Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. Masz rację Moniskaaa, trzeba próbować w różny sposób.
  2. Ja też myślę, że trzeba by mu z tymi zdjęciami chociaż spróbować zrobić ogłoszenia. Postaram się w najbliższym czasie, a jak ktoś będzie mógł wcześniej to też fajnie.
  3. To czekamy na zdjęcia i ruszamy z ogłoszeniami.
  4. Co z Jumką Shania? Jak tam? Trzeba by ogłoszenia odnowić.
  5. Bardzo ładnie wygląda ten ogonek.
  6. [quote name='NataliaJ.']Wybrałaś dom bo Ci się spodobał telefonicznie, innym nie dalaś szansy. Wątek śledzę od początku, także mnie z tąd nie wyganiaj. Też ostatnio adoptowałam psa poprzez dogo. Sporo osób też mnie atakowało, bo mam 2 letnie dziecko, i wg. niektórych to nie za dobry dom, ale na szczęście znalazł się pies odpowiedni dla nas. [B]Elizo jesteś bezczelna [/B]pytając Larę o planowanie dzieci, jesteś gorsza niż niejeden pracodawca. I ja również z tąd znikam, bo nie warto już wdawać się w dyskusję. ELIZA wie najlepiej jaki dom jest dobry dla psa - wie to przez telefon. [B]Laro[/B] a Tobie życzę powodzenia.[/QUOTE] [quote name='Mika31']przykro mi że robi się problem z tego że dogomaniak chce mieć normalnego psa tzn.młodego, zdrowego i przykro mi że lepiej dać obcy których się zna z maila niż osobie która już udowodniła swoje serce dla zwierząt.I powiem szczerze że cieszę się z jednej rzeczy ze moje psy którym pomagam nie zgłaszam na dogo bo widać że nie ma jak komuś dokopać.Mała życze ci dobrego domku i znikam z wątku[/QUOTE] Dziękuję za zrozumienie. Wiem, że nie warto toczyć wojny, tak więc jak jeszcze chcecie to zostańcie ciotki :) Ja myślę, że jakikolwiek dom wybierze eliza to będzie to dobry dom (i nie piszę tego złośliwie).
  7. Mi też przykro, że poznałam inną twarz niektórych dogomaniaków, w tym Twoją, masz rację, emocje robią swoje.
  8. A pytanie elizy czy w bliższej przyszłości planujemy dziecko, bo chyba tak, uznałam za co najmniej niestosowne. Tego nawet nie wie moja teściowa.
  9. [quote name='taks']Niestety widzę że sprawy przybierają zdumiewający obrót i tym bardziej przykre kto w tym uczestniczy i co próbuje przeforsować:shake:. Rekomendacje raz powiedziane są cenne - wielokrotnie powtarzane robią się niesmacze i nieco przypominają wymuszanie;) Proponuję jednak ciszę przedwyborczą _Lara zgłosiła swoją kandydaturę i przedstawiła warunki jakie może zaoferować psu Są jakie są, niestety jak dla jamnika nie nadzwyczajne więc nie dziwota, że nie wszyscy tu wpadli w zachwyt i pojawiły się wątpliwości. No i cały czas czekamy na relacje z Wieliczki. Poza tym suka tak na prawdę ma tylko jedno ogłoszenie i szukanie super domu dopiero się zaczyna więc nie ma żadnej podbramkowej sytuacji i konieczności pośpiesznych decyzji . Przepraszam _Laro za szczerość ale uważam ,że dobre chęci to nie wszystko i spróbuj popatrzeć na swoja ofertę obiektywnie . Jako stara dogomaniaczka powinnaś to doskonale zrozumieć. Chcesz adoptować akurat tego i koniecznie tego psa mimo ,że z pewnością i bez trudu [U]ten[/U] znajdzie świetny dom i uzasadniasz to miłością do psów i poświęceniem dla tych najbiedniejszych... argumenty których uzywasz sa przynajmniej dla mnie zupełnie nie przekonywające. Nazwijmy to