-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
A bo to dogo wariuje czasami,sama się przekonasz.Nieraz krew nas zalewa,bo nie można wejść,bo nie da sie zalogować,nie da pisać,albo po zalogowaniu wywala.Ot,uroki dogo:shake: Także nie bądź zdziwiona jak kiedyś będziesz miała jakies problemy z wejściem na dogo.ten typ juz tak ma:mad: Oj ja tez sie nie moge doczekać,kiedy Pikuliński zawita do sochaczewa.Będą wtedy 3 zabrzańskie psiaki w naszej mieścinie.Moje 2 i twój Pikuś:)
-
*ŁATEK* po 1,5 roku w DT stracił deklaracje!!POMOCY!
Lionees replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Oj tak,ta nagła zmiana pogód jest koszmarna.Ale jak to mówią starzy górale-co nas nie zabije,to nas wzmocni:diabloti: -
*ŁATEK* po 1,5 roku w DT stracił deklaracje!!POMOCY!
Lionees replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia']Podobno właśnie znad Sachary to powietrze do nas przyszło... a ja na 4 piętrze w bloku, bez balkonu - czuje się jak na patelni[/QUOTE] Współczuje:-( ale u nas tez nie lepiej,okna pootwierane,a tu wiaterku ani hu hu,nic,zero nawet firanka się nie ruszy.A psy leżą na płytkach i zieją:shake: -
*ŁATEK* po 1,5 roku w DT stracił deklaracje!!POMOCY!
Lionees replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Ruszaj się psiaku bo grubasy nie są teraz w modzie :p[/QUOTE] Pogoda okropna,nawet Łatus co bardzo lubi dworek,nie chce sie ruszać przy takiej pogodzie:shake:.Upały gorsze niz na Saharze:roll: -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Lionees replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romka']My też szukamy jej najlepszego domu na świecie![/QUOTE] I takiego,który nie ugnie się pod żebrzącym spojrzeniem Balbinki,bo co jak co,ale żebrać to Ona umie:cool3: Tu sępy,bo mój mąż coś jadł,a Balbi oczywiście pierwsza przydreptała,a Mania za nią:diabloti: [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/2726/pakamera449.jpg[/IMG] a tu smutas,bo dostała tylko troszkę,tak na ząb...eh te oczy zawiedzione:shake: [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7019/pakamera452.jpg[/IMG] -
Morus - przekroczył Tęczowy Most ;(;(:(...
Lionees replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przed wczorajsze fotki dreptusia naszego maleńkiego:):loveu: -
jesuuu,o sterylkach zapomniałam,a to priorytet dla tych suniek:shake:
-
za wetke reczę,że krzywdy psu nie da zrobić,juz niejednego mojego staruszka wyciągała z nad grobu...fifek jeszcze nic dzisiaj nie jadł,a w miseczce jedzonko stoi:shake: Ryz z marchewką,wołowinka i inne cuda-wypróbowane,bo fifek jest juz miesiąc u mnie,takze wszystko co możliwe było podawane.Niestety efekt zaden.Jemu tez czasu potrzeba,żeby organizm unormować,no ale jest mi tak cięzko....:-( zarz wstawie swieze,wczorajsze i dzisiejsze fotki fifuni
-
[quote name='luka1']witaj na watku, Myszy potrzebują reklamy inaczej nie mogę ich zabrać.[/QUOTE] Myszy potrzebują chyba przede wszystkim kaski,bo powietrzem ich nie wyzywisz,a wodą nie zaszczepisz:shake:
-
On był przy budzie na łańcuchu,inne psy były od niego daleko.dziewczyny kilka razy widziały przy budzie twarde kupy i to były jego kupy na bank.Fifek pojechał do Elmiry na 2 tyg.Przez tydzień było dobrze,potem nagle sie rozesrał na rzadko i trwa to do dziś.I to przypadek,że trzustka walnęła mu akurat na tymczasie,a nie w schronie.Gdyby był w schronisku byłoby to samo,no pecha miał ten psiak,a może szczeście w nieszczęściu?No bo kto by w schronisku zwracał uwage na to jakie kupy ma Fifek...
-
dzięki ,że mnie rozumiesz....piszesz,że Fifka się nie wysruliła poprzedniej nocy do końca i dlatego teraz mimo,że nic nie jadł,to jeszcze z niego wyszło?matko,ale poprzedniej nocy tej kupy zrobił więcej niż zjadł,dzisiejszej nocy tez było z pół szklanki tego rozwolnienia.skad to sie bierze,czemu wysrywa więcej niz zjada?
-
Czarodziejko ja tez mam praktycznie same staruszki +/- 14 letnie,ale mam ich w domu-w mieszkaniu 10 sztuk.Pewnie masz racje z tą kliniką,że może nie warto go tam dawać,ale masz jakis pomysł,żeby rozwiązać ta sytuacje?teraz bedą wakacje,może ktos bedzie miał więcej czasu i zajmie sie Fifkiem,wyprowadzi go z tego stanu,dopilnuje,żeby dobrac odpowiednia dawke leków,odpowiednia karme,bo to może potrwać,zanim sie unormują te kupy,a ja juz nie mam sił.Niech ktos weźmie go chociaz na tydzień,to zobaczy o czym mówie
-
Majku ja do sklepu i z powrotem biegiem lecę,żeby moje starowinki nie zostały długo same.także moje wycieczki do warszawy odpadają Lukuś,zajrzałaś do Fifiaka:-o,witaj:loveu: Prawde piszesz,czasami sobie myslę,że porwałam sie z motyka na słońce:-(.A moja rodzina to naprawde jest święta.Dzieci troche mruczą,ale jak to dzieci,do mruczenia zawsze powód sie znajdzie.Ale mój Krzysiek nawet nie kweknie jak pomaga mi nieraz sprzatać po Fifku.Mówi tylko "Fifek taki fajny jestes,żeby nie to srańsko,to byłbyś super psem".I to jest prawda.Fifka jest bardzo mądry,kochany i kochający,bardzo grzeczny,no idealny.... Majku ten psiak chce zyc,on nie jest do uśpienia,tylko do leczenia!
-
Ja tez juz lecę,bo wczorajsza noc niedospana przez Fifkowe rozwolnienie,dzisiejsza noc,tez zarwana,a w dzień nawet nie ma szans,żebym przymknęła oko.Takze buziaczki,lecę troszkę odpocząć,bo rano około 6.30 psiaki lecą na poranne siku i kupke. Buziaki:loveu: I dzięki za dobre rady i otuchę,bo to ważne jak cholera,że ma sie wsparcie i zrozumienie:loveu: