-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='dOgLoV']Nigdzie nie napisałam że kociarze nie maja prawa chodzić z kotami , oczywiście że maja i nic do tego nie mam , bezmyslnością i brakiem wyobrażni skwitowałam owa panią która pokazywała kociakowi jaki to duży piesek tam stoi a to już niestety ale jest prowokacja[/QUOTE] Oj tam, od razu prowokacja ;) Widziała człowieka z psem na smyczy (na ogół ludzie jednak zakładają, że właściciel psa panuje nad nim, zwłaszcza gdy trzyma smycz w ręku). Postawiła kota na ziemi i tyle (tego co powiedziała, pies nie zrozumiał) - gdyby szła z kotem na smyczy, to już nie byłaby prowokacja tylko fakt zastany. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='dOgLoV']To wcale nie jest śmieszne , bo jak pies ma agresje do kotów to jest na prawdę niebezpieczne [/QUOTE] To był uśmiech przez łzy. W mojej klatce mieszka ośmioletnia dziewczynka, która wychodzi ze swoim kotem, nosi go na ręku. Nie wyobrażam sobie, co by się stało gdyby dopadł ich duży pies, choćby i w kagańcu. Wiem jednak, że gdyby doszło do czegoś, to prawo stałoby po stronie dziewczynki i jej rodziców. Nie ma zakazu wychodzenia z kotem. Na szczęście dla zasady, na nieszczęście dla pechowców. -
[quote name='Mameczka']dzieki chyba kupie bo narazie ten zabieg jest najgorszy.[/QUOTE] Dopiero teraz przyjrzałam się dokładnie podlinkowanemu kosmetykowi i opis się zgadza - chodzi o puder do uszu, bio groom ear fresh, ale na fotce jest inny produkt tej samej firmy - płyn do czyszczenia uszu. Więc jak będziesz kupować, to się upewnij, że chcą Ci puder sprzedać ;)
-
[quote name='Zyleta1986']Widze ze nikt nie potrafi mi pomuc :shake:[/QUOTE] Karjo2 podała Ci link do podstawowego treningu. Trzeba zaangażować rodzinę, znajomych i nauczyć psa jakiegoś innego zachowania w miejsce jazgotu na dźwięk domofonu. Jak się dobrze przyłożyć, to można psa nauczyć, że na dźwięk domofonu będzie szedł pod lodówkę i czekał na smakołyk ;) Podobno. Ja utknęłam na etapie wskakiwania na fotel i poburkiwania stamtąd w kierunku drzwi - wciąż jeszcze troszkę za głośno, ale przynajmniej już nie podchodzi do wchodzących nieproszony.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
No ale jak to mat33, miałeś psa na smyczy i bałeś się, że wyrwie Ci rękę i zeżre kota? Tak serio, serio? To u mnie już dawno chodziłbyś bez obu rąk - tyle jest kotów bezdomniaczków i nie tylko - jest kilka kotów regularnie wyprowadzanych na spacer na smyczy. Za te drugie to nie tylko groziłby brak rąk ale i grzywna w sądzie :cool3: -
[quote name='Equus']Poleci i wróci, nie wierzę, żeby złapała;) a poza tym warto się po takim polu pokręcić zanim psa spuścimy, to wypłoszymy zwierzynę. Należy tylko pamiętać, by nie spuszczać psa, który może pogonić zwierzynę w okresach gdy sarny są w zaawansowanej ciąży (bo wtedy narażamy je na poronienia) oraz przy wykoceniach.[/QUOTE] E, na terenach, gdzie rzeczywiście występuje zwierzyna, to chyba trochę ryzykowne. Łażą świry z dwururkami i z racji przynależności do takiego czy śmakiego koła łowieckiego lubią sobie postrzelać do psów w obliczu prawa. Wcześniejsze spacerowanie po terenie, żeby wypłoszyć zwierzęta też może nie dać rezultatu, bo pudel mądra bestia - tylko sobie tropy zapamięta ;) Mój w każdym razie łapie trop bażanta do strzału - na zadeptanym przez psy, ludzi i rowerzystów terenie spacerowym ;)
-
[quote name='Equus']Mameczka kup to cudo:[URL]http://www.zoo-sklep.pl/index.php?p2453,bio-groom-ear-fresh-puder-24g[/URL] zdecydowanie ułatwia zabieg wyrywania wlosów z uszu i psa mniej boli.[/QUOTE] Też tego używam. Dobre - bez tego nie dałabym rady, choć i tak jest ciężko. Mój nie szczypie ani się nie wyrywa, tylko siedzi skulony i drży - kupka nieszczęścia :(
-
[quote name='Tascha']Wiesz- ja tez nie od razu ubijałam kury...jak tylko przenieslismy się z miasta na wieś, to zeby zabić kuraka na rosół wołalismy sąsiada - patrzyli na nas z politowaniem; potem zdecydowalismy się sami- tzn ja trzymałam za nogi, głowa odwrócona w druga stronę a mąz robił siekierką co trzeba; [/QUOTE] Nie ma lekko. Nie bez powodu w wiekach, w których karę śmierci wykonywano przez ścięcie toporem lub mieczem, delikwent musiał mieć pieniądze dla kata, które wręczał przed egzekucją. Ponoć Henryk VIII dla swojej żony Anny Boleyn sprowadził kata z Francji, bo angielscy kaci byli kiepscy - więc szanuj sąsiada swego... ;) Po galarecie prosto z lodówki w gorące dni niektóre psy mogą dostać anginy, niestety - trzeba uważać :( Mój bandyta wczoraj dogadał się z jakąś 6-miesięczną suczką i dali takiego czadu, że po kwadransie łapałam go, bo bałam się, że zejdzie na zawał. Niestety w międzyczasie zziajani oboje dopadli jakiejś kałuży, nie zdążyłam zareagować, nachłeptał się zimnej wody i dziś mu cieknie z nosa. Mam nadzieję, że nie wykluje się z tego coś poważniejszego. Niektóre to wrażliwce i z podawaniem prosto z lodówki trzeba być ostrożnym. Pewnie zależy od psa.
-
Jakie spotykają Was trudności w życiu z psem?
filodendron replied to lilia1983's topic in Wszystko o psach
[quote name='JoShiMa']Jeśli chodzi o żywienie to dla swojego żołądka i zdrowia mam co najmniej tyle samo szacunku co do zdrowia i żołądka psa. On nie je byle czego i ja też nie będe jeść byle czego :) Pozostaje przyzwyczajanie psa do cierpliwego czekania w samochodzie póki się rodzina [B]w spokoju, w kulturalnych warunkach, bez stresu i pośpiechu[/B], pożywi [B]dobrej jakości jedzeniem[/B] w czymś lepszym niż przydrożny bar. No i może wreszcie kiedyś lokale w których choćby do ogródka można wejść z psem przestaną być w Polsce taką egzotyką.[/QUOTE] Nie jest tak źle moim zdaniem. 4-5 razy do roku jeździmy z psem 400 km w te i 400 wewte, plus setki km natrzaskanych w miejscu pobytu. Trzeba się zatrzymywać w miejscowościach w miarę możliwości atrakcyjnych turystycznie - właściciele lokali są tam bardziej przyzwyczajeni do różnych klientów ;) W ogródkach jadaliśmy nawet przy przyzwoitych hotelach, z dobrą kuchnią. Z wprowadzeniem psa do środka lokalu może jest trochę gorzej, ale też można takie znaleźć. W każdym razie nam ten aspekt jakoś nie dokucza - może dlatego, że jeździmy z Polski B do Polski A, więc jakby nie patrzeć - na zachód, ku cywilizacji ;) -
Cudne zdjęcia i model. A co ta sędzina się tak za głowę łapie na pierwszym z nich? :razz:
-
[quote name='muzzy']Ale jak w słowie 'Majka' kilka liter się doda, kilka usunie, a parę przestawi, to wyjdzie 'Pusia' :D Czyli wygrałem :evil_lol: ;)[/QUOTE] Jak tak, to ja wygrałam egsequo ;)
-
Googlałam dopiero teraz, po całym imieniu. O tutaj mnie odesłało [URL]http://kajomada.w.interii.pl/mioty.html[/URL]
-
Ja się nie odzywałam (bo nie umiałabym doradzić), ale czytam od początku. Ale co tam, odezwę się - no tak tylko, żeby powiedzieć, że też trzymam kciuki :)
-
A to byłam bez szans. Ale za to wygooglałam sobie chyba całą czwóreczkę - sama słodycz:loveu:
-
[quote name='Martens']Ja myślę, że wie co robi ;)[/QUOTE] No nie wiem, gdybym miała liczyć na jego instynkt, to wyszłoby na to, że najzdrowsze są matyjasy i ziemniaki z gulaszem ;) Oraz ryż z gotowanym kurczakiem w każdych ilościach :) Ten królik mnie natchnął trochę - u mnie są mrożone, to chyba też można rozmrozić i dać na surowo?