wprost - suka jest atrakcyjna i wpadła Ci w oko , inne tu proponowane i te o których bez trudu możesz sie dowiedzieć juz tak fajne nie są. To nie zbrodnia że chcesz ładnego, zdrowego i młodego psa a nie bidulę zdychająca gdzieś na mrozie ale wolałabym abyś to napisała wprost a nie tłumaczyła swój wybór w inny ( bardziej altruistyczny:evil_lol:) sposób bo to brzmi jednak mocno nieszczerze. Chcesz miec psa ? Marzysz o tym ? A co stoi na przeszkodzie?Przecież nawet samych jamników jest zatrzęsienie - Isadora7 na pewno Ci coś choćby ze swojej strony znajdzie;) A wracając do tej suni -masz prawo o nią walczyc , czemu nie ale nie wymagaj jakis specjalnych przywilejów bo niestety ja tez uwazam że nie nasze "chcę" ale dobro psa jest priorytetem no i chciałam nieśmiało zwrócic uwagę, że jeśli Twoim argumentem za tą akurat adopcją a odrzuceniem a priori innych ma byc atut w postaci "odpowiedniej" psychiki suni to może się to okazać duzym błędem i rozczarowaniem Suczka w ciagu ostatnich dni 2x zmieniała miejsce pobytu , jest świeżo po zabiegu sterylizacji - to, jak się teraz zachowuje nie daje żadnego , podkreślam , żadnego pojęcia o jej "normalnym" zachowaniu - tolerancji na inne zwierzęta, samotność nawet "tylko" 8-9 godzinną ( a jamniki z reguły bardzo żle znoszą samotnośc więc tu się z twoim "doswiadczeniem" nie zgodzę absolutnie) itd. To jest piękna eksterierowo ale zupełnie nieznana psychicznie suka . No i sprawa jej pochodzenia - takiego "towaru" nie przywiązuje się do płotu. Nie wykluczałabym ,że suczka kryje w sobie jakieś niemiłe niespodzianki psychiczne i/lub zdrowotne. Pseudohodowcy co jak co ale potrafią kalkulować ... Więc może warto to brać pod uwagę i jeszcze raz przemyśleć by decyzja w sytuacji gdy na ryzyko niesfornej czy kosztownej w leczeniu suki nie masz marginesu ,nie okazała się zbyt pochopnie podjęta...[/QUOTE] Rozumiem taks, że też wiesz wszystko, już mnie oceniłaś i wiesz dlaczego chce akurat tego jamnika. Dziękuję. Jakbyś trochę się zorientowała w temacie to byś zauważyła, że starałam się już o inne jamniki i jamnikowate, nie tylko 100% rasowe, ale Ty wiesz swoje. Nikt nie pisze, że ja uznaje adopcję Kivi za poświęcenie, nie wkładaj słów nie w moje usta. Z Twojego wywodu wynika, ze nikt kto pracuje nie powinien mieć jamnika. Jamnik = pies dla emeryta, rencisty. Bo musi ktoś być w domu. Zadziwiający tok myślenia. No cóż, warunki nie nadzwyczajne - rozumiem, ze trzeba mieć dom, nie można mieć innych zwierząt, i najlepiej z jednego, dwa psy. Ok. Nie wspominając o tym taks, że z tego co wiem masz sama kilka jamników na małej powierzchni mieszkalnej, co nieraz pisałaś - widać jakoś się da. Za radę odnośnie psychiki suni dziękuję, przyda się. [B]"Chcesz adoptować akurat tego i koniecznie tego psa mimo ,że z pewnością i bez trudu [U]ten[/U][/B] znajdzie świetny dom i uzasadniasz to miłością do psów i poświęceniem dla tych najbiedniejszych..." I jeszcze jedno: skoro jestem traktowana na równi z innymi to dlaczego nie mogę być tym świetnym domem? Czemu akurat ja muszę mieć inną bidę, a np. nie Państwo z Wieliczki? w czymś jestem gorsza? Nie mówiąc o tym, że jest coś takiego jak "zakochanie się" w tym i tylko w tym psie.
