Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='evel']Mi wystarczy żywy dowód w postaci konkretnego psa, który po trzech dniach (!) na pedigree zaczął się robić różowy zamiast białego, bo zaczął się tak intensywnie drapać i wyskubywać. O odorze z wszelkich otworów ciała nie wspominając :razz: No ale przecież każdy może mieć inne doświadczenia z daną karmą.[/QUOTE] Ale to nie o to chodzi, bo to może być zwykła reakcja osobnicza. Pytanie, czy ktoś próbował już przebadać, porównać grupy badawcze żywione odmiennymi sposobami/karmami przez wiele lat. Nie wiem, ale wątpię, czy są jakieś rzetelne badania na ten temat - takie, które wykraczają poza amatorszczyznę czy interesy poszczególnych producentów. A temat jest w sumie ciekawy. Dla mnie w ogóle ciekawa jest kwestia, czy żywieniem - jakimkolwiek - można znacząco wpłynąć na kondycję i dlugość życia psa/kota. Czy można w ten sposób trochę "oszukać" czy "podrasować" genetykę? Czy przypadkiem nie jest tak, że jak geny są [B]naprawdę dobre[/B], to wsio ryba, co ląduje w garnku? Vide psy podwórzowe, często dożywające sędziwego wieku w niezłej kondycji na kaszy ze zlewkami, albo kocica moich znajomych - 15 lat na whiskas, albo różne pieski różnych starszych pań, które dzielą się z nimi własnym posiłkiem nie mając zielonego pojęcia o bilansie, o tym, że cebula zaszkodzi albo że czekolady nie wolno - i te psy żyją po 15 lat i więcej. I odwrotnie - psy żywione wg wszelkich norm, obojętnie jakich, suchych, barfowych, innych, i schodzące stosunkowo wcześnie - bo geny nie takie i coś się przyplącze. Karmy przemysłowe to generalnie śliska sprawa - stosunkowo nowy wynalazek jeśli porównać go z kilkunastoma tysiącami lat historii udomowienia psa. A chyba nikt nie prowadzi badań rejestrujących średnią życia psów w kolejnych pokoleniach. W związku z tym strzelamy w ciemno - nikt jeszcze jasno nie określił, że np. dieta śródziemnomorska ogranicza ryzyko zawału - jak to ma miejsce w przypadku ludzi.
  2. [quote name='Energy']Dziwna cisza się na wątku zrobiła:shake:[/QUOTE] Święta idą. Nelka, pokazuj się świątecznie.
  3. [quote name='Martens'] Swoją drogą nie wiem, co kierowało Royalem, że wycofał karmy weterynaryjne z takich sklepów; jedyne co osiągną to spadek sprzedaży, bo mnie na przykład szlag trafił jak to zobaczyłam i stwierdziłam, że już w życiu nic od tych chciwych dziadów nie kupię, i myślę, że większość ludzi minimalnie ogarniętych w temacie wybierze po prostu inne firmy zamiast kupować Royala weterynaryjnego w takich cenach jak w lecznicy.[/QUOTE] Słyszałam dwie hipotezy na ten temat - że jest sporo "falszywek" RC na rynku i dlatego firma decyduje się na pełna kontrolę dystrybucji karm weterynaryjnych i drugą - że teoria o podróbach i sposobie wybrnięcia z problemu ma na celu poprawienie wizerunku RC w ogólności ;)
  4. Jakiś czas temu przyglądałam się karmom weterynaryjnym (stawowym) i Trovet był chyba trochę tańszy od RC ale niewiele - teraz różnica może być większa, bo RC wycofał karmy weterynaryjne ze sklepów.
  5. [quote name='Chefrenek']Nie wspomnę, że parę lat temu było dość głośno o tym, jakoby pedigree skupował ciała martwych zwierząt z lecznic weterynaryjnych, by je potem przerabiać na karmę.:crazyeye:[/QUOTE] To był chyba jeden tekst, który potem tłukł się po wszystkich możliwych forach. O ten: [url]http://wolnemedia.net/zdrowie/praktyki-przemyslu-produkujacego-pokarm-dla-zwierzat-domowych/[/url] I dotyczy nie tyle pedigree, co karm przemysłowych w ogólności. Dla mnie jest niejasna sprawa informacji na opakowaniu pedigree. Wiele karm nie podaje ogólnej procentowej zawartości mięsa w karmie, ale jeśli ma się czym pochwalić - to się chwali i pisze dokładnie - z czego to mięso i w jakiej postaci. Właśnie to przyciąga klientów - szczegółowość i rzetelność opisu.
