-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
Lionees replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ceny wahają się między 300,a 400zł,jak nie więcej,bo to spory psiak -
[quote name='tripti']dziękuje, że pojawiłaś się:) rozumiem sytuację, wiesz Ty masz tam tak dużo tych biedulek u siebie, że ja nie mogę się połapać. Ja osobiście nie miałam pieska z takim schorzeniem, ale w rodzinie był spanielek, jaki to był kochany psiak...[/QUOTE] Owszem mam sporo psiaków:)Jednak pewna osoba na innym wątku powiedziała,ze mam stłamszonych na malutkim metrazyku kilkanascie psów.Dementuję...malutki metrazyk to 80metrów mieszkalnych,a kilkanaście stłamszonych psów,to dokładnie 10,z czego 4 są moje adoptowane:)Oczywiście dodaję,że to nie ON,ani kaukazy,tylko psiaki malutkie.Największy sięga mi powyżej łydki,najmniejszy ma 2 kilo:)Jak sie porozwalaja na kanapach i fotelach,to musze się wpatrywać,gdzie który leży,coby nie usiąśc na jakimś;) A wracając do Żabki...zmarnuje się malizna jak nie znajdzie dt lub ds.To bardzo wrazliwe psinki,reagują atakiem na wszystko,nawet,a może przede wszystkim na zmiany pogód.A te jak wiadomo są dosyć częste i nieprzewidywalne.Moja Myszka ma ataki na zmianę pogody,Żabka pewnie też....dlatego tak bardzo potrzebny jej domek,aby ktos ją utulił,wyciszył,wygłaskał...po ataku podał posiłek z glukozą,bo wtedy szybciej organizm wraca do normy.eh...chyba za duże mam wymagania:roll:.A może jednak taki domek się znajdzie?...
-
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Lionees replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']Co słychać u Balbinki?[/QUOTE] A wszystko po staremu:) Obecna karma chyba bardziej jej smakuje,bo wsuwa,aż się kurzy;).Na dworku jak na dworku,Balbi sama sobie reguluje długośc pobytu,jak ma dośc biegania,to idzie pod drzwi,kładzie się i czeka,aż my do niej dojdziemy.dzisiaj nakreciłam fajny filmik,ja k Balbi szaleje na dworku z Manią,jak się bawią i wywracaja na trawie,ale niestety kreciłam pod słońce,bo akurat dziewczyny w tamtą stronę się bawiły,no i... wyszło samo światło:roll:.bedę musiała na wieczornych spacerkach krecic filmiki,jak słoneczko troszkę schowa się za horyzont.Mam za to fotki domowe,ale potem wrzucę. A Mysie obcielim:)Na goluśko;)Ino pędzelek na ogonku został:evil_lol:.Wreszcie kobitka pozbyła się tej kupy futra i teraz wie,ze żyje:) -
[quote name='Isadora7']A ja bym chciała w totka wygrać, zrobiłabym domek dla psiaków z padaczką. Nie rozumiem dlaczego ludzie się tak bronią, psiaki z padaczką są niesamowicie wrażliwe i uczuciowe.[/QUOTE] Jestem na zaproszenie Tripti:) Isadorko ja tez mam sunię z bardzo ciężką padaczką,jest tez troszkę autystyczna prawdopodobnie po silnych lekach.Przepraszam,że nie pomogę w tymczasowaniu Zabki,ale dam rady mieć 2 psiaków z tak poważnym schorzeniem:shake:Moja Myszka boi się wszystkiego,ma zwidy,lęki,byle stuknięcie wywołuje u niej panikę,a podczas burzy zawsze ma atak,tak bardzo sie boi:-(.Gdyby Żabka dostała ataku przy Myszce,ta również ze strachu dostałaby ataku,a ja nie wiedziałabym której pomóc i z bezsilności usiadłabym i płakała razem z nimi:-( Także przepraszam,ale odpadam jako dt dla Żabki...:sad:
-
Szukamy domu dla miniaturowej młodej suni - NIEAKTUALNE ma dom