  10. Napiszę jedno: Ty eliza robisz za to konkurs pt. kto ma większy dom. Jak sprawdzasz potencjalnych właścicieli to może trzeba by było się jednak wysilić, zobaczyć co dana osoba robi, przedzwonić choćby do Anety Motak z Fundacji SOS dla Zwierząt,w której działam, Pani Prezes, dowiedzieć się czegoś o mnie. Zadzwonić do Pani kierownik ze schroniska w Katowicach i spytać się o Olę Ramską. Ale Ty uznałaś, że sprawdzisz tylko jeden dom - czyli temu jednemu dasz się wykazać, a ja ? Taki wywiad? Chyba trzeba dostosowywać poziom komunikacji do określonej osoby, trudno, zebyś robiła mi wizytę (przed którą się nie bronię, zapraszam), wystarczyło poprosić o telefony osób, które mogą mnie rekomendować. Jeśli to, ze ktoś się angażuje w pomoc zwierzakom uznajesz, że nie jest wystarczającym dowodem na to, że zależy mu na dobru psów - czego nie robię dla poklasku, stwierdzam fakt, to już nie wiem co może bardziej przekonywać. Na pewno nie jednorazowa wizyta, ale to już Twoja decyzja. Dla mnie zupełnie nielogiczna. Piszesz, że Oceniasz człowieka - tylko człowieka poznaje się po działaniach (a nie po gadce, jaką zaserwuje Ci ktoś na wizycie). Dlatego to, co piszesz jest nielogiczne. Przeczysz sama sobie. Powinnam napisać, że też piszesz głupstwa - dla mnie głupstwa. I tak wiem, że Kivi już nie dostaniemy, dlatego życzę jej powodzenia. Bądź szczęśliwa psinko gdziekolwiek będziesz. Cieszy mnie, że będzie miała fajny domek :)
  11. [quote name='eliza_sk']Laro - siedzisz w adopcjach więc chyba jesteś ostatnią osobą, której powinnam coś takiego tłumaczyć. Każdy wybiera dla swojego podopiecznego warunki najlepsze z możliwych. I oczywistym jest, że ktoś może mieć lepsze warunki niż ja sama - warunki lokalowe, życiowe, "doświadczeniowe". I to powinno być priorytetem - nikogo nie skreśliłam, pokornie czekam na wynik wizyty, ale to co piszesz Cię tylko dyskredytuje w moich oczach, bo zachowujesz się jak rozkapryszone dziecko, które za wszelką cenę chce tego pieska, a nie innego bez względu na okoliczności - jeszcze z przytupem nogi bez mała. Skoro ktoś wydaje mi się z jakiś względów bardziej odpowiedni, to tam dam swojego psa i nie interesują mnie czyjeś histerie i wylewanie żali - sory, ale stronę wcześniej napisałam, że jestem psim, a nie ludzkim Św. Mikołajem. Znawca jamników ze mnie żaden, ale wiem, że pies od zarania dziejów to istota stadna i towarzystwo służy mu tylko na korzyść.[/QUOTE] [B]Dobrze to skwitowała Jasza:[/B] "Tylko wiecie co...po każdej wizycie przedadopcyjnej mam nieodparte wrażenie, że coś przeoczyłam.. Nawet kiedy dom wydaje się super, to po czasie mam obawy, że jednak coś przeoczyłam.. Kiedy dom "skreślam" to czasami ( oprócz wyjątkowych spraw, kiedy jest tak źle, że bez dyskusji) też się waham, czy czasem nie popełniłam błędu." [B]I Isadora: [/B] "I nawet najlepsza wizyta mnie nie przekona. Bo wizyta jest jednorazowa, przygotowana a LAre znam od dłuższego czasu. Na jedną wizytę można buty wypucować, twarz zapudrować." [B]To nie są emocje, to są fakty.