-
Posts
2718 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gisic87
-
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Laro co do domku w Zamościu rozumiem że oni chcą suczkę? Jeśli tak to przepraszam ale uważam że dziewczynka powinna pojechać do Dorcia44 bądź Renata5. I biorę pod uwagę tylko te domki a dlaczego...ponieważ są to osoby które znamy mniej lub bardziej, realnie bądź wirtualnie jednak one robią bardzo dużo dla psów i z czystym sumieniem do takiego domku mogę oddać Mini. Tylko cholercia nikt mi nie chcę pomóc w wyborze który to ma być domek:roll: Co do chłopczyka zostanie on u mnie do czasu kastracji bądź ewentualnie zostanie oddany bez z warunkiem kastracji po aklimatyzacji w nowym domku czyli po około miesiącu nie później. Jednak jeśli taka opcja wejdzie w grę to domek będzie miał obowiązek po tym czasie wykastrować psa i przesłać nam odpowiednie zaświadczenia o wykonaniu zabiegu. Nie wiem jak to robi fundacja w takich wypadkach więc jak co to proszę o podpowiedzi -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Gisic87 replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Na pierwszej stronie w pierwszym poście jest napisane jakich osób najbardziej potrzebujemy: [B][COLOR=red] Na ten moment potrzeba osób do:[/COLOR][/B] [CENTER][B][COLOR=red]1. Robienia ogłoszeń zwierzętom, które są pod opieką fundacji.[/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=red]2. Przeprowadzania wizyt przedadopcyjnych.[/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=red]3. Brania udziału w interwencjach.[/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=red]4. Aktualizowania strony internetowej fundacji - Tengusia :loveu:[/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=red]5. Pomocy w sprawach biurowo-administracyjnych.[/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][COLOR=red][B]Potrzebne jest też bardzo jakieś miejsce na magazyn, w którym fundacja mogłaby przetrzymywać materiały i dekoracje z Dni Psa, a także karmę i inne rzeczy. Proszę, rozejrzyjcie się - może ktoś ma garaż, którego nie wykorzystuje, może jakaś administracja mogłaby wydzierżawić za niewielkie pieniądze lokal... [COLOR=Black] I najważniejsze cały czas potrzebne są domy tymczasowe dla psiaków fundacyjnych. Niestety wciąż tych domków jest za mało i nie mamy gdzie umieszczać psiaki a niestety jest ich coraz więcej:shake: [/COLOR] [COLOR=Black]Witam serdecznie nową osobę chętną do pomocy bo nam każda para rąk się przyda:loveu:[/COLOR] [/B] [/COLOR][/CENTER] -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Pani doktor powiedziała że wygląda na 10 może 12 latek ale na pewno nie mniej niestety:-( -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
aa zapomniałam napisać: Chłopak waży 2,5kg a Mini równe 1,5kg:loveu: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
A więc po kolei: Chłopak poza dużym kamieniem nazębnym jest w dobrym stanie mimo wychudzenia. Temperatura w normie uszka i oczka zdrowe i jak dobrze pójdzie to za półtora tygodnia może zostać wykastrowany (w przyszłym tygodniu nie ma dr Paczkowskiej). Natomiast Mini to straszny agresor gdy pani doktor chciała ją zbadać zaczęła gryźć i ją i TZ i drugą panią doktor. A jak poszła z TZ do pana doktor by zobaczył łapkę lekarz aż nie mógł patrzeć na te zniszczone ząbki i jej wyrwał a raczej wyciągnął bo wyrywaniem tego nazwać nie można było. Ubyło jej 2 ząbków a 3 zostały bądź na odwrót a z tych które zostały pan doktor ściągnął tyle kamienia ile tylko się dało bez potrzeby narkozy, i nie są już czarne tylko żółte. Poza tym jest przeziębiona więc dostała Convenia 0,2ml oraz Dexafort 0,2ml z czego jeden to antybiotyk działający 2 tygodnie inaczej trzeba by było robić zastrzyki codziennie. RTG