Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. jeszcze by sie przydało, żeby josera miała puszki, bo moje psiaki wieczorem suchą karmę owszem zjedzą, ale w porze obiadowej życzą sobie coś innego
  2. [quote name='PaulinaT']Wspaniałe wieści! A co do tego, ze psiak na tym zdjęciu to ten sam psiak którego widziałam w schronisku... cóż, muszę Wam uwierzyć na słowo ;-)[/QUOTE] i to jest najlepsze podsumowanie tej całej akcji :lol:
  3. jak ślicznie tymi łapeczkami kość trzyma :lol:
  4. to ja nie wiedziałam, że mamy na dogo świstaki napiszę do modów, żeby stworzyli podgrupę w dziale "zwierzęta inne" :grin:
  5. jakie super glany :lol: życzę Ci Felku fajnego chodzenia w tych bucikach
  6. w domu też używam FF, ale w szpitalu mam laptopa TZ z pracy (bo ma mobilny internet), to już nie będę nic tu instalować, i tak jestem super zadowolona, że mam tego laptopa, bo chyba bym z nudów umarla no i nie wiedzialabym co u piesków
  7. powiedz mi jeszcze, gdzie są narzędzia do pogrubiania, albo podkreslania liter, bo nie moge znaleźć
  8. Bea jestes niezmordowana! taki pracus z Ciebie
  9. dodam jeszcze, że pozwala się dotykać (oprócz okolic ogona), sam się przymila i prosi o głaski
  10. [quote name='MyrkurDagur'] . Weterynarz nie poleca tego KalmAid, ale polecił Prozak... Sama nie wiem, czy to dobry pomysł...? [ [/QUOTE] ja mam problematycznego psa po przejsciach, agresja lękowa, strach przed wychodzeniem na zewnątrz, nie pozwalał się dotykać nie chciał nawet wychodzic na siku, wszystkiego sie bał, po wyjsciu z domu natychmiast chował sie w krzakach albo wysokich trawach - koszmar mam zdjęcia, jak siedzi zakopany w trawie z przerażonym do nieprzytomności wzrokiem było tak źle, że nawet w nocy nie sikał, tylko z obłędem w oczach rozglądal się na wszystkie strony próbowaliśmy przez dluższy czas z KalmAid - nie pomogło wreszcie wet kazał podawać Fluoksetyne (to jest też lek ludzki na depresję) Gacek bierze to już 5 miesięcy i jest dużo lepiej! wychodzi na spacery, jest coraz bardziej wyluzowany, wreszcie zaczyna sie trochę interesować kijkami i coraz częsciej wykonuje takie ruchy jak do zabawy (wczesniej skradal sie z podkulonym ogonem) może spróbujcie - ona przecież też się męczy, jak jest w nieustannym stresie i co ważne - ten lek nie jest drogi
  11. ja widzę zdjecie jak wejde w link
  12. co za piękny piesek aż się ręce same do niego wyciągają :loveu:
  13. ..................................................................................
