-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Tylko że to jakby nie o to chodzi w tym wszystkim. Świat nie jest jeszcze taki piękny, żeby zarejestrowana hodowla automatycznie oznaczała super warunki, troskę o psy i rasę. Nie jest tak i nie będzie, choć statystycznie rzecz ujmując szanse w "normalnej" hodowli rosną, zwłaszcza w pudlach, bo tu chyba nie trzeba zabijać się o "klienta". Na opowieść Twojej znajomej można znaleźć setkę smutnych opowieści o pseudo. Hodowlę też trzeba mądrze wybrać i wiedzieć skąd bierze się psa. Ale to przecież nie oznacza, że skoro są złe hodowle, to należy popierać pseudo na zasadzie wsparcia dla konkurencji. Pseudo to łatwa droga, a przecież można inaczej - na Twoim przykładzie doskonale to widać. Dzwoń do Joanny - masz już drugą szansę i dzieje się tak, ponieważ zaczęłaś szukać i pytać.
-
Poczytaj sobie ten wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=83966[/URL] Jest długi, ale warto - to lepsze niż te nędznie ubogie poradniki na polskim rynku. I wbrew tytułowi niekoniecznie dotyczy wyłącznie wystaw. Coś będziesz musiała wybrać, bo wariantów postępowania jest sporo :) ale to na tym polega, żeby próbować i szukać czegoś najbardziej pasującego do danego psa.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
filodendron replied to kell46's topic in Pogryzienia
To mogę jeszcze opowiedzieć o sprzedawczyni na mięsnym. Jest maleńka i naprawdę barrrrdzo agresywna, zwłaszcza jak jej się każe dwa razy przemielić to samo mięso. To mogę??? :cool1: Szaliki sobie podziergajmy, będziemy nimi maaaachać i wołać: ja jestem sprite, a ty... Przypominają się słynne trójkowe dyskusje o wyższości świąt wielkiej nocy nad świętami Bożego Narodzenia. A na ulicy jak było, tak jest - cholerne nieodwoływalne psy bez smyczy obojętne jakich ras i czy z rodo czy bez. Dopóki nie przestaną do mnie podbiegać nieodwoływalne psy, to wolę, żeby były małe niż duże :diabloti: I ponieważ nie ma rozwiązania mojego problemu (bo jak wiadomo powszechnie teoria kończy się tam, gdzie zaczyna się praktyka), to jeszcze raz - wolę żeby podbiegały małe niż duże. Chyba, że będę miała prawo do nich strzelać, to wtedy mogą podbiegać i duże. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
filodendron replied to kell46's topic in Pogryzienia
A mój ojciec na moim weselu, to poszedł z weselną kiełbasą do psa sąsiadów, takiego przy budzie, co cała wieś mówiła, że zagryza na miejscu. I żyje :multi:. No, tak jakoś chciałam się znaleźć w temacie :razz: -
"Drzewko" to chyba nie jest wynalazek Fennel. Szukałam tego zapowiedzianego tematu na forum owczarkowym, ale nie mogę znaleźć - jeśli jednak wrzucisz tam w opcję "szukaj" hasło "Fennel" też wyskoczy parę ciekawych opinii na temat skutków, jakie może mieć ignorowanie psa.
-
Ta sunia jest jak marzenie. O takie marzenie warto zawalczyć :)
-
[quote name='Balbina12']Owszem pływalam i to nie raz ale uważam , że kapok mojemu psu potrzebny nie jest ponieważ po pierwa=sze:był cały czas u mnie na kolanach.a po drugie o ile się nie myle w psiej naturze jest umiejętnosc pływania,czyż nie?:cool1:[/QUOTE] A jakby tak hipotetycznie założyć, że bach łódka w łódkę, wszyscy do wody, piesek dostaje wiosłem w łepek, ale nie na śmierć tylko traci przytomność - i co? Pod wodę, bo kapoki są be? Nawet nie musi dostać w głowę - wystarczy, że się wywrócicie na środku jeziora - masz pewność, że utrzyma się na wodzie zanim przypłynie pomoc? Będziesz na niego cmokać, gwizdać, żeby nie popłynął w inną niż Ty stronę?