zrobiliśmy ale to było straszne, najpierw TZ zszedł na dół walczyli z Mini nawet musieli maliznę bandażem przywiązać bo tak się wierciła i piszczała ale zdjęcia wyszły rozmazane więc za drugim razem ja poszłam jednak też się wierciła i tak z 4 zdjęć wyszło tylko 1 dobre:roll:. Wygląda to na dawne zwichnięcie, nie ma zmian nowotworowych. Pani doktor powiedziała że można by było coś z tym zrobić ale po pierwsze Mini może nie przeżyć narkozy a po drugie trzeba by było wszystko "rozwalić" i składać na nowo a jej to nie boli i zbytnio nie przeszkadza więc po co ją narażać. Spytałam się również na oczko na którym ma plamkę, tak jakby kawałek przyklejonej folii, zrobiliśmy próbę fluoresceinową - wynik ujemny - jest to stary uraz rogówki. No i to chyba tyle, aha dostaliśmy jeszcze stomorgyl na ząbki które są i których nie ma:cool3:. Dziewczyny niestety babki nie kojarzyły psiaków i dr Paczkowska wpisała je jako psiaki fundacyjne w związku z czym rachunek jest na naszą fundację. Dr Paczkowska powiedziała że porozmawia o tym z naszą Anetką bo trzeba to na schronisko zrobić, w ogóle z tym straszny zamęt był:shake: Aha koszt to 60zł 01gr czyżby jakoś mniej policzyli bo rtg to chyba min 70zł no chyba że zależy jakiemu gabarytowo psu się robi? -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Byliśmy u weta. Wszystko jest ok Mini dostała leki i zrobione zostało RTG. To dawne złamanie, nie ma żadnych zmian nowotworowych. Przepraszam ale jestem padnięta ponad 2 godziny byliśmy u weta później napiszę wszystko dokładnie -
Jestem strasznie zaganiana i schorowana ale podczytuje i zaglądam sprawdzić czy są jakieś nowe wieści. Nie zrobilam niestety ogloszeń bo choroba mnie zmogła ale jak widzę nie są już konieczne bo Zmorka znalazla już domek. a czy bedzie możliwość dostania raz na jakiś czas zdjęć pannicy. Chciałabym widzieć jak dorasta i co z niej wyrośnie:loveu: Porta Nigra cieszę się że wziełaś suczkę na tymczas i znalazłaś jej wspaniały domek u ludzi pozytywnie zakreconych na punkcie psów. A kiedy Zmorka ma do nich jechać?
-
Desti miała jechać w zeszłą sobotę do Niemiec jednak i ten transport nie wypalił z jakiego powodu? Prawdę zna tylko Danka. Desti ma jechać jutro tak mnie zapewniała Danka w sobote po nieudanym transporcie jednak od tamtego czasu w ogóle się nie odzywa a telefon ma wyłączony a dziś przeczytałam jej wczorajszą wypowiedź że psy jadą w sobotę więc przepraszam bardzo ale coś tu jest nie tak. o tym fakcie nie zostałam w ogóle poinformowana a tak się nie robi!!!Mam teraz na głowie 4 psy a mieszkam sama i nie ukrywam że mi ciężko jednak zdecydowalam się zabrać kolejne maluchy na tymczas ponieważ ciągle byłam zapewniana że Desti pojedzie w zeszłą sobotę na pewno i na szybko w piątek załatwiałam jej paszport nie wyszło trudno zostałam o tym poinformowana w sobotę o 10 kiedy to od 5 już nie spałam bo transport miał byc miedzy 5-7 rano. Teraz dowiaduje się ze Desti nie jedzie w czwartek jak też mnie zapewniano ale w sobotę więc przepraszam bardzo ale tak się nie powinno robić czemu nie zostałam poinformowana? a co gdyby się okazało że w piątek wyjeżdżam. przepraszam ale jeśli jutro Desti nie pojedzie lub nie zostanie mi to wytłumaczone jak to się stało że nic nie wiem o zmianach jakei dotyczą wyjazdu psa który jest u mnie Desti przejdzie pod opiekę Fundacji SOS dla Zwierząt
-
