-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Dana i Muszkieterowie replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Super ! :loveu: -
[quote name='Lilmo']............. Jamor, a Ty się bierz za tą karierę literacką, bo taki talent nie może się zmarnować![/quote] Może jakiś kabarecik ? ;) To zacięcie literackie [B]Jamora[/B], to takie z rysem trochę kabaretowym. A ze śmiechu też ryłam :evil_lol:. [B]Pirat[/B] znajdzie swój kochający domek, jest takim kochanym pieskiem, to kwestia czasu, trzymam kciuki za domek dla Pirata :thumbs::thumbs:.
-
[quote name='LACRIMA']Cały czas trwa walka o życie psa. Robione jest wszystko, żeby go uratować. Jest pod opieką bardzo dobrych lekarzy. Ufamy im. Na chwilę obecną nie ma istotnych zmian. Nie jest ani gorzej ani lepiej. Ale żyje. Gdy tylko coś się zmieni od razu informacja zostanie podana na wątek. Ja wiem, że wszyscy bardzo się martwimy i niepewność nas męczy. Ale teraz możemy tylko czekać. Pamiętajcie, że ten wątek czytają wszyscy. Nie pomagajmy im. Nie piszmy za dużo. Nie uprzedzajmy ich. W tym wypadku: MILCZENIE JEST ZŁOTEM [SIZE=2]Gdy tylko będzie można wszystko dokładnie zostanie opisane. Lacrima, dziękuję za wiadomości. :loveu: Trevorku, walcz dalej :thumbs::thumbs:.
-
Isadora, masz rację, należy ostudzić emocje, choć jest to bardzo trudne. Cywilizowany poziom wypowiedzi może zdziałać dużo więcej, niż inwektywy. Jednak tak naprawdę, nawet u osób tzw publicznych, spotykamy się z przykładami hm...nieparlamentarnego zachowania. Stanowi to pewien przykład, niestety. Tyle dygresji... Trevorku, kochanie, walcz dalej dzielnie, piesku :thumbs::thumbs:
-
Trevorku, trzymaj się i walcz, walcz, słonko :thumbs::thumbs:
-
Kraków - 1,5 kg nieszczęście już w DS :)
Dana i Muszkieterowie replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']ktoś tu nie czyta dokładnie wątku... Pako został sam po śmierci swojej pani staruszki....[/quote] [B]Asior[/B], co nie zmienia dla [B] Pako[/B] faktu, że wtedy poczuł się porzucony i to właśnie miałam na myśli. :loveu: Jednak gryzie nadal, to może jest takim małym gryzoniem :crazyeye:. Pakuś - gryzoń :loveu:, kąpiel po głupim jasiu, sterroryzowana klinika, nieźle :evil_lol: - [B]Coroonaj[/B] :loveu: -
[quote name='margot1504']...................... We Francji, jest to zabieg normalny, rozpowszechniony, zeby zapobiegac nadmiernemu rozmnazaniu sie zwierzat a co za tym idzie mniej zwierzakow w schroniskach ,tulajacych sie po ulicach, konajacych z glodu...Zabieg jest wykonywany w calkowitym znieczuleniu( uspieniu zwierzecia- psiaka czy kociaka), podawaniu mu pozniej srodkow przeciwzapalnych i przeciwbolowych........... Margot, tak być powinno wszędzie. Masz rację, to nie średniowiecze, nie wolno w tak niehumanitarny sposób traktować zwierząt ! Z przerażeniem przeczytałam też to, co podała Wellington o kastracjach zwierząt. Myślę , że społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy z tego, jak naprawdę wyglądają realia tych zabiegów. Kastracje bez znieczulenia, przecież to zgroza, horror jakiś :-(. Jakie to potworne, sadystyczne. :shake: Czy takiej okrutnej "techniki" wykonania kastracji knurów bez znieczulenia, uczą się studenci weterynarii? Jak to możliwe, że profesorowie na uczelni nie zwracają studentom uwagi na temat aspektu humanitarnego znieczulania zwierząt podczas zabiegów ? :shake: To jakiś obłęd.... A w tym wszystkim przerażone, cierpiące zwierzę, zdane na łaskę i niełaskę weterynarza, który nie zawsze jest tym, do kogo aspiruje - lekarzem weterynarii. Ukończenie studiów nie czyni z nikogo profesjonalisty, na to potrzeba jeszcze tego czegoś, co ma nie każdy, niestety.... Weterynarz pracuje z tymi, którzy nie mogą się poskarżyć, dlatego powinien być prawdziwym CZŁOWIEKIEM.
-
[quote name='majuska']nieprawidłowo to zbyt małe słowo....:-( Nie mogę napisać tego, co chętnie bym powiedziała...
