-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
[quote name='migdalena']Dziś przyszedł zamówiony Arthofos,więc jutro wyślę go razem z preparatami na kleszcze( 3 sztuki). A jak nasza dziewczynka?[/QUOTE] Miałam zawirowania na innym watku,także przepraszam,że zaniedbałam watek Lady,no i innych psiaków.Ale juz jest ok:)teraz będą juz info o Ladusi i fotki:) -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Staruszek a taka zadziora ;););) Renatko u Ciebie nawet w kibelku ma lepiej niż w schronie :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Do niedawna myslałam,ze w kibelku ma lepiej,niestety dzisiaj sprowadzono mnie na ziemię i na jednym z wątków psa,którego hotelikowałam,zarzucono mi,że doprowadziłam prawie do śmierci starego,schorowanego psa,a drugiego(kajtusia) pewnie zaraz usmiercę trzymając go w toalecie:roll: Także widzicie dziewczynki,że adopcja kajtka jest MEGA pilna,bo zaraz mnie zlinczują o znęcanie się nad zwierzętami,o oszustwo i wyłudzanie pieniędzy... Kajtus wazy około 10 kg,mania 8 kg Mania może iśc do domu z innymi zwierzętami,kajtus do domu tylko z suczkami! -
*ŁATEK* po 1,5 roku w DT stracił deklaracje!!POMOCY!
Lionees replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='clo']Reniu a ty dostalas mojego smsa?kilka dni temu?;)[/QUOTE] Clo kochana,nic nie dostałam,może na zły nr wysłałaś.Mój nr 793-505-809 [URL="http://www.dogomania.183435-Fifi-umiera%21%21%21-Potrzebne-pieni%C4%85dze-na-rzeteln%C4%85-diagnostyk%C4%99%21-Pom%C3%B3%C5%BC%21/page150"][/URL] -
Doskonale wiesz,że pies był u weta,dzisiaj wkleję zaświadczenie,a poza tym są u Ciebie wyniki badań Fifiego Kolejne pomówienie. Może mnie uświadomisz jakie to nieszczęśniki mają trafić na mój mały metrażyk,bo nie wiem. Nie psy,a jednego psa.Wejdź sobie na jego wątek to sie dowiesz Zatkałam go korkiem i odetkałam dopiero przed twoim przyjazdem.Opanuj sie,bo juz nie wiesz do czego się czepnąć. Cytuję Jostel z pierwszego postu na pierwszej stronie: "Kiedy przechodzi się obok jego budy,nie można nie zwrócić na niego uwagi. Mały, starutki piesio,gdy tylko SŁYSZY zbliżające się kroki i ujadanie innych psów ,"zrywa się" ostatkiem sił i też szczeka ...Ten "były pies" na grubym łańcuchu jest ślepy,ma niedowład tylnych łapek,a kiedy tak "ujada" zawzięcie ,nie trzyma moczu i przewraca się z wysiłku..." Pies przez lata siedział przy budzie na łańcuchu,bez jakiegoś większego ruchu,bez spacerów,a ty mi mówisz,ze u mnie nagle mu mięśnie zanikły???Jak do Ciebie przyjechał to miał mięśnie jak Pudzian,prawda?:p Czy Ty myślisz jeszcze logicznie,czy ten jad zupełnie zjadł ci rozum?Pies stary,chory z biegunkami,dodatkowo wymęczony iks czasu w podrózy ode mnie do Ciebie jak wysiadł z samochodu,to padł bladym trupem według ciebie.A czego sie spodziewałaś,ze będzie biegał w podskokach???A zresztą co ja będę dyskutować,poczekam co powie twój wet. Tak,palę się ze wstydu,że Cię znam Kolejne pomówienie-byłam u weta i rozmawiałam kilkakrotnie przez telefon.Wy równiez rozmawialiscie z wetami,a efekt jaki?Żaden wet nie wpadł na pomysł,zeby Fifka wysłac na dokładne badania.Więc do cholery pytam O CO MACIE DO MNIE PRETENSJĘ,skoro zaden wet po opisaniu objawów,nie zlecił dalszych badań.Skan morfologii i biochemii był dostepny na wątku juz dawno.Skoro udzielałyście mi dobrych rad i pytałyscie swoich wetów,to dlaczego NIKT nie wydrukował sobie skanu badań i nie pokazał go swojemu zaufanemu wetowi?Może jakis wet zobaczywszy te wyniki doradziłby cos madrego.Przeciez nie od dzis jest wiadomo,że najlepiej robic konsultacje u kilku wetów.Fajnie jak inny wet obejrzy psa,ale widząc jego wyniki równiez może bardzo duzo powiedziec o stanie zdrowia zwierzęcia.No ale po co było robic sobie taki trud i drukować wyniki badań i pokazać swojemu wetowi?Najlepiej było trzymac kciuki za kupki Fifiaczka,prawda?
