-
Posts
1398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PapryczkaChili
-
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
słuchaj, to w takim razie jest to idealny pies do adopcji!!!!!!!!!!!! nie powinien siedzieć niepotrzebnie ani dnia w schronie!!!!! zupełnie sie nie znam na takich akcjach, ale widzę, że kilka osób tutaj zagląda, więc trzeba jakoś czarnego wyciągnąć ze schronu i dać mu człowieka :cool3: dziewczyny, mam możliwośc umieszczenia Przyjaciela w drukowanym Metrze, chyba najlepiej w wydaniu z okolic Mazur? tylko muszę mieć info z danymi kontaktowymi i pewnośc, że psiak nie pójdzie do byle kogo kto zobaczy ogłoszenie? jesteśmy w stanie tak to zorganizowac? myślę, że to byłaby szansa dla niego. -
widzę, że wątek podzielił się na "my" i "oni", a ja widzę, że nie pasuję do żadnej kategorii. nie mam pojęcia, co dzieje się na mopomanii i wchodząc na wiadomośc na mailu odnośnie tego wątku miałam nadzieję przeczytać coś miłego na temat suni, a zmuszona byłam wysłuchać kolejnego niesmacznego wpisu. mam wrażenie, że ktoś chyba ma potrzebę podsycania jakiejś dziwnej atmosfery, bo po przeczytaniu poprzedniego wpisu Ewy niestety mam wrażenie, że nie o psa tutaj chodzi... to zdjęcie, podpis Adolf Killer... bardzo to niesmaczne. Cóż, cieszę się, że Mamba znalazła dom, mam nadzieję, że najwspanialszy na świecie. nie zmieniam opinii, że suczka - bez względu na rasę, zapewnienia czy inne powinna wychodzić ze schroniska wysterylizowana. po to tylko, aby przeciąć ewentualny ciąg złych wydarzeń. nawet na dogo różnie już bywało, mimo że każdy stara się, aby psiaki trafiały do super domków. więc lepiej poprostu później nie żałować. Ewa, życzę Ci wspaniałych radości, jakie dadzą Ci Twoje psiaki. i powodzenia. Kibicowałam suni, żeby się wszystko dobrze ułożyło dla niej, ale atmosfera tego wątku zrobiła się bardzo ciężka. mam nadzieję, że jak krzyki wokół Mamby ucichną nadal wszystko będzie super. Ja się grzecznie żegnam z tym wątkiem, bo to woda na młyn...
-
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
oj tak, daj znac co u niego :) dobrze byłoby znaleźc mu domek :) -
Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie
PapryczkaChili replied to florida_blue's topic in Okrucieństwo
no to chyba nadal trzeba to zglosić może Ci ludzie jakimś cudem nie wiedzą, że balkon to za mała przestrzeń dla psa, albo już go nie chcą to lepiej znaleźć mu inne miejsce. spędzić życie na balkonie to takie smutne :( -
nie ma problemu. żyj spokojnie i pisz nam od czasu do czasu co u Was :) a z tymi ochroniarzami to faktycznie same problemy. do restauracji jak się zapytam to jeszcze wpuszczą, ale do sklepu zwł. hipermarketu to zawsze problem. ostatnio szłam do Kakadu czyli zoologicznego, z dwoma psiakami cieżko na rękach, ale nie dało się wytłumaczyc, ze skoro mają taki sklep to wypadałoby móc do niego wejśc. już widze, jak właściciel jakiegoś amstaffa bierze na ręce i niesie :cool3: Pozdrowienia dla Was cieplutkie :)
-
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
to piękny pies, ma wątek, może trzeba by rozkręcić akcję, żeby zamiast łobuzować w schronisku znalazł domek??? -
JUZ W NOWYM DOMU!!! SZCZENIAK - wyłowiony za pomocą gałęzi.
