Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. Śliczna :) wczoraj już nie wyrobiłam się z ogłoszeniami :( dziś się postaram.
  2. Dagusia przeżyła niesamowitą przemianę :) :) :)
  3. No to szukamy intensywnie transportu :)
  4. Walmar, śliczne zdjęcie :D bądźcie szczęśliwi razem z waszym kochanym psiaczkiem, wesołych świąt dla Was :) :) :)
  5. [quote name='ULKA12']Wzięłam dzisiaj Vanilka do mieszkania aby zobaczyć jak się zachowa. Wszedł rozejrzał się, obwąchał wszystko i przyszedł do mnie aby go pogłaskać. Potem wyszłam z pokoju i około 1 godziny był sam i było OK. NIe wiem, ja osobiście uważam, że Vanilek będzie grzeczny, u mnie nigdy niczego nie zniszczył, nie potargał, jak zostaje sam to po prostu idzie spać i już. Myślę, że należy dać mu szansę. Ten pies dałby się pokroić za pogłaskanie, wiedzą o tym osoby, które mnie odwiedzają, Vanilek robi wszystko aby ktoś na niego zwrócił uwagę i go zabrał. Jedyne na co trzeba uczulić tych ludzi to to aby go nie puszczali luzem ale to chyba oczywiste. Co do gotowanego jedzenia Vanilek je uwielbia ale ze względu na jego skłonność do tworzenia kamienia nazębnego dobrze aby czasami dostawał suchą karmę albo cos do czyszczenia zębów.[/QUOTE] Dobrze byłoby w sprawie tego żywienia przekazać to Państwu, myślę, że nie będą mieli z tym problemów :) A Państwu zaproponowała aby od razu zawiesili Vanilkowi identyfikator, bardzo ich na to uczuliłam, mając na myśli wiele adopcji, kiedy po paru godzinach psa już nie było.
  6. A to pech, a miało być tak pięknie :(
  7. [quote name='_bubu_']małej od tego wszystkiego chyba spadła dodatkowo odporność i prawdopodobnie rozwinęła się grzybica. Wczoraj zauważyłam , że na główce ma przerzedzone futerko i na szyjce malutką plamkę. Dostała tabletki na odporność i płyn do smarowania.[/QUOTE] Kurcze, zaś kolejne choróbsko...:/
  8. Strasznie to smutne :( czy nie moglibyśmy pomyśleć nad dt/ hotelikiem dla nich? czuję, ze na tych łańcuchach nie znajdą szybko domów :(
  9. [quote name='Ada-jeje']Nie uwazacie ze to dziwne, media milcza, dlaczego :crazyeye: Ja jestem na stonie 70 i uwazam ze to niemozliwe tym sposobem sprawdzic ponad 115 tys. org.[/QUOTE] Dla mnie to nie jest dziwne. Media są w ścisłym powiązaniu ze środowiskiem PO, własne fundacje znalazły się na liście, więc po co robić dym rządowi, któremu się robi cały czas PR?
  10. A nie ma jak na swoje gabaryty za dużego tego "klosza"?
  11. [quote name='Jasza']I TZ, i TZ!!![/QUOTE] Hihi, a jak, to jest zdecydowana część sukcesu :)
  12. [quote name='Eden']Chlopak czuje sie lepiej, lekarstwa zaczynają działać. Chodzić, chodzi jak na swoje mozliwości, nie prostuje nóg do końca bardziej w przysiadzie to robi ale w porównaniu z tym co było to rewelacja :multi:[/QUOTE] Bazyl wychodzi na prostą :) :) :)
  13. [quote name='Jasza']Rozmawiałam z Panem który w opiekuje się ogródkiem i ...KUBĄ. Nie ma mowy, żeby zgodzili się go oddać. Pana spotkałam dzisiaj o wpół do piątej rano. Był na ogródku, zabierał różne rzeczy do swojego wózka i jechał "w obchód". List przeczytał. Powiedział, że Atos to nie Atos tylko Kuba. Że zabrali go z miejsca gdzie mu było źle. Że teraz ma dobrze. Że jest u niego codziennie kilka razy, a latem będzie prawie cały czas. Że codziennie dostaje ciepłe jedzenie. Pan jest konkretny,stanowczy, żaden tam..."chłopina" po piwku. Nawet sympatyczny. Na razie mam gulę w gardle. I nie wiem co robić. Muszę pomyśleć. Kubusia wyściskałam przez kraty.[/QUOTE] Trudna sytuacja. Jaszo, musi Ci być szczególnie ciężko na myśl o tym psiaku, bo go codziennie spotykasz, widzisz samego w tym miejscu. Czasami ma się ręce związane :(
