Jump to content
Dogomania

Lionees

Members
  • Posts

    9780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lionees

  1. Asi też teraz nie ma...:placz:chyba zostaje nam tylko czekać...:-(
  2. [quote name='pixie']hmmm jest juz kilka dni a badania nie zrobione wet dopiero dzisiaj Mysiu prosze bardzo prosze, przekaz JEJ ze BLAGAMY O TE BADANIA! Mysi nie ma na wątku,więc nie wiem czy nasze błagania cokolwiek wniosą,a może już jest po...:placz: Kto ma namiar telefoniczny na Mysię,może warto by zadzwonić i przekazać jej nasze prośby...,oby nie było za późno:shake::-(
  3. Nie mogę się doczekać wieści,jakiekolwiek by one były...:shake:
  4. A witam!!!;).Tylko czemu tych mamuś tak mało?Przecież Michał to bardzo popularne imię.Czyżby nie było więcej mamusiów z Michałkami?:roll:
  5. Boszszsze...:placz:.Nie mam słów,nie mam już łez....Dla Ciebie maleńka [*]
  6. Moje pieniążki na pewno dzisiaj dotrą,także będzie do sterylki brakowało mniej,bo 50zł.Ale jednak będzie brakowało.Kto jeszcze może pomóc ?:help1::modla:
  7. Ale nie ma najważniejszego--człowieka,który byłby przy nim,głaskał go,dotykiem swojej ręki dodawał mu sił do walki...:-(.Wiem Mysiu,że jesteście przy nim,ale to dla niego wszystko mało.On potrzebuje człowieka na stałe,nawet nie trzeba byłoby go miziać 24 godziny na dobę,wystarczyłoby,żeby on czuł,że ktoś cały czas przy nim jest,a tak miałby tylko w domu...:-(.Czekam z niecierpliwościa na to co powie wetka,ale już się boję.
  8. My tutaj na dogo to wszystko wiemy i tak samo myślimy.Szkoda,że Ci ludzie mają inne zdanie :shake:
  9. No ja nie mogę...:shake:.Wygląda na to,że Szrek jest nieadopcyjny! On po prostu tęskni za takim życiem jakie prowadził do tej pory,tęskni za schroniskiem,za kolegami z boksu,za Wami...Nie wiem,czy on będzie szczęśliwy przy jakiejkolwiek adopcji:shake:
  10. Czyli coś jakby z wyglądu przypominał ludzki zespół Downa? Ten jakby "za duży języczek,nie mieszczący się w buzi",karłowatość...
  11. [quote name='majqa']Dziękuję Renato. Uzupełniłam jeszcze dwa słowa, dopisałam dwa zdania. A to dla Ciebie Stasieńku... Nie wiem,czy dam radę,to jeszcze raz przeczytać,ale spróbuję.Zadziwiające--ile człowiek może mieć łez w sobie...
  12. Krótko,zwięźle i na temat.Nic dodać nic ująć.Taka właśnie jest prawda o tym psiaku,niestety...:-(
  13. Majga,po prostu jak to przeczytałam,to łzy mi lecą do tej pory.Po prostu nie mogę czytać twoich tekstów,no nie mogę:placz::placz::placz:
  14. No nieee! W Beniu instynkty macierzyńskie sie obudziły,czy co?:diabloti:A może on liżąc Dosię zaleca się do niej i chce,żeby została jego dziewczyną?:evil_lol: Tak,czy siak zdjęcia są debeściarskie:loveu:
  15. Ja bym bardzo chciała,żeby on te podstawowe badania miał zrobione w schronie,jeżeli to możliwe.Złożyłybyśmy się pewnie,czy jak,ale pieniążki na to by się chyba znalazły.Chodzi mi tylko o to,żeby wiedzieć w jakim pies jest stanie.Jeżeli stan jest agonalny,to po co dokładać mu jeszcze stresu i cierpienia wielogodzinnej podróży do mnie.Niestety ja też muszę myśleć o sobie i mierzyć siły na zamiary.Jestem bardzo chora,na moją chorobę nie ma praktycznie leku.Każdego dnia modlę się,żeby nie nastąpił nawrót,bo wtedy chwila i już po mnie.Dlatego nie mogę,mimo najszczerszych chęci wziaźć psa,który wymagałby wielu wizyt u weta,intensywnego leczenia itp.Po prostu fizycznie nie dałabym rady.Są dni,że czuję się lepiej,są dni,że gorzej,dlatego,nie mogę,naprawdę nie mogę poswięcić swojego zdrowia,nawet,gdyby mi zapłacono furę pieniedzy za tymczas dla niego.Także zrozumcie mnie,mogę go wziąźć,ale tylko wtedy,gdy będzie wiadomo,że tak naprawdę tylko spokoju i miłosci mu potrzeba.Tylko tyle mogę mu dać...:-(
  16. Mój też nie jest maleńki,bo ma prawie 17 lat:p
  17. Czy on przypadkiem nie siedzi w 16-stce?
  18. Nie wiem jak to jest w schroniskach,ale przypuszczam,że wetka zbada go bardziej "na oko",bo chyba schrony nie mają funduszy na badania,a tymbardziej na jakieś specjalistyczne badania.Takie rzeczy to można by było zrobić dopiero jakby był już w dt lub hoteliku
  19. Dziewczyny jest tak:ustaliłysmy z Doną i Mysią,że w czwartek wetka ma REALNIE ocenić jego stan i szanse.Jeżeli pies jest TYLKO stary i słaby,to ja go biorę.Ale jeżeli byłby chory,wymagałby leków,kroplówek,wielu badań,częstych wizyt u weta itp.,to nie dam rady fizycznie,a tym bardziej finansowo.Wszystko zależy od tego ,jak jego stan oceni jutro wetka.
  20. Justynko,tu nie chodzi o zmiłowanie i domek dla niego,tu chodzi o to,czy on ma realną szansę stanąć na nogi,wetka musi ocenić,czy będą z niego ludzie.O nic innego nie chodzi
  21. :placz: aż się boje myśleć,co będzie jak domek się nie znajdzie,a zima idzie,a on taki starutki jest...:-(:shake:
  22. No wreszcie wiem z kim piszę:multi:Bez przerwy przewija mi się Asia,Sara Dona,Mysia,ale żadnej nie widziałam.Ciesze się,ze Was teraz poznałam wizualnie.Teraz czas na Done i Mysie:eviltong: Szrekuś-powodzenia w nowym domku,mam nadzieję,że jakieś fotki będą.A tobie Ottusiu,życzę takiego szczęścia,jak miał Szrekuś
×
×
  • Create New...