Lionees replied to passa's topic in Już w nowym domu
Łojeziu,piękności:loveu:A ile to maleństwo waży?:) -
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
Lionees replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ten psiak pewnie gabarytowo do małych nie należy? -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Serce mam miękkie,to fakt,ale pupe też mam miękką:placz:Odchudzam się i odchudzam,ale efekt żałosny:-( A pieluchy kajtusiowi nie zakładam:)Bo pięknie wytrzymuje siusiu i kupke no i dużo jest tez na dworku,coby mu mięśnie nie zaniknęły:p -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
Lionees replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='gazzy']Bardzo proszę o spokój. Irenaka - jeżeli Cię w jakiś sposób obraziłam , uraziłam to bardzo przepraszam - nie chciałam. Ewa36 nie możesz dojść jakoś do porozumienia z p. Ireną ? Po 1. Nie wiadomo czy Malwa tam pojedzie bo jeszcze z kierowniczką o tym nie rozmawiałam. Po 2. Nie chciałabym wzywać moda na wątek. [B]Dla mnie najważniejsza jest Malwa. Może zajmijmy się pomocą dla niej ? Co Wy na to ?[/B] [COLOR=Red][B]Dębogórę zostawmy na razie w spokoju. Poszukamy jakiegoś ds. [/B][COLOR=Black]Zofija - Malwa nie umiała chodzić na smyczy, ale chodziła na kolczatce i się nauczyła. Teraz chodzi super ;) Dzięki za ogłoszenia. Podaj kontakt do siebie. Ja mam dopiero 16 lat , a więc nie bardzo nadaje się na takie rozmowy. Ale domek musi być najlepszy z najlepszych :) Jak dla każdego pieska. W schronisku będę prawdopodobnie w niedzielę , a więc zrobię kilka fotek ;) Wracając do wojny - Irenaka vs Ewa36 - już się w to nie wtrącam. Jesteście ludźmi dorosłymi , a więc załatwcie to same. [/COLOR][/COLOR][/QUOTE] Gazzy,bardzo mądry i dojrzały post.Podpisuję sie pod nim:) -
Za stary by dostać szansę ??Pixelek odszedł za TM ['][']
Lionees replied to Tymonka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hotelik,dt,ds....wszystko jest pożądane,bo niestety czasu niewiele:shake:,a na dwie pierwsze opcje,dodatkowo nie ma pieniązków:-( -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
No to trzymam kciukasy,może jakis domek zadzwoni:) A może jakaś dobra dusza uwolni Kajtusia z mojej łazienki,bo przecież nagle tyle współczujących osób sie znalazło na innym wątku,że aż dziwne,ze nie chcieli pomóc jak wątek był dopiero załozony i Justyna krzyczała o pomoc dla tych psiaków.No ale teraz tez już ucichli "chętni" na Kajtusia.Jak Justyna kazał im go zabierac ode mnie,to już cisza,juz sie nie odzywają:roll:.No tak,ale od zawsze wiadomo,ze ta krowa co dużo ryczy,to mało mleka daje:p Mania cud,miód:),Kajtus nadal warczący:shake: -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
Lionees replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Cholerka, i nie ma nawet dt?............. A chociaz leczą w tym schronisku, podaja jej coś? Kroplówki?[/QUOTE] Leczą Małgoś,leczą...igłą najczęściej:-( -
Amelka PSIE DZIECKO BEZ ŁAPKI juz w DS w częstochowie
