Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. [quote name='pralinka94']Do DT trafiają psy, które potrzebują natychmiastowej opieki, takie u których już z góry można założyć, że sobie nie poradzą. Veris jest silnym, młodym psiakiem, który zapewne szybko przywiązałby się do Ciebie i co, potem kolejna rozłąka, gdy trafi się DS? Tym bardziej, że teraz wrócił po raz kolejny, na szczęście nie był długo w tym domu, ale pomyśl, jak to byłoby u Ciebie, np. po miesiącu? No chyba że zamierzasz go adoptować na stałe, to jeżeli chcesz go poznać, to po prostu przyjedź do schroniska w czwartek po południu czy w sobotę rano, gdy jest wolontariat, a będziesz miała okazje poznać chłopaka, który będzie ze swoim wolontariuszem na spacerze. ;)[/QUOTE] Ale tak działa wiele hoteli i dt - psa oddaje się po kilku latach, więc nie kapuję :o Przychylam się do tego co napisała malvi.
  2. [quote name='Monika89']Wchodzę do domu. Moja oczywiście uchahana, że pancia przyszła a za nią człapie Paura witając mnie delikatnie machając ogonkiem :D[/QUOTE] :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
  3. Hihih, a jakbyś Paurunię ciotko zobaczyła to byś się też zakochała :D Zresztą my ją tu wszystkie kochamy :D
  4. [quote name='zakonna']no chyba Paura nie pożarła ich we śnie :razz:[/QUOTE] Hihih, bez przesady :cool3: Merdała ogonkiem :D :D :D chłonę te wieści jak gąbka, każde słowo mnie cieszy jak dziecko :D Dziękujemy TZ za wytrwałość w pracy nad Paurunią :razz: to prawda, Paura bardzo ładnie chodzi na smyczy ;) Dzięki Twojej suni Monika89 Paura się jeszcze otworzy ;)
  5. Słodkie :) musi to być bardzo zabawne :) To tak jak moje króliki, a właściwie Leosia jest taka niedobra, Bolsiu coś je, a ona potrafi pysio włożyć mu pod brodę i wyciągnąć jedzonko i z tym uciec, a biedak się rozgląda gdzie jego amu, heh.
  6. Aha, no jasne :)
  7. [quote name='agumka']tak tak, tylko dom bez innych psów (i rowerzystów :D) :)[/QUOTE] Hehe. Teraz mogę mieć opory wychodzić z boksem dawnym Paury, bo tam jest ten kolega Reksa, ten wyrywny :eviltong:
  8. A jakby tak z KPPPP troszkę wziąć? :oops:
  9. Z tego co wyczytałam na wątku to ta Pani zgłosiła sie na FB, a potem chyba Lobaria to nadzorowała, nie wiem też czy Klaudia też nie rozmawiała z tą Panią. Tylko gdzie jest Lobaria? :/
  10. [quote name='zdwrdwd']A Izę-Azi :) Dziękuję bardzo za ogłoszenia!!![/QUOTE] No to Iza też mnie kojarzy, ostatnio z nią korespondowałam w sprawie jednego królasa, który był u mnie na dt w ramach Fundacji :) Świat jest mały :)
  11. Wysyłam teraz zaproszenia na wątek innego psiaka, a potem wezmę się za tą śliczną :)
  12. No właśnie to u nas jest podobnie, jedynym wyjątkiem jestem ja - ja mogę się zbliżać, mieszać w misce, itd. ;)
  13. Ja już rozsyłam swoją działkę zaproszeń :cool3:
  14. Ja również :) ciekawe jak jego pierwsza noc w domku :)
  15. [quote name='Anja2201']Na razie kaszlą 3 , z jednym jest źle reszta w miarę , ale niestety spodziewam się , że reszta też się rozłoży za chwilę bo jeden jest chwilę po antybiotyku więc odporność kiepska , a pochorował się pies z największą odpornością .[/QUOTE] Masakra :( napisz ciotko jakie to będą koszty to może coś wspomożemy.
