Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Armia Drakona'] W nagrode to zaraz po zjedzeniu tego korpusu powinnas mu dać coś extra - w sensie natychmiast - u mnie najfajniejsze są Frolicki:p [/QUOTE] Hmmm, ale nie do końca rozumiem, po co nagradzać coś, co powinno być samo w sobie przyjemnością? Jedzenie korpusu trwa jednak co najmniej 15 minut (może u Twoich dużych to idzie migiem, nie wiem) i w związku z tym nagroda jest chyba z punktu widzenia psa nie wiadomo za co - za to że zjadł, czy za to że skończył jeść. Ale nawet gdyby rozumiał, że to nagroda za zjedzenie, czy takie nagradzanie nie zaburzyłoby jakiegoś naturalnego instynktu - że coś mu podchodzi, a coś innego nie?
  2. [quote name='Armia Drakona']O rany to Ty to na poważnie wzięłaś - przecież wstawiłam: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No ale nic, przejdzie mu. Teraz już na poważnie - nie wiem czy się porzygał od kości schabowych po podaniu po korpusie, czy po korpusie. Zraz poczytam co napisałaś w tamtym wątku. Poczytałam. Może mu zwyczajnie ten korpus nie podszedł. Zjadl bo zjadł, ale potem... Moj pies miał podobne sensacje. Normalnie wcinał wszystkie rodzaje kości, aż mnie naszło i kupiłam korpus z kaczki. Dałam, zeżarł aż mu się uszy trzęsły, po godzinie, może trochę dłużej zwrócił wszystko w nienaruszonym stanie. Kaczki nie tknie do dziś a minęło już parę lat. Ogólnie nie jestem zwolenniczką dawania korpusów z kurczaka. Moje jako szczenięta dostawały, tylko do "nauki gryzienia" kości. Potem jeśli kurczak to gotowane mięsko. Zdrobiowych kości daję szyje z indyka, skrzydła i całe pałki. Może daj mu smecte - na pewno nie zaszkodzi.[/QUOTE] Nie wzięłam na poważnie ;) Nie dałam mu tego schabu zaraz po korpusie - pies ma tylko 9,5 kg :) Korpus zjadł jednego dnia, ucieszyłam się i następnego dnia postanowiłam go uszczęśliwić schabem - faktycznie miało być w nagrodę dla dzielnego zjadacza korpusów. No i tak mu zrobiłam dobrze :) Może zjadł za dużo. Dziś już jest ok. Jeszcze dostaje ryż z mięsem, ale może jutro spróbujemy wrócić do surowizny. Dlaczego jesteś przeciwna korpusom? To w sumie miękkie kostki. Pałkę już dawałam ale tylko do obgryzienia z obu stron - tej środkowej rurkowatej części bałam się dać.
  3. Odświeżam troszkę. Wklejajcie, wklejajcie foty. To jest baaardzo odstresowujący matkę Polkę wątek w zakresie higieny i czystości tzw. powierzchni płaskich oraz wszelakich dywaników i legowisk :lol: [IMG]http://i34.tinypic.com/2khsoi.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/ejsww1.jpg[/IMG]
  4. Jak był malutki, to wyglądał tak, że można by go z niedźwiadkiem polarnym pomylić :)
  5. [quote name='Armia Drakona']Bravo:multi: To daj mu w nagrodę kości ze schabu:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] No dałam. I skończyło się tak, jak napisałam w wątku "Barf" - pies się porzygał, za przeproszeniem, okrutnie. Caly wczorajszy wieczór był nieswój. Noc minęła spokojnie, ale rano burczało mu w brzuchu tak, że sam się siebie bał ;) Lecimy dziś na lekkostrawnej dietce normalnej, nie barfowej - gotowany ryż, trochę gotowanej marchewki plus dosmaczenie rosołkiem. Już jest ok., piesek z powrotem wesoły, tylko nie wiem, co jutro zrobić.
  6. [quote name='eagle']Dlatego te psy sa nie dla mnie :-) One sa szczesliwsze bezemnie a ja bez nich[/QUOTE] Eagle, gdzie jesteś, gdzie jesteś, śpiąca królewno? (To taki cytat dla nieco starszych datą ;)) Szczeknąłeś po miesiącach i zobacz jak pięknie stado się zbiegło. Eagle, czy Ci nie żal? Eagle, wracaj do hal. :cool1:
  7. filodendron

    Barf

    [quote name='Martens']Nie ma co panikować ;) Prawdopodobnie albo zjadł za dużo na raz, albo czegoś dokladnie nie pogryzł, przeszkadzało mu to zwrócił. Psowate w ogóle łatwo i często wymiotują, z byle powodu, że tak powiem[/QUOTE] Nasz do nich nie należy, wymioty do rzadkość a jeśli, to nie w takich ilościach - więc faktycznie trochę spanikowałam. W nocy już nic się nie działo. Rano zrobił kupkę bobkowatą dla odmiany a potem zaczęło mu burczeć w brzuchu. Nos zimny, tylko jakiś taki mi się wydaje mniej ruchliwy niż zwykle. Dałam mu na śniadanie małą porcję gotowanego ryżu troszkę podlanego rosołkiem i chyba tak zostanie na dziś - niech to się trochę uspokoi.
  8. filodendron

    Barf

    [quote name='betty_labrador']ojejku to przykre :( a wolowe cos je? albo podroby?[/QUOTE] Wołowego jeszcze nie jadł. Trochę cielęciny, ale nie wczoraj. Z podrobów kurze serca, ale też ze trzy dni temu. Może mu za dużo dałam na raz, nie wiem :shake:
  9. filodendron

    Barf

    U nas jakby kryzys. Wczoraj ucieszyłam się, że wreszcie zrezygnował z monodiety wieprzowej i zjadł korpus kurczaka, ale dziś była brzyyydka koopa. Dałam więc kość karkową wieprzową, bo te kości nigdy żadnych rozwolnień u niego nie powodowały. Zjadł z apetytem ale po paru godzinach zaczął wymiotować. Zwymiotował dwa razy, dość obficie i szczerze mówiąc to się trochę martwię - to nie jest do niego podobne, w sumie w ciągu ponad trzech lat na suchym może ze dwa razy zdarzyło mu się zwymiotować jak się nażarł trawy - krótko, szybko i zaraz było ok, a dziś jakiś taki nieswój jest.
  10. [quote name='ewa11211']Ja myślę ze te osoby nie sa tak zdesperowane żeby odzyskać psa. Świadczy o tym nawet termin szukania psa . Ja bym zaryzykowała i myślę że po tygodniu te osoby nawet nie będą pamiętać o psiaku[/QUOTE] W podanym wyżej linku jest opinia radcy prawnego, z której jasno wynika, że prawo własności do psa wygasa po dwóch latach i na tej podstawie właściciele psa mogą dochodzić swoich praw. Jeśli się nie zorientują - cóż, będzie to kolejny przykład, że nieznajomość prawa szkodzi. Ale jeśli się zorientują, to nowi właściciele psa będą w nieprzyjemnej sytuacji. Powinni być o tym uprzedzeni.
  11. [quote name='diego_8']Zobacz, co jest napisane w umowie adopcyjnej. W naszej są zapisy które to dokładnie regulują: 1. że zobowiązujemy się nie sprzedawać ani przekazywać zwierzęcia innej osobie, 2. że zwierzę, które odbyło w schronisku 14-dniową kwarantannę, nie może być przedmiotem dochodzenia własności przez poprzedniego właściciela. Ten drugi zapis oznacza wprost utratę praw własności do psa. [/QUOTE] To chyba nie jest takie proste. Proszę poczytać tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f432/prawo-do-psa-69996/index5.html[/URL]
  12. Coś drgnęło - wczoraj zjadł korpus z kurczaka razem z szyją :)
  13. filodendron

    Barf

    No to dałam. I nawet zaczął jeść - coś chrupie, więc taki całkiem miękki nie był ;)
  14. [quote name='Martens']Tak się tylko zdaje - na wsi dla odmiany masz stada psów spuszczanych z łańcucha, myśliwi gratis :cool1:[/QUOTE] A za szkolenie w miejscach publicznych - powszechny ostracyzm :razz:
  15. [quote name='Tascha']Orijen jest konserwowany naturalnymi substancjami.A po jakim czasie Ci splesniał ? I w jakich okolicznościach ? Tzn moze zawilgocony był na przykład- to wtedy wszystko splesnieje w końcu:eviltong: czy splesniał ze starosci ?[/QUOTE] Pewnie ze starości spleśniał :) Zostawiłam go kiedyś dawno w domku, gdzie spędzamy urlopy - po prostu zapomniałam. I znalazłam go po roku albo lepiej :)
  16. Dzięki. Przydałaby mi się z takimi igiełkami, ale jednak owalna. Niestety te owalne mają dłuższe igiełki. My się suszymy na leżąco i wtedy operowanie szczotką o takim kształcie jest mniej wygodne, ale jeszcze pomyślę, może się skuszę - coś i tak muszę kupić.
  17. filodendron

