Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Cheritka'] więcej na naszej stronie [url]www.pudelzwawy.republika.pl[/url][/QUOTE] Nie działa mi Wasza strona :(
  2. [quote name='ewunian'] Ale niestety, teraz jest kreowane stwierdzenie "nie krzyczy się na dzieci bo to krzywi ich psychikę" i wychowanie bezstresowe:angryy:...[/QUOTE] Bo się nie krzyczy, chyba że jest przygłuche :evil_lol:
  3. Fajnie razem wyglądają - Mafia i Miki. To teraz będzie - o, to pudel, a ten drugi to jaka rasa? :D
  4. [quote name='Beata+Barbie'] Więc teraz wytłumaczcie mi: są czy nie ma nieuczulających ras? [/QUOTE] Nie ma nieuczulających ras. "W psie" na dzień dzisiejszy zdefiniowano 29 różnych antygenów wywołujących reakcje alergiczne u ludzi. Na każdą rasę/osobnika możliwa jest reakcja, możliwe są przeróżne kombinacje, możliwy także jest brak reakcji mimo ewidentnie pozytywnych wyników testów. Nie da się spreparować jednej recepty dla wszystkich - dla jednych to będzie hawańczyk, dla innych grzywacz, jeszcze innym zostaje tylko żółw i nic się nie da na to poradzić.
  5. [quote name='marta23t'] dlaczego uważasz, że szkoleniowcy każą odpuścić Dogo? bo pierwszy raz spotkałam się z taką opinią? [/QUOTE] No właśnie dlatego, że spotkałam się z taką opinią ;)
  6. Togaa, oplułam sobie monitor przy tym koncercie :D :D Mogę wypożyczyć link po "starej znajomości"? (Mieszkałam w BB 20 lat :)) Energy, czy znasz może jakieś opinie na temat przychodni "Azorek"?
  7. To tanio jak barszcz :crazyeye: Ja za nasz dałam 90 zł.
  8. No nie mogę :) Przerzucacie się na misie? :D Wygląda jak.... interaktywna zabawka :D ;)
  9. A po co Kami ma pisać? Cokolwiek by nie zrobiła - czy oddała, czy uśpiła - i tak dostałaby zjeb** A ponieważ nawet niektórzy szkoleniowcy radzą, żeby sobie to forum odpuścić, to uważam, że sprawa szkolenia, choć mało prawdopodobna, to wcale nie jest przesądzona.
  10. [quote name='Energy'] w schronisku jest nowy pudelek:roll:, prawdopodobnie ta sama pseudo co Tonic, Bambi i Myszka:shake:tylko starszy, srebrny. [/QUOTE] O matko... :( Ciekawe, co tam się wydarzyło :roll:
  11. [quote name='evel']O ile rozumiem, że ludzie miewają "wilcze" skojarzenia, jeśli widzą np. wilczastego husky, malamuta czy wilczaka (te ostatnie to nawet jakby uzasadnione), ale ONek czy DONek? Co one mają wspólnego z wilkiem, to nie mam pojęcia ;)[/QUOTE] W niektorych polskich filmach z poprzedniej epoki ONy robiły za wilki - może stąd ;)
  12. [quote name='evel']Cóż, jeśli koniecznie chcesz zmieniać to ja polecam Brit Care. Adult Mini zdaje się ma malutkie kuleczki, ale musiałabyś dopytać w wątku britowym.[/QUOTE] Ma malutkie granulki :) Maleńkie granulki ma też Nutra Gold Indoor Dog Microbites - też dość dobry stosunek ceny do jakości.
  13. Na wąskiej, wydeptanej w śniegu ścieżce spotkałam idącą z przeciwka panią w stanie mocno wesołym ;), z otwartą butelką piwa w ręce. Przywołałam do siebie i skróciłam smycz psu, który wcześniej biegł ze 4 metry przede mną. A pani na to: - co, gryzie, że tak krótko? - nie, ale niektórzy nie lubią, jak pies podchodzi. - hmmm... no, chyba że niektórzy nie lubią zwierząt... Ot, posylwestrowa refleksja filozoficzna :D Ciągle mi się to zdarza - ludzie zaczynają myśleć dopiero wtedy, gdy przywołam psa i skrócę smycz - i zawsze to jest myślenie tego typu, że skoro skraca, to znaczy, że pies gryzie. I muszę tłumaczyć - że to nie z powodu pana/pani tylko np. kota, który siedzi w krzakach itp. Ciężko ludziom dogodzić - biega, źle, idzie przy nodze, też źle :D
  14. O, fajniutkie to ubranko :) Dołączam się do pytania - przez net? Szukałam czegoś nowego, bo stare ubranko mamy już trochę sfatygowane, ale w zoologiku są tylko rozmiary na yorki i inne miniatury. A Twój to średniak - jaki to rozmiar?
