-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Tak, bardzo proszę o zmianę danych kontaktowych. I usunięcie zapisu, że Kimi bierze leki, bo... nie bierze :) We wtorek będziemy mieli jasność w temacie kręgosłupa i jej wieku, bo ma więcej niż 6 miesięcy - ząbki już dawno stałe... "Boi się jeszcze niektórych ludzi, ale będziemy z nią pracować." - i to zdanie proszę usunąć, bo zniechęca, a wcale nie jest tak źle :) Kimcioszek coraz weselszy, zaczyna się powoli bawić z Kreśką. I jamnik z niej pełną mordką, bo po jamniczemu uwielbia się wygrzewać na słoneczku :) Ciocię Ulę czujnie obszczekała, ale w końcu się zaprzyjaźniły...
-
Nie wiemy co się okaże u Kimci - dowiemy się we wtorek. A Kreśka to też dogomaniacki nabytek - jamnik z olkuskich krzaków...
-
Bardzo się ciesze i ani trochę nie zapeszam :)
-
To pierwsze zdjęcie - trochę się bała flesza :) Teraz drepcze za Sławkiem po ogrodzie, który w większości jest pod wodą :( Dzielna dziewczynka!
-
Ładnie się komponuję na kanapie, co?... :) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg24/scaled.php?server=24&filename=jamnik.jpg&res=medium[/IMG] A takie mam mordki do towarzystwa [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg52/scaled.php?server=52&filename=trzymakwki.jpg&res=medium[/IMG]
-
Wsadzili mnie na kanapę - chyba będzie fajnie :) [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/6089/duam.jpg[/IMG] Nie schodzę z tarasu, bo tam mokro!!! [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/1287/dugas.jpg[/IMG] Tak dziękuję Nutusi, że mnie zabrała ze schronu [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9071/causkiv.jpg[/IMG] Brzuszek w kropeczki - jeszcze nie policzone :) [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/427/brzusio.jpg[/IMG] Psia kanapa na tarasie - tu się można opalać :) [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/2168/nakanapie.jpg[/IMG]
-
Kto tam szczeka za płotem?... [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/1865/portretn.jpg[/IMG] Ewenement! Czarne pazurki na białej łapci :) [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/976/pazuki.jpg[/IMG] Zadek i słabe łapinki... :( [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/6702/zadekb.jpg[/IMG] Taka jestem maleńka :) [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/7639/mayepek.jpg[/IMG] Jaki ten schodek wysoki! [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/736/jakwysoko.jpg[/IMG]
-
Próbujemy się pokazać z domowych pieleszy :)[IMG]http://imageshack.us]ImageShack.us[/IMG] Z lotu ptaka :) [IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=http://imageshack.us/photo/my-images/64/zlotuptaka.jpg/%20target=_blank%3E[IMG]http://img64.imageshack.us/img64/2603/zlotuptaka.jpg[/IMG][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/2603/zlotuptaka.jpg[/IMG] Dwa jamniki [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/1174/zkresk.jpg[/IMG] Groźna sucz! [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/3488/zdoni.jpg[/IMG] Siedzę sobie na chodniczku [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/5672/siedz.jpg[/IMG] Jeszcze trochę się boję... [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4663/ryjekl.jpg[/IMG]
-
Kimiś spała oczywiście w łóżku! Od razu się zameldowała, jak tylko ją wsadziłam (bo sama nie potrafi wskoczyć na łóżko, kanapę czy fotel). W nocy przebudzała się kilka razy tylko po to, żeby się... przytulić i przylgnąć do mnie ciałkiem ;) Niestety rano kawałek się przeczołgała i... zsikała na łóżko :( Ale od tamtego czasu nie załatwiła się w domu. Cały czas są drzwi otwarte, więc sobie wychodzi kiedy chce. Czasami się boi, gdy dwie rude torpedy lecą przez ogród jak piorun kulisty, w dodatku groźnie nie siebie warcząc:evil_lol: Zwiedziła cały dom, już wie gdzie co jest. Ładnie zjadła śniadanie. Potem trochę pospała na kolankach. Będąc dziś w mieście, zajrzałam do Doktora i pokazałam mu zdjęcie RTG. Powiedział, że niestety na jego podstawie nie można absolutnie niczego stwierdzić, bo zostało zrobione bez przyśpienia psa, jest poruszone i nie widać na nim całych kończyn tylnych. Umówiłam się, że we wtorek lub w środę podjadę z Maleńką i zobaczymy. Albo Doktor będzie wiedział co z tymi nóżkami tylko na podstawie badania czy obserwacji tego jak chodzi, albo prześwietlimy ją w przyśpieniu. Paula, przejrzałam książeczkę i nie ma śladu po leczeniu kręgosłupa. Mogłabyś się dowiedzieć jakie leki Kimi dostawała? Myślę, że to może być ważne... Zrobiłam zdjęcia, zaraz spróbuję je przegrać, obrobić i wstawić, choć mi się limit w fotosiku skończył...
