[quote name='Cudak']Kciuki za domek nadal potrzebne...
Dzwoniłam dziś do weterynarza, żeby dogadać się na którą godzinę ma być zabieg... i okazuje się, że z operacją w obrębie powieki trzeba poczekać, bo Inka rośnie i może się przez to źle zabliźnić, więc jedynie doraźnie kropelki przeciwbólowe mamy kupić i tylko usunąć jej tą sierść póki co można (nie wiem jeszcze, czy pod narkozą, czy wystarczy jakiś "głupi jaś" - od tego będzie zależał koszt).
Sierść odrośnie, ale choć przez jakiś czas miałaby spokój, a operację powieki można by chyba przy okazji sterylki zrobić.[/QUOTE]
Ale domek nadal chétny? Jak tak to sie nie zrazamy :)