Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Cholera, bardzo się staram, ale nie daję rady ogarnąć - które małe psiaki (a właściwie suczki ;)) potrzebują DT?...
  2. Zabieraj - przy Tobie i TZ-ie nic nie będzie jej straszne! ;)
  3. Niech no tylko wpadnie w objęcia nowej Rodzinki, a zapomni o wszystkim złym, co ją spotkało! Tam już zapisy na głaski i miejsca sypialne przyjmują!!!! O mamo, jak ja kocham takich Ludzi! Jak to wszystko jest przemyślane, jak urządzone, zorganizowane, przygotowane, jakim niesamowitym świętem będzie pojawienie się w domu nowego Przyjaciela... Micha się sama śmieje od ucha do ucha po prostu! Cienia wątpliwości nie mam! Zawożę psa, a dom... tylko zobaczę mieszkanie jako lokal, bo serca już widziałam i słyszałam jak głośno i mocno biją...
  4. No i super, że kupanie się ograniczyło - więcej karmy w brzusiu zostaje, bo robale zostały wyproszone od stołu!!!! Zdrowiej Chłopaniu - najwyższy czas! A ja dziś wysyłam ostatnie paczki i definitywnie rozliczę bazarrrooo, żeby było na te "drobiazgi" choć trochę grosików...
  5. Jestem! Można mnie odhaczyć na liście trzymających ;) Edek, rozumiem, że podczas dzisiejszej wizyty p. Piotra wszyscy domownicy będą w domu?... Co do Luny i kanapy... ja wczoraj straciłam fotel/amerykankę, poduszkę i oparcie od kanapy. Kolejny dowód na to, że zostawienie Lili u siebie było najlepszą z możliwych decyzji ;) Niestety, do pracy nie możemy jej zabierać - jeszcze nam posady miłe! :) Aha, wysłałam dziś Państwu stress-out. Koszt (35 zł) wpisałam w post rozliczeniowy. Rozmawiałam wczoraj z naszym Doktorem, przedstawiłam sytuację. Jak najbardziej popiera pomysł podawania preparatu - jak się wyraził - dla dobra psa (a nie ludzi ;))
  6. To ja czekam - i ramkę już szykuję na to zdjęcie! :)
  7. Dobra, dzięki - jeśli wcześniej nie padniesz... Patrzcie, jaka piękność z mojej Bajki/Majki - Zimowa Księżniczka :) [IMG]http://images37.fotosik.pl/1330/efdc2e990a7bfe34gen.jpg[/IMG]
  8. Ło matko, jaka długa kolejka! :eviltong: Wczoraj wróciłyśmy dopiero po 20-tej i nie było jak napisać, bo Lusina cały czas żądała głaskania! Wszystko jak zwykle poszło bardzo sprawnie i bez komplikacji. Morfologia idealna, serducho jak dzwon, macica na USG była (sprawdziliśmy na wszelki wypadek ;)), inne organy wewnętrzne też książkowe. W kwestii wieku Doktorzy orzekli "do dwóch lat", tak więc max dwa, nie więcej. W lecznicy była trochę niepewna, chciała na rączki, ale paniki nie było. Grzecznie pozwoliła sobie zmierzyć temperaturę i zrobić zastrzyki, aż Hubert (młody Pan Doktor ;)) był zdziwiony, że taka dzielna! Na głupim jasiu jeszcze porządnie obwarczała wielkiego, pięknego owczara - żeby sobie nie myślał, a co! :evil_lol: Po zabiegu, jak już się wybudzała, tuliła się do rąk Pani Doktor i Marty (asystentki). Słyszała mój głos, więc była spokojna. W samochodzie jechała grzecznie, nie pchała się na mnie (do lecznicy jechała mi na kolanach, a ja się tylko bacznie rozglądałam czy nie ma gdzieś policji:cool3:). W domu trochę Sławek przy niej posiedział, żebym zdążyła się przebrać i coś zjeść, a potem już ja pełniłam wartę. Po kilkunastu minutach zarządziła opuszczenie kanapy, przespacerowała się do kuchni, ale nie chciała pić, poszła do drzwi, ale zanim Sławek zdążył buty włożyć, zsiusiała się na chodnik. Najważniejsze, że się zsiusiała:multi: Potem zobaczyłam, że na podkładzie na posłaniu trochę popuściła, ale widocznie parcie było dość duże i zwieracze poczuły - dlatego chciała zejść na podłogę. W nocy niestety się bardzo kręciła. Nie mogła sobie miejsca znaleźć, przekładała się z jednego kąta łóżka w drugi, wzdychając przy tym ciężko. O 3.30 zażądała wyjścia na dwór. Spacerowała kilka dobrych minut, po czym, zanim doszłam do drzwi, schowała się w budzie:crazyeye: Po powrocie znowu się wierciła, więc dałam jej syrop p/bólowy, który dostałyśmy na wynos. Zasnęła ok. 5.30. Nie powiem, żebym była dziś człowiekiem wyspanym:shake: W dodatku do pracy jechałam ponad 2 godziny, bo przecież wszyscy wiedzieli, że będzie padał śnieg, z wyjątkiem... drogowców:mad: Jak wstawałam do pracy, wszystkie psiaki były już na łapkach - Lusia też. Maszerowała za mną wszędzie, w łazience się położyła i czekała aż się umyję. Niestety, jak na razie gardzi rosołkiem. Sławek będzie zanęcał co jakiś czas. Może się skusi. Jeszcze rano zwymiotowała wodą, więc ta trutka narkoza jeszcze w niej siedzi... Jak wrócę do domu, zdejmiemy wenflon i opatrunek gazowy z brzusia. Dzwoniłam wczoraj do Państwa, żeby powiedzieć, że już po wszystkim. Bardzo się ucieszyli, że wszystko poszło jak z płatka i dziękowali (telefon oczywiście na głośnomówicym:razz:). Sprawdziliśmy jeszcze wczoraj w lecznicy chip - jest i numer się zgadza. Jest zarejestrowany tylko w bazie schroniska we Wrocławiu, więc podałam Panu numer, żeby zarejestrował w bazie safe-animal. Obiecał, że zrobi to od razu i słyszałam jak uruchamia komputer:evil_lol:. W sobotę Lusia już będzie "identyfikowalna", a to bardzo ważne. Aha, za sterylkę, morfologię, USG i środek p/bólowy zapłaciłam 250 zł. No, to już mamy z górki...:lol:
  9. Już ROK!?!?!?!?!?!? O rety, dopiero co mnie Karolka pytała czy na tymczas bym jej nie wzięła ;) Cudna Pluszaneczka! :) A ogon - dech w piersiach zatyka z zachwytu!!!!
  10. Cudna Fisia! Podróżniczka ;) Chyba każdy łóżkowy pies woli spać z człowiekiem niż sam :)
  11. Cudo ten biały "przedziałek" na łebku! A na zdjęciach wcale nie jest smutna, tylko refleksyjna i subtelna! :)
  12. No, a ja taki wczoraj prezent na Walentynki (chyba) dostałam, że mnie... krew zalała! Niebawem Państwu pokażę dlaczego nie mogłam dopuścić do adopcji Gliździocha...
  13. Czyli jutro wielki dzień! Szwy już zdjęte?... ;)
  14. Jezusie, jaka ona... PIĘKNA!!!! Się wzruszyłam...
  15. W sprawie bullowatych napisz PW do Doddy ;)
  16. Ależ ja się cieszę! Z każdego dnia! W tym celu nie potrzebna jest okazja ;) Z tym dniem kobiet, to tak dla śmiechu - ja z tego pokolenia, co pamiętają "firmowe podarunki" w postaci rajstop, bonów do Domu Rzemiosła i zmasakrowanych tulipanów (albo goździków w celofanie) szt. 1 :)
  17. Kochane Klubowiczki - poszukujemy do adopcji psiaczka w typie foksia (w sensie wielkości i mniej więcej rodzaju sierści). Raczej piesek niż sunia, choć gdyby była wysterylizowana, może udałoby się "przepchnąć" kandydaturę ;) Raczej młodszy niż starszy. Domek sprawdzony, bez dzieci, z ogrodem. W rodzinie koty, więc dobrze by było, gdyby nie miał typowo morderczych zapędów (choć z kotami mieszkać nie będzie). O propozycje poprosiłabym na adres mailowy: [email protected] - przekażę osobie, która prowadzi "nabór" (Neigh, która już się na dogo nie pokazuje), a Ona przekaże dalej...
  18. A my pozdrawiamy... wtorkowo, bośmy starej daty i prędzej dzień kobiet obchodzimy, nie dając się zwariować plastikowej amerykańszczyźnie ;)
  19. Super, bardzo się cieszę! Jak będzie z płatnością? Możemy zapłacić przelewem?
  20. No, czyli jednak myślenie mi zaszkodziło - na szczęście nie na długo ;)
  21. Ja z kolei mam "zamówienie" na foksiopodobnego psiaka! ;) Domek marzenie...
  22. "Zgoda" to za mało powiedziane, jeśli chodzi o uczucie, jakim się darzą! :)
  23. Chyba jednak lepiej nie, jak tak sobie teraz myślę na spokojnie (choć bywa, że myślenie baaaardzo mi szkodzi ;))
  24. A nie można by tak żyć w przyjaźni?... [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/808/e4aae080180ef241.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/808/97f043926afe715d.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/808/c84cfdafb93b7edd.jpg[/IMG] Trudno, pociągam się z Weroniką! Baaaardzo się cieszę, gdy do nas przyjeżdża, bo bardzo mnie lubi, bawi się ze mną, daje się zacałowywać i wpychać się na kolanka! ps. To najfajniejsza dziewczyna Tomka, jaką kiedykolwiek miał - baaaardzo nas wszystkich lubi ;) [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/808/e35d4e3f883a88b9.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...