Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Dywagowałyśmy z panią Doktor czy podać jej zastrzyk zatrzymujący cieczkę, ale doszłyśmy do wniosku, że to nie ma sensu. Bo po pierwsze rujka już się zaczęła, po drugie nie ma pewności czy się zatrzyma, po trzecie i tak ją będę zamykać w domu, bo się boję, żeby jej torpeda Lilcia nie staranowała - jakoś przeczekamy. Tylko Lesio się zakocha platonicznie - ale to nic, przynajmniej trochę schudnie jak przestanie jeść :) A, jeszcze zapomniałam napisać, że Kimi waży 4.3 kg i nie ma prawa przytyć ani grama!!!! :(
  2. Będzie, będzie... No niestety, wieści są takie sobie. I niewiele się zgadza z tym, o czym wiedziałyśmy do tej pory :( 1. Kimi ma co najmniej 1,5 - 2 lata, więc nie jest już szczeniaczkiem; zresztą ma kamień na ząbkach, który musiał mieć czas, żeby się odłożyć; wszystkie chrząstki wzrostowe są całkowicie zalane, co widać na zdjęciu RTG 2. Została lekko "oszołomiona" i zrobiliśmy RTG kręgosłupa lędźwiowego w dwóch projekcjach - nie ma absolutnie żadnych zmian w w tym odcinku - żadnych kręgów w zbyt dużej odległości od siebie!!!! 3. Zrobiliśmy więc RTG odcinka piersiowego - też w dwóch projekcjach - i problem jest właśnie w ostatnich kręgach piersiowch 4. Możliwości są dwie: - albo jest to pourazowe (ktoś mógł ją czymś zdzielić przez plecy, duży pies mógł ją przydusić łapą) i to w sumie byłaby chyba lepsza wersja, bo jeśli prawdą jest, że Kimi początkowo wcale nie chodziła, a potem radziła sobie lepiej, mogłoby to wskazywać, że po urazie odczuwała duży ból, a potem było lepiej (no i dostawała Encorton...); czyli, że po urazie zrosło się jak się zrosło i nie będzie się już zmieniać - albo jest to wada wrodzona i wtedy niestety może się okazać, że będzie się jeszcze pogłębiać 5. Żeby sprawdzić gdzie dokładnie jest ucisk i czy np. pomogłoby odbarczenie, czyli operacja polegająca na usunięciu fragmentu kręgu w miejscu, gdzie jest największy ucisk, trzeba wykonać mielografię, czyli badanie polegające na wpuszczeniu kontrastu w przewód rdzeniowy; jest to badanie wykonywane w pełnej narkozie i zostanie wykonane po 15 września, przy okazji znieczulenia do sterylki 6. Sterylki wcześniej nie da się zrobić, bo właśnie... zaczęła się cieczka - mamy więc szlaban na liczenie kropeczek na brzuszku, przytulanie i głaskanie, głównie, żeby uniknąć ciąży urojonej, która jeszcze bardziej by nam przesunęła sterylkę 7. Na razie Kimi od jutra ma przyjmować steryd (Dexacośtam) i zobaczymy czy poprawi się stan z łapinkami 8. Dostała środek na odrobaczenie 9. Sprawdziliśmy stan uszu, bo popiskiwała przy tarmoszeniu, ale są czyściuteńkie (sprawdzaliśmy stetoskopem, aż do błony bębenkowej! :)) To jeszcze zniosła dobrze, ale gdy Hubert chciał jej zajrzeć do pysia, żeby zobaczyć kamień - cap był do krwi!!!! Hubert jednak powiedział, że to jego wina, bo nie zachował należytej ostrożności, owinął palec i nie kazał zostawić Kimola do obserwacji czy aby nie jest wściekła :) Zapytał tylko retorycznie jak on teraz będzie pracował?... Za całe dzisiejsze zamieszanie w lecznicy zapłaciłam 100 zł + 10 zł dojazd, co zapisuję w poście rozliczeniowym.
  3. Powtórzę się - nie Ty jedna...
  4. Albo innego boksia - jest kilku przystojniaków do wzięcia od zaraz :) A Devon - miejmy nadzieję, że dobrze trafił... Nie można uzyskać ze schronu choćby nr telefonu, żeby zadzwonić i zapytać jak się chłopak miewa?...
