbków :roll: pozdrawiam -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
ja dość zielona w kwestii schronisk jestem... tyle, co się tutaj naczytam i dowiem i później staram się o tym mówić... natomiast w kwestii kudłaczkowych ślicznotek to już nie taka zielona, bo mam taką jedną i właśnie obok leży i obgryza kostkę :razz: śledzę wątek białej kudłatki i czekam, co jutro wyniknie.... ale jakoś sceptycznie myślę o kimś, kto się namyśla i jeszcze nie będzie sprawdzony... -
Pixi i Dixi,maluchy juz przy swoich rodzinach
PapryczkaChili replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
o mamuniu, jakie puci puci sceniorki :loveu: a to zdjęcie, gdzie leżą sobie w kojcu razem - obłędne :loveu: trzymam kciuki za szybkie znalezienie domków, takich najlepszych!!!! -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
tak :razz: więc niestety trzeba do jutra poczekać na ruch ze strony schroniska, mam nadzieję, że schronisko też dobrze sprawdzi osobę, której planuje wydać psiaka, zwł. że to sunia i chyba nie kastrowana.... [SIZE="1"]ale nie jestem pewna, czy nie kastrowana, w sumie na razie mało mamy danych na jej temat[/SIZE] -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina87'] Aha jeszcze zapomniałam wsześniej napisać, że sunia jest strasznie chuda, można policzyć wszystkie kości na niej.[/QUOTE] dobry domek to ją szybko odkarmi i nabierze ciałka, ważne żeby tylko nie miała jakieś choróbska, bo to jednak aż dziwne, że takie cudo malutkie kudłate jest w schronie... -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
wspaniale :) czekam na wieści niecierpliwie :lol: -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
eh, ja tego w żadnym momencie do Ciebie nie mówiłam :roll: tylko tak ogólnie, że brak zdecydowania w schronie, zwł. że jak wiemy, mała ma gdzie pójść. no ale trudno, zadzierać nie ma co, bo to psiakom napewno nie będzie służyć. czekamy i tyle, zobaczymy co z tego wyniknie, a mam nadzieję, że wszystko się ułoży po naszej myśli, czyli najlepiej :razz: -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']dla mnie ktoś kto rezerwuje suczke tej rasy i spokojnie może spać gdy za oknem temp. -9 stopni- jest człowiekiem nieodpowiedzialnym:shake: dziewczyny a sunia zostanie wydana po sterylce??? jaki to schron? poprosze na pw.[/QUOTE] też tak myślę, ale nie chciałam tego głośno tutaj komentować... zwł. że są domki dla malutkiej, a ktoś się namyśla... rozumiem, że lepiej z rozwagą podejmować takie decyzje, ale osobiście nie mogłabym spać spokojnie i się namyślać kolejny dzień, a mała marznie... no, ale czekamy do jutra i mam nadzieję, że wszystko się dobrze rozwiąże :cool3: -
Biała piękność w schronisku - chiński grzywacz ZAADOPTOWANA
PapryczkaChili replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
przepraszam, ale jakie są dalsze ustalenia co do ślicznotki, bo się pogubiłam... :roll: jak rozumiem ona nie trafi do nikogo, kto nie zostanie porządnie sprawdzony... i byłaby dozgonnie wdzięcza za informacje na pw odnośnie malutkiej, o ile nadal szuka ona dt, ds :oops: z góry dziękuję za odpowiedź :) -
Cudny kudłaczek przerzucony przez płot... JUŻ W DOMKU!!!
PapryczkaChili replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ja również z zapałem kibicuję :multi: taki przystojniak to powinien szybko znaleźć swój ciepły kąt, czego mu z całego serca życzę -
Murka-znaleziona w polu,pojechała do własnego domu
PapryczkaChili replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
o rany.... straszne, żeby tylko znalazł się jakiś domek bo zimno niemiłosiernie :placz::placz::placz: -
strasznie przykra sprawa.... :placz: ale jak to boją się powiedzieć... czemu służy takie zachowanie... :shake: trzymam mocno kciki za dziewczynkę !!!! i podnoszę
-
ciężko się czyta takie historie... mam nadzieję, że malutka szybko trafi choćy do DT, bo z tego, co wyczytałam jeden się zaoferował... :roll:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
