-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marlenka
-
[quote name='Ingrid44']Czy do soboty mozna go wykapac i przyciac ta czarna brode ? Tuptusia oczywiscie nie Jamora :)[/QUOTE] Ingrid Tuptus jest w kojcu , nie wiem czy kapiel to dobry pomysł ??? a do fryzjera tez w wekedn możemy ewentualnie sie umówic . Może zróbmy jakies fajne foty narazie bez fryzjera i kapieli zeby się chłopak nam nie zaziębił . Taka moja propozycja
-
Matko jak to dogo działa 2 dni wogóle a 2 dni nic nie mogłam napisać bo mnie wywalało . Niestety w wekend pogoda była okropna , więc sesj nie było . Jamor obiecał że jak tylko troszkę słonko wyjrzy zdjęcia będa . U nas cały czas szaro , buro i ponuro ... cos sypie z chmur do d... z taką pogodą . Czlowiek chodzi jak zaspany cały czas . Poprosze Jamora zeby mu foty ogłoszeniowe zrobił . Umówię się z Jamorek( szarotka bez podtekstów) na sobote on ma lepszy aparat ode mnie to jakoś może te zdjęcia wyjdą .
-
[quote name='19martusia86']Dwa zostają u siostry i to właśnie dla nich są potencjalne domy, potencjalne bo wiadomo, że przygarnięcie pieska trzeba przemyśleć. Pozostała 4 została uśpiona. Wkleję dziś zdjęcia mamy z dwójką pozostałą w razie gdyby jednak opcja z domem nie wypaliła to jest szansa, że ktoś się zainteresuje maluszkami.[/QUOTE] Widzisz martusia , jednak się zdecydowali na uspienie maluchów , ja wiem że to ciężko , ale to dobra decyzja .
-
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
marlenka replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zgubiłam wszystkie watki ale pomału je odnajduje :) super ze psiami juz bezpieczne -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
No to jakoś pomału się kręci ... kurcze szczyle do domu .. -
[quote name='19martusia86']Czekam na zdjęcie suczki bo mam tylko jej fotkę jak była szczeniakiem. Jak tylko djdzie to wkleję. To nie są słodkie posty. Też staram się ratować zwierzęta , odpuść sobie i mnie nie krytykuj. Wytłumacz 10 latkowi, że lepiej pieski uśpić bo świat jest zły, ludzie też są beznadziejni więc je zabijmy bo przecież na pewno nie znajdzie się żaden dobry człowiek który mógłby je przygarnąć. Sory, ale zwątpiłam w Twoje dobre serce! [B]Sory ale dzieci wszystkiego nie musza wiedzieć , że uspiliśmy psy czy koty , wystarczy zrobic to pod ich nieobecnośc , jesli chodzi o moje serce to jest na miejscu i naprawdę kilka psów udało mi się uratować prosto z ulicy bo ktos nie miał sumienia uspic maluchów albo chciał mieć małego szczeniaczka . Równiez 5 szczeniąt wziełam z lasu widzących , bo tez ktos nie miał sumienia ich uspić zaraz po urodzeniu [/B] Szkoda tylko, że sami weterynarze w tej kwestii nie są zgodni-sama pomyśl kogo byś posłuchała-laika, który tylko na temat sterylek czyta, czy bądź co bądź człowieka w tym względzie wyedukowanego? Być może dla Ciebie mniejszym złem jest zabicie. ja głęboko wierze, że uda się jednak znaleźć maluchom dobry dom. Jeśli tak się nie stanie to najwyżej pieski zostaną z mamą. Być może ciężko to sobie wyobrazić, ale to pierwsze rozmnożenie zwierzaka w naszej rodzinie. Jak dotąd świetnie udawało się psy upilnować. Każdy zwierzak był z nami do swojej naturalnej śmierci, miał opiekę weta i wszystko to czego potrzebował, każdemu może zdarzyć się wypadek. Bądź łaskawa nie nazywać mnie szczylem. Nie znasz mnie a co za tym idzie nie daje Ci to prawa do obwieszania mnie wszelkiego rodzaju epitetami. I masz rację może lepiej szukać pieskom domów na własną rękę niż wysłuchiwać opinii osób wszystko wiedzących, znających cię na wylot, takich którzy i tak wiedzą, że za chwilę sukę rozmnożysz jeszcze raz... cóż jestem zła, bo trzymam w domu yorka po przejściach, który nigdy nie będzie prawidłowo chodził a kota który miał cukrzyce nie udało mi się uratować pomimo dużych nakładów finansowych. [B]Jeśli chodzi o nazwę "szczyl " to chodziło mi bardziej o maluchy a nie Ciebie .[/B] Teoretycznie do mojej siostry ogrodu nie powinien wejść żaden pies. Jak widać nasze teorie czasem szlag trafia...[/QUOTE] [B]Jakby teoretycznie nie mógł wejśc żaden pies to by po prostu nie wszedł [/B]
-
[quote name='Blood']Dokladnie o to chodzi ...czasem trzeba wybrac mniesze zlo jesli chca zostawic psy ze wzgledu na dzieci to niech je tez wychowuja lub placa na utrzymanie....wszystkim podobaja sie psy kiedy sa male a potem???...... Bezmyslnosc ludzka nie zna granic;([/QUOTE] A potem będziemy żebrac ludzi o pieniądze na wyciągnięcie tych psów ze schronisk do hoteli , dziewczyny to jest jak walka z wiatrakami serio . Tu wydajesz do adopcji 1 psa a już na jego miejsce sa 4 szczeniaki , jesli tak dalej będzie to my robimy syzyfowa pracę . Bo ktos nie chce przykrosci dzieciom robić - to nie sa zabawki !!!!!!!!!!!!!!!! Wiem że dzieci sie na poczatku zachwycają jak zwierze jest malutkie . Stąd później psy znajduja sie na ulicach , w lasach w najlepszym przypadku w schroniskach ( pisze w najlepszym bo czasami lepsze to niz przywiazanie psa do drzewa w lesie i jeszcze w kagańcu ) Ja napewno nie pomoge szukac domków dla szczyli , sa psy skrzywdzone całe zycie lub więszka połowe spędzaja w bólu i cierpieniu , im najpierw trzeba pomóc , a skoro Martusia( raczej jej siostra) podjęła świadoma decyzję ze piesków nie uspią niech im szukają domków na własną rękę .
-
[quote name='19martusia86']JOMA właściciele też szukają domków. Niestety problemy ze sterylką w większości wypadków wynikają z tego, że nawet lekarze weterynarii czasami sugerują, że nie powinno się jej robić suce która nie była szczenna... Bardzo dużo mitów narosło wokół sterylizacji. Zapewniam, że nie chodzi tu o aspekt finansowy. Zadeklarowałam się sama, że dam ogłoszenie na dogomanii bo mam tu konto i wiem, że wchodzi tu wiele osób którym los zwierząt nie jest obojętny a poczta pantoflowa może sprawić, że znajdzie się ktoś kto chętnie przygarnie kundelka. Mimo wszystko ludziom łatwiej przychodzi przygarnięcie pieska od kogoś (choćby najzwyklejszego kundelka) niż ze schroniska (gdzie często można trafić na pieska w typie rasy). Mamy głęboką nadzieję, że znajdziemy dla piesków porządnych właścicieli. [B]Uśpienie szczeniaków nie wchodzi w grę z racji tego, że siostra ma dzieci, które całą sprawą są mocno podekscytowane i nie sądzę, że ktokolwiek chciałby im sprawiać taką przykrość.[/QUOTE][/B] No tak ... nie sprawmy dzieciom przykrości , a psy ?????? Chcesz zaserwowac psom życie w schronisku , na ulicy ??? Będziesz sprawdzac za rok czy suczki które oddałaś nie maja szczeniaków ?? Przecież jest mit że każda sunia powinna miec choć raz szczenięta , i nie bedziemy robic przykrosci dzieciom ... zostawimy wszyskie . Powodzenia życze ... My tu staramy sie ratować psy , a Wy nie robic przykrości dzieciom , przepraszam ale mi sie już słbo robi jak czytam te wszystkie słodkie posty
-
Sznaucer mini - niewidzialny, wyrwany po roku więzienia, MA DOM :)
marlenka replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Zerduszko masz nowego sznupka??? -
[quote name='19martusia86'][B]Justyna81[/B] masz rację, ale nie powinno się każdego brać pod jedną kreskę. Mama szczeniąt nie jest moim pieskiem, więc nie miałam wpływu na to, żeby została wysterylizowana (choć wspominałam o tym) teraz jak ciąża stała się faktem, sterylka jest też jedynym rozwiązaniem, żeby w przyszłości nie było takich niespodzianek. [B]JOMA[/B]-dzięki za sugestie, zaraz dopiszę.[/QUOTE] Martusia , a nie można uśpić psiaków zostawić ewentualnie jednego ???? Wiem że to drastyczne , ale cięzko teraz z dobrymi domkami .
