-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marlenka
-
Myslę ze w sobotę pójdę do Tuptusia i zabiorę go na spacerek :) Musze tylko się z jamorem umówić .
-
Wiwiś juz w nowym domku . Dziekuje za pomoc !!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Szary , fajnie ze jestes z nami . Mamy na bieząco informacje o Elvisku :loveu: a Ty możesz nam sie nim pochwalic . U nie pustki w domu jak ubyło chłopaków . Barak nawet śpi w swojej klatce jak jestem w domu chociaz ma ja otwartą chyba troche teskni bo nawet kotów nie gania :cool3: . -
Ketunia ile miesięcy ma ten chłopczyk bo nie iwdze zebyś napisała. Ciekawe jak duży będzie :)
-
[quote name='zaba14']jaśminka a myślisz że pies w kagańcu nie zdemoluje mieszkania? :o a co z dostępem do wody? jeden pies w klatce, drugi zamkniety w innym pomieszczeniu i psy sie nie widzą.. ani jedno nie czuje sie poszkodowane... w zachowaniu suń nie pomogę... no i swoją drogą jaśminka odważna wypowiedz z jednego postu.. nie widząc psów, nie widząc ich na ŻYWO... twierdzić że trzeba jedną oddać... :) marlenka przede wszystkim może warto zainwestować w dwa kojce?? zaprosić behawioryste do siebie niech oceni zachowanie dwóch suk.. jesli nic się nie da zrobić to po prostu jedna biega druga zamknieta w kojcu i tak na zmiany, psy sie nie pogryzą ....[/QUOTE] Własnie tylko tu widze rozwiązanie , chociaz to nie jest jakies nagminne to się zdażyło ze 3 razy ale moim zdaniem 3 razy za duzo , czasami jest tak ze biegają razem i nic się nie dzieje a czasami przechodza obok siebie i kołnieże staiwają na wojnę . Głupie malpy :) ale moje małpy :)
-
[quote name='Jaśminka*']Podejrzewam ze niewiele da sie zrobic. Byc moze trzeba bedzie sie z jedna rozstac.[/QUOTE] Juz miałam taką porade i nie ma takiej opcji .... ale miałam nadzieje że coś się da zrobic :) więc czeka mnie walka z psami :)
-
Trafiłam na ten wątek przypadkiem.... Tez mam ten sam problem ale z sukami które na codzień mieszkają na podwórku ( ze stałym dostepem do domu) Jedna ma około 7 lat druga to jej corka i jest rok młodsza , obie są po sterylkach i wtedy się zaczał problem. Dochodzi do awantur na smierć i życie . Są to duże psy po 30 -35 kg i jak się zlapią nie ma mocnych żeby je rozdzielić i to idzie o głupote , starsza szczeka na kogos podleci młodsza i od szczeku do szczeku i buch się gryzą , później sa poranione całe we krwi . Nie mam kojców więc jak mnie nie ma w domu jedna z nich musi byc uwiązana ( nie linczujcie mnie za to to jest tylko jak mnie w domu nie ma) i to mnie strasznie boli że zamist smigac po podwórku luzem musze jej ograniczać wolnosc nawet na te kilka godzin. Czy można zrobić coś żeby to gryzienie ustało
-
Amstaff z Boguszyc ZNALAZŁ DOM W KANADZIE ! :-)
marlenka replied to mgie's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']No właśnie mając na względzie twoje dobre serduszko ... tak myślałyśmy sobie ... :evilbat::evilbat:[/QUOTE] Jeszcze mam drugie łózko do zjedzenia tak???? A tak powaznie to naprawdę musze narazie sobie dac na spocznij , pomalowac pokój bo Nugatek intensywnie obszczał mi sciany i wiecie co mi sie marzy ???? Dywan - ze wzgledu na psiury musiałam stary wywalić a teraz bym chciała sobie kupic dywan ..... a przy " nowym " psie to moge zapomniec o dywaniku .... -
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']chomis brzydki!?!??!?! marlena bredzi, to pewnie z emocji. nugat jets uroczy! uroczy pokrak ;-). marlena - co z basterem?? pytam przez wzgląd na ciaputkę....[/QUOTE] jeszcze domu niet ....... SBD jeszcze raz wyzwiesz Nugata od pokrak to w niedzile jesteśmy u CIebie , cała rodzina - jakoś upchniemy sie do auta . -
Amstaff z Boguszyc ZNALAZŁ DOM W KANADZIE ! :-)
marlenka replied to mgie's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']Czekamy,czekamy,czekamy:modla: Bierzcie Marlenę do Boguszyc...zwłaszcza teraz jak wydała dwa tymczasy hah :evil_lol:[/QUOTE] Wy mnie chcecie wykonczyc tak??? Juz powiedziałm Donacji że jak pojade wróce z psem . Ja wiem co kombinujecie wiecie ze mam miękkie serducho . -
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33']Zolza, metryke wypomina...:mad: ale co prawda, to prawda, w kapciach zdarza mi sie z domu wychodzic :cool3:[/QUOTE] no co Ty ? To ja nie wiedziąłm że az tak źle jest :) -
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33']Wlasnie Asio, przeciez mi przypominalas :-))))[/QUOTE] Ech juz ten wiek ....... nie przejmuj się Anna skleroza nie boli hihihi -
Może pksa??? Od Jamora chociaz tez trudno powiedziec jak on do kotów . Może wybierz jakby co jakąs bide .