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Ale mi Mini stracha narobiła. Wyszłam właśnie z psiurami na spacer. Mini zamknęłam w pokoju bo spała i nie chciałam by hałas ją jakiś obudził. Chłopak grzecznie czekał na przedpokoju podczas mojej nieobecności jak i podczas zmiany psów wyprowadzanych. Wracam z drugim psem i cisza Mini się nie odzywa więc wchodzę do pokoju odkrywam kołdrę i patrzę Mini leży, cmokam nic, głaskam nic, podnoszę główkę a to takie wiotkie ciałko się zrobiło, mi już serce do gardła podeszło ale patrzę brzuszek się rusza czyli oddycha no to ją budzę dalej zaniepokojona bo na nic nie reaguje a ciałko nadal bezwładne i dopiero po jakichś 2 minutach Mini otwiera oczka i patrzy na mnie jak gdyby nigdy nic:roll:. Cholercia jedna ma najwyraźniej bardzo mocny sen. Joma ty mi się tu nie wykręcaj tylko pomóż w wyborze domku:mad: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Fakt dogo chodzi fatalnie:roll: Renata5 musiało mi gdzieś umknąć że ty również oferujesz dom stały Mini cały czas byłam przekonana że to dt dla maluchów ehh zakręcona jestem troszkę. Więc w takim razie mamy już 2 chętne domki do adopcji Mini no nie wierzę:loveu:. Decyzja nie zależy tylko ode mnie więc musimy poznać jeszcze zdanie Jomy. Laro szukamy osobnych domków dla malizn jak widać na Mini już domek a raczej domki czekają trzeba tylko wybrać:loveu: Jutro po południu jedziemy do weta(już się umówiliśmy) więc wszystko napiszę co i jak ze zdrówkiem maluchów -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Maluchy już dzisiaj spokojniej przyjęły do wiadomości że muszę z wielkoludami na spacer wyjść więc był spokój jednak nie obyło się bez michy z żarełkiem:cool3:. W dodatku zostałam pozytywnie zaskoczona bo przyszła nam dzisiaj paczuszka z jedzonkiem którą zamawiałam wczoraj:crazyeye:. Maluchy zaopatrzone są teraz do końca tygodnia w paszteciki z jagnięciny a jak dla Mini przystało to paszteciki dla seniorki:loveu:. W związku z wolnym od pracy w końcu mogłam posprzątać do porządku mieszkanie. Mini na odkurzacz w ogóle uwagi nie zwróciła natomiast maluch się troszkę na początku wystraszył ale na łóżku poczuł się bezpiecznie. A teraz kwestia adopcji malizn. Dorcia44 czy nadal wyrażasz chęć adopcji Mini? Jeśli tak to super bo to jest chyba najlepsze wyjście dla Mini jednak czy w związku z tym jesteś gotowa na wizytę przedadopcyjną:cool3: bądź też możesz wskazać osoby które za twój domek poręczą. Wiem że wiele dla psiaków robisz i że twój domek jest idealny dla Mini. Oczywiście zgadzasz się na podpisanie umowy adopcyjnej? Maluchy do 13 są jeszcze na kwarantannie więc w weekend mogłaby Mini pojechać do Ciebie jak transport znajdziemy. Co do chłopaka może jednak wydać go do tego domu we Wrocławiu oczywiście po wcześniejszym sprawdzeniu go a jeśli nie Laro wspominałaś coś jeszcze o domku który miał już przeprowadzoną wizytę i czekasz tylko na kontakt do dziewczyn które ją przeprowadzały dostałaś go może? Oczywiście chłopak zostanie wykastrowany przed adopcją. -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Maluchy były dziś przez 6 godzin same w domku. Udało mi się z pracy wcześniej urwać bo się strasznie o nie martwiłam. Jak wychodziłam był spokój bo żarełko do miski dałam i się zajadały jak wróciłam postałam chwilę pod drzwiami i nic cisza ale jak zaczęłam drzwi otwierać to się zaczęło. Od razu lament a jak weszłam do domu to się od gromady odpędzić nie mogłam. Maluchy biegały w koło mnie i popiskiwały ze szczęścia więc wygłaskałam dałam michę z jedzeniem i biegiem z Milką na spacer i na dworze pod blokiem słyszałam jak maluchy płaczą i tak 2 min pisków minuta spokoju i tak aż do domu nie wróciłam więc Desti musiała poczekać godzinkę dłużej na spacerek aż maluchy się pańcią nacieszyły i zasnęły wtedy po cichutku się ubrałam i wyszłam ale oczywiście jak zamykałam drzwi chłopak wszczął alarm i zabawa zaczęła się od nowa. Jutro na szczęście załatwiłam sobie wolne i czwartek piątek też więc problemem zostaje nam tylko środa:roll:. Mini czuje się dobrze, pocharkuje troszkę ale z noska się nie leje, kichła parę razy i tyle. A tutaj zobaczcie