[/B] Jedna wizyta kontra 2 lata działalności na dogo i w Fundacji. Nie, nie jestem rozkapryszonym dzieckiem. Czekam na jamnika od 2 lat, gdybym nim była to bym ciągle marudziła, że go nie mam, ale przyjęłam to w końcu z pokorą i zaczęłam ratować inne psy. Więc jest to bolesne stwierdzenie z Twojej strony. Mam też prawo napisać o emocjach, jakie we mnie wzbudziły pewne rzeczy. Szkoda, że nie probujesz się chociaż wczuć w emocje osoby, która kocha psy i psa mieć nie może, podczas gdy inni są zapsieni po uszy. Z tego wynika mój wcześniejszy wpis, ale Ty oceniłaś, że zachowuje się jak rozkapryszone dziecko. Dasz Kivi tamtej rodzinie to dasz, pogodzę się z tym. Odnośnie domu z ogrodem i innych rzeczy nie odniosłać się. Odniosłaś się tylko do moich emocji. Szkoda. [B] Elizo, napisałaś jeszcze:[/B] "i jak napisałam [B]to był dom, któremu ja chcę dać moje zwierzę[/B], a nie dom, który musi mnie przekonywać, że powinnam im je dać." Czyli jednak miałam dobre wrażenie, że już wcześniej podjęłaś decyzję. [B]I jeszcze:[/B] "[B]bo działa na jakimś psim forum[/B] - i przypadek sprawił, że na tym co ja ?" Nie, bo masz wiele dowodów, że niejednokrotnie ratowałam i pomagałam ratować psy, zależało mi na ich dobru, więc logicznie z tego można wywnioskować jaką jestem osobą i jak się zachowuje, kim jest dla mnie pies. Patrz to co napisała Isadora i Jasza. I to jest opinia, którą budujesz na podstawie konkretnych faktów, a nie wrażeniu jednorazowej wizyty. Nikt nie pisze o znajomościach. [B]I dalej:[/B] "Nie dałam psa członkowi swojej rodziny, a bezkonkurencyjnie mam dać Larze, tylko dlatego, że jest dogomaniakiem ?" [B]No właśnie nie bezkonkurencyjnie, całkowicie konkurencyjnie.[/B] Napisałam przecież: 2[U][B] lata działalności na dogo, w schronisku i w Fundacji kontra jedna wizyta.[/B][/U] To jest konkurencja.
  12. Taki piękny kot :o :o :o jak oni mogą :angryy::angryy::angryy:
  13. [quote name='eliza_sk']Laro - weź pod uwagę jeszcze fakt, że tak na prawdę dziś mija tydzień od odwiązania Kivi od płotu. Nie wiemy jakie ona ma usposobienie, być może za chwilę rozbryka się jak pijany zając. Tydzień czasu to za mało, żeby oceniać docelowy charakter zwierzęcia - jeśli szkolisz psy, powinnaś o tym wiedzieć. Od poniedziałku do środy sunia była u weta, dziś jest drugi dzień, kiedy jest u Ginn w domu. Co jeśli rozbryka się i rozszaleje i nagle okaże się, że jest uosobieniem psa, na którego jak napisałaś wyżej nie możecie sobie pozwolić ? Teraz czysto teoretycznie, ale co jeśli będzie to również praktyka ?[/QUOTE] Tak, tylko Ci Państwo z tego co wiem też mają inne zwierzęta, kota, papugi. Dokładnie to samo może im się przytrafić. Mają też drugiego jamnika - a jak jej nie zaakceptuje? Będą rywalizować ze sobą? Jamniki to indywidualiści, a nie widzę potrzeby żeby musiały żyć w stadzie. Poza tym nie wierzę, że usposobienie suni tak diametralnie może się zmienić. Owszem, może się otworzyć bardziej, to na pewno, ale jednak usposobienie pies ma od urodzenia. Jakbym miała tak podchodzić to chyba nie mogłabym sobie w ogóle pozwolić na psa. I tak odrzucamy już te propozycje, które wiemy, że nie pogodzimy obecności psa, bo ma zbyt rozbrykany charakter. Owszem, szkolę psy i wiem