PapryczkaChili replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madallena']Bez zmian. Mała w świetnym DT jest socjalizowana. Ale efektów pracy jeszcze nie znam... Najważniejsze, że ustawiła się po nia kolejka do adopcji. A najgorsze z tego jest to, że nie chca innego psa tylko MIke! :)[/QUOTE] no, ale na takich napalonych to też trzeba uważac, bo czasem to przypływ chęci w obliczu tragedii, a później się okazuje, że zwyczajna codziennośc, spacery, opieka czy ewentualne problemy zaczynają rozczarowywac... a jak jest tyle chętnych, a tutaj tyle bidulek bez domków to warto to wykorzystac :) -
no to super, że bez planu B się obejdzie ;) i faktycznie atrakcyjne mają życie teraz :) a we dwie zdecydowanie raźniej, a chłopak faktycznie też niczego sobie ;) i słodkie fotki na końcu, jak się razem relaksują :) ps. ja tak na początku tez myślałam, że to CTR, ale wszyscy krzyczeli briad ;) ale Ci się trafiło, taka duża rosyjska maskotka :D
-
Maleńki kłębek nieszczęścia - *DIVA* - MA WSPANIAŁY DOM!!!
PapryczkaChili replied to fizia's topic in Już w nowym domu
ja również poproszę numer konta :) Sunia cud miód :) no takie maleństwo rozkoszne szybciutko musi znaleźć domek :) fajnie, że ma taki wspaniały charakter, a z tymi dredami zamiast włosów to musiało jej byc naprawdę okropnie... :-( dobrze, ze już ją uwolniłyście z tego pancerza. -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
PapryczkaChili replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
znalazłam wątek :loveu: mamusiu, jaki to przepiękny pies!!! co on wogole z schronie robi, powinien mieć kochany domek, gdzie będzie ćwiczył z nim najukochańszy pan frisbee albo czesanie - bo czytalam, ze lubi ;) niewyobrażalne dla mnie, ze ten wątek jest taaaaaki długi, a ten cudny pies nadal w schronie!!!! a zdjęcia - cudo, brawa dla fotografa ;) -
dopiero trafiłam na ten wątek... całe życie w schronisku. pewnie dla Bajka to normalność, ale tak szkoda, że nie zaznał innego, tego lepszego życia... biedactwo, od szczeniaczka w boksie :( nie czytałam całego wątku, a ostatnie posty takie smutne... ale już chore psiaki znajdowały ds, w którym ktoś się nimi opiekował. trzeba wierzyć i szukać takiego. na dogo dowiedziałam się, że są okrutni ludzie, ale także, że są wspaniali i wielkiego serca. i kogoś takiego trzeba poszukać. nie mam pojęcia jak, więc zaznaczam wątek i trzymam mocno kciuki :)
-
40% Sznaucera, 100% Przyjaciela szczęśliwy w nowym domku.
PapryczkaChili replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
ale fajnie, że ma ogłoszenia. to przepiękny pies, powinien szybko znaleźć dom! -
[quote name='vivian']Ja mam dwa dorosłe shih tzu, które ważą 7kg i wet mówi, że to idealna waga:) Psiaki mają 2 i 1,5roku;)[/QUOTE] moja duża 1rok i 8 miesięcy waży 6,8kg - do 7kg, a mała ponad 5 kg (muszę zważyć, bo miesiąc temu ważyła około 5kg), a ma niecałe 8 miesięcy.