-
Ratlerkowata Funia jej szkraby juz w domach.
marlenka replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agucha']Gdzie zaginął ten Norton? Znalazłam dziś takie ogłoszenie na allegro: [url]http://www.allegro.pl/item947678878_znaleziono_psa_husky_mlody_okolice_radomska.html[/url][/QUOTE] Norton zwiał w okolicach Płocka lub Nowego Dworu Mazowieckiego , jesli wogóle tam był ....... -
[U][B]Małe ciałko, wielki duch, słowem Tuptuś...[/B][/U] Łatwego życia nie miał na pewno. Asa z rękawa los dla niego nie wyciągnął.[B] 2 letni Tuptuś[/B], wziął się znikąd, precyzyjniej mówiąc wprost z lasu, gdzie został znaleziony. Sąsiedzi znalazców "w dobroci swych serc" uszczęśliwi go łańcuchem. Zakładali prawdopodobnie, że trudno o większe dopasowanie niźli mały psiak bez oczka i stalowe ogniwa wyznaczające granice jego wolności. Łatwo zgadnąć, że Tuptusiowi ten rodzaj wegetacji nie był po myśli. Za sprawą ludzi, którzy przejęli się jego sytuacją został on ulokowany w hoteliku dla zwierząt. Nie mogło stać się lepiej, bo dopiero pod troskliwą opieką wyszły kolejne, Tuptusiowe bolączki. Biedactwo bardzo cierpiało z powodu kości wrośniętej w podniebienie. Katastrofa bólu i dyskomfortu została jednak zażegnana w dwóch operacyjnych podejściach. Psiak został również wykastrowany i zaszczepiony. Teraz [B]brak mu tylko jednego, domu, prawdziwego domu w postaci dobrze ocieplonej budy, swobody wybiegania się i nowego pana[/B], który wie, jak postępować z psinami kalibru Tuptusia, a kaliber jest to solidny. Mały zawadiaka nie nadaje się do domu z dziećmi i innymi psami. [B]Jest doskonałym materiałem na przydomowy dzwonek, podwórkowego stróża i kumpla - towarzysza człowieka[/B] .Któż uwierzy słowom i zechce przekonać się, że warto dać szansę Tuptusiowi? Naprawdę, życie nie było mu łaskawe, on stoi dopiero na początku jego długiej drogi. Pragniemy więc, by doświadczył dobra ze strony człowieka. [LEFT][I][B]Osoby zainteresowane losem Tuptusia proszone są o kontakt pod numerem[/B][/I][I][B] 0-503121021 lub pisząc na adres mailowy [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B][/I] Wiecie co skróciłam tekst - wywaliłam to że jest wredny , zawsze to mozna powiedziec przez telefon , nie ma co zniechecać ludzi . Może z tym tekstem , jeszcze o zdjecia się musze lepsze postarać i jedziemy. [/LEFT]
-
[quote name='TERESA BORCZ']A może Ciaputkę damy do mieleckiego raju, lub podobnego w Krosnie. warunki tam są bardzo dobre, opieka rewelacyjna no a ceny dla dogo ekstra. nie ma kojców i boksów. jeśli znacie juz nasze często wyrażane opinie na temat Brzyścia to mogę zarezerwować dla cudnej Ciaputki miejsce na już, bo bez konkretnego planu nic się nie ruszy.[/QUOTE] Pani Tereso a jakie tam sa warunki i ceny ??? Ja nie kojarze tego raju ( ale nie musze przecież )
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='mtf zalesie']na misia zglosil sie domek z ogloszenia lali-jak dobrze pojdzie wieczorem bedzie transfer misia-dotychczasowy dom misiowy ma dalsze uwagi typu ze mis jest 2 godziny na spacerze a potem zaraz robi kupe w domu[/QUOTE] Normalnie ja bym tych ludzi lała , kurcze nie wierze ze chodza 2 godziny na spacerze i pies zrobi kupę po powrocie . Najnormalniej w świecie piesek się Pani znudził i tyle , a powód zeby oddać zawsze się znajdzie - nawet to że pies się źle patrzy , ze udrapie . Tacy