  6. Zapiszę sobie :cool3:
  7. Hihi, jaki uroczy biało-czarny zestawik :)
  8. [quote name='Marlena:)']Może mała ... hmm ... zamiana? :cool3:[/QUOTE] To by się kiepsko dla Twoich psiaków skończyło - jak muszę wstać o 6, to potem do 16 trzeba mnie cucić ;) I stołówka wtedy nie działa... Mój się po prostu przystosował, jak na inteligentnego psa przystało :D
  9. [quote name='Impresja&Simarilion']nawet po pięknych rodzicach mogą się urodzić bardzo brzydkie szczeniaki. niedoswiadczony hodowca nie umie rozpoznac który z 7 tygodniowych szczeniaków bedzie w przyszłości ładny a który brzydki :)[/QUOTE] Być może, ale wtedy hodowca próbuje dociec powodów takiego przerostu formy nad treścią, jak w przedstawionym przypadku. To kwestia uczciwości a nie doświadczenia. Tak sobie to wyobrażam. Jeśli jednak umywa ręce i jeszcze grozi sądem, no to o czym tu rozmawiać?
  10. Biedne Wy ;) Mój potrafi spać do jedenastej. Pod warunkiem, że ze mną w łóżku :D
  11. A ja słyszałam (tutaj na forum), że pudle mają bardzo agresywne alergeny w ślinie. Na naskórek może być taka sama reakcja przy pudlu, jak na sznaucera - pies nie linieje, więc alergenu jest znacząco mniej i w powietrzu, i w tapicerkach, dywanach itp. (z włosem oddzielają się fragmenty naskórka). Znam jedną osobę osobiście i jedną via forum z silną alergią na pudla. Nie ma reguły, za to jest ryzyko.
  12. Osobiście, gdyby mojemu dziecku w testach wyszła alergia na psa, w dodatku są objawy, i to ze strony ukladu oddechowego, to nie zdecydowałabym się na niego wcale. Alergia to proces a nie stan stały - zwłaszcza u dzieci. Jest coś takiego, jak marsz alergiczny - przy stałej ekspozycji na alergeny mamy dziś łzawienie, jutro kaszel, pojutrze - astmę. Statystycznie najczęściej alergia "przyspiesza" w wieku 3-4 lat i potem w okresie dojrzewania. Abstrahując od tego, brak objawów przy sznaucerze wskazywałby raczej na alergię na naskórek a nie sierść. W psie uczula przede wszystkim naskórek, sierść stosunkowo rzadko. Nie wiem, jak jest obecnie, ale gdy moja córka była mała, panel testu alergicznego pod ogólną nazwą "sierść" obejmował wszystko razem - naskórek i sierść, a może i więcej, bo na dzień dzisiejszy w psie, w samym tylko naskórku, zdefiniowano 29 antygentów.
  13. Marlena, przyślij mi adres do wysyłki na pw. Podeślę troszkę gryzaków i ciasteczek - dostałam to jako gratisy ze sklepu zoo, ale mój pies tego nie jada. Opakowania są rozpieczętowane, no bo zawsze sprawdzam, czy może jednak tym razem się nie skusi ;) ale nadal mają ważny termin przydatności do spożycia.
  14. Można dosmaczać karmę - jogurtem, oliwą, rosołem, jakimś tam sosikiem z rybek w puszce - poszukaj, gdzieś był cały długi temat o dosmaczaniu :D A czasem po prostu wyżej nerek nie podskoczysz :) Jeśli nie masz czasu na gotowanie, przyjrzyj się diecie BARF (cały długi wątek jest w podforum "żywienie"). Albo gotuj na zapas i do zamrażary ;)
  15. Czy w tym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196158-Klinika-na-G%C5%82%C4%99bokiej-30-w-Lublinie[/url]!! mowa jest o lubelskim lekarzu Nelki? Energy, masz chyba zapełnioną skrzynkę.... (Przepraszam za offa)
  16. Zapiszę sobie wątek. Wypowiadać się nie będę, bo mam STRASZNIE mieszane uczucia. Jak ten gość z powiedzonka o statystyce - jedną nogą w rozżarzonych węglach a drugą w przeręblu, czyli statystycznie OK.
