-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Ja te wstawione na wątku widzę, ale dlaczego nie wiem, bo technicznie jestem zdolna inaczej ;) -
To właśnie nasza Helenka (ma 5 miesięcy), która kotów innych nie zna i uważa, że na świecie są tylko ludzie i psy:evil_lol:. Za grosz instynktu samozachowawczego nie ma, niestety - każdą nową tymczasowiczkę wita wylewnie jako potencjalną przytulankę lub kompankę do zabaw i gonitw. I to właśnie z jej powodu DT u mnie dla Agatki stoi pod znakiem zapytania :shake: Na dzień jest co prawda zamykana w innym pokoju, ale gdy wracamy do domu, wszystkie zwierzaki odzyskują wolność. Przy polującym na koty psie się nie da, a to przecież wystarczy moment nieuwagi...
-
Behawiorystę umawiać tak czy inaczej. Może ktoś nam wreszcie powie (mniej więcej) jakim psem jest Dixie, jaki ma potencjał, jak ją na psy wyprowadzić! Byłabym też ostrożna z taką definitywną oceną Chauwy... Na to, jak się zachowywała Dixie w sobotę miało wpływ wiele okoliczności tego dnia, m.in. ten "tajemniczy" środek uspokajający. Oczywiście abstrahuję od wyglądu psa, że o przyjęciu gości nie wspomnę... Chauwa powinna się pojawić na wątku, bo pozostają sprawy finansowe!!!!! Mamy zapłacony hotel do końca lutego i prawie 20 kg nie odebranej karmy!!!!!
-
A bo to mało mamy jamników "na składzie"?... Isadorka - do klawiatury! :)
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Nutusia replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Ups, to będzie niespodzianka! Bo Mynia z pewnością baaaaaaardzo grzeczna będzie ;) -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
To i ja się zamelduję! ;) Z tych co w schronie zostały, to można jakieś info o tym szorstkim gacku siedzącym za budą i tym drobiażdżku, który ma fotkę na tle biało-czerwonych skrzynek?... Jest jakieś alternatywne DT dla suni nr 2 jak się luty skończy?... -
Sherry to naprawdę Kreśka w wersji brunetka - Krechulec też ma krzywe dwie dolne jedynki!!!! :) Co do sępienia, to się Milcia u nas zdążyła przyzwyczaić - nawet do miski w kolejce dwie zagłodzone, jedzące z prędkością światła czekały ;) Milunia się widzę do Szwecji nadaje - w domku jej za gorąco! Nie to co afrykański... jamnik! :)
-
Chmurka ma już własne Słoneczko!:) W Warszawie! :)
Nutusia replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
Jak będą fotki domowe, takie na kolankach i na kanapie, to telefon się... urwie na amen! :) -
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dziś Luśka sama uznała, że śniadania jej jeść nie wolno. Nasypałam jej dosłownie 5 kuleczek do miseczki, żeby jej nie było żal, że inne chrupią, ale nie zjadła, tylko patrzyła na mnie i podskakiwała radośnie! :) Widać już na ten rosołek czeka... ;) -
Dopiero miesiąc!?!?!?!?????.... A mnie się wydaje, że jest już od bardzo dawna! Dziś będę u Doktorów - wszystko co do słowa przekażę. I o wizycie powiem, z pewnością się wszyscy ucieszą i z utęsknieniem będą czekali aż się zrobi ciepło ;) Myślę, że to świetny pomysł, żeby go medycznie obejrzeli, bo znają go, że tak powiem, "od podszewki". Więc jeśli tylko macie możliwość i sposobność, żeby się do nas wybrać - zawsze będziecie mile widziani! :) Kapral Szefulec jest cudaczek i mądraszek! Mógł mieć dom, a może w lecznicy się nauczył prosić o wyjście. Tego się nie dowiemy. Może to i lepiej w sumie - w końcu najważniejsza jest przyszłość, a ta rysuje się w przepięknych barwach! Buziaki dla wszystkich Wawerków i Wawerkowych czterołapnych Przyjaciół!