-
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33']Ech Marlenko...przyznaj sie, ze co rano poduszka mokra jeszcze ;-) Ale my naprawde mozemy pomoc Ci lzy obetrzec..przyjedz w piatek do Boguszyc :diabloti: Jeszcze raz tutaj podziekuje za piekna opieke nad Nugacikiem.Jeszcze kilka takich dt i problem boguszycki mocno sie zmniejszy :-) Uprawie troche spamu jesli mozna, to wazne: [B][COLOR=Red]Pilnie szukamy kogos do wizyt przedaadopcyjnych w Krakowie, a dokladnie:[/COLOR][/B] [B]Dobczyce[/B] 30km od Krakowa. [B]Mogilany[/B] k. Zakopianki [B]sam Krakow[/B], nie znam jeszcze ulicy. Chodzi o Rawianina staruszka, tylko wizyta go dzieli od moze, jakims cudem, spokojnej starosci.[/QUOTE] Z Krakowa jest Asior napisz do niej koniecznie , napewno pomoże . A co do ocierania łez to niekoniecznie ..... rob zdjecia będziemy ogłaszac :) -
[quote name='Piromanka']Z której wizyty nic nie wyszło? Z wizyty u Jamora czy przedadopcyjnej drugiej?[/QUOTE] W Poznaniu . Na Twoją i Donacji czekamy i jeszcze jedna Pani co chce do Jamora przyjechać zobaczyc Bastera ewentualnie innego psa . Piromanka czekam na wieści z Twojej wizyty tylko mnie niepokoją te koty żeby Baster ich nie zjadł .
-
[quote name='MyrkurDagur'][B]Marlenko[/B], jak u Ciebie z plakatami? Plakaty porozwieszane , i czesciowo pozrywane:( szczególenie po sobocie gina jak ludzie z imprez wracają . W lecznicy w łazach tez dalam już wcześniej i teraz pytałam czy nikt nie zgłaszał ze widział Anioła , przy mnie jedna Pani buchneła smiechem i powiedziała " szukacie wiatru w polu , jak pies moze uciec przez 2 pary drzwi i zostac niezauwazony , dała mi do zrozumienia że tego psa nigdy nie znajdziemy bo ...go nie ma :( Wetka mówiła ze ludzie tak własnie reaguja , dzieki plakatom robimy tamtej lecznicy antyreklame ( nie iwem czy dobrze czy źle )
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Ja nie dostałam zadnego PW -
[quote name='Szarotka']Zdjecia z pierwszej strony zniknely :(:([/QUOTE] Jamor nie opłacił pewnie abonamentu hihihi. Z wizyty nic nie wyszło ale będa nastepne . Dalej sa paluchy zaciśniete potrzebne .
-
Zapisuje się
-
Nic a nic :( Zaraz się wezme za robienie nowych ogłoszeń to może się coś ruszy .
-
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ostatniaszansa']Marlenko szczególne podziękowania dla Ciebie, za serce, cieprliwość, poświęcenie, za Nugacika. Jesteśmy przekonani, że turla się ze szczęścia a to czego sie nauczył u Ciebie zaoowocuje w nowym domku. Dziękujemy, wszystkim wspomagającym, wspierającym. Kolejne boguszki czekają na uśmiech losu, na nowe domki... ewa[/QUOTE] Nie ma za co , Nugat jest fajnym psiakiem i pomimo braku urody ( wybacz chomisiu) mozna się w nim było zakochac . To dzięki Agnieszce z OS Nugat dostał szanse , to ona wsadziła mi go na ręce i juz nie miałam serca go zostawić . Pani Nugata zasypała mnie wczoraj smsami z czego się bardzo ciesze . Wyslę jej na mailalink do wątku może zajrzy - do Elviska Pan zajrzał i zdaje nam relacje. Nugat u mnie nie byl jakis całuśny , nie lizał a Pani wczoraj mi napisała że jej mamę gania z jęzorem , zdrajca jeden . A tak powaznie to sie cieszę ze psy się zaklimatyzowały szybko , bardzo się zawsze przejmuje ze moga tęsknic , ale wiem że domki sa super i nie dadzą moim pieskom sie smucić . Jak nie zapomnę to wyślę zdjecia ( ostatnie ) jak mój syn sie zegnal z Nugacikiem , on chyba bardziej to przeżył niż ja . Moje dziecko ma dobre serduszko - jacy rodzice - taki syn.