Lionees replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']założyłam Amelce nowy wątek na transportowym, może ktoś odpowie... a jak nie, to plan awaryjny z farmerką mamy uzgodniony ;)[/QUOTE] Jest plan A lub plan B,wspaniały dt....ależ ta mała ma szczęście:) Tylko ja Was chcę przestrzec przed jednym,coby nie było,że nie ostrzegałam;)....Reno rozpuści Amelkę jak dziadowski bicz.To będzie najbardziej rozpieszczony psiak na dogo:mdrmed::loveu: Należy się tej małej dziewczynce taka miłośc,oj należy:loveu: -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
Lionees replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='behemotka']A co słychać w sprawie chipu? Znaleziony, wszczepiony nowy? :)[/QUOTE] Oj Kochana miałam baaardzo problemowego psa na dt i mnóstwo problemów z tego tytułu:shake:.Padłam przed Herak na kolana i błagałam o wybaczenie,bo nie mogłam wyrwac sie z diomu.Ale co się odwlecze,to nie uciecze,jutro lecę zobaczyc ten czip.A teraz lecę nakrecic filmik:) -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
[quote name='migdalena']Dziś przyszedł zamówiony Arthofos,więc jutro wyślę go razem z preparatami na kleszcze( 3 sztuki). A jak nasza dziewczynka?[/QUOTE] Migdalenko,lek i preparat na kleszcze doszedł,ale do mojej mamy,bo wysłałaś na adres z konta;).Podjadę do mamy i odbiorę leki:).Wczoraj Ladusia dostała invermektyne,za 10 dni kolejna wizyta,zobaczymy,czy podajemy dalej.Póki co nie smarujemy sie juz tym płynem,bo Ladunia ładnie sie leczy:) Dzisiaj nakrecę dziewczynke razem z dantusiem i potem wstawie filmik:) -
Martuś pieniążki własnie wskoczyły na konto,na nastepny miesiąc przeslij 215zł,bo jak pisałam wcześniej 25zł zostało mi,bo obcięcie gratis:) Wszystkie leki jeszcze mam,karma sucha starczy na 100 lat;),a puszeczek tez jeszcze jest na ponad miesiąc.także nic nam nie potrzeba,tylko zdrówka i ds:) Martuniu,podaj mi na pw swój nr telefonu tak na wrazie co,dobrze:)
-
Martus,pieniązki jeszcze nie doszły.Te 25zł na fryzjeru mi zostało,bo obciachał nas gratis":) dziewczynki,przepraszam za brak info i zdjęcia,ale juz zacznę nadrabiać.Pomału sie otrząsam i żyję dalej:)Zaniedbałam niestety watki moich psiaków,bo siedziałam na tym jednym oskarzajacym mnie:shake:No i roboty miałam w domu kupę,dosłownie i w przenośni;).Ale jest juz ok,rozwolnieniowy pies jest mam nadzieje w lepszych rekach,a ja wreszcie moge odpocząc i poświecic tyle uwagi moim psiakom,ile na poczatku:),bo powiem Wam szczerze,ze te psiny wyczuwały,że cos jest nie tak,przychodziły,tuliły się,pocieszały mnie:-(:loveu:.i dzieki temu jeszcze nie zwariowałam.Bardzo dziekuje również wszystkim,co mnie wspierali i stali za mną murem dając świdectwo temu,że mi ufają i wierzą.To bardzo budujące i strasznie się cieszę,że mam takich przyjaciół:loveu:.Bo mądre przysłowie mówi-prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie.I ja taka biede własnie miałam i przekonałam się ile jest wokół mnie wspaniałych ludzi,przyjaciół,którzy doceniają i szanują to co robię. DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM I KAZDEMU Z OSOBNA:loveu::loveu::loveu:
-
Marta nie oszukujmy sie,to,ze Elmira nie pisała o rozwolnieniu,to nie znaczy,ze nie miał.Znam tego psa od miesiaca i niestety Elmira nie jest wrózka,ze pies pod jej dotknieciem przestanie miec rozwolnienie.Ten psiak ma cholernie rozregulowny przewód pokarmowy i naprawde ciazko bedzie to teraz od reki naprawic.Gdyby nie złe diagnozy,byc moze byłoby juz ok.no ale nie jest i trzeba teraz wszystko robic,aby było juz tylko lepiej.