-
[quote name='Alfa1'] [url]http://i38.tinypic.com/xdtf5x.jpg[/url] [/QUOTE] O, to, to! Z drugiej strony jeszcze moja rodzinka, jakieś koniki, a w środku śląski żurek i to by było moje maleńkie wyznanie wiary :)
-
[quote name='zuza:D']Zgadza się. Pies zawsze podlega człowiekowi, ale jednak farbowanie ja uważam za czynność, którą można pominąć w opiece nad psem. Tortura to to nie jest, ale w "naturze" pies nie ma różowych pasemek i gadżecików..[/QUOTE] Jako też w tej wspaniałej naturze nie ma pomponików, papilotów i lakierowanych fryzur. Czemu marnujecie energię na kilkanaście (dosłownie, bo ciągle przewijają się te same zdjęcia) przypadków zafarbowanych psów zamiast pikietować FCI w sprawie zmiany wzorca? To jest tylko paręnaście przypadków kontra wszystkie wystawy świata :cool1:
-
Niczego takiego Mameczce nie sugeruję - podkreślam jedynie, że to popyt kształtuje podaż i że jak się nie będzie opłacać to nikt dla sztuki bezpapierowych psów mnożyć nie będzie. Ja, Mameczka i wiele innych osób, rownież z tego forum, stworzyliśmy rynek, a skutki są fatalne. Wiem również, że w związkowych hodowlach różnie bywa, tylko że to nie jest argument na rzecz radosnego mnożenia kątem na podwórku. Ani też nie przemawia do mnie argument, że pseudo to wersja dla gorzej sytuowanych finansowo. To właśnie zrzucenie całej odpowiedzialności na nabywcę jest uproszczeniem. Do tanga trzeba dwojga - ktoś musi chcieć kupić, a ktoś sprzedać. Sprzedający wychodzą na przeciw oczekiwaniom nabywców - czasem aż za bardzo. I się kręci. Moja miniatura po srebrnych rodzicach wyrosła na czarniawego 43 cm w kłębie. Czy go z tego powodu wyrzucę - oczywiście, że nie. Ale czy to znaczy, że wszystko jest w porządku?
-
michal_sm, obejrzałeś foty w "hodowli", w której autorka wątku chce kupić psa? Psy z przypadkowych połączeń, w przedziwnych wybarwieniach? To są po prostu skundlone pudle sprzedawane jako pudle. Sprzedawne przez osobę, która tylko przyklaśnie dalszemu namnażaniu. Sprzedawane za grosze trafiają w różne ręce i nie zawsze wyrastają na to, czego spodziewa się nowy właściciel. Mameczka chce pudla średniego, ale nie wie, co kupi. Bardzo fajnie, że deklaruje, że zajmie się psem niezależnie od tego, jak dalej potoczą się losy. Ale nie wszyscy tak myślą, jest sporo takich, którzy tani "produkt" wymieniają na lepszy, bardziej udany egzemplarz - dzięki takim pseudohodowlom mają w czym wybierać. Czy to się przytrafia pudlom z rodowodem?
-
Zgadza się - nie będziesz wystawiać, nie będziesz mogła kryć. I jest w tym idea. Suka musi mieć 3 oceny bardzo dobre, żeby uzyskać uprawnienia hodowlane właśnie po to, żeby nie rozmnażano psów o wadliwym eksterierze. Dla dobra rasy, dla jej przyszłości, jakoś to musi być sformalizowane. Dopóki ludzie będą kupować psy z pseudohodowli, dopóty polskie schrony będą pękać w szwach. To popyt kształtuje podaż. Sprawiasz, że tej pani opłaca się mnożyć kolejne mioty. Nawet jeśli ona traktuje psy dobrze, nikt z nas nie wie, w jakie ręce trafiają jej szczenięta i gdzie potem służą za maszynki do rodzenia szczeniąt już nawet nie w pseudohodowlach ale w prawdziwych mordowniach. Spójrz na ten wątek "pudle w potrzebie" - ile tam jest pudli z rodowodem? To wszystko biedy w typie, mniej lub bardziej podobne do pudla, biedy, które wylądowały na ulicy z powodu takich właśnie rozmnażaczy i z powodu tych, którzy dają im zarabiać.
