-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
No, Nelunia, farciaro... :)
-
Wspaniała wiadomość - trzymaj się, Nelka!
-
Ja tam się nie daję zwariować - psy na barfie zjadają zwierzę "w całości" - z kośćmi, ścięgnami, łapami, pazurami - to bardzo zdrowa dieta ;)
-
No jak w jednej puszcze może być 200% czegoś (czegokolwiek)? :D
-
[quote name='Marlena:)']Powiem, jak się uda ;)[/QUOTE] tajnos przez agentos :D Dobrze, dobrze - to czasem przynosi szczęście. Szczęścia Neleczko!
-
Czarna Fuga - Queenie, Carewicz , Regina i to co przeszłości i w przyszłości
filodendron replied to aneta's topic in Galeria
Jakie super duże czarne z małym czarnym :D Fajny widok :) -
[quote name='Martens']I gdybyście dali się wrobić, to pewnie ładnie by sobie za te kiełki skasował... Szczególnie jeśli robiłby to w narkozie.[/QUOTE] Ależ oczywiście, że w narkozie. U niego w zasadzie nie ma innej opcji. Ja się poddałam (czyt. uciekłam na dobre) po tym, gdy chciał psa znieczulić ogólnie, żeby maleńkim cięciem łódeczkowym (chyba tak się to nazywa?) wyciąć psu ziarniniaka na łapie - inny chirurg powiedział, że do tego wystarczy w zupełności znieczulenie miejscowe, a jeszcze inny wet wyleczył rzekomego ziarniniaka maścią raptem w 5 dni - i nic nie trzeba było ciąć. Na wetów naprawdę trzeba bardzo uważać i weryfikować diagnozy i zaordynowane leczenie.
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
filodendron replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='megii1']Dorka już dawno w swoim domu, a ja ciągle mam o nią zapytania i ludzie chcą tylko ją:) Dobrze że mam klona - Gabrysię:) [url]http://images38.fotosik.pl/597/23fa285466b7cbe4med.jpg[/url][/QUOTE] Jaka ślicznota, cudo :) -
ochrona przed kleszczami-ekstremalnie naga grzywaczka
filodendron replied to paniMysza's topic in Chiński grzywacz
A nie można po kropelce wzdłuż całego grzbietu aż po nasadę ogona - tak jak u dużych psów? Powinno się wchłonąć więcej - i mniejsze ryzyko, że zliże z łokci ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Madie'] sprawa oczywscie zgloszona policji...a sasiedzi zamkneli sie w domu i nawet przepraszam nikt nie uslyszal.[/QUOTE] Liczcie się z tym, że będziecie musieli przyjąć mandat za prowadzenie psa bez smyczy. Ale nie odpuszczajcie - te wałęsające się i "witające się" (jasna chole**) nieodwoływalne psy - to jest jakiś polski koszmar. Sfotografujcie każdy siniak i każde zadrapanie i weźcie od weta opis obrażeń suki. -
[quote name='Martens']No to ów weterynarz widocznie specem od dietetyki nie jest (jak większość weterynarzy zresztą), bo każdy doświadczony hodowca wie, że zwiększanie dawki wapnia w okresie zmiany zębów kończy się często tak jak napisałam... ;) aczkolwiek psa tym nie zabijesz oczywiście ;)[/QUOTE] Nasz przypadek dokładnie to potwierdza. Weterynarz najpierw zaordynował preparat witaminowo-wapniowy, bo pies wymieniał zęby, a potem powiedział, że chyba czeka nas usuwanie przetrwałych kłów mlecznych. I jeszcze nas popędzał. Nie umówiłam się na zabieg, odstawiłam suplementy i podawałam codziennie dużą kość cielęcą do ogryzania - jakoś poszło, ale to łut szczęścia.
-
Hihi, jak fajnie wygląda w tym ubranku :) Super, że wszystko ok!
-
Co słychać u Neli?
-
No to zaciskam kciuki :)
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
filodendron replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Ja lunatykowałam w dzieciństwie - kiedyś rodzice złapali mnie już na klatce schodowej - twierdziłam, że jestem umówiona na huśtawkach :D Teraz już nie chodzę we śnie, ale zdarza mi się bredzić straszliwie jak mnie ktoś nagle wybudzi - rozmawiam z mężem i jeszcze się upieram, że mówię sensownie i że MAM RACJĘ. Jak mąż już się zwija w pół ze śmiechu, to do mnie zaczyna powoli docierać, jakie głupoty wygaduję :) Gorzej, że czasem mówię całkiem rzeczowo i wtedy mąż nie wie, czy śpię czy nie - dopiero rano się okazuje, że nic nie pamiętam :D -
Mam dość mojego psa! Najchętniej cofnąłbym czas i go nie brał!!!!!!!!!!!