-
Nie chcesz mnie oceniać,ale juz mnie oceniłaś. No właśnie,wiedziałam,że fifek jest chory i to był mój błąd,że przyjełam chorego NIE zdiagnozowanego psa,mimo,że był na to czas u Elmiry,bo fifek nie zaczął miec rozwolnienia dzień przed wyjazdem,tylko wcześniej. Jostel wiedziała,że pies po klinice może wrócic do mnie,bo bedzie juz wiadomo co mu jest i jak z nim postępować,ale moja odpowiedź,że pies wraca do mnie jakoś jej umknęła chyba,za to wiele innych rzeczy nie umknęło
-
To samo pisałam tu na wątku,nie musiałaś cytować z innego.Od dawna pisałam,że jest mi ciężko,że nie daję rady z jego rozwolnieniem,a każdy prosił mnie o cierpliwość i trzymał kciuki za kupki Fifiego.Przez telefon kilka razy mnie zapewniałaś,że mnie rozumiesz,bo masz chorego syna,a teraz nagle przestałas rozumieć?Jak to szybko zmienia się punkt widzenia zależnie od punktu siedzenia.I Jostel mnie rozumiała i Elmira także i wszystkie mi współczuły,zamiast natychmiast postanowić o dokładnym zdiagnozowaniu Fifka.Czy ja do cholery sama byłam na tym wątku?Widzę,że tak.Został mi przywieziony JUŻ chory pies,a dalej martw się babo sama,bo bierzesz za to kupe kasy,a inni udzielali dobrych rad i trzymali kciuki.Gratulacje dla opiekunów psa za podejście do sprawy
-
Według opisu Elmiry pies po odebraniu ode mnie jest w stanie krytycznym.To są dzisiejsze zdjęcia niechodzącego,umierającego psa... Fifi jak dopadał Moruska jakoś nieźle się trzymał jak na umierającego psa,a jego nogi cieniutkie jak witki,bez mięśni,całkiem dobrze go utrzymywały i nie padał przy tym jak mucha. U mnie do samego odjazdu fifek chodził i to całkiem dobrze,nie wiem,ile czasu Elmira z nim wracała do domu,że pies wysiadł z auta ledwo żywy.\tydzień temu były u mnie w odwiedzinach dziewczyny z dogo,widziały Fifka,a zdjęcia z odwiedzin sa w poście 1076.Dziewczyny mnie właściwie nie znają,takze bądźcie pewni,że gdyby Fifek był konający,nie zawahałyby sie o tym napisac.Dwa,czy trzy dni temu równiez wklejałam zdjęcia psa i jakoś nikt nie powiedział,ze pies wygląda na prawie zwłoki Po tej akcji mam nauczkę,że wszystko,absolutnie wszystko należy pisac na wątku,a nie przekazywać w rozmowach telefonicznych.I ani Jostel,ani Elmira nie ma prawa sie wyprzeć,że nie mówiłam im nie tylko o brzydkich kupach,ale tez o smierdzacym moczu.Również odbarwianie się płytek co też Wam mówiłam było spowodowane według mnie kupą,która może zawierac jakies kwasy,a nie jak Elmira po raz enty powtarza,że chcę się pozbyc psa,bo mi się fugi odbarwiają. Elmira również napisała z pełnym przekonaniem(ale ten post został zmoderowany),że nie byłam z Fifim u weta.To kolejne pomówienie z jej strony.Jutro dostarczę zaświadczenie,że z Fifim u weta byłam.Zresztą są badania Fifiego,ale znając Elmirę,powie,że to innego psa,albo moje:p
-
Irenaka,zrobię dokładne rozliczenie ile wydałam na Fifka podczas tego miesiąca i na koniec wyjdzie ile schowałam do swojej kieszeni zarabiając na tym psie.Wkleję to wieczorem,albo rano,bo w tej chwili musze bardzo długo czekać na załadowanie dogo,albo od razu wyskakuje mi błąd strony.Ale NA PEWNO zrobie rozliczenie,żeby było jasno i czytelnie,jakie biznesy uskuteczniłam na tym starym schorowanym psie
-
Ale wie,że można załatwic transport,kiedys zasugerowała,ze przydałoby sie psu zrobić usg,ale u nas w sochaczewie to nie wykonalne i poleciła zrobienie tego badania w warszawie.Teraz mówiła,żeby czekać,aż kreon zacznie działać,no ale ile można czekać...Chociaż może juz kreon coś tam daje,bo dwie noce pod rząd jakby szło ku lepszemu z tymi kupami,rano było znowu gorzej,ale te 2 lepsze kupy mogą świadczyć,że jednak idzie ku dobremu