PapryczkaChili replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Jagoodkaxd']Wracam rano z psem , patrze idzie jakaś babka z husky'im na lince . Skręcam w drugą ścieżka ,żeby pies mógł sobie jeszcze troche swobodnie pobiegać , i żeby nie spotkać się z tą babką . Od niej oddziela nas pole i takie krzaki z wysoką trawą . Mój pies przebiegł przez pole w ich strone , staną przed ta trawą i sobie stoi . Zawołałam "Chester chodź" . Pies się odwrócił w moją strone i jeszcze raz spojrzał na tą babke , a ona zaczeła w niego kamieniami :mad::mad: :angryy: Jakim prawem? Jak podleciałam do niej i jej wygarnełam to i owo , to ona się tylko odwróciła sobie poszła. :roll:[/QUOTE] przydałoby się też nie odezwać do niej słowem tylko za kamień i w nią.... :mad: nie wiem, czy tak można, ale chyba czasem bez zniżenia się do poziomu przeciwnika nic się nie wskura, bo on nas NIEZROZUMIE... ja ostatnio byłam świadkiem, jak facet stwierdził, że ma prawo zabić, a wogóle to gdzie on ma kopnąć psa, który go zaczepił, bo on sobie tego nie życzy... i faktycznie go kopnął, bo to był młody przyjacielki psiak i nie miał jeszcze okazji doświadczyć ludzkiej podłości... ciężkie są takie sytuacje, bo można conajwyżej zwrócić uwagę albo zrobić awanturę... z policją raczej nic się nie wskura... ja kiedyś swojego psiaka nie izolowałam od ludzi, zwł, ze to mała włochata maskotka, ale ostatnio coraz częściej to robię, aby unikać sytuacji nieprzyjemnych. no ale ten kraj nie jest przychylny zwierzakom, z jakiegoś powodu panuje u nas przekonanie, że to ludzie są najważniejsi, najmądrzejsi itd... -
a ja się wtrącę do dyskusji... to nie jest kwestia york a reszta świata, tylko zwyczajnie najzwyczajniej łatwiej złapać małe futro i odciągnąć od psa, dziecka czy palca sąsiada niż cane corso... dlatego pod pewnymi względami przepisy nie powinny dotyczyć wszystkich psów, bo nie wszystkie psy są takie same: anatomicznie, fizjologicznie i osobowościowo. i ja, właścicielka shih tzu, jakoś nie wyobrażam sobie mojego mini psiaka w kagańcu (nawet nie mam czegoś takiego, bo żyję w przekonaniu, że czegoś takiego nie ma, ponieważ kiedyś pytałam, szukałam i nie udało mi się znaleźć czegoś na płaską mordkę, bo niby jak to założyć... - taka dygresja). ale coś za coś, jesteśmy po psim przedszkolu, dzięki pracy z psem wogóle nie używamy smyczy - fakt, mieszkam na takim osiedlu, ze mogę sobie na to pozwolić, bo ani mój pies nie zagraża innym psom, ani nic nie zagraża mojemu psu. Poprostu pies zna komendy i nawet jak na chwilkę odbiegnie na trawę to zaraz przybiega do nogi, pozwalam mu na kontakty z innymi psami/ludźmi, ale tylko wtedy, gdy widzę, że druga strona też sobie tego życzy... w związku z tym przydługim wstępem, raczej nie wyobrażam sobie, abym musiała czy POTRZEBOWAŁA zakładać mu kaganiec i wcale nie dlatego, że to jest jakaś wybrana rasa, tylko, że mogę bardzo szybko zareagować i mam nad psem kontrolę, a kierując się zasadą ograniczonego zaufania, staram się nie dopuszczać do sytuacji, że mogłabym taką kontrolę stracić. Ja wiem, że bardzo duża część właścicieli psów nie ma wystarczającej wyobraźni i niestety po to są przepisy, które powinny pewne sprawy regulować - dla bezpieczeństwa, ale uważam, że to nie fair, że pies nie może się zwyczajnie wybiegać, pobawić z innymi psami i ma być traktowany jak rzecz niepożądana i tylko w kagańcu i na najlepiej na krótkiej smyczy... dlatego staram się nie prowokować sytuacji, aby ktoś zapytał, dlaczego mój pies nie ma kagańca, ale nie mam zamiaru zakładać mu czegoś takiego, bo wiem, że nie ma takiej potrzeby:ona się na nikogo nie rzuci, nikogo nie zaczepi. gdyby była - stosowałabym wszystkie środki, aby uniknąć ewentualnych nieprzyjemności :cool3: chociaż jak każdy pies ma swój charakterek i w innych sytuacjach muszę mieć nad nią większą kontrolę np. nie podzieli się kosteczką z osobami innymi niż ja i mimo pracy z nią zawsze kontrolnie powarkuje gdy ktoś za bardzo zbliży rękę, gdy ona je -> ostrzega - dlatego wiem, że nie wielkość psa ma znaczenie ale jego zachowanie, temperament i konkretna sytuacja. dobry właściciel zna swojego psiaka, dla złego są przepisy, ale nie powinny być wydawane bez powodu, bo pies nie ma kagańca (o zgrozo, że niektórzy straże prawa nie znają tego prawa...), mimo że jest to spokojnie spacerujący, nie wykazujący agresji piesek... tak samo, jak mały agresor nie powinien być tolerowany [SIZE="1"](choć ja jestem i raczej będę zdania, że złe zachowanie psa to wina właściciela, a niestety rzadko który właściciel zna dobrze charakter rasy psa, którą ma i umie z nią odpowiednio pracować...) [/SIZE]dla mnie to temat rzeka, więc to tyle ;)
-
Diana- szalone serce odnalazło szczęście w Niemczech!
PapryczkaChili replied to żaba88's topic in Już w nowym domu
taki fajny psiaczek i jeszcze bez domku, mam nadzieję, że nowy rok to zmieni....