Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. Dzisiaj go nie spotkałam psiak jest 30 km od Lublina, pomyślę, żeby go do Animalsów jakoś podrzucić, chociaż sama tam nie dojadę. Straszne mrozy się zapowiadają. A on taki słodziak i młodziutki...
  2. Dokładnie a mówienie, że hodowle to świętość i rodowodowe atak nie kończą to hipokryzja. To samo, że wszystkie pseudo są chore i źle kończą. Tam gdzie człowiek nie zważa na nic produkując psy to tak będzie, nieważne czy psy mają rodowód czy nie. Mogą równie marnie skończyć. Owczarek w Pliszczynie też z rodowodem i co? Pod ośrodkiem szkoleniowym przywiązany zasłużył na dobry dom. Na stronie jednej z hodowli (w sygnaturze jednej z dogomaniaczek) na stronie mieliśmy jeszcze psy ale nie spełniły naszych oczekiwań i je oddaliśmy po kilku latach. Spoko.
  3. Dokładnie, wiele było przypadków, hodowca/właściciel mają psa gdzieś. Nie oszukujmy się. Problem jest tu i tu i to poważny.
  4. Na moim osiedlu pojawił się fajny szczeniak. Śpi na śniegu!:shake:, piesek kilkumiesięczny, ok.10-15kg. Zabawowy piesek i lubiący głaskanie. Przemierza miasteczko i szuka właścicielka. Płeć pies. Zdjęcia malucha. Mały obecnie przebywa w Lublinie, nie chce przebywać na dworze, na spacerach wraca szybko do domu, boi się, żeby znowu nie zostać na mrozie... [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2104/dsc05273eu.jpg[/IMG] [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/8376/dsc05274v.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5157/dsc05275d.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Faro']A ja zgłosiłam (kilka lat temu to było) podobną sytuację z ZK i co zrobili z tą wiedzą ??? NIC . Myslę, że w kwestii hodowli związkowych też jest duzo do "wyprostowania" , zdecydowana likwidacja pseudo to tylko jedna strona medalu zwanego "nadprodukcja szczeniąt"[/QUOTE] Nie Ty pierwsza i nie ostatnia nic nie wskórałaś zgłoszeniem ale ciiii... związki są święte. Żal czytać czasem jak do ludzi nie dociera jaki syf mają pod nosem a oburzają się na pseudo. Pseudo chociaż nie ma nad sobą związku, który teoretycznie czuwałby nad tym.
  6. Czy ktoś wysłał jej zdjęcia do kuriera?
  7. [quote name='a_niusia']to jest temat na inna dyskusje, albo w ogole na prywatna wymiane zdan... kazdy wie jak w pl swiatek kynologiczny wyglada.[/QUOTE] Czemu ukrywać związkowe brudy?
  8. Dzwoniłam do nich od razu po żeby innego wzięli, żeby domku nie zmarnować, mieli oddzwonić i nic... Szkoda mi tego malucha. Żeby tylko nie zamarzł.
  9. To gotowane było, cholerka, nie wiem gdzie go umieścić. Skakał na mnie bo go pogłaskałam chciał się bawić, chyba młodziuteńki a już na ulicy. Takie mrozy ehhh...
  10. [quote name='rowdy'] Mi byłoby wstyd powiedzieć swojemu przyjacielowi, wiesz kupiłem Cię, bo byłeś tańszy, - to dla tych, którzy tak bardzo chcą rasowego z promocji. Zajmijmy się głównym problemem jakim jest liczba psów bez papierów, a potem będziemy rozwiązywać inne problemy.[/QUOTE] A co ja mam powiedzieć moim psom jak mam je za darmo? Szkoda gadać bo duża ilość hodowców psów nie rozumie, że oni tak samo przyczyniają się do zbyt dużej liczby psów. Czemu nie ma ograniczenia ilości produkowanych psów? Bo niektórym bardziej opłaca się mieć 80 sztuk i produkować z nich młode niż 1 czy nawet kilka suk. Ale kogo to obchodzi. Co powiedzieć psu, który wczoraj spał na śniegu w mrozie? I piszczał bo nie mógł się podnieść? Żeby poszedł do fabryczki psów bo 81pierwszy pies nie zrobi różnicy? Poza tym pasja to nie jest produkcja 100 szczeniąt po 5tyś i cięcie suk bo naturalnie nie urodzi rok w rok, tylko zabranie tego biedaka, który zamarza na dworze. Szkoda, że ci co produkują tyle psów nie zabiorą takiego marznącego biedaka tylko dawaj i produkcja idzie, w związkach i poza związkami, kundle, rasowce i psy w typie.