    Barf

    Czy korpus z kurczaka należy do tych delikatniejszych/bezpieczniejszych kości jeśli się go podaje cały, niemielony? Te cienkie żeberka nie zrobią psu krzywdy?
  18. Te T-brush'e, które google wspaniałomyślnie pokazują też mają raczej długie igły. Mnie jest potrzebna jakaś alternatywa dla pudlówki (przy codziennym rozczesywaniu i przy suszeniu), bo ten mój matołek jest na pudlówkę obrażony i nie ma w ogóle rozmowy, jak ją biorę do ręki.
  19. Bura, o taką szczotkę chodzi? (Bo ja coś muszę sobie dokupić - czy to się sprawdzi na krótkiej sierści?) [url=http://www.dogcosmetics.pl/index.php?p=productsMore&iProduct=50&sName=OVAL-GOLD-PIN-BRUSH--A020G]OVAL GOLD PIN BRUSH - A020G - Dog Cosmetics :: sklep internetowy[/url]
  20. [quote name='Martens']Ja na spacerach przeżywałam istny horror - wszystko było pyszne: stary wyschnięty gnat, suchy chleb, zdechły gołąb, kasza wystawiona dla bezdomniaków... Tylko ta karma w misce jakaś tak bez entuzjazmu jedzona. O żebractwie nie wspomnę.[/QUOTE] O to, to, to. Identycznie mieliśmy. A wet wtedy, że rumentabsy, że tabletki drożdżowe, wreszcie że niewychowany i trzeba napakować wędlinę pieprzem i podrzucić psu na spacerze. A wystarczyło psinę nakarmić "jak człowieka"... [quote name='Martens'] A widział ktoś coś tak niesamowicie przetworzonego jak sucha karma? W której zamiast mięsa czy warzyw mamy bezkształtne brązowe kulki niepsujące się przez 2 lata bez lodówki? :razz:[/QUOTE] Mi kiedyś Orijen spleśniał, ale nie wiem, czy to dobrze świadczy, czy źle :roll:
  21. Wiele osób po prostu nie wie, co można i jak można, a jedynym guru jest właśnie weterynarz. U nas było to samo - wet powiedział, że RC jest najlepsze, znajomy szkoleniowiec powiedział to samo i lecieliśmy na RC rok prawie (inna rzecz, że wtedy to RC jakby lepsze było niż teraz). I też jest trochę taki mit ceny - że jak drożej, to znaczy lepiej. A my mamy jednego i małego psa, więc dlaczego nie RC? Dopiero z czasem człek się przegryza przez cały ten dość przecież obszerny temat. Ja trzy lata dojrzewałam do Barfa i nadal nie wiem, czy nam się uda.
  22. filodendron

    HODOWLA

    Mnie się wydaje, że komentarze ludzi (gdy ktoś obcy już zdecyduje się komentować) na temat pudli dzielą się na dwa skrajne rodzaje - aroganckie (to ci, którzy nigdy pudla nie znali) i super przyjazne a wręcz czułe (to ci, którzy pudla mieli - na osiedlu mam taką panią, która zawsze płacze na widok naszego psa). Ktoś mi kiedyś "sprzedał" ciekawą teorię na ten temat - pudle jako psy "arystokratyczne" były przez komunistów przedstawiane jako głupie, pomponiaste psy burżujów i wrogów narodu - w przeciwieństwie do pracującego Szarika czy psa Cywila. I tak niektórym zostało do dziś ;)
  23. Ona ma dopiero 10 tygodni, za wcześnie na tracenie cierpliwości :) Ja "polowałam" na psa - jak się zaczynał kręcić, to ciach na gazetę - jak mi się udało zdążyć, to nagroda. Jak wymieniałam gazety czy podkłady, to tym starym trochę ubrudziłam nowe, żeby mu "pachniało" a jak się załatwił gdzie indziej to dokładnie sprzątałam, żeby zapachu nie było.
  24. Świetne to z piłką :)
  25. [quote name='isiula']moze to od "przebialkowienia"? a raczej zbyt duzej ilosci fosforu jaka zawiera mieso ??[/QUOTE] Teoretycznie barf powinien przed tym zabezpieczać - fosfor z mięsa i wapń z kości mają się jakoś tam równoważyć :roll: A alergie to inna bajka - choć właśnie słyszałam o tym, że niektórzy weci przy objawach alergii mówią - przebiałczenie. I zamiast szukać alergenu każą ograniczać mięso.
×
×
  • Create New...