  15. [quote name='Lidan']Tzn. chodzi mi o to czy np mrożone płaty można po ugotowaniu dawać?[/QUOTE] Ja daję - pies lubi - ale trochu śmierdzi taka rybcia gotowana bez przypraw ;)
  16. I ja się dołączam do noworocznych życzeń - 365 domków na 365 dni nowego, 2011 roku! Wszystkiego najlepszego!
  17. [SIZE="1"] Equus, posłałam pw z banerkiem [/SIZE]
  18. [quote name='LALUNA']No ale to nie wina Milana że niektórzy myślą ze z Tv nauczą się zapanowac nad psem. [/QUOTE] Nie no, jasne, że nie "wina". Pecunia non olet - można zarabiać na wszystkim - to wolnorynkowy kraj i wolnorynkowe media. Kaszpirowski też był niewinny :)
  19. Jaka skoczna dziewczyna :)
  20. Nie kłóćcie się już, tylko dawajcie nowe foty!
  21. [quote name='Merrick'] A ja pojechałam na zszycie rany. :angryy::angryy:[/QUOTE] Weź od lekarza opis obrażeń i żądaj od właścicieli kasy na leczenie blizn. Silikonowy żel do leczenia blizn Dermatix kosztuje od 120 do 150 zł za malutką tubeczkę 15 gram - powinno się go stosować około roku (bardzo fajny, zapobiega tworzeniu się bliznowców - polecam).
  22. Tayga, nie oceniam Cię (choć i nie ukrywam, że jestem przeciwna wydawaniu psów, które dotkliwie pogryzły człowieka, do domów z dziećmi). Po prostu chciałam się dowiedzieć, czy są jakieś wieści, bo cisza bywa w takich sytuacjach złowieszcza. Cieszę się, że wieści są właśnie takie.
  23. [quote name='marta23t']ale czy psu nawet agresywnemu nie należy się szansa? od razu igła? czy określił go specjalista jako ,,agresywnego,,? gdyby ufać każdemu kto określił psa jako agresywnego to należałoby uśpić połowę psów ze schronisk bo z taką łatką trafiają min. bo nieudanych adopcjach. w większości wypadków tak nie jest albo agresja ma podłoże i jest do ,,ogarnięcia,, jeśli ktoś bierze psa jest za niego odpowiedzialny- za jego wychowanie też i za szkody przez niego wyrządzone. jeśli ktoś bierze zwierzę z ulicy staje się za nie odpowiedzialne / tak jest zgodnie z prawem, powiedzieli mi to w klinice jak przywiozłam kota po wypadku, że mu pomogłam to stałam się właścicielem- no i stałam się właścicielem, wyłozyłam ponad 400 zł na leczenie i zrobiłabym to znowu mimo wydanej kasy i odpowiedzialności- kot ma nowy dom, przeżył a ja dziękuję Bogu każdego dnia że wtedy tak przejeżdżałam/ może jestem głupia ale nie rozumiem jak można wychować pod własnym dachem psa, który rzuca się na właścicieli. coś musiało być zrobione nie tak--karanie, bicie..pies sam z siebie nie jest agresywny; owszem może być nieusłuchany, niszczyć, siurać w domu etc. czy nawet warknąć przy misce ale rzucać się bez powodu ---bez niczego takie zachowanie się nie bierze...[/QUOTE] Jest sporo racji, w tym, co piszesz, tylko że - nie zawsze się udaje. Gdyby do nowych włascicieli psów po przejściach stosować tak rygorystyczne sito, jak robi to czasem dogomania, to schroniska byłyby dwa razy bardziej pełne niż są. Ludzie przygarniają psa z odruchu serca, nie mając pojęcia o szkoleniu, o chorobach, o zagrożeniach. Zwyczajnie i po ludzku liczą, że będzie dobrze. I w wielu przypadkach tak właśnie jest - czyli dobrze - mimo, że ci ludzie nigdy nie zajrzą na dogo. Psy grzeją tyłki w całkiem fajnych domach - dostają żarcie ze stołu, szczekają jak wściekłe na listonosza i robią inne "okropne" rzeczy, bo są "niewychowane". Ale nie gryzą. A czasem się nie udaje i wtedy trzeba brać życie takim, jakim jest. Jeśli pies pogryzł i to wielokrotnie, a właścicieli nie stać czy to finansowo, czy to emocjonalnie na dalszą pracę z psem, to lepszym wyjściem jest igła niż przekazywanie psa z rąk do rąk.
  24. Powinien był trafić do szkoleniowca, ale nie trafił. Teraz są już trzy osoby pogryzione (z tego, co zrozumiałam). Dziecko trzeba było szyć. Jest jak jest - mleko się rozlało. Jeśli rodzina wykrzesze w sobie chęć pracy z tym psem, to może dobrze, może źle - zależy, jak się skończy, zwłaszcza dla dziecka. Ale takich deklaracji nie było. Jeśli nie wykrzesze, to oddanie psa w następne ręce zwyczajnie jeży mi włos na głowie.
  25. [quote name='marta23t'] w takim przypadku to chyba na jedno wychodzi czy wezwałaby wtedy hycla czy teraz pozbędzie się psa?...no może z tą różnicą, że jakby go wtedy nie przygarnęła to 10 mies. szczeniak miałby większą szansę na dom niż 3 letni ,,agresor,,..[/QUOTE] Tak, tak - na jedno wychodzi. Właśnie w tym rzecz, że czytając takie wątki człowiek zaczyna się zastanawiać, czy ma gdzieś po ręką numer do hycla, bo jak zgarnie psa z klatki schodowej, to na pewno będą z tego kłopoty. A jak z tymi kłopotami pojawi się na dogomanii, to oprócz kłopotów będzie jeszcze zjeb**, bo wziął pod dach bezdomniaka, ale nie okazał się urodzoną Victorią jakąś tam/Caesarem Millanem/...... (proszę wpisać ulubionego szkoleniowca/rehabilitanta/behawiorystę/zoopsychologa/kosmonautę). Ile razy pies musi ugryźć i jak dotkliwie, żeby można go było uznać za agresywnego? Ma komuś rozerwać gardło? Wtedy będzie OK?
×
×
  • Create New...