  5. W Gazecie Wyborczej można zamieszczać ogłoszenia - nie wiem tylko czy odpłatnie czy gratis.
  6. Jaki Hopsasant modelowy! :)
  7. Jezusie z nieba najwyższego - WARTO BYŁO CZEKAĆ NA TAKI DOM!!!!
  8. Nie Tobie jednej...
  9. [quote name='Sarunia-Niunia']Ojejku! Przecież pisałaś wcześniej, że lekarz dopiero o 15-tej... Będą głodować do popołudnia? Biedne Niuniusie...[/QUOTE] No niestety, od 15-tej, ale musi być na czczo do "fotografii". Gdyby był rano, wczoraj by kolacji nie dostała - na jedno wychodzi :) A reszta tak się wczoraj nafutrowała ciasta z rabarbarem i jabłkami (niektóre kawałki KRADZIONE!!!!), plus kardziony melon, plus smaczki od Cioci Ludki - nic im nie będzie, jak solidarnie pogłodują :)
  10. Życie - jego cienie i blaski - a wszystko u jednej Marysi :)
  11. Skoro dwa psiaki, to chyba i dwa wydarzenia. Zawsze ewentualnie można wspomnieć, że jest i mama i córka i mogłyby iść do jednego domku, ale to byłoby jak szóstka w totku (choć i takie się przecież zdarzają :))
  12. Ja bym proponowała nie pisać o pomocy w transporcie. Jeśli się okaże, że trzeba będzie pomóc, to będziemy myśleć. Po co od razu wszystko tak "na tacy" podawać?...
  13. [quote name='Ellig']Watek moze kasumi zalozy, my bedziamy mialy zaraz kolejna "robote":)[/QUOTE] Brzmi interesująco... :) Jakieś szczegóły?... Szczeniorki od mojego kolegi mają dopiero 10 dni ;) a on zamiast je focić, to nad nimi pieje! :evil_lol:
  14. Oby! Na razie cierpię, bo maleńtas nie dostał śniadania, a wraz z nim - solidarnie - cała reszta! Śpią teraz wyczerpane głodem :)
  15. No chiba nie, skoro nie założyłaś - a tylko Twoje wątki gwarantują domy, zanim się ktokolwiek zorientuje:)
  16. Dzielny maluch - da radę! I ja też zapytam co z Mamą, bo się wszyscy tu małego martwią, a o Mamie żadnych wieści :(
  17. Ups, przepraszam - zdaje się, że się wcięłam mojemu imiennemu klonowi :) Też uważam, że bezwzględnie trzeba je ogłaszać osobno.
  18. Mania - obszarniczka ziemska - super! Najpierw ogarnie teren, potem i na wejście do domku się skusi. Najwyraźniej boi się zamknięcia w ograniczonej przestrzeni :(
  19. Nie no, nie było mnie tu wczoraj cały dzień i jestem wielce zawiedziona, że dwie kolejne kandydatki jeszcze nie znalazły domów! :) Skoro Ellig twierdzi, że to wina tekstu... Ellig każe, Nutusia pisze :) Dla Demi: Czy pies zasługuje na dom tylko wtedy, gdy jest, a jakoby go nie było? Czy maleńka sunia była wiernym i miłym towarzyszem tylko do czasu, gdy - przez ludzką bezmyślność i nieodpowiedzialność - zaszła w ciążę? Czy jej opiekun tak mało się nią interesował, że tego nie zauważył i "problem" pojawił się dopiero, gdy na świat przyszło szczenię? Bo właśnie wtedy, i mama i dziecko zostały zapakowane do samochodu, a następnie z niego wyrzucone w szczerym polu... Na szczęście pomoc przyszła w porę - jednak psiaki trafiły do schroniska. Dzielna mama - Demi - ma ok. roku. Jest nieduża - sięga do połowy łydki. [tu trzeba napisać coś o jej charakterze, stosunku do innych psiaków, kotów, do ludzi...] Sunia jest zaszczepiona, przed opuszczeniem schroniska zostanie wysterylizowana [nie wiem czy tak jest, ale trzeba wspomnieć o tych dwóch sprawach] Z utęsknieniem czeka na swojego Człowieka, dzięki któremu pozna świat od tej lepszej strony. Dla córci: Od momentu, w którym przyszła na świat, jej życie nie przypomina beztroskiego życia wesołego szczeniaczka. Wraz ze swoją mamą, została wyrzucona z samochodu w szczerym polu. Aż takim była problemem? Na szczęście pomoc przyszła na czas, ale oba psiaki trafiły do schroniska. Mała Loret ma obecnie ok. 2 miesięcy, a każdy dzień w schronisku niesie ze sobą groźbę zachorowania na choroby wirusowe, które - pomimo wysiłków pracowników - dziesiątkują małych pensjonariuszy. Loretka jest wesoła i energiczna [tu jeszcze może kilka słów o niej]. Wyrośnie na sunię średniej wielkości - jej mama sięga do połowy łydki. Mała bardzo pilnie szuka domu, gdzie będzie bezpieczna i wreszcie pozna co znaczy beztroska zabawa i szczęśliwe życie. Kontakt w sprawie adopcji: Kinga - 511 732 514 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  20. [quote name='njangu'] Nutusia to dokładnie ten sam pies + wspaniali ludzie + trochę miłości = bezproblemowy pies[/QUOTE] Tak właśnie myślałam :) I od początku twierdziłam, że problem nie leży po stronie Nory...
  21. Jak to w życiu - dobre wiadomości przeplatają się z tymi gorszymi... Ale bilans wychodzi pozytywny - i to najważniejsze! :)
  22. Ola - kompletnie pozbawione podstaw wszelakich te Twoje "wątpliwości" :)
×
×
  • Create New...