jak pies może się wiele nauczyć oraz to, że jednak jak do tej pory dobrze dopasowywałam psy do domów, więc myślę, że decyzja o adopcji Kivi z mojej strony też jest dobrze oceniona. Czuję się dyskryminowana, bo nie mam domu z ogrodem (bo mnie nie stać), bo mam adoptowanego królika, który też przeszedł swoje, bo jesteśmy młodym małżeństwem. Przykre to. I niestety tak jak napisała NataliaJ. czuję się jakbym była już skreślona odkąd pojawili się Ci Państwo. Wczoraj w sumie musiałam sobie nawet popłakać, bo jak byłam z rodzicami to nie mogłam na psa liczyć, bo to był ich dom, teraz jak jestem na swoim to zaś są tacy, co mają dom z ogrodem, więc i tak psa mieć nie mogę :( To boli tym bardziej, że ratujesz inne psy, pomagasz w adopcjach, przeprowadzasz wizyty, cieszysz się szczęściem psów i innych ludzi, a samemu psa mieć nie możesz, bo nie masz domu z ogrodem i drugiego psa. :-( Bursztynku, dlaczego odeszłeś :-(
  14. [quote name='Mika31']boskie gryzonie!![/QUOTE] [I][B]Isadora napisała:[/B][/I] [QUOTE]Lara fajne masz te gryzaki [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE]Dzięki cioteczki :) Fajne, fajne, tylko czasami niezłe z nich łobuzy ;) [quote name='Ginn']Proponuję, aby w weryfikacji przyszłych właścicieli uwzględnić fakt, jak długo Kivi byłaby w domu sama. Kivi jest też po przejściach - to widać i (moim zdaniem) powinna być w przyszłym domu jak najkrócej sama. Dziewczynka b. ładnie wychodzi na dwór przy nodze i nadal ładny stosunek do zwierząt. Ma apetycik. Niestety jeszcze sika gdy bierze się ją na ręce ale mam wrażenie, że trochę mniej. Nie lubi gwałtownych ruchów. Zawsze jak mam zamiar ją brać na ręce to przedtem długo do niej mówię i głaszczę.[/QUOTE] Mój króliś, Bolsiu, też jest po przejściach, więc mamy doświadczenie :) Zresztą w końcu szkoliłam i będę szkolić psy w schronisku, które też są po przejściach.
  15. O tak, chcemy FILMIK, chcemy FILMIK! :)
  16. [quote name='obraczus87'][B]Dzisiaj cała noc rodziłam dziecko z przyjaciółka [/B]:) tak więc dzisiaj jestem nie do życia...[/QUOTE] O kurcze :o podziel się cioteczko wrażeniami :)
  17. [I][B]Czy zrobiłem coś światu?[/B] Jestem malutki i niepozorny. A jednak odrzucony. Do tego ugryziony. Sam, idę przez świat, opuszczony, z nadzieją spotkania odruchu serca. Jestem grzeczny i cichutki, a jednak komuś przeszkadzałem.Dlaczego? Do dziś tego nie wiem. Swoją niedużą jamniczą głowę łamię sobie tym pytaniem, ale do dziś nie znalazłem odpowiedzi. Czy mały, grzeczny piesek, śpiący większość dnia, nie przeszkadzający, może być czymś przykrym? Myślę, że nie. Otworzę swoje jamnicze serce na każdego kto podaruje mi ciepły kącik. [/I]
  18. CZekamy na jeden normalny telefon.
  19. Fajnie, że Agra nie musi marznąć w schroniskowym boksie.
  20. [quote name='Isadora7'][B]Mała jest urokliwa.[/B][/QUOTE] Dokładnie :) Aż dziw, że znalazła się w schronie...
  21. Zobaczyłam tytuł wątku, bardzo się cieszę, super wiadomość na początek dnia :) Jeszcze żeby TOLI się udało :)
  22. [quote name='snuszkak']a w razie co znacie kogoś na wizytę z Wrocka?[/QUOTE] Ja też polecam Poker :)
×
×
  • Create New...