ludzie nie powinni mie psów wogóle , ciekawe co powiedza dziecku króte się już przez 2 tygodnie przyzwycziło do psiaka . -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='mtf zalesie']na misia zglosil sie domek z ogloszenia lali-jak dobrze pojdzie wieczorem bedzie transfer misia-dotychczasowy dom misiowy ma dalsze uwagi typu ze mis jest 2 godziny na spacerze a potem zaraz robi kupe w domu[/QUOTE] Normalnie ja bym tych ludzi lała , kurcze nie wierze ze chodza 2 godziny na spacerze i pies zrobi kupę po powrocie . Najnormalniej w świecie piesek się Pani znudził i tyle , a powód zeby oddać zawsze się znajdzie - nawet to że pies się źle patrzy , ze udrapie . Tacy ludzie nie powinni mie psów wogóle , ciekawe co powiedza dziecku króte się już przez 2 tygodnie przyzwycziło do psiaka . -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
marlenka replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monday']I mała zamieszkałąby w Olsztynie :) Ładne miasto....:) Oby p. Ala się zgodziła na ten domek.[/QUOTE] Myślę że jak domek dobry to Ala się zgodzi tylko jak będzie z transportem ??? -
[quote name='Ingrid44']Czy ktos dzwonil o Tuptusia ?[/QUOTE] Zero , cisza , nic ....... Domku Tuptusia , on naprawdę nie jest taki zły , do Tuptusia nalezy podchodzić od strony gdzie ma oko - wtedy nie ugryzie napewno .
-
Ratlerkowata Funia jej szkraby juz w domach.
marlenka replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Oj nie umiesz czytać ze zrozumieniem, ja nie mam pretensji do właścicielki, o nie nie nie. Ja mam do Ciebie pretensje za wydanie psa takiej rasy, który przez pół roku gnił niewybiegany w kojcu. A potem wielkie halo, że pies zwiał. Nie dziwne. Więc nie mów o lekkomyslnym oddawaniu psów. Mam nadzieję, że Norton śni Ci się po nocach.[/QUOTE] Podpisuję sie pod tym . -
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
marlenka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Dawno u lali nie byłam a ona dalej bez domu :( -
Ratlerkowata Funia jej szkraby juz w domach.
marlenka replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Yajo naskoczyłaś na Gosiek niepotrzebnie . Ja na miejscu tej Pani tez bym się zdenerowała , wiesz co robia ludzie jak sie poczują oszukani ??? Następnym razem kupia sobie szczeniaka z pseudo albo jaiegoś innego psa .... A co do tego że tak świetnie sprawdzasz domki to mam pewne watpiwości , sorki ale Nortona do tej pory nie ma ... [B]Tu, na dogo, ludzie mieniący sie miłośnikami psow, często wydaja psy bez sprawdzania domow albo dosc lekkomyslnie. Bo psow bezdomnych jest wszedzie za duzo. A domow za malo.[/B] lekkomyślnie ??????? Super oceniasz nas ludzi mieniących się miłośnikami psów ..... ten się nie myli kto nic nie robi , a oceniać to kochana nie Tobie .... -
[quote name='Pies Wolny']Ja lubię i mam T Y L K O specyficzne. :lol:[/QUOTE] To pomóz nam wyadoptowac Tuptusia .......
-
[quote name='Pies Wolny']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: - ja straszę, ja straszę ciotki, wiesz co, ....chyba się [B]zupełnie[/B] nie rozumiemy, to ciotki za straszenie i pesymizm maja być zjedzone. Tłumaczy Cię tylko wielka miłość do Taliba. :roll:[/QUOTE] Jak piszesz że on je zje to soie wyobraż jak one sie teraz boją :) Ja bardzo go lubie bo jest specyficzny , a najbardziej go lubię za to że obszczał mi kiedys koleżakę pracy