Matko, jak ja się CIESZĘ! Wchodzenie "na głowę" Ala ma opanowane do perfekcji ;) Była tu na wątku taka fotka nawet... Ona uwielbiała się kłaść na oparciu kanapy, najchętniej nad głową siedzącego :) Różnica polega jednak na tym, że Tobie wchodzi na głowę tylko... fizycznie, a nam wchodziła również w ten drugi sposób...
I wcale się nie dziwię, że świata za Tobą nie widzi, skoro jej takie atrakcje fundujesz (w dodatku poparte kabanosikami :)
Miłej wycieczki jutro! Jakbyście jakieś fotaski strzeliły, to.... no! ;)