  11. Jestem na chwilkę, może ktoś chce biedaka który marznie na śniegu pod sklepem niedaleko mnie? Młody jeszcze szczeniak do kolana. Biedactwo, dałam mu jeść ale już musiał dostać bo korpusa nie chciał
  12. [quote name='Gosiapk']Zapytaj proszę, jeśli nie jest to duży dla Ciebie problem. :)[/QUOTE] Pani stwierdziła, że zostaje na stałe, żeby się nie martwić i chyba jest jeszcze gorszym lizusem niż był.
  13. Jeśli ktoś nie ma serca do zwierząt to będzie traktował go jak rzecz. Nie mówię, że wszystkie psy mają spać w pościelach itd ale odrobina szacunku im się należy i traktowanie jak żywe zwierzę a nie jak rzecz. EDIT Co do łamania nowej ustawy http://allegro.pl/akita-inu-akita-japonska-rodowodowe-juz-sa-i2059946625.html oferowanie dowozu Nie wiem czy hodowców nie obowiązuje ustawa? Kolejny przypadek psów z dowozem. kolejne z dowozem http://allegro.pl/owczarek-niemiecki-dlugowlosy-piekny-piesek-warto-i2076533196.html
  14. Mi się bardzo ttb spodobały i mojemu facetowi, ale moje psy są za bardzo rozpieszczane przez niego, o ile małe pieski wielkiej krzywdy nie zrobią, o tyle duży i silny pies może jeśli nie będzie konsekwentnie prowadzony. Jednak wieś jest fajna pod względem spacerów, my mijamy przeważnie tylko sarny, bażanty i zające na spacerach. Ludzie czasem sami spacerują, podbiegacze się zdarzają, ale nie podchodzą bliżej.
  15. Jest kilka fajnych punktów, ale jest punkt o uznaniu hodowli zwierząt jako działalności gospodarczej. Nijak to się ma właśnie do ograniczenia liczby hodowanych zwierząt. Wręcz przeciwnie może być, większym hodowlom lepiej się opłaca... Moim zdaniem lepsza jest hodowla domowa niż kennelowa. Gdyby zmniejszyć produkcję szczeniąt (inaczej tej "pasji nazwać nie potrafię") do kilkunastu sztuk na rok, analogicznie zmniejszyłaby się ilość stada. Nie wspomnę o przepisywaniu na innych członków rodziny, ale załóżmy dla gospodarstwa domowego istniałoby takie ograniczenie.
  16. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']tez jestem za ograniczeniem ilosci psow na 1 hodowle.Na przyklad do GORA DZIESIECIU.To jest i tak bardzo duzo a wtedy musialby ktos zawodowo nie zajmowac sie czym innym,zeby takiego stadka dobrze dopilnowac.I populacja by sie zmniejszyla a psy mialyby lepiej.No i zostalyby faktycznie hodowle z"milosci do rasy" a nie z"milosci do kasy".[/QUOTE] Zauważyłam, że nawet "z miłości do rasy" unikają tematu zmniejszenia produkcji psów, nie mówię o sukach hodowlanych tylko o szczeniętach na rok do załóżmy max 15sztuk.
  17. To lepiej niżby anonimowo hodował i kontroli się nie obawiał. Gdyby był zapis o ograniczeniu ilości hodowanych zwierząt to może z części by zrezygnował. Bałby się, że temat jest na fali i może mieć kontrolę.
  18. Oni stwierdzili od razu jak do nich trafił, na następny dzień bo był kolejny chętny, że Misio zostanie u nich ale jak się martwicie to zapytam.