  16. [quote name='__Lara']:( kolejna bida... Tekst myślę ok :) To się dzisiaj zabiorę za to ;)[/QUOTE] Wczoraj już nie dałam rady :(
  17. [quote name='Karrrolina']Witam, dziękuje za zaproszenie ;) Aramis jest piękny, niesamowita mądrość bije z jego oczu... Pracuje w schronisku w Dyminach. Behawiorystą nie jestem, ale do schroniska trafia wiele psów - różne historie, różne charaktery - to pozwala na wiele obserwacji. Przybliżę historię pewnego psiaka, który znajduje się w schronisku. Sucharek ma około 6-7 lat, jest w typie ON. Trafił do schroniska ponieważ ugryzł dziecko na ulicy. Standardowo - kwarantanna, szczepienie, etc. Nie jest typem przytulaka, rzucał się z zębami do krat na widok człowieka. Trochę czasu zajęło nam (opiekunom) aby z kimś "złapał" jakieś pozytywne relacje, przerażała nas jego wielkość no i historia. Na pierwszy spacer zabrała go jedna z opiekunek Kasia. I tak już zostało... Wybrał ją sobie na swoją Panią/Przewodnika, akceptował tylko ją. Kiedyś wybrałam się z nimi na spacer do lasu, chciałam jakoś przekonać Suchara do siebie. Wszystko było ok, prowadziłam go na smyczy. Zatrzymałyśmy się na polanie, usiadłyśmy na trawie z Sucharem. Suchar obgryzał patyka a ja chciałam przypalić zapalniczką papierosa Kasi. Gdy Sucharek zobaczył moją rękę koło jej twarzy rzucił się na mnie. Dobrze, że Kaśka miała refleks bo zostałabym mocno pogryziona... Schowałam się kawałek za polaną żeby on się wyciszył, uspokoił. Gdy wracałyśmy musiałam iść w odległości 10m od nich bo gdy tą granicę przekraczałam rzucał się w moją stronę z zębami. Kasia mówiła, że gdy ich zostawiłam, żeby on się wyciszył to Sucharek wyrywał małe drzewa z korzeniami z ziemi - takiej dostał furii... Zaplanowano kastrację Sucharka - Kasia miała wolny dzień, przyszła do Schroniska by z nim pojechać bo wiedzieliśmy, że tylko ona może to zrobić. Jak zachowuje się Suchar dzisiaj, około 2 miesiące po kastracji? Wychodzi na spacery z 12 letnimi Wolontariuszami (oczywiście pod nadzorem), jest nieufny ale nie ma w nim agresji, wychodzi praktycznie z każdą osobą w schronisku. Jest spokojniejszy, bardziej zrównoważony. Jeszcze jedna sugestia z mojej strony - z tego typu psiakami trzeba być bardzo delikatnym i taktownym - jestem jedynym pracownikiem w schronisku, który z nim nie wychodzi - na mnie nadal reaguje zębami. Tak jak pisałam - behawiorystą nie jestem. W pracy z dużymi psami nie mam doświadczenia - nie jestem osobą konsekwentną i pewną siebie. Pies czuje, że cały czas myślę o tym, że jest ode mnie silniejszy. Nie potrafię się "wyłączyć" i skupić na pracy z takim wielkoludem, cały czas myślę o jego sile. Piszę tylko na podstawie obserwacji, tyle mogę. Od września deklaruję 20zł miesięcznie dla Aramisa. PS: Jak włączyć subskrypcję wątku? ;) Jeśli chodzi o dogo to jestem laikiem jeszcze ;)[/QUOTE] Cenna uwaga! Aramisa więc na pewno trzeba by wykastrować, może by się wyciszył.
  18. Ja to się boję spotkać dziki w lesie :eviltong: raz jadąc tramwajem widziałam dziki w centrum Zabrza, na pasie zieleni stały dwa :p
  19. I tak jestem dla Was pełna podziwu, dla Ciebie lilith27!
  20. Ahhhh, to ta Pani Aleksandra ma ją wziąć. ja z nią rozmawiałam kiedyś, ale tutaj chyba ktoś inny wszystko ustalał. Avilia, jakby co to mam nr tel do tej Pani :)
  21. [quote name='Mazowszanka']To będzie o jedną więcej :)[/QUOTE] witamy Mazowszanko :D
×
×
  • Create New...