  14. Już zdaję relację, najważniejsze przekazałam wtatarze. Pani nas (mnie i męża) bardzo miło przywitała, chciała nas ugościć herbatą, ale podziękowaliśmy :) Czysto, ładnie w domu, porządek. Pani mieszka jedynie z mężem. Mają bardzo ładnego trikolorowego kotka, a raczej kotkę :) śliczna, tylko boi się nowych ludzi, więc nie męczyliśmy jej, kicia poszła sobie na inną część mieszkania. Pani miała przez 6 lat huskiego, a raczej mieszańca w typie huskiego, adoptowała go - sunię, gdy miała 8 lat ze schronu. Odeszła śmiercią naturalną 4 lata temu - zasnęła. Pani mówiła, że był to przekochany pies. Żył w zgodzie z kicią. Co do wyjazdów to rodzina jest na miejscu, więc Państwo nigdzie praktycznie nie wyjeżdżają. Będą razem z mężem wychodzić na spacery, mają właściwie naprzeciw domu park. Jeśli chodzi o jedzenie to Pani suni gotowała jedynie, ale powiedziała, że nie będzie problemu jeśli Vanilek nie będzie chciał jeść gotowanego - będą kupować wtedy suche. Dla Państwa jest oczywiste, że psa trzeba leczyć. Nie ma problemu jeśli chodzi o małe dzieci - mają wnuczki w rodzinie, ale nie pozwalają żeby dzieci męczyły zwierzęta. Jedynym problemem dla Pani jest kwestia niszczenia - Pani i Pan pracują, więc psiak będzie musiał zostawać sam 8h. Nie chcą psiaka, który zdemolowałby im mieszkanie. A że Vanilek - dostali zapewnienie - że nie niszczy, więc są nim zainteresowani :) Podpytywałam Panią co by zrobili gdyby jednak się okazało, że psiak niszczy - najpierw Pani jakby nie dopuszczała takiej myśli, ale jak wychodziliśmy to się pytała z kim się kontaktować w razie problemów, kogo się poradzić. Umowę adopcyjną podpiszą, po psiaka Pani może z zięciem jechać jutro, więc zależy jej na decyzji dzisiaj.
  15. [quote name='Jasza']Zajrzałam na wątek. Małego znałam tylko ze zdjęć na wątku Lenki. U _Lary miałby jak w niebie...ech, rozmarzyłam się...[/QUOTE] Kochane, tylko pamiętajcie, że ja czekam na psa 2 lata, boję się wziąć starszego psiaka, nie jestem gotowa na to :( A jeszcze jak kłapie na inne samce, a ja mam delikatnego królika, który zejdzie mi na zawał jeszcze jak pies zacznie do niego z zębami startować :( w takiej sytuacji musiałby być bardzo dobrze przetestowany na inne zwierzęta. To musi być sprawdzony jamnik, o spokojnym usposobieniu, nie musi być dzieciak, ale nie mogę sobie też pozwolić na starszego :( kiedyś chcę, ale jeszcze nie teraz. Na wszystko musi przyjść czas. Nie chcę za jakiś czas pożegnać się znowu z psem, ostatnie co mogłabym chcieć, a przeżywałam tak mocno gdy odchodził Bursztynek, rozumiecie mnie chyba. Ostatni kontakt jaki miałam z własnym psem to była śmierć... Zastanawiamy się Jaszo nad jamnikiem z hodowli. Taki, który wychowa się z królikiem i będzie go traktował jak członka stada. Jak byłam mniejsza to zawsze marzyłam o takim prawdziwym jamniku, z hodowli, bo przecież Bursztyn też był z prywatnego miotu. Kocham tą rasę i muszę to marzenie kiedyś zrealizować.
  16. [quote name='Isadora7']Eee no nie, miniatury to 5-kilowe (te 5 to kas oczywiście) wiec mam 3 podpasione miniatury[/QUOTE] No więc właśnie, standard = 10 kilo + 1 miniatura 5 kilo :)
  17. [quote name='Kamila Proc']poprzednie za to byly super[/QUOTE] Żaden nie był super, ale ten nieudolnością prześcignął wszystkie razem wzięte.
  18. Tylko Ciebie, cioteczko scorpio, nie widać na zdjęciu :diabloti:
  19. [quote name='JOMA']No , jest czego :Cool!: - te adopcje uratowały mnie przed rozwodem :oops: - 3 "kwicząco- wyjąco-piszczące" szczylki, 6 kotów po przejściach, które przy każdym szczeknięciu skakały pod sufit ewentualnie chodziły po ścianach :grab: - no i rodzina licząca dni do akcji - no cóż, człowiek się całe życie uczy, szkoda tylko, że na swoich błędach :diabloti:[/QUOTE] JOMA :evil_lol::evil_lol::evil_lol: zawsze można sobie pomyśleć, że mogło być gorzej :diabloti:
  20. To może poszukamy jakiegoś transportu?
  21. Oki, to tekst jakiś spreparuję :)
×
×
  • Create New...