-
[quote name='jostel5']Postaram się odpowiedzieć rzeczowo: Po pierwsze-kiedy Renata pisała o problemach z psem-wszyscy próbowali podsuwać jej jakieś konkretne pomysły działania.Niektórzy telefonowali wręcz do swoich wetów z prośbą o poradę. No własnie i na poradach sie kończyło.Na fifim zostały przeprowadzane eksperymenty w podawaniu leków,bo ile ludzi tyle rad.Jedni pisali dobre rady,bo rozmawiali ze swoimi wetami,inni,bo mieli psy z chorą trzustką,a efekt był taki,ze pies jak miał rozwolnienie,tak miał.Czemu nikt wcześniej nie wpadł na pomysł,żeby psa zawieźć do kliniki,czemu inny wet tego nie zasugerował?Przecież info o Fifim było codziennie i codziennie takie samo,raz jest źle,raz gorzej.I każdy to czytał i był na bieżąco ze stanem zdrowia Fifiego. Ufam swojej wetce,tak jak i Wy ufacie swoim wetom,jednak żaden wet nie zaproponował zrobienia porządnej diagnostyki łącznie z usg narządów wewnętrznych. Po miesiącu dobrych rad i porad poprosiłam o zdiagnozowanie Fifka w klinice,bo juz nie wiedziałam co robic i jak mu pomóc.Przykro mi,że tak późno na to wpadłam,ale przeciez każdy mógł podsunąć ten pomysł wcześniej,bo każdy wiedział dzień po dniu co się dzieje z fifim
-
Był juz na wątku moderatorka i pokasowała trochą najbardziej jeżdżących po mnie postów,a także inne posty,także pewnie nie za bardzo teraźniejsza forma wątku odda sytuację,jaka był od soboty.A było gorąco,wrednie i niemiło:shake: Troszkę już ochłonęłam,ale nie wiem,czy wojna na nowo nie wybuchnie.No ale jeszcze sie taki nie urodził,coby wszystkim dogodził,nawet jakby się zaharował na śmierć
-
Jostel poczytaj sobie wątki hotelików lub dt.Są tam wyszczególnione dodatkowe wydatki poniesione na psa,np :5zł za dojazd do weta,10zł szampon,30zł posłanko,6zł zabaweczka,4zł kosteczka...i wiele innych.Oczywiście pobierana jest opłata za hotel lub dt osobno,a te wszystkie dodatkowo poniesione wydatki opłacają darczyńcy. Pod wieczór zrobię dokładne zestawienie wpływów i wypływów Fifkowych pieniążków
-
[quote name='jostel5']Ulokowanie Fifka gdziekolwiek będzie teraz kosmicznym problemem-bo psiak ma już opinię baaardzo trudnego! Jostel,to nie jest opinia o Fifku,tylko takie sa niestety fakty.Po mnie jeździcie,że jestem podła,bo wywalam psa,a piszesz,że będzie problemem znalezienie mu nastepnego hoteliku.No dlaczego tak sądzisz?Przecież było napisane,że to niezły biznes wsypac psu karmy do miski i dać dach nad głową,każdy hotelik na to poleci,bo przeciez to takie mało pracochłonne. A co do naszej sobotniej rozmowy telefonicznej,to Ci przypomnę,że oprócz mojej prośby,żeby Fifka umieścić gdzieś w klinice celem porządnego zdiagnozowania,pytałaś też,czy po badaniach może wrócic do mnie.Moja odpowiedź brzmiała tak,a nie jak napisałaś wcześniej-chyba nie.