jak cały zwierzyniec grzecznie śpi z pańcią na łóżku i powiedzcie jak ja mam się z nimi wyspać jak się wszystkie władują? [IMG]http://images46.fotosik.pl/79/7286e78a6d4ef8c6med.jpg[/IMG] A to zdjęcie nie jest zaplanowane one po prostu tak zasnęły:loveu: [IMG]http://images49.fotosik.pl/79/bee46a8ddce54635med.jpg[/IMG] I nasz chłopaczek: [IMG]http://images41.fotosik.pl/75/57d3b152d5299749med.jpg[/IMG] -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Kochane cioteczki mam pytanie czy psiaki były w schronisku w jakimś ogrzewanym pomieszczeniu? Suczka od samego początku charczy oddycha jakby coś miała na płuckach czy w nosku ale dopiero przed chwilą zobaczyłam że z noska wylewa jej się taka żółtawa gęsta wydzielina (smarki jednym słowem). -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Laro ja osobiście uważam, że jeśli psiaki zostaną rozdzielone do adopcji to dla Mini najlepszy był by dom u jakiejś starszej osoby która jest całymi dniami w domku. Mini jest już staruszką nie ma co potrzebuje stałej opieki, trzeba jej podawać jedzonko w postaci papki najlepiej, trzeba być z nią 24/h bo ona tego potrzebuje, chce ciągle czuć ciepło człowieka, bidulka jak poszłam się kąpać to przeraźliwie płakała i nie pomagało nawet uspokajanie TZ ona chciała do mnie i już:shake: więc koniec końców otwarłam drzwi to się uspokoiła. Uwielbia spać pod kołdrą a jeszcze lepiej jak wejdzie w koszulkę czy sweter i zasypia przy brzuszku:loveu:. Przez te dwa dni jedyne co udało mi się osiągnąć to to że śpi w kocyku na ziemi jak jestem przy kompie a gdzie tu mowa o wyjściu bez niej z pokoju:roll:. Co do chłopaka (kurczę imie by się przydało)też jest z niego przylepa jednak nie taka jak Mini, on chodzi po domku nie biega za mną jak wyjdę do łazienki da się go jeszcze nauczyć jednak Mini potrzebuje stałej opieki dlatego jeśli chodzi o domek dla niej to uważam że domek dorci byłby odpowiedni bo kobieta ma doświadczenie w opiece nad starszymi bidulkami. Aha jeśli będziemy kastrować psiaka to trzeba będzie mu jeszcze usunąć kamień nazębyny bo biedak ma taki jak 8 letni psiak:roll: [SIZE=1]PS. Joma szeleczki na chłopaka pasują ale jak tylko je założyłam to zaczął się trząść i nie wiedział co się dzieje. Natomiast na Mini ani jedne ani drugie nie pasują, obie pary, jak się założy pasek który powinien być za łapkami znajduje się prawie przy tylnich łapkach taka malutka i króciutka jest[/SIZE] -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Ehh no tego czasu to rzeczywiście nie za dużo mam bo jak tylko próbuje na chwilę do kompa siąść to Mini od razu na kolanka i pisać trudno a do tego chłopak też chcę no i moja chęć napisania czegoś zostaje tylko chęcią. Maluchy nie są do siebie aż tak przywiązanie jak nam się wydawało. One po prostu w schronie miały tylko siebie a jak pojawił się człowiek to mają siebie delikatnie mówiąc głęboko w poważaniu i ich jedynym zainteresowaniem stał się teraz człowiek. Chodzą ze sobą krok w krok ale to tylko dlatego że lecą za mną gdziekolwiek nie pójdę Chłopak również jak mu się coś w zachowaniu Mini nie podoba zaczyna na nią powarkiwać ale na szczęście na tym się kończy. Mini w porównianiu do chłopaka jest baaardzo za człowiekiem, wystarczy chwila że straci mnie z pola widzenia i zaczyna się płacz, ona by tylko się tuliła. Nie wiem jak to będzie jak jutro pójdę do pracy obawiam się tego bo ten ich krzyk jest nie do zniesienia już po kilku minutach a co dopiero jak będą same przez 7 godzin. One się chyba na śmierść zapłaczą:shake: Chłopak jest niesamowity kiedy chce się przytulić to najpierw do czasu aż mu się powie by wskoczył na kolanka siedzi i się trzęsie mając przy tym ten wzrok kota ze shreka. Jak głaskam jenego to zaraz przylatuje drugi i tak oba chcą być dopieszczane. Co do dalmatki to nie nowi właściciele się nieodezwali ale osoba która załatwiała transport. Wyłączyła telefon i tyle nie wiem kiedy w takim wypadku pies pojedzie i nie ukrywam że teraz troszkę ciężko z całą gromadką. Przez te dwa dni nie było problemu bo TZ jest i wychodzi z psami na dwór bo ja chora z gorączką cały czas w domu siedzę a do pracy muszę jutro iść bo niestety jeśli wezmę L4 to czeka mnie wypowiedzenie o czym już wcześniej zostałam poinformowana z resztą to nie miejsce na to bym o tym pisała. Tak czy inaczej myślę że jeśli 13 będzie transport do Wawy to maluchy mogłyby jechać na tymczas do Renata5 ona jest cały czas w domu więc nie byłoby problemualbo można zrobić też tak że Mini poszłaby do domku stałego do dorci a chłopak do Renatki. Jednak to na razie jest gdybanie bo nie wiemy jak maluchy zaakceptują 7 godzinną nieobecność człowieka jeśli będzie wszystko ok to nie ma przeciwskazań i mogą u mnie siedzieć ile tylko będzie trzeba, jednak wszystko co napisałam wiąże się tylko i wyłącznie z dobrem psiaków żeby nie było że chcę się ich pozbyć bo mi tam takie małe szczurki nie przeszkadzają ani ich sikanie i kupkanie po domu, bo to i tak jest nic w porównianiu z dużymi psami które u mnie na tymczasie nie raz się załatwiały i dużo szkód narobiły:roll: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Jestem z samego rana maluchy obudziły mnie bo czas na posiłek:lol:. Nocka taka sobie co chwile mały darł japę jak tylko usłyszał jakiś ruch po przedpokoju. Jak dla mnie może być Mini. Wydaje mi się że Mini nie jest w ciąży, dzisiaj brzuszek ma już normalny, może to był efekt biegunki i gazów bo troszkę ich popuszczała. Cały pokój rozłożyłam gazetami bo ja mam dywan i panele ale na szczęście w nocy tylko 2 kupki znalazłam normalne twarde a Mini przyłapałam na gorącym uczynku jak robiła:lol: a do tego jedno siku. Niestety chłopak zaczął nam znaczyć teren i narobił na róg łóżka, kołdrę i ścianę:roll:. A w nocy poza tym szczekaniem spały grzecznie ze mną na łóżeczku pod kołderką i się do mnie przytulały. To na razie tyle bo kurdę martwię się o dalamtkę moją tymczasowiczkę dziś miała jechać między 5-7 a telefon milczy i cholera niepokoję się:shake: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Ehh w końcu chwila oddechu. Maluchy poszły spać na łóżku przykryte kołderką a raczej babulinka bo chłopak ciągle się kręci. Trzeba pilnować bo niestety ale przy każdej okazji próbuje kopulować babulinkę:roll: o ona nie wie o co chodzi i siedzi taka wystraszona. Poza tym moją goldenkę i dalmatkę też chciał "zapłodnić" i dalmatka się przestraszyła i do pokoju już nie wchodzi a tak to zawsze pierwsza była. Trzeba chłopaka jak najszybciej wykastrować głównie ze względu na babunię która nie rozumie co się dzieje. Dodatkowo chłopak strasznie szczekliwy jest i chyba TZ do gustu mu nie przypadł bo obszczekuje go jak ten tylko wychodzi z drugiego pokoju. Wybaczcie ale ja po mału będę uciekać bo chora jestem chyba grypa mnie dopadła i ledwo żyję i to wszystko przez tą zdradliwą pogodę:roll: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Renata5 ma racje na razie nie chcemy od razu rezygnować i szukamy im domku razem. Po dokładniejszym obejrzeniu suni zauważyłam że na jednym oku ma taką jakby białą plamę w dodatku zęby ma w fatalnym stanie, nie przyglądałam się dokładnie ale kły ma wręcz czarne a z przodu ząbków w ogóle nie ma i w tym miejscu na górnej szczęce ma taką jakby narośl nie wiem nie znam się na tym ale przez to ma właśnie język na bok. Tak jak przypuszczałam sunia również ma biegunkę, jednak mniejszą niż chłopak bo ten to co chwilę lata i wydala i to nie w jednym miejscu tylko ciągle chodząc. Poza tym to straszne przylepy. Pamiętacie