-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marlenka
-
Axel, młody bokser MA DOM - Fundacja SOS Bokserom
marlenka replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Soema gratulacje , expresowe tempo , teraz czas na nastepnego Boksia. -
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
marlenka replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ketunia już jest jutro :) czekamy -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Ja będziemy omijały wójta to Ala niedługo będzie miała 100 psów a wojt następnego sylwestra w zakopcu . -
Cesarz GRACJAN za kratkami Palucha - potrzebne deklaracje!!!
marlenka replied to Doginka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Doginka']Ja juz nie zamierzam tego sprawdzać. Dostałam od wspaniałych wolontariuszek zimny prysznic, zamiast wytłumaczyenia jak to sie wszystko załatwia. Ja byłam nowicjuszką i chętnie bym sie nauczyła, może nawet uodporniła psychicznie, ale juz nie chcę przez takie jak ONE!!! NiJaSe, nie piszę tego o Tobie;-) A tak w ogóle, to nie napiszę tu już nic, lepiej zająć się tym biedakiem na Paluchu, zamiast sie wykłócać;-) Ja też co jakiś czas sprawdzam, czy jest juz na stronie Palucha ten pies![/QUOTE] Jak masz ak robić to rzeczywiście - nie bierz już zadnego psa z ulicy ... -
[quote name='karjo2']Raz Marlenko, blad myslowy, ze mlodej suki sie nie da ulozyc, zrzucanie winy na jej "glupote". Niestety przy dwoch ( i wiecej) psach trzeba sie bardziej wysilic, znalezc metode dotarcia do nich, szkolic osobno. Owszem przydatne jest pokazywanie zachowan na przykladzie starszego, juz ulozonego, ale nie zwalnia to od pracy nad mlodszym. A samo to, ze mlodsza suka jest nieopanowana, "potrafi walnac zebami dziecko" (czyje, domowe, czy przypadkowo spotkane na ulicy?) juz swiadczy o brakach w wychowaniu, zaniedbaniach dosc duzych. Kaganiec, jesli w ogole ma zabezpieczac i byc komfortowym dla psa, to fizjologiczny [URL]http://chopo.pl/[/URL] To, co masz dla psow, jak wspomniala Greven, jest do krotkotrwalego uzycia przez weta, na czas nieprzyjemnego zabiegu, jest wyjatkowym dyskomfortem dla psa.[/QUOTE] Korolka jak była mała to dzieci jej strasznie dokuczały ( te które przychodziły do mojego syna) wiec ona chyba pamieta że cos nie tak . Na ulicy aniołek do dzieci które zna tez najgorzej z obcymi i nie daj boże jak któreś ma cos do jedzenia a drugie podejdzie . Po drugie to kaganiec tylko do weta i krótko na przejscie między ludzmi . W sumie to one miały dwa razy po 10 minut kagańce na sobie . Psy nie chodziły nigdy na kolczatkach , nie były bite , kopane , były traktowane " po ludzku " .
-
[quote name='mariastefciu']coś tu nie rozumiem suczki zostały zle wychowane Ja mam 8 suczek w domu przedział wiekowy 12 lat a najmłodsza 1,5 roku ,która jest u mnie tylko na 3 mmiesiące i nie ma problemu a w tym sa 3 duże suki i wszystkie spią z nami .Jedzenie dostaja miska przy misce ,ale alfą jestem i one to wiedzą.Piękny widok jest jak matka spi a do niej przyklejone dwie duże suki jej córki.Może faktycznie zrobić jakieś badania zdrowotne bo psy wyczuwaja jak jest nie tak zę zdrowiem i potrafią odtrącać .i sie nie tolerować.Tak samo mam jak przychodzą obce suki nie ma problemu,[/QUOTE] Nie iwem dlaczego mnie obrazasz mówiac ze źle wychowałam swoje psy ,
-
Wiwiś juz w nowym domku . Dziekuje za pomoc !!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']ja go nie tak wychowywałam... ;-) poczekaj, przyjedzie do mnie na te kilka dni na wiosnę, to zobaczysz -wróci odmieniony... (mały, ciemnorudy i nie będzie lubił spacerów, hehehe)[/QUOTE] Jeszcze będziesz chwaliła Kajaka za to jaki jest , jak Ci Barak zje pół mieszkania. -
[quote name='zaba14']merlenka czasem pies zachowuje sie jak szczeniak ale w środku dzieje sie coś niepokojącego... i inny pies może to wyczuwać... może zaczynać się jakaś choroba...[/QUOTE] Myślisz ze trzeba badania jej zrobic ???
