-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Ewunia, dziękuję... Nie wiem czy mam prawo tak zrobić, bo od nas też się coś Łosiowi należało - to paliwo to był nasz wkład... Choć trzeba przyznać, że z Toskanki był niezły podróżnik - pkt 5 poniżej :) Przeczytałam dziś cały wątek od deski do deski, a przy okazji zrobiłam trochę statystyk. 1. Na leczenie u naszego Doktora przez cały okres jej pobytu u nas wydaliśmy (2 lata, miesiąc i 12 dni): 4 020 zł (jest to tylko koszt leków, zabiegów i badań - bez sterylki, której koszt pokryła fundacja - Doktor nigdy nie liczył nam za wizyty i drobne "usługi", bo Tosia przecież była psem "niczyim", a poza tym Doktor traktował jej przypadek ambicjonalnie :)) Z pobieżnych wyliczeń wynika, że u naszego Doktora byliśmy z Tosią 61 razy co najmniej! 2. Na innych lekarzy (pierwsza wizyta domowa po przyjeździe do nas oraz 2x dr Dembele) wydaliśmy: 362 zł (koszt wizyt i leków) 3. Na leki (apteka) wydaliśmy: 1 922,71 (kwota ta byłaby o wiele, wiele wyższa, gdyby nie nieoceniona pomoc Figi33) 4. Na karmę zarejestrowane wydatki to kwota: 544 zł (Tosia, wbrew pozorom, nie umarła śmiercią głodową! Gros karmy ofiarowała nam Ellig (karma Hill's dla alergików! - kilkadziesiąt kg!), a także Gusia, Ania_to_ja, Ewa z owczarka.pl... Jeśli karmy brakowało, Tosia była na naszym utrzymaniu) 5. W przybliżeniu byliśmy z nią u naszego Doktora 61 razy, czyli łącznie Tosina się napodróżowała 1.464 km + 160 km wizyty w Wwie Tak oto się przedstawia nasz Łoś w liczbach - bo poza nimi był przecież BEZCENNY!
-
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
Nutusia replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Karygodne to jest zachowanie p. Ani! :( -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Jeśli nie zna kota i jego historii choroby to może i lepiej, niż gdyby się miał wymadralować i trafić jak kulą w płot, albo - co gorsza - dać jakieś zalecenia, które by kotu zaszkodziły. Myślę, że teraz powinien się wypowiedzieć lekarz prowadzący. -
No cóż... Toskanki już nie ma, w domu pustki, brakuje codziennych czynności, które były z nią związane,brakuje wielkiej makówki, nochala... ale życie toczy się dalej. Są sprawy radosne i te smutne - tyle biedy psiej wokół nas, ludzkiej podłości... Pozostała kwestia rozliczenia. Wiemy wszyscy, że udało się uzbierać sporo funduszy (szczególnie wynik allegro cegiełkowego był imponujący). Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję za pomoc, a jednocześnie proszę o jakiś tydzień czasu na ostateczne rozliczenie. Są jeszcze bowiem 2 nierozliczone bazarki (jeden zamknięty - czekam na ostatnią wpłatę, a właściwie decyzję, bo zwycięzca licytacji okazał się osobą nie do końca poważną, niestety - drugi kończy się dziś...). Prawdopodobnie w piątek lub jakoś w przyszłym tygodniu podjadę do naszego Doktora i zwrócę leki, które mi zostały (kroplówki i zastrzyki) - prawdopodobnie, jeśli przyjmie te leki, będzie za nie zwrot pieniędzy (choć z drugiej strony, jeśli nie będzie, to i tak będzie sprawiedliwe zwrócić te leki, bo Doktor nigdy nie brał od nas pieniędzy za wizyty, ani tym bardziej za ten ostatni zastrzyk...). Niewykorzystane 3 puszki RC Renal i ok. 0,5 kg suchej karmy RC Renal oraz mniej niż pół pudełka suplementu diety Ipakitine przekazałam w sobotę Ronji, u której są 2 duże psy z problemami nerkowymi (tak się trochę sama porządziłam, ale mam nadzieję, że nie będziecie mi mieli tego za złe). Jak to wszystko podliczę, podam ostateczną kwotę, jaka została w spadku po Łosiu naszym ukochanym i będę prosiła o sugestie jak ją rozdysponować, czy ewentualnie zostawić jakąś kwotę startową na kolejną moją tymczasowiczkę (która - mam nadzieję - pojawi się w naszym domu już niebawem, bo bardzo na nią czekamy). Tak więc będę wdzięczna jeszcze za momencik cierpliwości. Chyba, że jest przypadek, który nie może czekać - wtedy oczywiście przeleję zadysponowaną kwotę od razu. Ostatnia kwestia to leki. Zostało 1 op. 50 tabletek Euthyroxu (plus chyba 1 dodatkowy listek), niecały listek Lotensinu, listek Uroseptu, jakieś pół opakowania Encortonu 20, sporo Essentiale Forte i Hepatilu oraz 2/3 butelki Propalinu. Rozejrzyjcie się, proszę, której biedzie by się te leki przydały. W domu mogę sprawdzić dokładną liczbę tabletek - wtedy wpiszę. Jeszcze raz wszystkim bardzo, bardzo dziękuję za tę ponad dwuletnią Przyjaźń z nami...