  14. co za słodki psiaczek :lol: ale przypomina tego Kiwaczka z ruskiej bajki
  15. [quote name='rytka']jesteśmy dłuzni za sterylke 275zł.wobec tego ewentualny wpływ z bazarku przeznacze na splate tegoz zobowiazania. sabcia ma aktualnie 100zł.od jkp , poczekam do konca bazarku i wplace te 100(od jkp) plus to co sie uda uzbierac na bazarku razem-moze byc tak? .[/QUOTE] jestem za a Smykowi proponuje w zamian wysłać anielskie skrzydła, będą jej bardzo pasować :loveu: kiedys takie skrzydła zrobiła moja siostra dla mojej córki, córka była wtedy w podstawówce i brała udział w jasełkach - była aniołem skrzydła były super - duże i świetnie się trzymały na plecach, Natalka wyglądała zabójczo: czarne długie kręcone włosy, czarne oczy, biała sunknia i te skrzydła jasełka były w kościele, wszystko wyglądało pięknie, ale w pewnym momencie zauważyłam, że Natalka jakos się kręci dziwnie, myslałam, że jej niewygodnie z tymi skrzydłami, ale nie - ta mała diablica tak sie kręciła, bo bardzo starala się walić tymi skrzydłami kolegę, który stał obok - udawało się to jej wysmienicie :evil_lol:
  16. co za kaszana z tym nowym dogo :angryy: Kasia i Beata kochane dziewczyny - jestescie WIELKIE! spadłyscie Gufiemu po prostu z nieba szkoda, że muszę tkwić w tym szpitalu, bo udałabym sie z Wami na spotkanie z dr Garncarzem w Poznaniu i zobaczylabym biednego Gufiaczka biedne te jego ślepka, ale trudno, musi wytrzymać swoją drogą nabieracie doświadczenia jako PSIE PELĘGNIARKI może będziecie mogł otworzyć firmę o profilu działalności "Opieka nad zwierzętami po operacji" :lol:
  17. no jasne, że Gufi to pies KateBono ;) ale i NASZ :lol:
  18. Krzysiek mówił, że Saba się szaleńczo cieszyła z powrotu do Rytki :lol:
  19. co za koszmar z tą nową dogomanią! siedze w szpitalu, ale mój ukochany TZ przytargał mi laptopa z internetem wprawdzie co chwila sie zrywa, ale chociaż mogę tu zajrzeć ciekawe jak Gufi chyba zadzwonie i sie spytam
  20. [quote name='irenaka'] I z własnego podwórka polecam dietę. Zero wypełniaczy: kaszy, makaronu czy ryżu. Pies je tylko mięso z warzywami. [/QUOTE] Irenko na co się taką dietę stosuje?
  21. dziewczyny do Gufika dbacie nie tylko o niego, ale i o mamuśkę :lol: Sabinka na nowych kanapach miód malina :loveu:
  22. doddy dzięki :lol: własnie mi chodzi o taki przesiew, chłopak młody, niedoświadczony, boję się, że da sie nabrać komus i pies pójdzie w złe ręce ja natomiast kompletnie nie znam się na tych psach i nie czuję się kompetentna, żeby brać w tym udział spodobało mi się, że chłopak nie zostawił po prostu psa na ulicy, broni go przed schronem i chce dla niego dobrego domu, że go trzyma u siebie, mimo, że ma ciężką sytuację rodzinną nie mogę mu pomóc też z tego powodu, że musze się pojutrze zameldować w szpitalu i zostanę tam kilka dni, więc nie będę miała możliwości mu pomóc on zgłosił znalezienie psa do schroniska, w internecie pozamieszczał ogloszenia, rozpowiada wszystkim o psie, ale jakos nie wygląda na to, żeby psa ktoś szukał wobec tego chyba zaprosze go na dogo ;)
  23. dziękuje wszystkim za odpowiedź chłopak już rozkochany w psie, za nic nie chce go oddać do schroniska jednak nie może zostawić psa u siebie na stałe, głównie ze względu na brak kasy powiedział mi, że mógłby się opiekować nim jakis czas, do znalezienia mu domu, czyli dałby mu coś w rodzaju DT - to nie są super warunki, ale pies byłby zaopiekowany i bezpieczny, to lepiej niż w schronie ale chyba trzebaby mu jakąs karmę podrzucić był dzis z nim u weta, pies został oceniony na 6-7 lat myslałam, że jest dużo młodszy, ale widziałam go przy świetle latarni i nie znam sie ani trochę na astach :oops: psem się interesują już potencjalni chętni, chłopak boi się z kimkolwiek rozmawiać, bo nie ma doświadczenia, a boi się, że pies trafi do rozmnażacza albo psychola czy ewentualnie Fundacja Ast mogłaby mieć nadzór merytoryczny nad ewentualną adopcją, gdyby pies został u chłopaka? wy umiecie rozmawiać z potencjalnymi chętnymi, on nie :roll:
  24. Gufiaczek już jest zmęczony tymi wszystkimi wetami, ale trudno trzeba to trzeba
  25. wspaniale, że nie było ropomacicza :lol: sterylka chyba też załatwi problemy z ciążą urojoną teraz Czarnulka dojdzie do siebie i będzie czuła się dobrze
×
×
  • Create New...