-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
To był Szok ... Rzeszów - znowu szuka domu :(((
Dana i Muszkieterowie replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Może wreszcie Cię ktoś wypatrzy [B]Szoku [/B] i pokocha :loveu:. -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
Dana i Muszkieterowie replied to Delph's topic in Już w nowym domu
[B]Delph[/B], bardzo się cieszę z dobrych wiadomości o Felusiu, dziękuję, że się nie poddałyście i walczyłyście dzielnie o kochanego psiaka:iloveyou: [B]Feluś[/B] tyle już przetrwał, te łapinki też będą się poprawiać, wierzę w to i trzymam mocno kciuki za Felusia :bigok: -
[quote name='obraczus87']Ja znowu słyszę, że całego świata nie zbawię,żeby dała sobie spokój z tymi psami. ale ja nie umiem............ MY, nie umiemy przejść obojętnie... Część ludzi uważa, że własnie nie wgłebiajac sie w problemy psów, mają czyste sumienie. A ja pomagając psom mam czyste sumienie. [quote name='bela51']Są jeszcze tacy, ktorzy nawet "sluchac nie moga o tych strasznych rzeczach,które niedobrzy ludzie robia zwierzętom." Wolą o tym nie wiedzieć.Tacy delikatni.:angryy: I podobno kochają zwierzęta.:cool3: Ale jesli zamkniemy oczy i zatkamy uszy, to nie znaczy, ze problem zniknie.:shake: Obraczus, często też to właśnie słyszę, że całego świata i tak nie zbawię, co to zmieni, że nakarmię kota czy dam kasę na obroże przeciwpchelne dla psów .... Zmieni to jednak wiele dla tego konkretnego psa czy kota. Nie potrafię i nie chcę przejść obojętnie. Zawsze myślę, że może mogłabym zrobić jeszcze więcej....:oops: Bela, ci pseudowrażliwcy po prostu oszukują siebie samych. Nie chcą wiedzieć, nie chcą słyszeć, bo tak jest wygodniej..... A czasem wystarczyłaby szybka reakcja.....
-
Przypominam ślicznego, samotnego psiaka, który czeka z utęsknieniem na swojego jedynego kochającego człowieka ...
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Dana i Muszkieterowie replied to Ewkaa's topic in Organizacje
[quote name='myschonok']Kochany Erazmie, kimkolwiek jestes! Ja sie poddalam przy szukaniu w internecie info o laboratoriach testujacych na zwierzetach, ktore znajduja sie w Niemczech, czy Europie. Poddalam sie w momencie, kiedy sama weszlam w sklad tak zwanej " kadry zarzadzajacej" i kiedy zrozumialam, jakie przekrety sie robi i JAK sie je robi. Niektore rzeczy mozna bardzo ladnie nazwac i nikt w zyciu sie nie domysli ze za przedsiebiorstwem XY stoi obrzydliwe laboratorium! Ja jestem rowniez ZMUSZONA wymogami prawnymi niektore sprawy bardzo, ale to bardzo ladnie nazywac, a co za tym stoi- to wiem tylko ja i jeszcze moze pare osob z kadry kierowniczej. Tak juz kurde jest, inaczej nie da sie uczciwie pracowac! ....i jakos tak, pomyslalam, to nie ma sensu...i tak oklamywani jestesmy przez wszystkich wokolo w majestacie LITERY prawa...jak i sami oklamujemy... I jeszcze to wygrzebalam: Verschwiegenes Tierleid Daten Tylko czy to jest uczciwe:roll:. -
Ta błagająca o zainteresowanie śliczna, biedna, maleńka, mordka, wciśnięta pomiędzy te kraty :-(:-(
-
[quote name='Vitka'][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/4262/s7300985.jpg[/IMG] [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/3971/s7300987.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/5534/s7300989.jpg[/IMG][/quote] [B]Basiu[/B], tego widoku błagających oczu i wyciągniętej z niemą prośbą łapinki , rzeczywiście nie można wyrzucić z pamięci... Biedak malutki :-( A piesek prześliczny, dlaczego taki kochany psiak jest bez domu:-(
-
[quote name='Helga&Ares']Jeśli będę coś wiedzieć - napiszę...[/quote] Co u psiaka? Mam nadzieję, że wszystko w porządku :roll:.
