Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. A nie mówiłam, że ino patrzeć jak do matury przystąpi? Niech no tylko zakwitną kasztany ;)
  2. Tylko jak się upewnić, że "dziecko" nie jest w ciąży?
  3. Rety, ale się dzieje... Nocy sylwestrowej nie zazdroszczę :( Wiem z doświadczenia niewielkiego, że jeśli choć jeden pies w stadzie się boi, jego strach udziela się pozostałym. U nas w tym roku była w sylwestra Amiga ze swoją sunią Nuśką, która panicznie boi się wystrzałów. Moje się nie boją, ale były wyraźnie zaniepokojone (nie wiem czy bardziej wystrzałami czy paniką Nuśki) i efekt był taki, że gdy kładłam się spać, zastałam mokre łóżko... Dla Nuśki nasz Doktor polecił preparat Sileo. Rzeczywiście zadziałał fantastycznie, bo uspokoiła się po dosłownie kilku minutach, a potem - gdy już kanonada "północna" ustała, bez problemu wyszła do ogrodu i normalnie się załatwiła. Niestety, przy takiej liczbie psów, jaką masz Maryniu, koszt takiego zabezpieczenia byłby spory :( Elektryczny pastuch jest bardzo skuteczny. Moi sąsiedzi mieli takiego wiecznego uciekiniera - uciekał dla sportu, tylko po to, by oblecieć dom dookoła i zameldować się pod furtką. Gorzej, jeśli akurat nikogo nie było w domu :( Nie pomagały żadne zasieki, podwyższanie płotu, a pastuch zadziałał od pierwszej próby. Potem nawet prądu nie trzeba było włączać ;)
  4. Kocio w końcu nie miał zabiegu w piątek, bo Doktor uznał, że trzeba jednak zrobić rozszerzone badanie krwi. Tak więc skończyło się na poście do południa i na ukłuci łapki ;) Kocinek jest przegrzeczny :D Zabieg ma się odbyć dziś o 18.30... Na szczęście jedzenie nie sprawia już problemu i boczki znowu się powoli zaokrąglają, choć do Helki mu jeszcze sporo brakuje ;) Helena wygląda teraz jak puchata kula! Wielka, okrągła i ciężka :D
  5. Brawo Szerlok, brawo Pani Doktor! :D
  6. Ale fajnie się tu podziało! :D Od Czetusi też są wiadomości, tylko czasu mi trochę brak :( Czetka już z powrotem w Helsinkach, gdzie również dotarła fala mrozów. Gdy słupek osiągnął -25 st.C, Pani Kasia kupiła Czetulcowi... butki! O kurteczkę na szczęście zadbała wcześniej ;) Na szczęście mróz sobie już poszedł precz i nadeszła fala upałów - jest aż -6! :D Postaram się jutro wstawić fotki helsińskiej modnisi. Dziś jedziemy z Kociem na zębowy zabieg...
  7. U Melci też nieźle, choć tak rozpacza, gdy wychodzimy z domu, że się ściany trzęsą :( Wczoraj pierwszy dzień została sama na 11 godzin :( A telefonu ani jednego!!!! Ze Sławkiem coraz większa sztama - już nawet sama wskakuje mu na kolana ;) Jest słodka, przymilna, łobuzuje (wszystko, co na drodze to "nieprzyjaciel" - oczywiście najlepsze jest to, czego najbardziej nie wolno!), czyli wszystko ze szczeniakiem OK :D
  8. O, jaki "smakowity" temacik się nawinął. U mnie największy popyt jest na "sprzątanie"... kociej kuwety, bleeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gigunia, jak tam Twoje kroczki do przodu? ;)
  9. Nie mam najbledszego pojęcia. Może wątki pokasowali :( Które "nieczynne"?
  10. Mówi się trudno, żyje się dalej, ale ciśnienie się jednak podnosi! :(
  11. Jak porcelanowa figurka - ozdobna! :D
  12. Czy już wiadomo w jakim wieku są koteczki? Rozmawiałam z Doktorem - 4-miesięczna kotka spokojnie już może mieć ruję i jeszcze spokojnie zajść w ciążę... Jak to się Doktor wyraził "natury nie oszukasz" ;)
  13. Sabrina zeszczuplała! :) A jest fotka jak Ciocia Ziuta na szmacie jeździ? ;)
  14. "Siedziały w pokoju" to jednak spore nadużycie słowne, patrząc na foty! :D
  15. Się kranik odkręci, to leci :D Ale tym razem to jednak dobrze, że siura :)
  16. Zaspana! Smutna to ona nie jest ani trochę - powodów do radości ma mnóstwo :D Minkę zazwyczaj ma tylko może lekko... zdziwioną ;)
  17. Jutro będę w lecznicy z moim Kociem - jak nie zapomnę z emocji, podpytam Doktora o te kocie "możliwości" ;) Na razie sprawdziłam w Helenkowej książeczce - urodziła się koniec września/początek października, a 5 kwietnia była już po sterylizacji... aborcyjnej. Gdy wychodziła z domu tydzień wcześniej, nie miała jeszcze rui. Zniknęła na całą noc (pierwszy raz w życiu!), rano znaleźliśmy ją w budzie psa naszych sąsiadów, w towarzystwie przystojnego kociego rudzielca...
  18. Prawdziwy przełom - brawo! Widocznie potrzebna była jej taka smyczowa... pępowina z Tobą, Szafirko :D
  19. Biedne suczynki... I biedna Kasia - nie dość, że chora, to jeszcze... zalatana ;)
  20. MatkoMojaJedyna :(
  21. Kociki :) Mii udało się zrobić tylko jedną fotkę z "ukrycia". Na drugiej fotce Miłosz wyszedł jakby był mega grubsonem, a wcale tak nie jest! Białe jednak chyba faktycznie pogrubia :D
  22. Ojej, czyli jak nie urok to przemarsz wojsk - żeby nudno nie było...
  23. Spokojnie, nie panikujmy na zapas! Jest wielu takich, którzy już po tym pierwszym powrocie do domu kazaliby psa zabierać. Popełnili błąd, że ją skarcili, ale przyznali się do tego i próbują naprawić. Ja też popełniam błędy, działam intuicyjnie. I to nie tylko w wychowaniu psów. Ile ja błędów popełniłam w procesie wychowywania mojego Tomka! Ale jakoś on na ludzi wyszedł, a psy na psy też. Pani Diana jest bardzo ciepłą, opanowaną osobą. P. Wojtek też nie wygląda na jakiegoś mega choleryka ;) więc myślę, że się ułoży. Najwyżej remont przyspieszą (jak Państwo od mojej Florki ;)). Aha, zapomniałam napisać, że Mela to moja krew - od kiedy spadł śnieg, czyli od wczoraj, po dobroci za żadne skarby świata na dwór nie wyjdzie!!!! Leci z psami do drzwi i włącza wsteczny :D O, tak śpimy jak "ciśnienie spada" ;)
  24. Rewelacja! W dodatku zapoczątkował fantastyczny łańcuszek domków dla kolejnych kudłaczków :D
×
×
  • Create New...