-
Uff,całe szczęście,bo byłoby,ze ukradłam:p Twoje pieniądze owszem juz dawno wpłynęły na moje konto,ale przypomnij sobie,że to Ty pisałaś,czy mogłabyś wcześniej przesłac,bo tak Ci pasuje,mimo że mówiłam,że następny miesiąc zaczyna się od 12 czerwca;) Pisałam tez,ze pieniądze wysłałam w sobote,także dla osób myślących logiczne jest,że w sobotę i niedzielę pieniądze nie wychodzą z banku,a banku tez różnie przesyłają,także nieraz trzeba poczekać do 3 dni. Twoje 100zł przyszło wczoraj wieczorem i zostały odesłane.także uzbrój sie w cierpliwośc,bo na pewno dojdą:) Pampersa miał na sikanie,a nie na rozwolnienie;).Halo,halo,nie pamietasz jak mówiłaś przez telefon,że mnie rozumiesz,bo u Ciebie pies tez szedł przez pół domu i sikał?I że jesteś urobiona,bo nie dośc ,że nie trzyma moczu,to tez ma mega rozwolnienie... Na wątku było milion płaczących osób i użalających się nad losem skazanych na igłe psów,ale nikt nie chciał ich wziąć.Głupia Renatka wzięła i jaka teraz podzięka?że pies agresywny siedzi w łazience.Zreszta prosze poczytac wątek tego psa i dowiecie się,że łazienka nie jest jego więzieniem całodobowym Gameto,racz zauważyć,że pies był 2 tygodnie u Elmiry,nota bene tez nie laika w sprawach schroniskowców i staruszków.Był u weta 2 razy i dostawał zastrzyki na powstrzymanie biegunki i ani Elmira,ani jej wet nie wpadli na ten pomysł,ze trzeba odpowiednio wolno zmieniać diete.Byc może gdyby pies był prowadzony od pierwszego dnia pobytu u elmiry prawidłowo,to u mnie nie miałby juz biegunki.A miesiąc biegunek,to tez nie do końca moja wina,tylko ŹLE postawiona diagnoza przez wetów Elmiro doskonale wiesz,ze gdy potrzebuje wyjśc gdziekolwiek,to z psami ZAWSZE ktos jest.Mieszkam z teściami,na których moge zawsze liczyć i zostaną,do weta z reguły chodze po południu,a wtedy dzieci(13 i prawie 19 lat) i mąż są w domu.Także prosze cię nie mów,że nie chodze z psami do weta,bo innych psów nie mam z kim zostawić.I tak pomyśl uczciwie,co by przy następnej wizycie doradził mój wet,skoro postawił diagnoze,że to chora trzustka i trzeba czekać,aż leki zadziałają.Może dałby znowu zastrzyk na zatrzymanie biegunki...ale jak się przekonałaś takie zastrzyki pomagały na krótko i znowu wracaliśmy do punktu wyjścia.Dlatego prosiłam,żebyscie popytali swoich wetów co robić.Ponoc pytaliście,ale ŻADEN wet równiez nie powiedział,że to może byc za szybka zmiana diety. Napisałas tez,ze pies był w stanie agonalnym jak go odbierałas,Twój maz tez widział.No i Twoje słowo przeciwko mojemu,bo u mnie tez cała rodzina widziała,że pies nie był taki zły.Zreszta wstawiłam fotki,gdyby umierał,to by inaczej wyglądał,prawda?Mój bład,że nie zrobiłam filmiku,to było by widać,że chodzi i to całkiem sprawnie.Zresztą co ja będe pisała,sama widzisz jaki jest.Zrób dzisiaj filmik proszę,to wszyscy zobacza jak cudownie ozdrowiał,a może jednak zobaczą,że nie był taki umierajacy,jak go opisałaś,bo twój opis psa jak go przywiozłaś doprowadził mnie do czarnych wizji,co Ty z nim zrobiłas i ile jechałas,ze pies padł jak mucha. No i nastepne Twoje zdanie mnie rozbawiło,napisałaś,że psa wyniósł mój syn,albo mąz.Przeciez byłas u mnie,znasz moją rodzinę i jak mogłas nie odróznić syna od męża,tym bardziej,że zupełnie inaczej wyglądają...no i jednak róznią sie wiekiem zdecydowanie:evil_lol: Obiecałam sobie nie pisać już postów,bo to bedzie tylko odbijanie piłeczki,moje słowa przeciwko twoim.Po nauczce na tym watku będę mądrzejsza i będe nagrywała wszystkie rozmowy,co by potem nikt nie miał amnezji i nie mógł sie wyprzeć:) A....no i piszesz,że nikt nie chciał pomóc,tylko Ty musiałaś wziąć tego psa.Bo wiesz,takich głupich jak my dwie,to nie ma za wiele na dogo.Każdy mądry i daje dobre rady,a jak prosi sie o pomoc,to nie ma nikogo.Moi "zwolennicy" Ci nie pomogą,ale może Twoi "zwolennicy" zlituja sie i wezmą od Ciebie Fifka,wiedząc jaką masz teraz ciężka sytuację.Czego Ci serdecznie zyczę,bo wiem,że teraz jest Ci ciężko,ale mi tez było cięzko i każdy mi bardzo współczuł,ale nikt nie chciał sie zamienić i wziąc Fifka za darmo,czy za pieniądze.I pamiętaj-prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.Obyś jak najwięcej miała tego przykładów.