[quote name='baster i lusi']Tylko ,że za 200 to już nie skorzysta,a za 1 mc zapłacono 300 zł.Jak myślisz,to za 300 zł miał mieć tylko dach nad głową i wsypane swoje jedzenie do michy.To niezły biznes. Masz rację zrobiłam niezły biznes TYLKO wsypując psu żarcie do michy i dając mu dach nad głową.Nic innego przy tym psie nie robiłam,kompletnie NIC [quote name='jostel5']Gonia66-Ależ nikt tak nie uważa! Przeczytaj mój poprzedni post.Poza tym wydaje mi się ,że zakładając hotelik,trzeba uwzględnić różne komplikacje związane z psem...I nie powinno tak być,że-jeśli te komplikacje się pojawiają-pies musi po miesiącu pobytu hotelik opuścić. Renata i my wszyscy tutaj wiemy,że to niezwykle rzadka sytuacja,kiedy stary pies jest zdrowy! Jostel zauważ ze ten hotelik to zwykłe mieszkanie w którym żyją inni ludzie i inne zwierzęta.Inne osoby,które płacą na pozostałe psy też chcą,aby ich psiaki miały normalny,czysty dt,a nie ślizgały sie na kupach.Na poczatku każdy mi współczuł,jaka to ja biedna,jaki fifi biedny,każdy trzymał kciuki.Teraz jestem wstrętna,oszustka,wyłudzaczka i potwór,który wywala na bruk psa. Pytam sie więc każdego z Was: Kto chce podjąć sie opieki nad tym psem,nieodpłatnie lub odpłatnie?Tak z ręką na sercu niech każdy sobie odpowie na to pytanie,pomijając fakt,ze sie pracuje,czy nie pracuje,ma sie inne psy czy nie ma.Po prostu niech sobie sam odpowie,czy wziąłby do siebie psa z takimi problemami i dopiero wtedy możecie mnie ukamieniować. Fifek w nocy o 3.30 zrobił kupę,troszkę twardawą,troszkę taką se,czyli jakby znowu lepiej.Niestety o 9 rano było rozwolnienie.Potem Fifek zjadł i czekamy na następną kupę.
-
[quote name='marysia55']Renatko, faktycznie link nie działa. Wrzuć go jeszcze raz. Jak trzeba będzie to zrobimy taka jazdę po bandzie , że mózg siada. Nie znam lepszego domku/hoteliku jak u Ciebie:calus::calus: Marysiu tam juz jest niezła jazda:pAle dzielna Gonia,Danusia i Syla i jeszcze kilka osób stanęło w mojej obronie,to i im sie nieźle dostało:shake: Jetsem wstrętna wyłudzaczka,oszustka i maltretuję chore psy,a potem wywalam je na bruk:roll: http://www.dogomania.pl/threads/183435-15-letni-Fifi-z-chor%C4%85-trzustk%C4%85-zbiera-na-karm%C4%99!Potrzebne-deklaracje!/page144 Żeby wszystko było jasne trzeba sie cofnac chyba do około 120strony,a najlepiej przeczytac watek o tym psie.Póki opiekowałam sie tym psem,który miał ogromną biegunkę,nawet 3,4 razy dziennie i w nocy tez,to byłam wychwalana pod niebiosa,każdy mi współczuł i tzrymał kciuki,a jak powiedziałam,że nie daję już rady(trwało to miesiąc),to jestem wstrętnym potworem,co bierze kupe kasy i nie chce opiekować sie chorym psem...ach dużo by pisać:shake:
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2'] Renatko u Ciebie nawet w kibelku ma lepiej niż w schronie :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] :diabloti:...no ale przyznam Ci rację,lepszy kibel jak igła:) -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']I nikt nie dzwonił?[/QUOTE] Jest gorąco,może starsi ludzie po prostu nie wychodza na ulicę i do sklepów jak nie muszą.Na razie jakos dajemy rade.No pozostałe samce kajtunia juz sie tak bardzo nie sadzi,jednak z rambem wojna nadal.ramba codziennie na trochę zamykam w innym pokoju,więc kajtus więcej czasu spędza wśród nas,a nie w tym kiblu.jednak na noc tam go wsadzam.Ale chyba juz uznał,że tak musi byc,bo nawet sam wieczorem,po ostatnim spacerku tam sie kieruje.:) -
Dzień dobry:) Fifiak zjadł swoje sniadanko z kreonem:),chyba znowu zgłodniał.Czekamy zatem na kupencję odnośnie innej sprawy dotyczącej fifiego-mówiłam juz to Jostel5 przez telefon,a teraz pisze na watku.Według mnie psa cos boli,bo nagle zrywa sie z posłanka i biegiem leci przed siebie,nie patrząc na to co jest przed nim.Uderza sie przy tym główka o scianę lub to na co wpadnie,zanim sie zatrzyma.dzisiaj zauważyłam krwiaczek na oczku,być może jest to efekt uderzenia sie w oczko.Trzeba by było powiedzieć w klinice o tych objawach,bo to tez jest istotne.I koniecznie trzeba zrobić usg,żeby zobaczyc narzady wewnętrzne,bo może to tylko trzustka,a może nie daj bóg cos gorszego jak tylko kupka sie pojawi,dam znać:)
