zaginiona sara
Members-
Posts
3462 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaginiona sara
-
To nawet ponad 1000 to jedzenie dla wielu psów, które zdychają z głodu. Takich kilku tysiącach, popatrz na allegro jakie są ceny zaporowe. Kogo stać na takie psy? Teraz związek sobie dogodził hodowlami zarejestrowanymi :). Popatrz psy z rodowodem, hodowla roku nie ma co. Związek działa idealnie, nie widać żadnych nieprawidłowości. Wspaniały przykład jeden z wielu. Jak widać kupując psy z rodowodem również wspierasz cierpienie psów. http://www.mmwroclaw.pl/397999/2011/12/26/wyglodzone-championy-koszmar-grzywaczy-chinskich-pod-wroclawiem-zdjecia?category=news
-
[quote name='DOCIEKLIWA']Witam spytałam już w innym temacie ale spytam i tutaj skąd się wzięły te wszystkie pieski w typie rasy ? Bo większość ras jak np Yorkschire i Shih tzu przyjechały do nas z importu. Były zarejestrowane w ZK Gdzie jak twierdzicie hodowca sprzedawał zawsze z metryczką i tylko odpowiedzialnej osobie, kontrolował gdzie oddaje pieska i mógł go odebrać w przypadku nadużycia . Więc nie rozumiem jakim cudem tak prowadzana selektywna hodowla zaowocowała taką ilością psów bez rodowodu?[/QUOTE] Widzę coraz więcej osób nie daje sobie prawdy objawionej wtłoczyć. Pożyczam czasem kompa bo mój stary a teraz zepsuty i ta osoba mi mówi, zostaw mi tą stronę poczytam bo to chore. Właśnie na takich wątkach jak ten. Wystarczy się rozejrzeć, chyba, że nie chce się widzieć. Cesarki są świetne dla psów, czysta pasja i miłość do zwierząt kroić dla paru złotych swojego psa przy każdym porodzie. Powiedz też że nie spotkałaś się z oddawaniem/sprzedawaniem poprodukcyjnych psów z cudownych hodowli związków. Pasja i miłość do psów, nie ma co. Dobre sobie.
-
Jeśli tak jest? Ja wiem skąd mam swoje psy. A słyszałaś może o grzywaczach? Wpisz w google głodne championy czy wychudzone, poczytaj o fabryczkach w Łodzi, to doskonałe hodowle pod patronatem związku. Jakość potwierdzona przez związek i rodowody :D. Może trochę za bardzo bezkrytycznie patrzysz na związek. Członkowie boją się wychylać, nawet na dogo nie chcą pisać, bo w swoje gniazdo... Rozejrzyj się lepiej, zobaczysz lewe mioty, podkładki i podstawki. Na wystawie tatuaży się nie sprawdza bo po co, przecież są nieczytelne później. Za dużo czasu by to zajęło. Ja oceniam równo bez i z rodowodem. A nie ludzie mnożący bez są źli a z cudowni tylko wymknęło się spod kontroli, tatuaż nieczytelny, dla dobra rasy i inne tego typu. Nie chce mi się kolejny raz pisać ale związki idą nie w tą stronę co trzeba. Widzi to nawet laik, kiedy widzi pokrakę ON. A to, że użytki są normalne to o czymś świadczy, że niektórzy się na rozum powymieniali z dziećmi. Inni mogą hodować normalne psy a drudzy tylko kaleki. Jak miałabym wydać na zakup psa kilka tysięcy to wolałabym jakiegoś przygarnąć albo zaponsorować utrzymanie kilku psom. Dlaczego nie ma ograniczenia liczby psów w fabryczkach z rodowodem też? Kasa. To jak biorąc psa ze schronu, przepraszam kupując bo za darmo nie wszędzie chcą dać robię popyt i będą się schrony zapełniać?
-
Wiesz co? Zastanów się czasem co piszesz. Bo jak przyjmujesz psa, którego ktoś zabrał z ruchliwej trasy komu pokazujesz, że jest na niego popyt? Albo jak dostajesz bo się komuś znudził? Ja bym się wstydziła jakbym kogoś tak posądziła. I bym przeprosiła, ale jak związek oczy przesłonił to i kultura już mniej ważna. Szkoda, że związki się pogrążają swoimi coraz głupszymi krokami. Tak jak i ich członkowie. Skoro poszłabym do schroniska po psa to bym pokazała, że jest popyt na te psy i trzeba produkować? Idiotyzm. Co za różnica skąd wzięłam pieska rasy wynaturzonej przez związki?
-
[quote name='Lotty']Trodno żeby hodowca rasowych= rodowodowych pekinów odpowiadał za to, że ktoś kupił od niego szczeniaka, ale z lenistwa nie chciało mu się pojechać na 3 ( słownie: trzy) wystawy i zrobić hodowlanki ( nie mówiąc już o innych tytułach, badaniach itp). To jest właśnie podejście pseudo:żadnego wysiłku i zero nakładów, tylko kasa ( szkoda, że wsparłaś takich ludzi kupując od nich szczenię i płacąc za kundelka w typie, skoro równie " rasowego" i kochanego można mieć ze schroniska)[/QUOTE] Nie wiem jak tak można komuś wmawiać, że kupił psa. To bezczelne, ale na dogo często tak jest. Ani złotówki za żadnego z psów nie zapłaciłam. Powinnaś się wstydzić, nie wypada tak osądzać. Równie rasowe są niejednokrotnie psy z rodowodami, można się bardzo rozczarować. A to samo podejście mają hodowcy psów z rodowodem, którzy mają fabryczki. Co po rodowodzie jak ktoś głodzi psy. Widziałaś wątek grzywaczy? Rodowód pomógł? Wiele psów bez rodowodów ma warunki o niebo lepsze, również w mniejszych mnożalniach.
-
Dla mnie to najbardziej rasowe pekińczyki :). Ja mam pekińczyki, papierek tego nie zmienia. Nie uznaję r=r, zbyt wiele związki mają za uszami. A wtłaczanie jedynej słusznej prawdy wywołuje we mnie reakcję alergiczną i przypomina sektę ;). Kto wyprodukował psy bez rodowodów? Chyba nie ludzie na wsi z kundelków.
-
[quote name='Luna007']no niestety nikt nikogo nie może zmusić - ale dla mnie takie gadanie to jednoznaczne z myśleniem - niech lepiej umrą niżby się miałby męczyć w domu te 10 godzin same............[/QUOTE] Dla mnie nie jest to jednoznaczne. Bo to nie ten co nie może czy nie chce go wziąć jest winny tylko ten co go wyrzucił. Ten problem powinna rozwiązać gmina, ale mają to gdzieś. Zresztą w schronisku zaraz pewnie by zachorował. Dzisiaj go nie widać, dzwoniłam do domu i niestety nie było go w tym miejscu. [B]Gryf80[/B] napisałam na pw
-
Ja też nie będę już brać psa do domu, raczej podwórkowego jak na wieś się wyprowadzę. I nie zawsze jest to głupie tłumaczenie tylko wybór, nie każdy chce mieć psa. Nie każdy pies jest stworzony do siedzenia kilkunastu godzin w domu i sama bym nie wzięła, żeby musiał tyle czekać. Jeśli człowiek nie chce mieć psa to nikt go nie zmusi, psów jest więcej niż osób chętnych na nie. Nie rozumie jak można takiego psiaka wyrzucić na pastwę losu.
-
Ale ja jestem młoda :) tylko niefotogeniczna.
-
Ja na co 50 wychodzę jak człowiek, też rozumie ale trzeba ją przytrzymać i na siłę, musi się poświęcić :D.
-
Nie każdy ale duża część. A płaska kufa pomaga w czymś Twojemu psu? Bo moim nie. Te dłuższe pyszczki i znormalizowanie sylwetki dla dobra psa naprawdę mu nie zaszkodzi a pomoże. Mój ma sierść do ziemi, wiem skąd pochodzi, widziałam nawet matkę tego psa po tym jak trafił do mnie, oddycha dobrze jak na pekina, drugi gorzej ma z oczami, bardziej wyłupiaste i czasem chrząka. Oba uwielbiają się bawić i pobiegać ale przy psach z normalną kufą wymiękłyby o wiele szybciej. Sapanie oczywiście na porządku dziennym. Dla mnie są najładniejszymi pekinami na świecie :D
-
Właśnie z tą myślą będę dzwonić, ale muszę go znaleźć. Pani, która wzięła Misia zapyta u siebie w pracy. Na pewno u nich nikt się nie rzuci na niego i go nie zabierze od razu. Psów jest mnóstwo. Normalnie przybywa tych biedaków, że coś się robi, jak można wyrzucić żywe zwierzę na mróz, czy samopas żeby biegało.
-
Panbazyl dyskryminujesz Piranię... Nieładnie.
-
To już jego problem, nie mój. Zobacz na stare zdjęcia ras, wyglądały inaczej niż niektóre dzisiejsze pokraki. Pekińczyki również zdeformowane biedactwa. Dodatkowo sierść musi być do ziemi obecnie, dla dobra rasy :D. Pies czasem nawet się załatwić nie może, żeby zostać czystym... Masakra. Poza tym ja uważam swoje psy za pekińczyki, szczerze to co kto myśli na ten temat to jego sprawa. Czy dążenie do problemów z oddychaniem, porodem, niedowładem i trudnościami w podstawowych czynnościach życiowych da się nazwać dobrem rasy? Do tego związek dąży, to jest chore.