-
Reasumując: Zostałam zlinczowana za: -złą diagnozę weta Elmiry,który faszerował psa zastrzykami na biegunkę,a nie doradził powolnej zmiany jedzenia ze schroniskowego na domowe -za to,że nie byłam u weta(a byłam,zaświadczenie ponizej) -za to,ze mój wet po obejrzeniu wyników wydał diagnozę o chorej trzustce -za to,ze nie miałam transportu -za to,ze opiekun psa tylko trzymał kciuki i całą odpowiedzialnośc zrzucił na mnie Można by wyliczc jeszcze wiele moich przewinien,za które tak na prawdę odpowiedzialne sa osoby odpowiadające za psa.Do nikogo,nie wolno miec bezgranicznego zaufania,bo chodzi o żywe zwierzę.To OPIEKUN psa powinien mieć najpierwsze i najważniejsze zdanie o dalszych losach psa.Hotelik wykonuje polecenia własciciela,a własciciel powinien pomagac hotelikowi w wykonaniu tych poleceń. Niestety w tym przypadku były tylko dobre rady na wątku i zero realnej pomocy ze strony opiekunów.Wszystko odbyło sie na zasadzie-wysyłam kase i żądam
-
ROZLICZENIE FINANSÓW -04.05.2010- 300zł od Ketunii na dt za czas od 12 maja do 12 czerwca w tym czasie tylko na potrzeby Fifka wydałam: -45zł na pieluchy,które w tym czasie pożyczałam od innego psiaka -20zł na papier toaletowy,którym zbierałam rozwolnienia z podłogi kilka razy w ciągu dnia,jak i w nocy -10zł na płyny do mycia -10zł szampon,w którym myty był pies po każdej zrobionej kupie -10zł wołowina,którą zaleciła Jostel,aby podawać psu -16zł nifuroksazyd -8zł węgiel leczniczy -10zł wyjazd do weta i po badania PODSUMOWANIE -129zł Zostało -171zł Do 27 maja Fifi był karmiony moim jedzeniem,bo dopiero tego dnia przyszła jego karma Przez ten miesiąc wyrzuciłam ogrom kocy i ręczników,które nie nadawały sie do prania po fifkowym rozwolnieniu.Elmira wie coś o tym,bo podczas kilkudniowej biegunki u niej w domu wyrzuciła pół wora brudnych rzeczy. Także bardzo prosze tak na chłodno jeszcze raz przejrzec dokładnie i zobaczyć ile pieniędzy w ciągu tego miesiąca poszło na potrzeby tego psa.Oczywiście od tych 171zł prosze nie zapomniec odjąć mojego jedzenia i rzeczy,które wyrzuciłam.Ktoś rozsądny i obiektywny na pewno doliczy się,ze praktycznie do utrzymania psa jeszcze dołozyłam. Także baster i lusi i inni,którzy stwierdzili,ze zrobiłam biznes na tym psie,proszę o szczególnie dokładne wczytanie sie w poniesione koszty.Biznes na tym psie zrobiłam niesamowity,oby więcej takich klientów,to sobie willę na Hawajach kupię,bo zarobek mam niezły:) -25.05.2010- 200zł na dt od kinga_kinia za czas 12 czerwca do 12 lipca(odesłane z powrotem do kinga_kinia) -przyszło 100zł na potrzeby Fifka,które odesłałam do kinga_kinia Byc może Elmira nie poniesie żadnych kosztów,bo karmę dla psa ma,no i lubi,gdy pies jest wyspacerowany.Spacerów i pobytu na dworze będzie miał dostatek podczas jej nieobecności w domu od 10 do 18 Za chwilę skan zaświadczenia o wizycie u weta