-
Posts
2718 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gisic87
-
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
u nas w schronie takie malizny aż się wierzyć nie chce;( Jakbym nie miała tymczasowiczki to bym zabrała do siebie, a tak to ew mogłabym tylko jednego a przecież szkoda je rozdzielać jak mają szansę jechać na tymczas wspólnie. Trzymam kciuki i zaznaczam sobie wątek -
[LEFT]Transport nam nie wypalił więc Desti nadal u nas. Ma już zapewniony dom stały w Niemczech ale ze względu na koszt transportu (500zł) oraz brak szczepień które jutro robimy na razie nie jest to możliwe. Dlatego też jeśli jest możliwość poszukamy dziewczynie domu tutaj w Polsce jednak szanse na dobry dom są niewielkie tutaj u nas, wystarczy spojrzeć ile dalmatów szuka domu i czeka bardzo długo. Nikt do nas nie zajrzał od ponad tygodnia. U Desti wszystko ok, przerzuciliśmy się na barfa i wcina z ochotą. Na spacerkach grzecznie chodzi ale jak coś wyniucha to potrafi pociągnąć. W domu śpi ze mną w łóżku jednak pomalutku uczymy się odzwyczajać. Szaleje z Milką jak wariat, ciągle jej mało zabaw i jak to mój TZ powiedział "ja wiem że mi nie obiecasz że to ostatni tymczas, więc chociaż obiecaj że ostatni dalmatyńczyk bo obydwa które były są świrnięte":evil_lol: oczywiście nie obiecałam bo się w dalmatach w jakimś stopniu zakochałam:oops: A tutaj nowe zdjęcia Desti: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f36/announcements.html"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/720/30946852.gif[/IMG][/URL] [/LEFT]
-
Jak ona ślicznie skomponowała się z waszą Negrą:loveu: I wiecie dużo się nie pomyliłam z wagą, przeczytałam w temacie na stronie ratowników że ten wielki krasnalek waży 7,5 kg:cool3: Co do zostania samej pewnie będzie przerażliwy pisk bo u mnie jak wszyscy znikli jej z oczu po prostu poszli do innego pokoju to już się zaczęło a co dopiero teraz ale widzę że jest pod dobrą opieką i na pewno dacie sobie radę;). Wielkie ukłony dla was że wzieliście ją na tymczas. przepraszam że przez ostatnie dni milczałam ale mam tyle na głowie ze po prostu czasu mi po mału zaczyna brakować:roll: Jeszcze raz ogromne podziękowania:calus:
-
wyślij mi na maila to wkleję [email][email protected][/email] po środku jest _
-
hehe niech twoje psy się strzegą bo to mała zadziornica, wczoraj jak Milka niechcący się położyła na jej łapce to ta z piskiem odskoczyła a później skoczyła Milce do gardła bo jak tak można krzywdę takiemu maluchowi robić. Aha i uwielbia gryźć inne psy po uszach a raczej targać za nie chociaż do twoich to chyba nie doskoczy;)
-
Dziewczynka jakieś pół godziny temu pojechała a przed wyjściem z domu jak ubierałam buty zesikała się i położyła w to siku:oops: więc na szybko wilgotnym ręcznikiem ją przetarłam a później na sucho ehh jakoś tak cicho się zrobiło i spokojnie można przejść po mieszkaniu nie zwracając uwagi czy gdzień nalane nie jest. [SIZE=1]Przepraszam za off ale zazdroszczę wam możliwości posiadania niufków a widok takiej dwójki siedzącej w aucie bezcenny:oops:[/SIZE]
-
Zadzwonili że na miejscu mogą być za pół godzinki i a ja też muszę tam podjechać i najpierw TZ musi mnie z domu odebrać, więc grzecznie czekamy w domku, umówiliśmy się że podjadą po małą. No rozrabiara straszna jak wstałam nad ranem to moje spodnie ściągnęła z pufy i na nich spała, jakąś gazetę nie wiem skąd porwała i pogryzła razem z Desti torbę na zakupy;)
-