-
Ludka - jak to mówią - wszystko zostanie w rodzinie! :razz: Jeszcze raz dzięki za przywiezienie Maleńkiej. Otóż powiem szczerze, że początkowo byłam przerażona - warkot, bulgot i rzucanie się w klateczce. Kreska... zaniemówiła :crazyeye: Zrobiła dwa podejścia do zapoznania się i dała za wygraną. W drodze powrotnej zasnęła mi na kolanach, a Kimi co i raz warczała jak dog :diabloti: Sławek włączył radio Classic, żeby ją muzyka poważna ukoiła :evil_lol: Po dotarciu do domu, nasze ogony dostały jeść, więc się zajęły michami, a Sławek mi podał Kimi w klateczce przez okno sypialni i zamknął mnie na klucz. Otworzyłam drzwiczki i pokazał się tylko nosek. Postawiłam miseczkę z kolacją w pewnej odległości, nosek się wysunął nieco dalej, ale pies nie wyszedł. Nie miałam sumienia jej dręczyć, bo wyraźnie kolacja ją nęciła, więc podstawiłam miseczkę pod samą klatkę. Zaczęła jeść i mały cwaniak wybierała mięsko z ryżu ;) Potem popiła wodą i... wyszła! A jak już wyszła, od razu zaczęła się przytulać do moich nóg :multi: Boziu, jaka ona jest maleńka! Mniejsza od Kreski, choć to mi się wydawało niemożliwe ;) Wzięłam ją na ręce (nic nie waży!) i wyniosłam do ogrodu (oczywiście na smyczce, bo już ciemno). Powęszyła chwilkę, ale chciała wracać i podeszła pod drzwi. Wniosłam ją na rękach do domu, przybiegła Kreska. Ukucnęłam - Kresia bardzo delikatnie powąchała jej łepek. Kimcia nie warczała, ale podnosiła wargi. Potem podeszła Lili - jej paszcza zdecydowanie bardziej przestraszyła Kimi, ale paniki i warczenia nie było. Lesio obszedł szerszym łukiem, ale powąchać mu się udało. Usiadłam na kanapie, Kimi na moich kolanach, obok Kreska - niby to wcale ją to łaciate nie interesowało, ale przysuwała się coraz bliżej i Kimi nie protestowała (kocham tego mojego małego terapeutę do szaleństwa!!!:loveu:). Zaraz potem na kanapę wlazła Lili i już po chwili na jednym udzie leżał Kimulec, a na drugim łepetyna Lili. Nie spodziewałam się, że tak szybko nam pójdzie po tym, co usłyszałam na dworcu :cool3: Teraz ja przyszłam zdać Wam relację, a Kimi kima na kolankach u Pańcia :razz: Wygląda na to, że w nocy będziemy mieć nowego, pełnoprawnego lokatora w łóżku :eviltong: Jutro postaram się zrobić jakieś zdjęcia. Łapinki rzeczywiście się lekko plączą i jakby... zostają w tyle. Mam nadzieję, że do środy ogarniemy oswajanie całkowicie i pojedziemy zwizytować Doktora. Dobrej nocy życzymy wszystkim Kibicującym i bardzo dziękujemy za kciuki i wsparcie oraz zapraszamy do śledzenia dalszych losów Kimusi.
-
No jak to?!?!????? Nie śledzisz moich wątków i z Olą masz marny przepływ informacji :) No dobra, jedziemy po Małą. Zabieramy Kreśkę :)
-
[quote name='Kapsel']No, no Nutusia bez bidul wytrzymać nie może i sprawiła sobie nową laleczkę :):):)[/QUOTE] A co się będzie wakat marnował?... :)
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Nutusia replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Niech pomaga - do zimy niedaleko, a roboty huk! :) W długie zimowe wieczory sobie odpocznie. No, chyba że będzie musiała odśnieżać (tfu, tfu!!!!) :) -
Dla mnie bomba! :)
-
Nio, jeszcze kilka stresów przed nią :( Najpierw znowu dworzec, potem auto, a potem... moje potwory!
-
Kimcik już jedzie! Właśnie dzwoniłam do Ludki :) Ponieważ pociąg pełen ludzi, siedzi w klateczce, bo jest nieco przestraszona. A tak słodka, że pewnie każdy chciałby głaskać, gdyby ją Ludka wyjęła. Dla dziecka w przedziale najpierw była miła, gdy zaglądało, a potem zajrzało jeszcze raz i obszczekała :) Musi być kompletnie przerażona i zdezorientowana. Na peronie, dopóki była z nią osoba, która znała - nie było problemu. Teraz to kłębuszek nerwów :( Na szczęście jest grzeczna, nie próbuje się wydostać z kontenerka i siedzi cichutko - oby tak zostało do końca podróży! Za godzinkę wyjeżdżamy z domu na dworzec...
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Nutusia replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
O kurczaki, jaka błogość na pysiu! :) -
Prawdziwa kosmitka - wieczna i niezniszczalna :)
-
W porównaniu z tym, co było - już jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej :)
-
Rudi już w nowym domu! Trzymamy kciuki za jego nowe życie!!!
Nutusia replied to santino's topic in Już w nowym domu
No jak to jakie - domowe! :)- 1580 replies
-
- do adopcji
- młody
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Kocia - czy powyższy opis dotyczy tego samego psa, który na początku wątku sprawiał takie straszne problemy swoim "właścicielom"?...:) Bardzo dziękujemy za wspaniałe wieści i czekamy na fotki :)
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
Nutusia replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
Pączki żyją - rozmawiałam z Ludwikiem przez telefon. Komp nadal pauzuje, w domu trwają prace związane m.in. z ogrodzeniem. Jest szansa, że w przyszłym tygodniu naocznie się przekonam, że Pączek jest cały i zdrów i że nikt się pod niego nie podszywa :) -
Groźna Shara, a Stefek się wcale nie boi :) Jakaś przereklamowana ta "agresja" :)