-
[quote name='asia_929']moj shih tzu nie jest rodowodowy. Jego rodzice wazyli ok 4-5 kg. W miocie mieli ich 6 i wszystkie były prawie takie same. Jest bardzo drobna ale wszystko jestw porzadku i niema zadnych wad genetycznych. To ona [URL="http://www.psy.pl/myspace---profile/art1569,tosia.html"]Psy.pl - strony miesięcznika "Mój pies" / Profile psów / / Tosia[/URL][/QUOTE] z tymi wadami to wiesz... nigdy nie wiadomo, z pewnością żaden z psiaków nie miał takich badań robionych. a o maleństwo dbaj, karm dobrze i niech się rośnie zdrowa :)
-
Tylko się wtrące na chwilę: jak masz szczeniaka, to wystarczy szampon i odżywka rozcieńczona w wodą do rozczesywania. Szczeniaczkowych włosów nie ma co szprycowac specyfikami, bo można je zniszczyc. jak psiak zmieni włos na dorosły, wtedy bez odżywki do kąpieli i preparatów wspomagających pielęgnację się nie obejdzie :)
-
Kumpel miał być prezentem na dzień matki...
PapryczkaChili replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
zaznaczam wątek. jeśli tak wygląda sytuacja, to może jakiegoś hoteliku szukac, no i koniecznie dt... strasznie żal takich psiaków, piękny pies i ma mądre spojrzenie... trzeba mu pomóc -
[quote name='pumilo']Jeśli właściciel zarejestruje takiego psa w Związku, to może zgłosić go na wystawę. Jaką ocenę dostanie, to już inna sprawa, ale nikt nie może mu zabronić uczestnictwa w wystawie.[/QUOTE] aha, rozumiem, to dziękuję za sprostowanie :) ja swojej suni nie wystawiam, więc się nie znam dokładnie :)
-
[quote name='pumilo']Nie ma czegoś takiego jak "niedopuszczenie do wystaw". Każdy pies który ma rodowód i jest zarejestrowany w Związku Kynologicznym może uczestniczyć w wystawie.[/QUOTE] nawet, jeśli ma wpis w metryczce 'niehodowlany'??
-
Słuchajcie, bo to jest tak, że wiele niedobrego dzieje się w hodowlach. I, bez wchodzenia w szczegóły, trzeba na to reagować. Nie znam wątku Ewy z innego forum i nie będę się w niego wczytywać. Ograniczę się do tego wątku. Jednak fakt faktem bardzo często nieuczciwi hodowcy zwyczajnie żerują na niewiedzy osób kupujących psiaka licząc się tylko z zyskiem. Ale to temat na inny wątek... bo faktycznie nie każdy wogóle ma świadomość tego, co się dzieje w zk i innych... Ja również wolę, jak psy/suki są wydawane wysterylizowane, ale ja patrzę na to z boku nie mam doświadczenia w takich akcjach. jednak jako posiadaczka dwóch suczek o oryginalnym wyglądzie nie ma dnia, żebym nie słyszała o propozycji rozmnożenia moich suczek... a jak odpowiadam, że hodowcą nie jestem, ze wystawy itd... to 99% ludzi patrzy na mnie z politowaniem i niezrozumieniem, bo przecież do rozmnażania psa nie trzeba niczego więcej oprócz suki i psa... a jeszcze pieniądze z tego są. Myślę również, że takie w wielu przypadkach dość swobodne wydawanie psów przez schroniska przyczynia się do tego, ze wciąż mamy tak ogromną nadpopulacje psów, a tym samym ogromną masę psów cierpiących w schroniskowych boksach... Mam nadzieję, że Mamba będzie miała swój raj u Ewy, że gwoli formalnej, sterylizacja przebiegnie pomyślnie (jestem ciekawa co i jak, bo mam przed sobą dwa takie zabiegi i okropnie się ich boję, że coś pójdzie nie tak... odpukać.) no i wogóle jestem ciekawa wszelkich informacji o tym, jak się suczki dogadują i zdjęć:)
-