-
Do czasu sterylki czyli około roku temu było wszysko w porządku , one się ze soba bawia , i ni z gruszki zaczyna się walka . Nie wiem o co im chodzi zupełnie . Starsza sunia zachowuje się jak szczeniak , lata za piłkami , tarza się w sniegu i jest zdrowa . Byc może że mloda chce przejąc rządy . A jeśli tak jest to czy to kiedyś sie unormuje??
-
[quote name='Greven']Spoko, ja tylko pytam, jaki to typ kagańca ;) "Tubki" to są właśnie używane przez weterynarzy jarzma, całkowicie uniemożliwiające psu otwarcie pyska. One kompletnie nie nadają się do pozostawiania w nich psa, czy nawet ubierania na spacer, ponieważ pies nie może ziajać. Są robione z mocnego materiału. Z Twojego opisu wynika, że właśnie takie coś stosujesz. Piszesz, że masz duże psy. Wg mnie "walnięcie" dziecka - niezależnie, czy zębami, czy pyskiem w kagańcu - jest bardzo niebezpieczne i nie powinnaś do takiej sytuacji absolutnie dopuszczać.[/QUOTE] oczywiscie ze nie dopuszcam ale pies moze ugryxc wisz ja narawde rzadko im to zakładam
-
[quote name='Greven']Mnie to podchodzi pod znęcanie się nad psem. W pierwszej chwili myślałam, że sugerujesz zostawianie w kagańcu psa przyzwyczajonego do noszenia kagańca - który może szczęśliwy nie będzie, ale jakoś się pogodzi z ośmio, czy dziesięciogodzinnym noszeniem kagańca non-stop. Ale Ty najwyraźniej proponujesz zapakowanie w kaganiec psa, który nie zna tego i nie toleruje! Nie dość, że przez wiele godzin pies nie będzie mógł zająć się zabawkami (chyba, że zamiast gryzienia piłki ma układać puzle), będzie miał utrudniony dostęp do wody (zależnie od modelu kagańca, czy ilości wody w misce - raczej da radę się napić, ale nie będzie mu wygodnie), czy do jedzenia. Odpadają gryzaki, kości, kong. Co ten pies ma robić?! Drapać w drzwi? Wyć? Szczekać? Biegać za własnym ogonem? No tak, zapomniałam że pies będzie miał zajęcie.... Zdejmowanie kagańca. Weź może następnym razem pięć razy pomyśl, zanim dasz komuś taką GŁUPIĄ radę. To są na pewno kagańce, czy tzw. jarzma, "tubki"? Teoria dominacji wyszła z mody ;) Mam nadzieję, że w końcu wyjdzie też z użycia.[/QUOTE] Wiesz co nie wiem jak sie to fachowo nazywa w każdym bądz razie zakładm im tylko jak idę z nimi miedzy ludzi lub dzieci moja młodsza ma odchyłki ze potrafi walnac dziecko zebami nie ugryżc ale walnąc , znowu starsza nie nosi go zupełnie . Kupiłam jak szłam z nimi do weta na szczepienie bo ten się boi ich ( nie iwem dlaczego ) i to leży w domu u mnie ale nie załoze im do biegania bo się nie rusza z miejsca , a czasami sie bawią ze soba , bójki były ze 3 razy ( jak dobrze pamiętam ) ale jak znalazłam wątek to postanowiłam sie podpytać , może ktos zna rady ... ale nie oddac psa 6 czy 7 letniego .
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Tula ja bede dzwonic pewnie w nocy bo wtedy Ala ma chwilę na rozmowe . czy macie jakiś pomysł na tego szczeniaka na dt ? -
Cesarz GRACJAN za kratkami Palucha - potrzebne deklaracje!!!