  19. zaginiona sara

    Barf

    Cieszę się, zauważyłam po Waszych postach, że barfowe psy są jakby prawie bezobsługowe :)
  20. [quote name='Monia85']Ale tu nie można mówić o kulturze "ludzi", którzy wyrzucają swojego psiego "przyjaciela", bo już nie mogą go dalej rozmnażać i czerpań zysku. Dziwi mnie nadal w takim wypadku nagonka na tą ustawę, bo przez nią, ale co przez nią??? Gdyby nie ona to wiele ludzie by nie zobaczyli co dzieje się za ścianami piwnic, stodół, chlewów. I bardzo tu pasuje przysłowie: Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Ale to samo można powiedzieć o rodowodowych psach, tez bywają hodowane w chlewach, pod przykrywką związku. Powinno istnieć ograniczenie ilości produkowanych psów. Z rodowodem i bez Przez ustawę tacy miłośnicy produkcji muszą już psa się pozbyć bo im zysku nie przynosi. A tak by mogli ogłosić że tanio sprzedadzą. Schroniska zapełnią się szybciej o ile będą chciały zbierać te pieski. Tak samo psy z rodowodem bywają oddawane w wieku poprodukcyjnym z tekstem zasłużyły na dobry dom. Jeśli można by było sprzedać psy urodzone przed 01.01.2012 to nie wyrzucaliby już za koleją, może mniej gwałtownie by to przebiegło.
  21. zaginiona sara

    Barf

    Jednak dzisiaj korpus będzie do zjedzenia, żeby z wątróbką nie przedobrzyć.
  22. Co prawda kot z rodowodem lub bez. Co kto woli. http://allegro.pl/sfinks-donski-kotka-best-junior-in-show-i2071823998.html
  23. [quote name='filodendron']A co to znaczy zbyć kulturalnie? To dorosłe, często wyeksploatowane, zaniedbane psy - czy zostałyby sprzedane za symboliczne 10 złotych, czy rozdane za darmo i tak trafiłyby do ludzi, którzy stanowili potencjalny dom dla schroniskowców. Faktycznie nie rozpłyną się w powietrzu, na to rady nie ma - ilość domów jest ograniczona.[/QUOTE] W sumie to mogą za darmo oddać. Ale szkoda na to czasu bo przez ten czas trzeba jeszcze żywić, nie mówiąc o weterynarzu. Jest rada pousypiać wszystko co domu nie ma :( ale nie wiem kto by to wziął na swoje sumienie. Zaraz by zapełnili schroniska od nowa. Czasem się zastanawiam, co gorsze dla psa schronisko czy uśpienie.
  24. [quote name='Monia85']A czy lepiej byłoby dla tych psów, aby zostały u dotychczasowych właścicieli. Tych zwierząt nie podrzucają osoby, które nawet jeśli miały suczkę (bez papierów) dopuściły i miała szczeniaki i o które dbano. Są to ludzie, dla których pies był tylko maszynką, suki i psy trzymali w piwnicach, czy stodołach (prawdziwe fabryki). Może lepiej że trafiły do schronisk i hoteli. Czy lepiej, aby suka była w schroniksu i miała cień szansy na adopcje, czy lepiej aby została u takiego zwyrodnialca i co cieczkę rodziła szczeniak w chlewie, aż padnie lub jak się wyeksploatuje to łopata i do piachu.[/QUOTE] Lepiej to by było jakby pseudo mógł ją zbyć kulturalnie, a nowe już nie.
  25. [quote name='MdV']no niestety... dla schroniskowych kundelków może to być wyrok! Chyba nikt tego nie przewidział........[/QUOTE] Niektórzy ostrzegali przed tym. Trzeba było wprowadzić zakaz dla psów od 1.01.2012 urodzonych. Wiadomo początkowo oszustwa by były. Te psy nie wyparują, które już są. A niektórzy mniej sprytni związku nie założą, ciekawe jak schrony ten problem wezmą na klatę. Pousypiają stare psy? Czy nie będą przyjmować nowych. Wiadomo nie od dziś, że miejsc brak.
×
×
  • Create New...