-
[quote name='kahoona']Niestety, musimy komunikować właśnie to. Szczególnie, że okrucieństwo tego faktu polega na wykastrowaniu psa bez znieczulenia i sposobem stosowanym na knury.:-( We wszystkich informacjach jest podkreślony fakt nieprawidłowo wykonanej kastracji. To przecież, oraz zaniedbania po zabiegu, stało się przyczyną tak tragicznego stanu Trevorka. :-( Wsparcie finanasowe dla psiaka wysłałam na podane konto. Trevorku, walcz, walcz :thumbs::thumbs:
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Dana i Muszkieterowie replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Anashar']Wyczyściłem wątek ze zbędnych postów. Mam nadzieję, że zostanie tutaj taki spokój, jak w tej chwili. Bo jak pisała Szamanka, więcej ostrzeżeń nie będzie. Anashar, świetnie, to było ewidentnie potrzebne:loveu: -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Dana i Muszkieterowie replied to Ewkaa's topic in Organizacje
[quote name='wellington']Cudak, dziekuje ! Polecam przede wszystkim przeczytanie ostatniej strony watku, na pytanie dokad pies jedzie sventata udziela takiej odpowiedzi : http://www.dogomania.pl/forum/12990585-post139.html Chodzi o fundacje pani A. Draabe. No, to będą "ładne" fotki :razz:, takie, jak Lary.... :razz: -
[quote name='Isadora7']bieżące informacje: Isadora, dziękuję bardzo, że mimo natłoku spraw, informujesz o Trevorku :loveu: Wszyscy o psiaku myślą, wspierają dobrymi fluidami. :thumbs::thumbs: Wiem, że Wam też nie jest lekko..... Walcz, Trevorku, walcz :thumbs::thumbs:.
-
[quote name='malawaszka']nie udało mi się brazowa... kurcze siedzę i wyję.... niby nic - nie jest połamany, pobity, skopany... ale jest tak niesamowicie wdzięczny że siedzę i wyję... :-(:oops:[/quote] Nie jesteś osamotniona, [B] Malawaszko[/B]:oops:. [quote name='pinkmoon']A teraz wyobraź sobie że stoisz przed jego wybiegiem i masz mnóstwo rzeczy do zrobienia w schronie, fotki, spacery, zaraz trzeba jechać, ale po raz dziesiąty rzucasz Sznurkowi piłeczkę mówiąc sobie że to już ostatni raz... i po raz dziesiąty nie masz serca odejść od niego bo widzisz, ile to dla niego znaczy :-([/quote] I najstraszniejsze jest to, że ktoś takie cudo kochane porzucił....:-(
-
[quote name='margot1504']Trevor, jestes moja pierwsza poranna mysla........... Ten pies powinien żyć, tak bardzo bym tego chciała..... :thumbs::thumbs: Trevorku, tyle osób Cię wspiera myślami , walcz, piesiu, walcz, proszę :thumbs::thumbs:
-
Walcz, piesiu, walcz Trevorku :thumbs::thumbs:.
-
[quote name='Gienia']Bo hodowca nie pamięta komu psa sprzedał,a własciciel nie rejestrował psa w żadnym z oddziałów ZK i nie chipował[/quote] Po prostu wzorowa :shake: hodowla :angryy:.
-
[quote name='magdola']Hmmmm.... Ja bym już go wzięła, tylko pozostaje reszta rodzinki... Zacznę rozmowy, ale nie wiem co z tego będzie.... :cool3:[/quote] [B]Magdola[/B], przygotuj się do rozmów tak psychologicznie;). Psiak jest boski i wzruszający. On tak bardzo łaknie zainteresowania człowieka. Jest tak niesamowicie skupiony na tym, co człowiek robi i mówi, będzie cudownym przyjacielem , jeśli tylko będzie miał szansę.... Jestem zauroczona tym pieskiem. :loveu:
-
[quote name='iwop']Pierwsze dobre wiadomości! A pamietacie psa, chyba Majmon się nazywał, któremu dzieci obcieły członek i powpychały patyki do pupy, jak leżał potrącony przez samochód? Przeżył i ma się dobrze. Mam nadzieję, że znim tez będzie dobrze... [quote name='Aga & Safir']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: ja bym tym "dzieciom" zrobiła to samo :angryy: ........ Iwop, nie do wiary, że dzieci zrobiły coś tak potwornego i okrutnego :shake:. Co zrobią te dzieci, kiedy dorosną, strach się bać....:shake:
-
Wolontariuszka wypowiada się o Paluchu: Onet.tv Platforma.
-
Samo życie, po prostu :shake:.