-
To taka teoria dominacji w nowszym opakowaniu. Kiedyś podczytywałam owczarkowe forum i tam mocno po Fennel pojechali, włącznie z autorytetami (Z. Mrzewińska). Były też podane przypadki psów "zniszczonych" tą metodą - głównie chodziło o ignorowanie. Fennel zarzuca się brak szczególnych sukcesów szkoleniowych - że to takie opowiastki o własnych psach. Tak na szybko nie mogę znaleźć linku do tej dyskusji - jak na niego trafię, to wkleję.
-
1800 zł to naprawdę niedużo. Ten pseudo ile będzie kosztował - 500, 600 zł? A może więcej? Będzie kosztował tyle co maszynka do strzyżenia? To te pieniądze, które masz odłożone na maszynkę, dodaj do tych, które masz odłożone na psa. Na parę pierwszych wizyt u groomera znajdą się z innych źródeł. A jeśli się nie znajdą, to rzeczywiście powinnaś przemyśleć czy w ogóle kupować. Jeszcze teraz poczytałam to, co znalazło się w wątku o miotach w 2010. Mameczka, jeśli chodzą Ci czasem wystawy po głowie i hodowla, to nie zamykaj sobie tej drogi kupując psa bez papierów. Będziesz żałować. Może teraz wydaje Ci się, że nie na wystawy, ale jak psica wyrośnie piękna i zdrowa, to możesz nabrać ochoty. Ja dopiero rok po tym, jak kupiłam psa, poszłam pierwszy raz w życiu na wystawę psów. Boże, jakie tam były piękne pudle. Do dziś mam w komórce foty takiej pięknej czarnej panny. Poczytaj sobie to pudlowe podforum zanim podejmiesz decyzję - większość hodowców, którzy tam się wypowiadają, sama "robi" psa na wystawę. Dzięki ich radom nawet ja nauczyłam się strzyc, choć kiedyś wydawało mi się, że to czarna magia - no może nie strzygę tak, jak na wystawę ale i tak niebo lepiej, niż to co proponują niektórzy groomerzy. Poza tym robię postępy ;) A w przypadku pudla - czy to na wystawy, czy do kochania - nie uciekniesz przed kosztami. Kosmetyki muszą być dobre, maszynka musi być bardzo dobra.
-
:loveu: Taki kubeczek chciałabym mieć. Tak sobie myślę, że jeszcze kiedyś tam wrócimy na stałe, może jak już córka będzie na swoim...
-
Boisz się wejść na to pudlowe podforum i tam zapytać albo przeczytać pytania innych? Dlaczego? Tyle już wiesz o psach, tak długo już szukasz, to pewnie wiesz także, że na psa rzadkiej rasy trzeba poczekać, trzeba go zarezerwować (i to jest dobry czas na uzbieranie odpowiedniej kwoty). Jeśli chcesz psa right now, to pomyśl o jakiejś popularniejszej rasie.
-
O jaki ładny medalionik :) Jak tam piękne Bielsko? Niedługo trzeba się pakować i ruszać na południe, na groby. Może między jednym a drugim cmentarzem uda się choć na chwilę odetchnąć górskim powietrzem. Na przykład gdyby tak pojechać ze Szczyrku do Bielska przez Wisłę ;)
-
Tak, masz rację - mam w sobie gorliwość neofity. Za każdym razem jak zerknę do "pudli w potrzebie" to jest mi bezdennie głupio. Chciałam, żeby Cię to ominęło. Ale Ty chcesz to zrobić z premedytacją, więc jesteś przygotowana na takie emocje - poradzisz sobie z nimi lepiej niż ja.
