Tak mi przykro było to czytać, choć przecież od jakiegoś czasu przygotowywałam się na te wieści.
Jest wiele psich legend, ale ta będzie jedną z najpiękniejszych. To legenda o psie, który walczył do krańców swych sił; psie który poruszył ludzkie sumienia, który sam mówił Śmierci, kiedy uzna za konieczne odejść. W tej legendzie jest też miejsca dla Pani, której siła pokonała przestrzeń oceanów i dla zwykłych niezwykłych, przypadkowych a może przeznaczonych sobie ludzi - którzy nieśli pomoc i dobre słowo do ostatniej chwili. Piękna to legenda. Winniśmy za nią Duchowi podziękować.
Pani Ewo, jestem z Panią. Proszę się trzymać. Duch już spokojny i szczęśliwy.