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Dana i Muszkieterowie replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przydałoby się jakieś info ... -
[quote name='lilk_a']samica muchy (plujki pospolitej) może znieść do 300 jaj, na świeżej padlinie lub na otwartej, ropiejącej ranie. larwy przechodzą przez trzy stadia Pierwsze po około 24 godzinach od złożenia jaj. Następne stadium rozpoczyna się po następnych 20 godzinach, a trzecie w ciągu kolejnych 48 godzin. Przy wystąpieniu korzystnych warunków, larwy żerują ("tuczą się") około trzech do czterech dni. Kiedy osiągną odpowiednią wielkość, następuje ich rozproszenie, w celu znalezienia odpowiedniego miejsce do przepoczwarzenia Larwy wdrążają się w żywą tkankę i odżywiają się nią powodując muszycę. więc nie trwało to dzień lub dwa tylko co najmniej cztery dni .....[/quote] A na pierwszych zdjęciach, po zabraniu Trevora, te larwy przecież już były :angryy: Jak można było tego nie zobaczyć ? :shake:
-
[quote name='AgusiaP'][URL="http://pl.unitedcats.com/stopkillingdogs/"][COLOR=#000000]Stop Killing Dogs - the petition to stop brutal dog torture and dog meat consumption in South Korea[/COLOR][/URL] POWSTRZYMAJMY ZABIJANIE PSÓW -petycja :-(:-(:-(Dziewczynki podpisujcie i posyłajcie dalej[/quote] Podpisałam i wysłałam. Biedactwa:-(:-(
-
Nasza Fundacja i przytulisko Pusia
Dana i Muszkieterowie replied to pajunia's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='pajunia']W tym miejscu chcialabym zwrocic honor Iwop i przeprosic za to, ze jej nie wierzylam. ............ Wierzylam nawet w tlumaczenia, dlaczego nie zostaly zaszczepione szczeniaki, choc dostala na nie pieniadze. Uwazalam, ze kazdy czlowiek, jesli postapi zle, zasluzyl na druga szanse. .................... Sorry, wtrącę swoje trzy grosze. Jakikolwiek, od kogokolwiek, sygnał o nieprawidłowościach, w postępowaniu wobec nie umiejących się obronić psów, niezależnie od mętnych tłumaczeń, skłoniłby MNIE do natychmiastowej ostrej kontroli sytuacji. Za tą drugą szansę, zapłaciły życiem żywe istoty:-(. Ile było tych szans ? :shake: -
Kasik, CO tam przeżyły te wszystkie biedne psy, aż boję się o tym myśleć :-(:-(
-
[quote name='Kinia1984']własnie ogladalam na WOT w kurierze mazowieckim reportaz o doktorze K. i wiecie co on powiedzial?? że u niego pies nie mial muszycy i zasugerowal ze larwy mogly sie zalegnac w transporcie lub gdy pies przebywal juz pod opieka fundacji Emir:mad: [quote name='al-ka'].................."Larwy wylęgły się w transporcie"...To chyba był transport do Władywostoku.Przecież przed upływem 24 godzin nie wylęgną sie nigdy larwy,a te na początku mają tylko 2mm.Larwy na zdjeciach są już co najmniej po 2 lub 3 linieniu. ............... Te larwy, to chyba od "Obcego - 8 Pasażera Nostromo" - co za infantylne tłumaczenie :angryy:. A dlaczego rana Trevorka nie była zabezpieczona ? :angryy: Dlaczego pies po zabiegu był pozostawiony bez pomocy ? :angryy: Może jakieś równie logiczne wytłumaczenie ?
-
Kraków - 1,5 kg nieszczęście już w DS :)
Dana i Muszkieterowie replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Zarasta [B]Pakuś[/B] pięknie, a zabaweczki kocha nadal :cool1: -
[quote name='Magdina']..............słuchajcie ja mam kontakt z fundacja z zagranicy,moge sie ich zapytac czy taki duzy pies mógłby znalezc u nich dom.Tydzien temu zabrali 12 pieskow i we wrzesniu będą znowu..........[/quote] Kilkakrotnie padały na wątku Rufuska pytania, o jaką konkretnie fundację chodzi. Czy można prosić o odpowiedź ?
-
[quote name='Ada-jeje']Dorixx zastanowimy sie jeszcze ale raczej pojde tam i pod grozba, zalozenia donosu do prokuratury, zabronie im przygarniecia nowego psiaka, a jest to juz drugi. Pierwszy wpadl pod samchod mial zlamana lapke i nie wiadomo co sie z nim stalo pozniej. Po czym skontaktujemy sie z pania ktora nam zglosila interwencje zeby miala oczy szeroko otwarte i informowala nas gdyby zauwazyla nowe zwierze na posesji.[/quote] To chyba będzie optymalne - obserwowanie i reagowanie, gdyby znowu pojawił się u nich pies lub kot, bo przecież tak kochają zwierzęta :angryy:
-
[quote name='Isadora7']źródło: zyciewarszawy.pl [FONT=Impact]Pies okrutnie okaleczony[/FONT] Marek Kozubal 27-09-2009, ostatnia aktualizacja 28-09-2009 08:13 ..................... Doktor Klamczyński fatalny stan bernardyna Trevora określa jako wynik komplikacji po operacji, którą przeprowadził. – To był stary pies, po chorobach. Rany nie leczyły się pomimo tego, że dostawał leki. Operacja została przeprowadzona pod narkozą, wszystko to znajduje się w dokumentacji medycznej. Nie jest prawdą, że go dręczyłem. W takim razie muszyca u Trevora to normalna komplikacja po operacji :angryy:. "Rany się nie leczyły" , bo przecież rany leczą się zawsze same :angryy: Zabrakło mi jeszcze arcylogicznego wytłumaczenia okropnej wręcz inwazji much i larw u biednego Trevorka :angryy: Trevor nie był dręczony, rzeczywiście :shake: Był tam w SPA, po prostu ...:shake: Brak opieki i zaniedbanie psa były ewidentne, jak można było tak okrutnie zostawić żywą istotę bez pomocy :angryy: No, chyba, że zawinili kosmici, a to wszystko, to jeden wielki Matrix.....
-
[quote name='brazowa1']nowy,niepublikowany na Dogo film [URL="http://www.youtube.com/user/pinkmoon4#play/all"]YouTube - Kanal von pinkmoon4[/URL][/quote] I kto nie chciał takiego cudownego psa ? :shake:. Dlaczego taki kochany piesek znalazł się w schronisku ? :-( Na pewno Sznurek się nie zgubił sam , jest na to po prostu zbyt inteligentny...... Te filmiki z entuzjastą piłeczki, gwiazdą [B]Sznurkiem[/B] w roli głównej, niezmiennie mnie wzruszają i zachwycają, [B]dziękuję[/B], [B]Brązowa [/B]:loveu:. [B]Sznurek[/B], wszystkiego dobrego w nowym domku ! :loveu: