-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mmd
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
mmd replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Ta menszczyzna musi być odważna:diabloti: Ciekawe, czy się znajdzie taki, co Kajtunowi podskoczy. -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
mmd replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
I ja się już niedługo rozliczę, czekam na jedną wpłatę. -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
mmd replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Fajne te dzieciaki:) -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1'][FONT=Verdana]Jak tam dzisiaj się czuje bidulek?[/FONT][/QUOTE] Zaczął jeść. Jest lepiej:) -
Dwa psy w tragicznej syt Psk. Plastuś odszedł, Karinka w DS
mmd replied to a topic in Już w nowym domu
[quote name='urwiniu']Zapisuję temat :( Straszne[/QUOTE] Typowa polska rzeczywistość. Takie koszmary dzieją się codziennie i wszędzie. Albo znacznie gorsze. Oby tej suni się udało. Ona sama teraz będzie miała sto razy trudniej. -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
mmd replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Ważne, że telefon działa. Kajtuś ma sporo widzów na gumtree. -
Wrzucimy mu do ogłoszeń:evil_lol:
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
mmd replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Niuchałaś mu w paszczy? Ale my wszystkie walnięte jesteśmy... Dzisiaj karmiłam Adasia: za mamusię, za tatusia, patrz ptaszek leci i do buzi wlatuje, no, a teraz zjedz za ciocię... Obecna przy tym wetka wykazała całkowite zrozumienie:) -
Taki miły piesio a takie miny robi, no no [url]http://foto1.m.onet.pl/_m/98e2fb98406271ad397cf2423f23adbd,10,19,0.jpg[/url]
-
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cleo2008']fajnie, ze ktos sie tak dobrze zna ;)[/QUOTE] Po to jest wątek:) Tu pomysł, tam pomysł i może Adaś razem z nami da radę. -
Dwa psy w tragicznej syt Psk. Plastuś odszedł, Karinka w DS
mmd replied to a topic in Już w nowym domu
Może i dobrze że tak się stało, skoro musiało tak być. Odszedł w znajomym miejscu, miał kogoś, kto dawał mu jeść. Teraz tylko problem jak małą zgarnąć. Jeśli w tej straży są w miarę przytomni ludzie to może złapią od razu. Jestem z Wami cały czas myślami, bo tyle tylko mogę i sama mam niewesołe dni:( -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']mmd, dzięki za relację.To znaczy,że z nim ciut lepiej, jak i memła kurczaka i wychodzi na spacerek.Do bardzo dobrze, bo wczoraj wieczorem.....[/QUOTE] Wczoraj wieczorem i to niejedzenie, i ta pupa, której zdjęć tu nie zamieszczę, bo co wrażliwsi chyba by zemdleli. [quote name='mysza 1']Mmd, wyslij mi zdjęcia tych ran na maila. Doślę coś jesli potrzeba. Używacie Ag, ze srebrem? Koniecznie ten bym dała w takim wypadku. Kochany psiaczku, musi się udać.[/QUOTE] Sama widziałaś zdjęcie. Normalny człowiek, który codziennie nie ma takich widoków, może się wystraszyć... No teraz już wiem, że nie takie rzeczy... Dzięki Mysza za ratowanie psiego tyłka dosłownie i w przenośni... -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Melduję, że trochę kurczaka znów zjedzone:) Chcieć to nie bardzo chciał, ale kot Zenek jest rewelacyjny do takich akcji. Jak przyszedł, od razu Adaś łaskawie zaczął memłać kurczaka, a później już jakoś szło. Biedny jest i smutny, ale jak wchodziłam, akurat szli na spacerek i całkiem nieźle biegł sobie. Wygłaskałam, wymiziałam. No i opatrunki miał zmieniane, straszne to dla niego, trzeba go trzymać, kłapie zębiskami, ale tak z bólu. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
To ja lecę. Biorę samochód po pół roku przerwy więc za mnie tez trzymajcie kciuki;) -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula1977']postaram się podjechac około 17 i ustalimy. to jest w tesco na pojezierskiej, tak?[/QUOTE] Tak, w tesco. Znowu się pozmieniało - muszę tam być na 19.30 na zmianę opatrunku. Pojadę jakoś po szóstej to z nim posiedzę i podkarmię. O ile zje, bo teraz dostał indyka od pani doktor:) I zjadł kawałeczek. Nie cieszmy się jednak za bardzo, bo już kilka huśtawek było.... -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula1977']czy Adasia można odwiedzić? czy lepiej go nie denerwować? może coś mu potrzeba?[/QUOTE] Jeśli możesz to przyjedź dzisiaj między 16.30 a 17.30. Poznasz Adasia. Myślę też że on pewnie będzie skłonny jeść kurczaka, o ile to nie chwilowe - wtedy możemy ustalić dyżury ciotek "kurczakowych". -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Zmiana planów - pojadę ok 16-16.30. Może wtedy chętniej zje. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Tam jest pacjent za pacjentem, więc nie moge się dodzwonić. Wiem tyle, że żyje, leży sobie. Nic więcej. Myślę, że jak już pojadę to dowiem się więcej i zobaczę go, więc porównam samopoczucie z tym, co było wczoraj. edit: kurak się gotuje, myślę, że ok. 13-14 już tam będę. edit2: na razie przez telefon - ciocia Maniutkazara rano była z kurczaczkiem i trochę poskubał. Dalej jest smutny. Dostaje tramal, więc strasznie go nie boli, ale boli na pewno. Jakiś bobek z pupy wyszedł, ale trudno liczyć, że teraz on się będzie jakoś napinał. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Nie chcę żeby odszedł... Już wąchałam jego łebek, patrzyłam w oczka Jak to tak? Szczerze mówiąc nie wiem, czy będę miała po co jutro jechać. Jeśli to zakażenie pójdzie dalej to nie uratujemy go. Powinno się cofać, a się nie cofa.