filodendron replied to Tobii's topic in Agresja
Myślałeś nad kastracją - może jednak pójść w tym kierunku (po ocenie psa przez kogoś fachowego)? Na rynku jest dostępny implant o nazwie Suprelorin - to odwracalna kastracja farmakologiczna, może warto spróbować? Niezależnie od tego, czy odwracalna czy nie, mam nadzieję, że jednak taki pies nie zostanie rozmnożony, niezależnie od rozwoju wypadków. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja nie rozumiem - psy zaprzęgowe to psy szkolone, nie biorą się z sufitu - przecież musiały mieć jakiegoś właściciela/właścicieli. Zostały kupione hurtem, czy jak? -
Kolejny idiotyczny artykul: psy na kolcach sa agresywne
filodendron replied to diabelkowa's topic in Wychowanie
[quote name='evel']Zależy chyba, co chcemy osiągnąć... Przykładowo - w nauce agility piłka sprawdza się miliard razy lepiej niż smaczki, bo trudno biegać za psem i mu pchać w paszczę mięso i przy tym go nie spowalniać, łatwiej, wygodniej, lepiej, szybciej po prostu rzucić piłkę[/QUOTE] To rozumiem - tak jak wygodniej i łatwiej nauczyć psa slalomu między nogami na smaki (mówię oczywiście o teoretycznym psie równie chętnie pracującym za piłkę i za smaki). Chodzi o to, że jedno i drugie jest szkoleniem pozytywnym - za nagrodę, którą pies zna i widzi. A odnoszę wrażenie - być może mylne - że jeśli pies idzie przy nodze wgapiając się we mnie a ja trzymam piłkę za plecami, to to jest "lepszej jakości" niż gdyby szedł tak samo przy nodze, tak samo wgapiony, a ja wydawałabym smaki. A ja nie czaję różnicy. -
Kolejny idiotyczny artykul: psy na kolcach sa agresywne
filodendron replied to diabelkowa's topic in Wychowanie
[quote name='LALUNA']O matko. A co to ma być? No i upadł kolejny mit o wspaniałych mozliwosciach szkolenia pozytywnego. Pies miał wiecej podawanych smakołyków niz ilosc wykonanych rzeczy. Totaalny brak koncentracji i mimo podtykanie mu smakołyków pod nos zero chęci radosnej współpracy. A przeciez to owczarek, pies selekcjonowany przez wieki do współpracy z człowiekiem.[/QUOTE] Ale nie możecie się aż tak śmiać ;) Tej pani się po prostu nie udało, coś nie wyszło - może jej psa podmienili albo zeżarła go trema przed kamerami, albo jakaś dobra dusza przed programem skarmiła go tak, że się ledwo rusza z przejedzenia :) A tak serio to zadam bardzo laickie pytanie (jestem dyletantem) - jaka jest różnica pomiędzy motywowaniem ochoczo pracującego psa smaczkami, nawet wydawanymi często a motywowaniem równie ochoczo pracującego psa piłeczką, którą niesie się za plecami i pies doskonale wie, że ona tam jest i po co jest. Bo tak oglądam któryś z kolei filmik z piłeczką i nie bardzo rozumiem, czym to się różni od smaczków a z rozmowy wynika, że czymś się różni. (Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jedne psy wolą smaczki, a inne piłeczkę, ale odnoszę wrażenie, że z jakichś powodów piłeczka jest bardziej trendy - przecież rzucenie piłki, czy chwila zabawy piłką na sznurku to też bodziec pozytywny.) -
Zapiszę sobie. To jest obłęd. Nawet te szczury w klatce - przez kilka godzin taki stres. Puszczanie kota z lisim ogonem - tego się nawet nie da komentować.
-
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
filodendron replied to Martens's topic in Dermatologia
Ja tu przez przypadek wpadłam - prosto na post Murakami o Echinacei. Po naszemu to jeżówka - Można dostać w tabletkach, bez alkoholu. A może i w sklepach zielarskich można dostać po prostu suszony surowiec albo sok? -
[quote name='SremoGirl'] I troszkę nie rozumiem z tymi papkami: po prostu wsadzam do miksera np. marchewkę i.. pomidor i tak podaję?[/QUOTE] Jeśli pies zechce zjeść, to dlaczego nie? ;) Ale jednak większość (chyba) psiurów woli zmieszane z podrobami albo jogurtem/kefirem i/lub surowym jajkiem. Ja mieszałam z sercami, wątróbkami, żołądkami (naprzemiennie) i odrobiną oleju (bo mój nie lubi nabiału - szkoda).
-
SremoGir, jeśli chodzi o ceny, to musisz się po prostu rozejrzeć w okolicy swojego miejsca zamieszkania i zorientować jakie są, za jakie mięso/kości, i jakie są inne możliwości (sklepy, targowisko, rzeźnik itp.). Cena pół kilograma mięsnych kości zależy od tego, czy to będzie korpus (porcja rosołowa z kurczaka), czy skrzydła, czy korpus z indyka, czy kości wołowe, czy "gotowy" barf w mrożonkach. Ceny są bardzo różne w różnych miejscach - zależy do czego masz dostęp. A druga rzecz - skoro rodzice są odpowiedzialni za współfinansowanie, to warto porozmawiać - zakładając, że ktoś przygotowuje obiady w domu i że nie jest to rodzina wegetariańska - o innej strategii zakupów. Gdy z moim psem przechodzilismy na barf, to przestaliśmy kupować filety (piersi) z kurczaka tylko całego kurczaka, którego potem się odpowiednio porcjowało - korpus, skrzydła, część udek dla psa, dla nas filety i część udek. To samo ze schabowym - zamiast bez kości, kupuje się z kością. Ładny antrykot wołowy to część mięsa wołowego na gulasz dla ludzi i spora część z kością dla psa. W niektórych przypadkach taka strategia wychodzi taniej niż kupowanie mięsa tylko dla ludzi plus karmy czy specjalnego barfa dla psa.
-
SremoGirl, zajrzyj jeszcze tutaj: [url]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_wiadomosci.html[/url] Na samym końcu są informacje o przestawianiu