-
[quote name='elmira']I Tobie w to graj, że Fifiego zabiorę. Nie ironizuj, że ja się uparłam. Nie raczyłaś odpowiedzieć, czy pies może do Ciebie wrócić po badaniach. Więc uznałam, że nie. Napłodziłas kilka postów o tym jak to wzięłam kasę za miesiąc dwa razy,to mogłas napisac tez jeden jedyny post z pytaniem co dalej z Fifim,nie oglądając sie na to,ze ktoś juz to pytanie zadał.czasami warto dwa razy zapytac Jestem tępa i nie rozumiem tego pytania.I chyba nawet nie chcę zrozumiec.Moje wyjaśnienia odnośnie zapłat za fifka juz padły No dlaczego?Bo co roku wyjeżdżam?I tu sie mylisz,w tym roku nigdzie nie jadę,a nawet gdybym jechala,to dopiero pod koniec sierpnia jak zawsze.Więc nie wiem jak to sie ma do lipca i co sobie ubzdurałaś:roll:Ale w tym roku nigdzie nie jadę i niektóre osoby już wiedza o tym jakis czas,żeby nie było,że to jest wczorajsza decyzja. [quote name='elmira']Renato, pisałam o niedzieli, a nie o sobocie. Wracając z Krakowa, gdzie wiozę kolejnego psa, podjadę do Ciebie. Nie należą Ci się żadne przeprosiny i Ty doskonale o tym wiesz. Ponakręcałyście się wczoraj w nocy i tyle Waszego. Na przyszłość zalecam nie brania więcej na swoje barki niż można udźwignąć. Renata proszę o zwrot lekarstw , które przywiozłam z Fifim, a także wyniki badań, które miał robione u Ciebie. Prawda jest taka, że to Ty powinnaś mi małego odwieźć. Ja go już raz do Ciebie wiozłam na mój koszt w przekonaniu, że psiak zostanie u Ciebie do spokojnej śmierci. I już uprzedzam odpowiedź, że ja się uparłam, żeby go zabierać. Za dwa tygodnie i tak wyleciałby od Ciebie. Wiem,że pisałaś,o niedzieli,przeciez posty wyżej to cytowałam.Może gdzieś niechcący napisałam o sobocie,ale wiem,że o niedziele chodzi. Fifek dostanie leki,które przywiozłas i badania,które miał robione u mnie. A samochodu nie mam i każdy o tym wie,że transport trzeba jakoś organizować.Powiedz ile,to zapłacę za transport fifka ode mnie do Ciebie To tyle,nie chce mi się już gadać,bo widzę,że to i tak jak grochem o ścianę.ja swoje,Ty swoje.
-
[quote name='elmira']Czyli za pierwszy miesiąc u Ciebie Fifi dostał 500 złotych. Wg Twojej stawki Fifi ma opłacone 2,5 miesiąca. Powiedz mi Renata za co Ty bierzesz kasę> Na wątku AlinaS mówiłaś, że na środki myjące itd. A nas kasujesz za wszystko. W głowie się nie mieści. Nie raczyłaś napisać, że masz dwa razy finansowany pobyt Fifka. nie napisałaś słowa, że poszły dwie wpłaty za miesiąc. W niedzielę przywożę Ci zaległe pieluchy i zabieram Fifiego z powrotem do siebie. Proszę o rozliczenie pobytu psa u Ciebie i zwrot nadpłaconych pieniędzy na konto Pauliny Z., czyli na konto Fifka. [quote name='elmira']Fifi był u mnie do 12.05 za d a r m o! Rozumiesz? Więc, skąd Twoja zgoda na przelew za Fifiego od Ketunii? Renata nie brnij dalej, nie chcę nurzać się w kupie. Zabieram od Ciebie Fifiego w niedzielę i do tego, i ponad to masz zapłacone dbaj o niego. Dostałaś przelewy. Nie daj Bóg, żeby mu coś się stało:) Podrzucam Ci wyłudzone pieluszki od Twoich psów. Wyłudzone przeze mnie. Przypominam,żeby nie było,ze to ja sie uparłam:p Powodzenia Fifiaczku,ciocia elmirka cie wyleczy,bo ja tego nie potrafie:shake:mam nadzieje,ze ta dzisiejsza kupka,to dobry objaw i idzie ku lepszemu