Ja kiedyś jak wzięłam psa z ulicy bo został na oczach sąsiadów wyrzucony 2 tyg wcześniej dostałam telefon od faceta który znalazł moje ogłoszenie i powiedział że to jego pies ale przez rok oddał na przechowanie znajomemu bo wyjechać musiał i zadzwonił raz a później też zero kontaktu tak jakby zrezygnował... O małej też dałam ogłoszenia, zdjęcia są nr telefonu podałam ale nikt nie zadzwonił więc przepraszam ale ja jakby mi zgubił się pies do tego szczeniak 2 miesięczny zarywałabym noce i go szukała. I nie możliwe jest że sunia np uciekła bo jak wychodzimy na spacer razem z moją Milką to dziewczyna ciągle przy nodze chodzi i na każde zawołanie mojej suczki zamiast niej która miała mnie głęboko w poważaniu mała była w ciągu 10s i jak tylko widziała że jestem za daleko czyli jakieś 3 metry od razu przybiegała i przy nodze szła, do tego to taka niezdara która ciągle się wywraca tak niezdarnie chodzi więc na pewno uciec by nawet nie zdołała:roll:
-
Mój nick to Gisic nie gosic ale wybaczam:loveu: Twoi znajomi jeszcze się ze mną nie skontaktowali więc nie wiem na czym stoimy. Tak jak rozmawiałam z Porta Nigra nasza księżniczka nie ma tych 10kg o których pisałam (moja waga na rękach szwankuje:eviltong:) Wygląda jak 2 miesięczny golden no może troszkę większa tyle że łapki ma o wiele większe no i bidula chudziutka mimo że wcina dużo to prawie nic nie przytyła. Gdyby nie sierść to sama skóra i kości, bez problemu można wyczuć żeberka i kręgosłup. Ja ją karmię 4 razy dziennie w tym jeden posiłek gotowany ryż z kurczaczkiem a mimo to jędza podczas mojej godzinnej nieobecności przeciągła otwarty worek karmy(z 5kg zostało) razem z pozostałymi, zjadły połowę worka, prazy okazji mała zrobiła na niego kupę:roll: no i tak oto chcąc nie chcąc trzeba było zamówić kolejny worek by na poniedziałek już był jednak tylko 3kg bo chcemy na barfa się przerzucić;)
-
5-miesięczny głuchy dalmat! Już w nowym domu.
Gisic87 replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Suuuper:loveu:. Nasza tymczasowiczka też miała jechać ale nie mamy transportu z Katowic do Wawy na jutro:shake: -
zdjęcia powinny się już wyświetlać. nr zaraz podam na gg. No nie powiem zdarł z nas trochę założył cały zamek razem z gałką bo tamta została "zniszczona". Za gałkę wziął 50zł a drugie tyle robocizna a trwało to pół godziny TZ był wtedy bo ja w pracy tak to zrezygnowałabym z nowej gałki bo po co mi ona jak i tak tych drzwi nie używamy:roll:
-
Po możliwości wejścia do domu i ubytku 100zł dla ślusarza mogę spokojnie wkleić zdjęcia naszej księżniczki;) [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images49.fotosik.pl/72/2b57fd26e5fe3e42med.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG][IMG]http://images47.fotosik.pl/72/426e97e4e621da1bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/72/1158bae575c21d24med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/72/2b57fd26e5fe3e42med.jpg[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images47.fotosik.pl/72/426e97e4e621da1bmed.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]
-
No to nam Desti a raczej mi psikusa zrobiła. Ja mam do domu 2 pary drzwi jedne nie używane po prostu zostały no więc wyszłam z Desti na spacer wróciłam i wyszłam z Milką, po 15 min wracam i się okazuje że nie mogę się dostać do domu. Desti skoczyła na te wew drzwi i je zatrzasła (to jest taka gała z pokrętełkiem i to przekręciła w dół zamykając). Dobrze że miałam ze sobą torebkę na spacerze bo jeszcze po bilet poszłam. a przecież do pracy trzeba iść więc zadzwoniłam do TZ i przyjechał ale nie dał rady nic zrobić waliliśmy z całej siły szarpaliśmy i nic ani drgnęły, zatrzaśnięte na anem a Desti z maluchem nas dopingowały głośno szczekając i piszcząc. Nikt ze spółdzielni nie przyjdzie bo od 8 czynna a ja do pracy więc Wojtek zawiózł mnie do pracy Milkę zabrał do siebie no i po 8 ma dzwonić do spółdzielni albo jakiegoś ślusarza by nam te drzwi otworzył. Nawet do ojca do Niemiec dzwoniłam ale okazało się że klucze od drzwi które dał kiedyś sąsiadce zabrał i są w.....domu w szufladzie. Ehhh po prostu to się nazywa mieć szczęście co nie
-
Nasza princeska została na Amen zamknięta w domu razem z Desti a Milka wylądowała u TZ do czasu aż jakiś przemiły pan który jest ślusarzem otworzy nam drzwi a w skrócie:No to nam Desti a raczej mi psikusa zrobiła. Ja mam do domu 2 pary drzwi jedne nie używane po prostu zostały no więc wyszłam z Desti na spacer wróciłam i wyszłam z Milką, po 15 min wracam i się okazuje że nie mogę się dostać do domu. Desti skoczyła na te wew drzwi i je zatrzasła (to jest taka gała z pokrętełkiem i to przekręciła w dół zamykając). Dobrze że miałam ze sobą torebkę na spacerze bo jeszcze po bilet poszłam. a przecież do pracy trzeba iść więc zadzwoniłam do TZ i przyjechał ale nie dał rady nic zrobić waliliśmy z całej siły szarpaliśmy i nic ani drgnęły, zatrzaśnięte na anem a Desti z maluchem nas dopingowały głośno szczekając i piszcząc. Nikt ze spółdzielni nie przyjdzie bo od 8 czynna a ja do pracy więc Wojtek zawiózł mnie do pracy Milkę zabrał do siebie no i po 8 ma dzwonić do spółdzielni albo jakiegoś ślusarza by nam te drzwi otworzył. Nawet do ojca do Niemiec dzwoniłam ale okazało się że klucze od drzwi które dał kiedyś sąsiadce zabrał i są w.....domu w szufladzie. Ehhh po prostu to się nazywa mieć szczęście co nie;)
-
5-miesięczny głuchy dalmat! Już w nowym domu.
Gisic87 replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny rozmawiałam dzisiaj z Danką i może lepiej jakby transport do Poznania się znalazł to bliżej i po drodze z Wawy do Słubic -
dodałam ogłoszenia na: bono-polska.pl ojej.pl (musisz aktywować) pajęczyna.pl pineska.pl petworld.pl vetmozga.com adopcjapsa.pl rozglos.net mammisia.pl anonsogloszenia.pl petsy.pl e-zwierzak.pl twoje-ogloszenia.pl ogloszenia.aleokazja.pl Narazie tyle jak na pozostałych się zarejestruje to zrobię więcej
-
Malutką dzisiaj wykąpałam teraz ma piękną sierść. Wody się nie boi grzecznie stała w wannie i merdała ogonkiem. Ma bardzo donośny szczek a jednocześnie piskliwy wręcz przeszywający. Szczeka zwłaszcza jak jej przybrana mama na którą wybrała Desti drugą tymczasowiczkę. Gdy ta tylko zniknie z pola widzenia zaraz się zaczyna jednak Desti przejęła się swoją rolą i biegnie na ratunek małej. A jak jedzą to z jednej miski bo Milka broni jedzenia ale Desti skąd ona się przecież podzieli z maluchem. Suczka zostawiona sama nic nie pogryzła ani nie piszczała była bardzo grzeczna tylko jak do domu wróciłam to zastałam istne pole minowe kup i kałurz ale ona chyba wie że źle robi bo jak mówię co tu zrobiłaś to ucieka pod stół do kuchni i obserwuje sprzątającą panią. Odkurzacza się nie boi tylko z ciekawością obserwuje co to takiego głośnego jest.
-
U Desti jest wszystko w porządku dziewczynka coraz grzeczniejsza już nie załatwia się w domku, na spacerkach szaleje ciągle chce biegać. Je już mniej łapczywie i robi za mamkę naszej 2 miesięcznej znalezionej tymczasowiczki. Mała ciągle za nią chodzi a jak Desti zniknie jej z pola widzenia to słychać przeraźliwy szczek i Desti natychmiast wraca. Desti odkurzacza się nie boi a wręcz atakuje rurę zaczyna szczekać i skakać jak szalona jakby sie bawić chciała. I nawet jest tak grzeczna że z jednej miski je z maluchem i oddaje jej ostatnie kęsy;)
-
Tabletkę dam małej nie ma problemu. U mnie jest dopiero od wczoraj więc dużo nie zjadła ale ja jej dałam to co moja sunia je czyli brita dla dużych szczeniąt. A u babci kolegi zjadła szyneczkę i kanapkę z pasztetem domowej roboty:roll:. Dziewczynka nie ma jeszcze imienia więc trzeba by jakieś jej nadać macie jakiś pomysł??