-
Koty jakie skonsternowane... krążą wokół zniszczonego pudełka i kombinują jakby tu Krze łomot spuścić! :) A kandydat na szkodnika - całuśny! Najgorsze jest to, że na takich po prostu nie można się złościć... i jak w takich warunkach dobrze wychować psa?!?!!? :)
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się, Dziewczynko... -
Duderko, no wiesz!!!!! Mało to się Bartek przez cały dzień nabiega?... Ech, tak to jest z tymi mikrusami - rozpuszczone do granic wytrzymałości! Nasz Kreśka to samo - robi co chce i nawet nie udaje, że jej przykro jak coś zbroi. Dudulinek jest kochaniutki. W sobotę przyszedł się ze mną witać, wpakował się na kanapę, walnął na boczku i "głaszcz". A gdy zabierałam dłoń, by pogłaskać inny łepeczek, zrywał się na równe łapki z wyrzutem w oczach: "mnie głaszczesz, nie przestawaj!". Gdy znów zaczynałam go głaskać, padał na boczek, kładł mi łepetynę na udzie i miał bardzo błogą minkę :)
-
Jaka ona śliczna i filigranowa! Ech, i na mnie przyjdzie czas, że znów się w naszym domu pojawią boksiowe fafle :) No i miejska bestia bez dwóch zdań - tak grzecznie podróżować komunikacją miejską - gratulacje!
-
Manta ma domek , dług spłacony , wszystkim dziękujemy :)
Nutusia replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Jaka decyzja w sprawie Manty - ktoś się kontaktował z panią, u której byłam w sobotę?... -
Jak się panna zapatruje na towarzystwo psich maluchów oraz kotów?...
-
Czy wiadomo jaki ona ma stosunek do mniejszych psiaków i do kotów?...
-
O rany gościa - ale Bambaryłek! Ptychol, zbastuj chłopie trochę, bo niedługo Pan będzie Cię musiał... toczyć! :) Bardzo Ci do pysia w morskim kolorze!
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Nutusia replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Szczególnie tak stresujących! "Normalne" psy u weta wsteczny włączają, a co dopiero takie jak Malutka! Mnie przywitała bardzo wylewnie - gdybym nie wiedziała, w życiu bym nie pomyślała, że to takie strachajło jest. Ciekawe jak się odnajdzie... na kanapie :) -
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
Nutusia replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Takie pobudki przerabiałam jak był u nas Krecik. Ale wtedy było lato i o 4 rano już był piękny, słoneczny dzień! :) -
Najwyraźniej ma bzika na punkcie bielizny Dziewuszka! :)
-
SALSA - malutka amstaffka, zostaje na stałe w DT u Bulletów :))))
Nutusia replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Ło matko, jak jej do pysia w... zielonym! :) A te uszy to rzeczywiście ktoś w pijanym widzie kopiował :( Śliczna malutka! Trzymam kciuki za powtórkę ze szczęścia malwuszkowego :) -
Ula mi wczoraj powiedziała: "zobaczysz, ile teraz będziesz miała czasu...". Fakt, przekonałam się o tym już dziś rano, gdy wstałam o zwykłej porze, ale że nie trzeba było szykować leków, kleić pulpetów, zmieniać posłania, poświęcić kilku minut na poranne głaski... w pracy byłam pół godziny przed czasem! Rzecz chyba w tym, że ja nie chcę mieć więcej czasu niż miałam... Bo po co mi ten czas?...
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Nutusia replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Najpierw sądziłam, że Lorek postanowił eksterminować jabłonkę, żebyś mu inne drzewko posadziła. Ale na widok zaczątków tunelu poza wybiegiem, zaczęłam się obawiać tej psiej organizacji, o której pisze Ra_dunia :) Można także przyjąć, że podkop pod jabłonką ma na celu jej przewrócenie na ogrodzenie, żeby... kura miała którędy zejść gdy znowu odwiedzi Lorka:evil_lol: -
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
Nutusia replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Tora, gratuluję nowego synecka! :) Już miałam pisać, że taki subtelny, jak panienka - dopóki nie doszłam do fotki "druga twarz Miłka" :) -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Nutusia replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Malwuszka w roli godzilli - BEZCENNE! :)