[quote name='asia_929']ja slyszalam od hodowcy ze chodzi na wystawy z yorkami ktore maja 1.2 i 1.5 kg i normalnie sprzedaje je z rodowodem[/QUOTE] co do yorków to ja się tak bardzo nie wypowiadam, bo nie znam się na tej rasie. widziałam jednak Yorka 1,2 kg, który nie dość, że był naprawdę maciupki, to jeszcze nie można było się z nim nawet pobawić- żeby mu serduszko nie wysiadło... no i na spacerach był bardzo mały, bał się wszystkiego, bo wszystko było dużo większe. w wadze shih tzu lepiej jest się kierować proporcjami, bo czasem dorosłe psiaki ważą 6 kg, czasem 8kg a w obu przypadkach jest wszystko ok. jednak w przypadku tam młodego psiaczka 1,5 kg - jak piszesz, to naprawdę niewiele. Moja drobnej budowy suczka w wieku 3 miesięcy ważyła kilogram więcej, a naprawdę w porównaniu z moją starszą suczką jest drobnej budowy. mały szczeniaczek potrzebuje dobrego żywienia, żeby było zdrowy, bo to się później odbija na całym przyszłym życiu. nie wiem, skąd masz psiaka, dobry hodowca powinien Ci powiedzieć, czy masz się czym martwic i jakiej wielkości są w tym wieku jego psiaki - w końcu on się najlepiej zna na swoich psiakach. wzorzec mówi: Wysokość i ciężar ciała 4.5-8.1 kg. Idealna masa ciała 4.5-7.3kg. Wysokość w kłębie do 26.7 cm. często niestety dzieje się tak, ze kupujac psiaka od tzw. pseudo mamy coś co się nazywa miniaturką, ale bardzo często efekt małego pieska osiąga się poprzez krzyżowanie spokrewnionych osobników - co jest złe, zwł. jeśli robi się to nieumiejętnie (w efekcie nasilone zostają nie tylko pożądane cechy tj. mały rozmiar, ale też np. wady genetyczne), albo poprzez niedożywienie suki karmiącej i szczeniaków. dlatego raczej mały rozmiar powinien być sygnałem ostrzegawczym. shih tzu niezgodne z wzorcem nie zostają dopuszczone do wystaw, mają wpis w metryczce 'niehodowlane' - nawet jeśli są całe i zdrowe, ale właśnie po to, żeby nie przekazywać dalej ewentualnych złych genów. jeszcze tylko powiem, że to, co piszę, wyczytałam i dowiedziałam się podczas moich niedawnych poszukiwań szczeniaczka. bo pierwszego psiaka kupiłam od nieznanej osoby i chociaż jest najukochańsza, to za wcześnie była wzięta od mamy i dzisiaj jest nadpobudliwym psiakiem, który nie boi się pokazać zębów - wygląd shih, ale charakter po amstaffie :) na szczęście szkolenia i praca z moim agresorkiem pomogły, ale drugiego psiaka chciałam mieć z dobrej hodowli. i dzisiaj mam słodką futrzastą maskotkę z tym prawdziwym cudownym charakterem, jakie mają shih :loveu: ale bez żadnej z moich suniek nie wyobrażam sobie życia :loveu:
-
ja tak właśnie miałam, że starsza (ponad roczna suczka) strasznie nerwowo i wręcz agresywnie na początku podchodziła do małej młodej suni... kilka prób podporzadkowania i dzisiaj każda ma chyba swoje miejsce. czasem jest lepiej, bo razem szaleją, ale chyba obie są dośc niezależne, niestety nie mam takich słodkich obrazów ze obie śpią razem, albo ganiają z zabawką razem, duża raczej stara się zagarnąc zabawe, zabawkę i osobę zabawiającą dla siebie, ale nad tym pracujemy i mimo ogromnej zazdrości i charakteru suki dominującej u starszej jest wszystko ok. a koniec końców obie panny trzymają się razem :) więc powodzenia. M&M muszą dostac trochę czasu na oswojenie się, na dogadanie się co do nowej hierarchii i nie należy im w tym przeszkadzac ;)
-
[quote name='asia_929']moj ma teraz 3 miesiace( 12 tyg) wazy niecałe 1,4 kg[/QUOTE] to bardzo mało, w tym wieku powinien ważyc kilogram więcej, żeby było w normie...