  17. [quote name='kropka77'][B]Sybel-[/B] miałam podobną sytację. U mojego ówczesnego weta mieszkał sobie kot Klemens. Kocur wagi i postury średniego psa. Moja owczarkowata, młodziutka suńka, która zasmakowała już gonitwy za kotkami, próbowała "pobiegać z koteczkiem". Koteczek spokojnie siedział do momentu w którym rozpędzone 40-parę kilo było jakieś 30cm od niego. Po czym wyciągnął łapeńki i tak przylał mojej pani, że do końca życia omijała koty szeeerokim łukiem. A widownia zamiast ratować biedną psicę płakała ze śmiechu-widok kota jadącego tyłem na psie i piorącego go po tyłku był niesamowity. Kotek uczył ponoć każdego psa kultury w ten sam sposób. Dodam,że rzecz się działa blisko 20 lat temu- byłam młoda i gucio wiedziałam o wychowaniu psa.[/QUOTE] Coś musi być na rzeczy z tymi "wetowymi" kotami - pewnie z racji miejsca zamieszkania są takie otrzaskane ze wszelką zwierzyną :D U naszego rezyduje kotka, która ma w zwyczaju z premedytacją zajmować fotele przeznaczone dla oczekujących. Przy czym przy wejściu od razu wet ostrzega, żeby nie podchodzić z psem zbyt blisko, bo będzie naparzanie :D Śmialiśmy się, że powinien sobie zamówić tabliczkę "uwaga, zły kot".
  18. [quote name='Energy']Tylko taka porcja to na cały dzień:lol:moje suczydła piją bardzo często, bo jedna miała wzdęcia:cool3:a len oczywiście mielony;)[/QUOTE] No, lepiej nie więcej, bo jednak len zawiera substancje cyjanogenne, które aktywizują się po zmieleniu ziaren. Ewentualnie zalać gorącą wodą - wtedy ponoć cyjanogeneza nie zachodzi, bo się jakiś enzym rozkłada.
  19. [SIZE="1"]Podrzucę tylko taki drobiazg pod rozwagę a'propos metod odczulania: kiedyś czytałam (ale nie pamiętam gdzie) o odczulaniu silnego lęku przed burzą. Burzę trudno złapać "na zawołanie", więc posłużono się nagraniem dźwięków walących piorunów. Puszczano je w mieszkaniu, najpierw niemal na progu słyszalności, z innego pokoju i w tym akompaniamencie robiono z psem to, co najbardziej lubił. I bardzo, bardzo powolutku podnoszono głośność nagrania w trakcie kolejnych sesji. Podobno się udało do tego stopnia, że pies na dźwięk grzmotu leciał po zabawki. Tak sobie pomyślałam, że odgłosy ruchu ulicznego w sumie nietrudno nagrać.[/SIZE]
  20. Ależ ona fajniutka - aż trudno uwierzyć, że ma taki uraz :(
  21. Hihi, sznaucer Ci wyrósł :)
  22. [quote name='westie_justa']Chciałabym się zapytać czy złe będzie to jeśli [B]raz[/B] dopuszczę moją suczkę West highland white terier niestety bez papierową, ale [B]do reproduktora z papierami[/B]???[/QUOTE] Za to właściciel repa może wylecieć ze związku. Przynajmniej w teorii, ale to poniekąd odpowiada na Twoje pytanie, skoro już zadałaś je na podforum prawnym. I nie zapomnij o PIT 6.
  23. [quote name='Metheora']A jakie mięso można podawać psu? [/QUOTE] To, które lubi i które mu służy ;) Ja daję na przemian kurczaka, indyka, wołowinę, rybę - bo takie są dostępne na okrągło. Szkoda, że u mnie nie ma większego wyboru - np. królika, gęsi, kaczki, jagnięciny, strusia itp. Jak w każdej diecie "naturalnej" - urozmaicenie jest wskazane.
  24. No i troszkę mi się smutno zrobiło. Mam nadzieję, że Tonic nigdy nie urwie się ze smyczy i nie pobiegnie do pięć razy większego psa, któremu właściciel na widok Tonica zdejmie kaganiec.
  25. [quote name='leonarda']Niestety, małego Morelka nie trzeba już ogłaszać:( Właśnie dostałam informację, że odszedł:( Słyszałam od paru dni, że źle się czuje i bardzo jest zarobaczony, ale ............. Na razie nie znam szczegółów:([/QUOTE] Strasznie smutne. Taki piesio [*]
×
×
  • Create New...