-
Na pewno nie pokraka ON. Każdy ma prawo kupować psa jakiego chce z rodowodem lub bez, no teraz dostać bez. Jak chce psa niepodobnego do rasy nazywać taką rasą to jego wola. Mi nic do tego. Mój pekińczyk bez rodowodu ma dużo sierści, a obecne pekińczyki są po prostu zbyt obficie ofutrzone, a to jest im potrzebne jak dziura w moście. Drugi znaleziony ma mniej sierści oba są podobne chociaż nawet strukturę włosa mają inną. Nikt z kundelków ich nie wyselekcjonował tylko właściciele rodowodowych sprzedawali na lewo i nie ma co się oszukiwać.
-
Dlatego też wszystkie psy nie powinny się mnożyć ani z rodowodem ani bez do czasu aż zmniejszy się liczba psów. Jedynie rasy bardzo mało liczne mogłyby się mnożyć. Ale kto przepuści okazję...
-
Co rozumiesz przez chwilę? Ja rozumie jak ktoś nie może i na prawdę nie zamierzam nikomu wciskać na siłę. Jakbym wiedziała, że jest transport, kiedy, że ma dt pewny to bym spróbowała wcisnąć go komuś z tekstem że na 2 dni czy na ile. Ale w ciemno kto weźmie, żeby trzymać go kilka miesięcy? Tym bardziej jak ma swoje psy. Skąd wezmę pieniądze na karmę na kilka miesięcy? Bo zaszczepić obowiązkowo trzeba by, z bazarkowych mogę to zrobić ale nie wystarczy na utrzymanie przez kilka miesięcy. Tak samo nie mogę komuś dać psa na kilka miesięcy skoro ktoś nie może go trzymać.
-
Tak jak napisałam godzinę czy 2 i to dopiero jak wrócę do domu. Wszyscy znajomi albo mają psy i nie da rady albo nie chcą nawet się dotknąć. Poza tym jak nawet go komuś wcisnę to jak nikt go nie weźmie a ktoś powie zabieraj bo już nie mogę go dłużej trzymać to wyrzucę na ulicę? Założyłam wątek transportowy.
-
Gdybym mogła to już bym go wzięła na DT. Myślałam, że ktoś go wypuszcza z domu jednorodzinnego ale jak zobaczyłam, że śpi na śniegu to się domyśliłam, że ktoś go wyrzucił. Jakbym wiedziała, że ktoś go zabierze to godzinkę czy 2 bym mogła go na korytarzu przetrzymać. Ale tak nie mam gdzie go wziąć na kilka dni. Mogę popytać czy na wsi ktoś by go przetrzymał, ale zazwyczaj każdy ma kilka swoich psów i nie chce żadnego ode mnie nawet na kilka dni jak nie wiadomo kiedy go ktoś zabierze.
-
Nie wkładaj nam w usta jakichś swoich myśli. Bo nie wiem czy ktoś napisał że wszystkie hodowle są złe a pseudo dobre. Dla Was pseudo to nawet ktoś kto 1 sukę rozmnoży i dba o nią a dla mnie to fabryczki psów, ktoś kto nie dba o psy i hodowle związkowe, które jak widać na wielu przykładach są syfem fabryczkowym. Dla mnie to ten kto mnoży bez opamiętania kosztem psów, nie dba o nie. A nie ten kto raz na kilka lat rozmnoży sukę dba o nią itd. Ew. wielka kochająca hodowla, która stare wyeksploatowane psy sprzedaje z tekstem zasłużył na dobry dom. Albo pisze nie spełniły naszych oczekiwań i po kilku latach znalazły dobry dom. Kto kocha psy to ich nie wymienia na młodsze. Suka zakopana żywcem ma tatuaż i co? Hodowca ją zabrał do siebie? Czy może "tatuaż podrobiony". Dla mnie hodowle nie dzielą się na rodowodowe i pseudo, tylko dobre, dbające o psy i fabryczki. Może oddam swoje psy bo się starzeją... Zasługują na dobry dom.
-
Ale co to da jak go znajdę? Tyle tylko, że będę wiedziała, że nie zamarzł, było -15... Nie mogę go wziąć, na klatkę bym go wpuściła ale zaraz go ktoś wygoni. Do KL wysłałam jego zdjęcia. Ogłoszenie w KL [url]http://www.kurierlubelski.pl/artykul/499445,od-czytelniczki-szczeniak-szuka-domu-zdjecia,id,t.html[/url]
-
Kto z rozmnażaczy ma wielką pasję i tak strasznie kocha zwierzęta- zapraszam do podpisu, można pokazać jak się kocha psy i wziąć chociaż na dt szczeniaka śpiącego na śniegu. Zamiast produkcji kolejnego miotu.