-
Nie wiem, co o tym myśleć. Ja to palnęłam głupotę - tak najzwyczajniej na świecie. Pies, pies, no dobra - dajcie tego psa, zamknę oczy i raz kozie śmierć. Ale pół roku przygotowań, wiedza o psach, psy już odchowane, wychowane, kontakt z hodowlami, znajomość forum i mimo to takie podejście do sprawy? Mameczka, mówisz, że szperasz w internecie od pół roku, a jakoś na pudlowym podforum Cię nie widziałam. Akurat ostatnio pojawiły się tam pytania o mioty i plany na 2010 rok. Ta kobieta nawet tam nie ma średniego samca - wyraźnie jest napisane "reproduktor na pograniczu miniatury i średniego", więc nadzieja, że średni będzie średni jest chyba mniejsza niż Twoje oczekiwania. Skoro marzysz akurat o takim psie, to dlaczego kupujesz kota w worku?
-
Oprócz schronisk są domy tymczasowe - ludzie walczą o to, żeby takie bidy, jak ta z pierwszego linku nie trafiły do schronu w ogóle, żeby znaleźć im dom, zanim to się stanie. Oprócz hodowli polskich są jeszcze czeskie, słowackie i wiele innych - skoro chcesz jechać z Pomorza na południe, to znaczy, że i długą podróż kalkulujesz w koszty. Strona tej "hodowli" nie podoba mi się, a to już jest śmiech przez łzy: "Szanowni Państwo Jeśli są Państwo zadowoleni z zakupionych w naszej hodowli piesków, z przyjemnością opublikujemy Państwa opinie na naszej stronie internetowej. A o to opinie, które nadesłano do nas do tej pory:" Po czym następuje JEDNA opinia okraszona zdjęciami, na których jest dziwny pudel z trochę - jak na mój gust - dziwną czaszką. Opinii negatywnych w ogóle prosimy nie nadsyłać - tak powinien brzmieć dopisek. Reproduktor "na pograniczu miniatury i średniego" też brzmi wspaniale - zapewne można nim kryć dwie kategorie suk. Co za oszczędność.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
filodendron replied to kell46's topic in Pogryzienia
W sumie to smutno się to czyta. Zresztą nie po raz pierwszy. Nawet jeśli ktoś beknie, to nie stać go na to, żeby powiedzieć - przepraszam. Tylko bla bla bla, właśnie miałem zamiar beknąć, bo danie było nieświeże, z września - to wszystko usprawiedliwia... -
Wybacz, że napiszę tak wprost, ale uważam, że jeśli 2 tysiące za psa to jest dla kogoś za dużo, to nie powinien się na niego decydować. Nawet jeśli będziesz miała szczęście, nawet jeśli trafi Ci się zdrowie szczenię i w pierwszych miesiącach jego życia nie "popłyniesz" na podobną kwotę z powodu leczenia, to i tak te pieniądze wydasz wcześniej czy później. Pudel jest kosztowny. Fryzjer - 60-100 zł to minimum. Co 3-4 miesiące - najrzadziej. Kosmetyki dla pudla, żeby utrzymać jego szatę w dobrej formie między strzyżeniami - od 70 zł w górę. Szczotki, grzebienie - od 40 zł w górę. Maszynka, jeśli chcesz strzyc sama - razem z ostrzami od 700 zł w górę (taka, która "weźmie" pudla). Kąpiele, czesanie, strzyżenie, odżywki, preparaty witaminowe na włos, ubrania na zimę. Wydasz te pieniądze wcześniej czy później. Więc może lepiej później - odłożyć coś przez rok i w tym czasie już rozmawiać z hodowcami.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
filodendron replied to kell46's topic in Pogryzienia
Tylko że to niczego nie zmienia. Wypsneło się i wyszło głupio. -
No jasne, ja też widziałam rodziców mojego psa. Oboje byli srebrni i mniej więcej połowę mniejsi od tego pieska, którego widać w moim podpisie :shake: A znajoma ma pseudomaltańczyka z super eleganckiej domowej pseudohodowli - przy pierwszym szczepieniu zaliczyli zapaść, bo książeczka też była super elegancko sfałszowana. Maltanka przeżyła, ale jest kompletnym histerykiem - prawdopodobnie przez 8 tygodni w ogóle nie opuszczała klatki. A po karmie, którą rzekomo była karmiona w hodowli dostała rozwolnienia.