wzrok kotka ze shreka? One tak samą patrzą gdy chcą by je zabrać na ręce:loveu: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images48.fotosik.pl/77/6b6f856163807ae7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/73/7a0f4bd162463475med.jpg[/IMG] -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Mam chwilę a raczej prawie mam. Powiem wam że cholercia takich małych i tak chudziutkich psów to ja nie widziałam. Chłopak na wstępie rzucił się z ząbkami, a raczej próbował postraszyć swoimi gabarytami moje wielkoludy ale już mu przeszło. Na te pół godziny to mogę napisać że psiaki są potwornie wychudzone, od razu rzuciły się na jedzenie a chłopak ma straszną biegunkę, leci z niego a jednocześnie nie umie się do końca załatwić. Suczka jeszcze nic nie zrobiła ale pewnie będzie to samo. Piesek pokazał już że ma popęd i do mamci już ten teges próbował. Jest bardziej rozbrykany, ciągle biega i wszędzie wskakuje. Mamcia natomiast spokojna ciągle pomrukuje i na wstępie wyłożyła się na plecki by po brzuszku ją drapać. Chodzi krok krok za mną a teraz leży na kolanach i zasnęła i w tej chwili śmierdzącego bącura puściła:eviltong:.Mamcia jest cudowna z tą łapką rzeczywiście jest coś nie tak ale w przyszłym tygodniu na początku pójdziemy do weta to zrobimy wszystkie badania. A chłopak to jak mały szczurek wygląda z tym swoim długim cieniutkim ogonkiem. Jak znajdę chwilę to wkleje zdjęcia tych malizn edit zdjęcia [IMG]http://images43.fotosik.pl/77/0ece3d465f50a12dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/77/76dff02e5efa87b9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/74/e98aeb39465c212bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/77/f17bb8f8cdac7fdbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/77/2d321cbf091d3ffamed.jpg[/IMG] -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Tak wiem czytałam u Dorci44 miałaby raj, nie raz czytałam jak bardzo dorcia poświęca się dla psiaków. Jednak najpierw trzeba wziąść pod uwagę możliwość adopcji dwóch psiaków razem być może się uda i nie zostaną rozdzielone, zależy to jednak też od tego jak bardzo są ze sobą zżyte bo wiadomo jeśli one są ze sobą od zawsze to absolutnie nie można ich rozdzielić, za duży stres to byłby dla nich no ale zobaczymy jak to się wszytko ułoży, ważne że malizny nie będą już dłużej siedzieć w schronie -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję że rodzinka zrozumie wszystko i przygarnie oba maluszki. Bo niestety ale małe prawdopodobieństwo że suczka sama znajdzie domek :shake: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Właśnie rozmawiałam z Jomą psiaki jutro będą wyciągnięte ze schronu i koło 15 powinny być już u mnie:loveu: -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Witajcie Mam przetrzymać malizny do czasu transportu tylko jest kilka spraw: Nie mam jak podjechać do schronu więc ktoś musiałby odebrać psiaki ze schronu, no chyba że uda mi się wyperswadować u rodziców TZ auto to jutro koło 15 odebralibyśmy je ze schronu tylko ktoś musi uprzedzić o tym fakcie schron. Jednak to nic pewnego. Druga sprawa, psiaki mają być u mnie do czasu transportu więc już wyjaśniam: Moja sucz od czasu ostatniej cieczki krzywo patrzy na psiaki płci męskiej i nie wiem jak na psa zareaguje jednak jeśli wszytko będzie ok i wy będziecie uważać że tak jest lepiej to psiaki mogą być u mnie do czasu znalezienia domku jeśli nie pojadą do Renata5 bądź jeśli uznacie suczka będzie mogła u mnie na DT zostać chociaż nie wiem czy dobre to będzie dla psiaków zwłaszcza jeśli są ze sobą zżyte. Mam już jedną tymczasowiczkę u siebie jednak w sobotę jedzie do domku więc nie ma przeciwskazań by oba psiaki zostały u mne oczywiście jeśli moja sucz zaakceptuje psa.