-
Muszę popytać o takie mrożonki. Mój bandyta coś smrodków chyba nie lubi. Wczoraj kupiliśmy rybę pt. krąp - taka mała, zgrabna była, w sam raz, żeby sobie pstryknąć pamiątkowe fotki jak z Animal Planet - z jeden strony pyska głowa, z drugiej ogon, niczym niedźwiadek w rzece. Mąż się ustawił z aparatem, córka z kamerą a pies powąchał, odsunął się z obrzydzeniem, spojrzał na nas z głębokim wyrzutem po czym schował się pod stół ;) Z surową wątrobą było to samo :) Aktualnie ma fazę kurakową - nic tylko skrzydła i szyje. Może to taki model, że będzie jadł przez tydzień jedno, potem drugie i trzecie. I jakoś mu się to w dalszej perspektywie zbilansuje.
-
Ja stawiam na Kumkę, a co mi tam :)
-
Nie mogę :) To pierwsze zdjęcie to już prawie jak te obrazy przedstawiające raj - lwy i łanie na jednej polanie :-D A na drugim zdjęciu, co się stało z pozostałymi zwierzątkami? Została z nich szyszka? ;)
-
To teraz są oceny na dogo? A dlaczego nie 6? ;)
-
Jak bardzo czarny, to pochłania więcej światła, więc mniej widać ;)
-
Cudne wszystkie, ale najbardziej podoba mi się ten filmik, w którym sprytna mamusia razem z żarełkiem ewakuuje się na kanapę wiedząc, że małe jeszcze nie potrafią się tam wdrapać :)
-
Dobrze mieć takiego zaufanego weta na dobre i na złe. Zazdroszczę. A biały miś cudny jak zawsze :)
-
Zdjęcia są super :) Equus, i Ty tę morelkę sama wycinasz Moserem a pytasz o rady i fryzury? To chyba, żeby się pośmiać ;)
-
Końskich odpadów nie będę podawać, bo ja karmię psa w mieszkaniu, więc bez przesady, dopiero jestem na etapie oswajania się z nieco zakrwawionymi kocykami, praniem ich w NASZEJ pralce, i tłumaczeniem znajomym, że nie zauważyłam zmian w zachowaniu (agresja po surowym) ;) ale tak z ciekawości zapytam, czy nie ma zagrożenia tężcem? No bo to w sumie niewiele trzeba, jakieś urazy dziąseł, np. po gryzieniu twardych kości
-
[quote name='Tascha']zjadła go razem z większością pierza, wnętrznościami, łapami,dziobem i wogóle wszystkim:D[/QUOTE] No, a mówią, że marketówki to złe karmy, bo tam wrzucają ptaki z pierzem i krowy z kopytami. Niedobrze, oj niedobrze :evil_lol: ;)