marlenka replied to Doginka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Doginka']Wybacz, ale wystawy to inna sytuacja. Tam Gordon jechał z osobą, której w pełni ufam, która potrafi sie zająć psem! A na jego miejsca nie zajął żaden inny pies. Ciekawa jestem, czy oddałabyś Lunkę po to, żeby jakiś znaleziony pies miał lepiej. Nie porównój tych sytuacji, bo na wystawy ja jestem przygotowana psychicznie, a tu niestety nie. Nie widziałaś akcji, jak się te psy gryzą, a ja niestety tak. Mam pogryzione ręce, bo musiałam interweniować. Zresztą to Gordon zaczął. Niestety nie akceptuje innych samców w mojej obecności. A poza tym, ja nie muszę się tłumaczyć ze swoich decyzji. Jak również nie muszę cierpieć dlatego, że jakaś Qr..a wyrzuciła psa na mróz:angryy: Jestem za słaba, żeby to znosić, nie nadaję się do tego:shake: Nie mam wielkiego domu, gdzie mogłabym psy rozdzielić. Mam tylko malutką kawalerkę z jednym pokojem!!! Więc zanim mnie ocenisz, to trochę pomyśl i weź coś na wstrzymanie:angryy: Faktycznie nie musiałam brać tego psa - lepiej jakby odrazu ES go zabrała na Paluch, albo jakbym zostawiła go na śniegu:angryy: Faktycznie piesek niewielki, ale dla kogoś był ogromnym problemem, więc się go pozbył:angry: myślę, że sam się nie zgubił, bo wtedy ktoś by go szukał:hmmmm: Biedna, ale ja nic na to nie umiem poradzić. kocham psy, ale nie postawię znalezionego kundelka nad moje psy, które wychowałam od szczeniaczków! Nie obchodzi mnie, co sobie teraz o mnie myślicie. Ciekawa jestem ile z Was poświęciłoby swoje wychowane od szczeniaka psy na koszt znalezionego psa. Jak się czuje pies, którego miejsce zajmuje inny - obcy? Żadna z Was nie oddałaby swojego psa, zazwyczaj słyszę "ja nie mogę wziąć, bo mam już psa" itd.itp. Więc Mwaszko pomyśl, zanim kogoś skrzywdzisz słowami:angryy:[/QUOTE] Przepraszam ale ja tez tego nie rozumiem , mam swoje ukochane 3 psy , pojawił się Barak - jakos to przeżyły . Póxniej inne psy na DT i moje rezydentki wylądowały na podwórku a obce w domu , jakoś nie miałam wyrzutów . W mrozy duze psy spały w domu z malymi rozlokowane po katach , łazience i jakoś się cieszyły nie patrzyły z wyrzutem . Co za problem podczas nieobecności umiescic psa w kenelu ??? Barak siedzi 8 godzin ( uwaga sbd mnie zabije) ale tylko dlatego że to pies demolka ale jak przychodze potrafię mu to wynagrodzic , wtedy nawet może mnie podrapać i na niego się nie drę . Nugat z Elvisem go podgryzały i nie było tragedii . Jakoś przezyłam i przezyję nastepne które u mnie beda a do schroniska nie oddam . Trzeba było od razu oddać na paluch a nie mieszać psu w główce , głupio zrobilaś że go zabierałaś do domu nie mając pewności ze sobie poradzisz . -
Wiwiś juz w nowym domku . Dziekuje za pomoc !!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']marlena, mam dla ciebie kandydata, żeby ci za smutno nie było. za 2 tygodnie by pojechał, bo własnie z domku trafił na paluch i ma kwarantannę.... chcesz ;-)? historia zresztą wściekła mnie jak cholera..... kaprysy niektórych i nieodpowiedzialność to załamka. zwłaszcza na dogo. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/180323-Wa-wa-Park-Skaryszewski-znaleziono-czekoladowego-psa-pilnie-DT-bo-trafi-na-Paluch[/URL] cześć szary![/QUOTE] jak to za 2 tygodnie by pojechał do domu , czy Ty chcesz żeby Baraka zjadł ?? Wystarczy ze Elvis z Nugatem się nad nim znecali . Ja nie mam nic przeciwko żeby go wziac ale musze z Barakiem pogadać . Wiem ze on sie nie zgodzi :) ale spróbuje -
[quote name='zaba14']Jaśminka twoje teorie o dominacji już dawno upadły, sam ich autor się z nich wycofał... mój pies wchodzi pierwszy przez drzwi bo tak jest mi wygodniej, śpi ze mną w łóżku nad ranem, bo nalezy mu się jakiś luksus :P, spi na sofie gdy oglądam tv, bo lubię jak pies grzeje mi stopy... nawet je przede mną bo ma inna pore spożywania posiłków niż ja, poza tym gdy wracam z pracy to myśle najpierw o swoim psie potem o własnym żołądku, bo to on sam był przez 8h w domu ... myślisz że proszę się o kłopoty? poza tym przyczepiłam się do Twojego postu dlatego że założyłaś z góry że lepiej psa oddać, a chyba najpierw warto powalczyć o to aby suki zaczęły z sobą żyć w zgodzie.. a nie od razu się poddawać... a behawiorysta nie ma załatwić za nas sprawy tylko pomóc ją rozwiązać. co do kagańca to nie wiem jak pies może w nim pic... może i to realne... ale wyobrazam sobie odrapane ściany przez upór psa gdy chciał ściągnąć ten kaganiec... wyższość kaganca nad kennelem jest taki że jest tańszy :D no ale nie wiem jak z remontem mieszkania...[/QUOTE] Na moją sunię trzeba by był w domu odgrodzić pół pokoju żeby mogła się swobodnie obrócić i żeby nie zwariowaął .
-
[quote name='karjo2']Marlenko, bierzesz pod uwage, ze z czasem moze byc coraz gorzej, pogryzienia coraz powazniejsze? Szczegolnie, gdy mlodsza zaczyna wyczuwac slabniecie starszej. Jesli nie jest zle, moze wlasnie kagance rozwiazalyby sytuacje, byle te z dobrej polki, np. fizjologiczne - lekkie, wytrzymale, zakladane na czas biegania luzem suk, bez opieki? Ewentualnie trzeba bedzie sie przygotowac na opcje odzielania suk w czasie, gdy nikogo przy nich nie ma. Jasminko, skoro tak odwaznie dajesz dosc kontrowersyjne rady, pytasz o osiagniecia innych uzytkownikow, moze warto sie na poczatek przedstawic, opowiedziec o swoich dokonaniach, hodowli, rasach, jakimi sie zajmujesz, moze przydomek :)? Proponujesz szkolenia, moze jakis osrodek podpowiesz? Swoja droga, w zyciu bym nie sadzila, ze celem zalozenia kaganca psu demolujacemu dom, jest zaangazowanie go w zdjecie ustrojstwa z pyska...[/QUOTE] Mam kagańce ale one w kagańcach wogóle stoja nieruchomo :) takie materiałowe cieniutkie . Więc biegają sobie a ja co jakiś czas zerkam przez okno co sie tam dzieje. Tylko jak wychodze do pracy to musze je rodzielac . Żeby same nie zostały bo może im odbić .
-
[quote name='evl']O taaak trzeba być alfą, oł jeeeah to takie cool. A tak na poważnie - one i tak prędzej czy później się dotrą, jeśli starsza ustępuje młodej to znaczy, że za jakiś czas prawdopodobnie młoda przejmie dowództwo... ;)[/QUOTE] To są matka z córką , znają się od zawsze .... więc docieranie to chyba mineło mi się wydaje ze młoda chce przejąc rzady a starsza się nie daje . Napewno się nie zjedzą , ze szkoleniem to problem bo stara mimo ze nie szkolona to sie słucha a młoda głupia jak but z lewej nogi , sliczna ale głupiutka . Chocbyś jej szynkę dała do zjedzenie to jej nie skusisz jak się na cos uprze , dobra dzięki za rady , napewno sobie jakoś poradze ...
-
no na zdjęciach widac ze będzie spory ....
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='mtf zalesie']dzisiaj ali dostarczono nowego malenkiego szczeniaka w worku.podobno ladny puchaty.szukamy nawet dt,jest problem ze zdjeciem jak zawsze tel.dziala,po wsi obo bigaja 2 nastepne ale nie szczyle......[/QUOTE] MTF Ala nie może zabierać tych psów ze wsi . Niech zglosi do wójta , koniecznie . Jak on ja zmyje to ja do niego zadzwonie , napisze znowu pismo i jak bedzie trzeba to pojadę do niego . Kurcze nie może zabierać wszystkich psów do siebie bo się teraz naprawde wykończy . Zadzwonię weiczorem do Ali zobaczymy co z tym szczylem zrobic co jej dziś podrzucili . Kiedy to się w koncu skończy -
[quote name='gameta']A co na to Twoj Tz i żona Jamora :> ? ;)[/QUOTE] Nie muszą nic wiedzieć . Czego oczy nie widzą ......
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Ale co chce szczeniaka takiego tygodniowego????? Nie ma szans , one sa jeszcze za małe .