-
Powiem tak: po raz ostatni jestem na wątku psa w płatnym domu tymczasowym - to nie na moje nerwy! (przepraszam Cię, Sylwia) Mam inny światopogląd i niestety, po raz kolejny racja leży po mojej stronie :( Jeśli chodzi o dom Dixie... Doprecyzować by należało, czy Państwo dają te dwa tygodnie [B]psu[/B] czy [B]sobie[/B]? Bo jeśli psu, to od razu możemy ją stamtąd zabierać, bo pies się sam nie "naprawi". Jeśli zaś sobie, na choć podstawową pracę z psem - to jest szansa. Co do kotów - NIGDY nie będzie wiadomo jak pies zareaguje na kota. Przecież koty też wysyłają sygnały, nie są biernymi przedmiotami! Nasza Beksa spała z naszymi kotami, bawiła się z nimi. Państwo przyjechali po nią - sami byli tego świadkami. Zachwyceni, że adoptują sunię łagodną dla kotów, zabrali ją do domu, gdzie zaraz po otwarciu drzwi... Beksa popędziła jak strzała za kotem, kot wbiegł po firance na karnisz, firanka z karniszem i z kotem spadła, tłukąc wszystko na blacie kuchennym... I co? Zwrot z adopcji? Reklamacja bo pies był "oferowany" jako lubiący koty?!!?!?!?????.... Bzdura na resorach! Nasze koty wysyłały sygnały, które nie pozwalały psu na takie zachowanie, tamten zasygnalizował, że się boi i można go pogonić. Trochę trwało zaprzyjaźnianie, ale pies, który nie ma MORDERCZYCH instynktów w stosunku do kotów będzie je przynajmniej tolerował! Mam nadzieję, że behawiorysta będzie potrafił wytłumaczyć Państwu, że gwarancji na to, że 14-go dnia pies nagle zacznie kochać koty, robić kupę na dworze i być psim aniołkiem nikt nikomu nie da. Bo co będzie, jeśli ta cudowna przemiana nastąpi dnia 15-go?... Dlaczego ludzie rozumu nie mają? Biorąc szczeniaka do domu też im leje gdzie popadnie, niszczy wszystko, co napotka na drodze i jakoś to nikogo nie dziwi! Dlaczego wiec dziwi fakt, że pies, który w życiu dostał w zadek, którego psychika nie była kształtowana we właściwy sposób może w ciągu 14 dni nie osiągnąć ideału?!?!?! Na temat tego weta i jego tygodniowej teorii nie będę się wypowiadała, bo bana dostanę. Zaproponowałam też Edycie w rozmowie telefonicznej, że kupimy Stress-out i Państwo będą go podawać Dixie 2 razy dziennie. To środek ziołowy, nie uzależnia, nie otępia, a organizm się wycisza i pies lepiej panuje nad stresem. U naszej Milki zdziałał cuda! Pies, który nie był w stanie wyjść na smyczy nawet do naszego ogrodu, zniósł podróż w kenelu do Świnoujścia, sam, prowadzony na smyczy pomaszerował na prom, a potem przespał 8-godzinny rejs do Szwecji! Przez 2 tygodnie wszystkie swoje potrzeby załatwiała TYLKO w domu, bo ulica ją paraliżowała. Praca, praca i jeszcze raz cierpliwość przyniosły efekty i dziś Milka załatwia się tylko na dworze, przybiega na zawołanie, chodzi na smyczy i jest NORMALNYM psem! Nie wolno zapominać o tym, że od kiedy Dixie opuściła dom Edyty, nie miała styczności z samochodami, ulicami, większą liczbą ludzi, zamknięciem w mieszkaniu, schodami i innymi miejskimi "wynalazkami". Ona nie ma programatora, dzięki któremu za pomocą paru guziczków można ją z minuty na minutę przestawić na inny program :(
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Z Franiolka po prostu... gościnny chłopak jest, a że zamiast jakichś pożytecznych, to się same paskudztwa do niego przyczepiają, to już nie jego wina :( Trzymaj się, Chłopaczku i wierz mi - Amiga Ci do towarzystwa wystarczy w zupełności ;) -
Dorotka - ciasto jej upiecz, może trochę humorek poprawisz... ;) A tak poważnie, to myślę, że lepiej nie wiedzieć co te psiaki mają za sobą - Człowiek mógłby tego nie znieść!
-
Gabi - DONka już kochana i niezapomiana - ma DS :)
Nutusia replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Jaki piękny... tytuł! ;) Rozumiem, że Gabriela trafiła do tych Państwa z Wilanowskiej, tak? A na te pozostałe 999 telefonów udało się jeszcze jakąś ONkowatą sunię w domciu umieścić? Znalazł się ktoś do wizyty we Włochach, czy szukać?... ;) -
Słomka - prawie metr psiej miłości i łagodności - w DS z marzeń!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Na szczęście do 8 marca dużo czasu nie zostało - ale "kontrol" musi być surowa!!!! ;) -
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Się krzywdę psu robi, to jakaś rekompensata musi być ;) Agato, coś tam mam - długo wakatu nie będzie, to pewne! :) -
[quote name='deer_1987']No nie dziwie sie, jest szczesliwa widac jak sie usmiecha i jak w pelnym pedzie - Tz mowi ze ciezej ja uchwycic w locie niz sherry bo nie wiadomo ani w ktora strone ani jak szybko bedzie leciec :razz: - :loveu:[/QUOTE] No, czyli zupełnie jak... królik! ;)
-
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Podać Ci adres? ;) Zapomniałam napisać, że dziś PO RAZ PIERWSZY Lusinda zjadła suchą karmę BEZ OMASTY! Najpierw zbojkotowała, to zabrałam. Patrzyła na mnie wzrokiem "no co, odbiło Ci?" Po kilku minutach postawiłam z powrotem, dałem kilka kulek z ręki (otworzyłyśmy nowy worek Hills'a, gdzie kulki są sporo większe niż te poprzednie). A potem zaczęła jeść, ale musiałam stać obok. Wyciągała jedną kulkę, odchodziła, przegryzała, połowa spadała, więc Helenka była wniebowzięta ;) Ale po którejś kolejnej, owarczała bezczelną Helcię i zaczęła jeść z miseczki, nie odchodząc... Mam nadzieję, że wreszcie nastąpi przełom! Aha, dzwoniłam do Doktora - jedziemy jutro z planem A, czyli zabukowaliśmy zabieg ok. 18-tej. Śniadania nie będzie, za to na środę trza gotować rosołek ;) -
Posłanko Ellig zamawiała - jak dziś pamiętam - w hawajskie kwiaty - żeby w zimnej Szwecji cieplejsze było ;)
-
Słomka - prawie metr psiej miłości i łagodności - w DS z marzeń!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Znaczy się... normalny pies (sunia znaczy) ;) -
Jak zawsze - bosko! Oczyma wyobraźni widzę Lili, gdyby się dorwała do takiego wiadra... ;) Oluś, a nie wygodniej byłoby Kiniowi jeść, gdyby miał miseczkę na stojaku (albo chociaż na jakimś stołeczku)?...