-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
[quote name='sacred PIRANHA']że co? że ja mam jakis straszny charakter taki może???????? no to tak jak ja :-) :-) :-)[/QUOTE] Wlazłam tu z CzK niestety,ale jak to przeczytałam,to się ubawiłam do łez.Sorki dziewczyny,ale rozbawiły mnie te odpowiedzi sacred P:evil_lol:.Swietnie jej to wyszło:cool3:
-
Witajcie dziewczynki,witaj Stivuś :):loveu: mam już oficjalne potwierdzenie,o czym juz Martka napisała,że Dante jedzie ode mnie 25 stycznia,także już 26 stycznia Stivi może przyjechać do nas :)Dante był na półrocznej kwarantannie,bo jedzie do swojego domku do Szkocji,do Polaków tam czasowo mieszkających:) To wątek staruszki Lady z którą będzie mieszkał.Tylko oni dwoje:razz:.Lady jest wysterylizowana,Stivi wykastrowany,także możemy być spkojne,dobrostan nam się nie powiększy:p Dante jest ten mały,a Lady oczywiście ta większa;) http://www.dogomania.pl/threads/174767-Lady-in-red-już-szczęśliwa-w-hotelu-ale-czy-znajdzie-własny-dom/page11 Jak Stivi dojedzie,będą świeże zdjęcia na wątku :) Pozdrawiam :loveu:
-
Bartuś nie chce się kolegować z ludźmi:-( Ma takie zrywy,że jest fajny,radosny,ale to sie dzieje jak się chyba zapomni:roll:.Teraz juz nie jestem tak zaabsorbowana,bo na szczęście nie mam póki co żadnego bardzo chorego staruszka,to będę dużo czasu poświęcała Bartusiowi,może te chwile zapomnienia,że człowiek nie jest mu potrzebny będą się wydłużały? Morisowa,która u mnie niedawno była mówiła,ze ma taką sunię,która sikała pod siebie ze strachu jak zobaczyła,że człowiek na nią chociażby patrzy:-(.Jest u niej juz ponad 2 lata i nie jest dużo lepiej.Nie sika juz pod siebie,ale boi sie ludzi jak ognia:shake:.Swego czasu miałam Tosię z Krężela(kto w temacie,to wie co to za miejsce było:-().Tosia plackiem leżała,nigdy nie patrzyła na człowieka,na dwór trzeba było ją wynosić na rękach,bała sie nawet spadających liści z drzew..no KOSZMAR przezyła ta sunia...ale po prawie 2 latach poszła do adopcji:) trafiła na bardzo wyrozumiałą opiekunkę,ale tez i Tosia sie zmieniła:) Z psa bojącego się własnego cienia stała sie fajną,ufną sunią,mającą wprawdzie jeszcze pewne lęki,ale nie była to juz fobia jak na początku gdy do nas trafiła.Może i Bartuś się przekona,że z człowiekiem i obok człowieka fajnie sie żyje?
-
KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.
Lionees replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']też mam taką nadzieję....[/QUOTE] A ja jakoś mam wrażenie,że niestety jest ofiarą człowieka,bo na co komu,stary,niewidomy pies?:-( Obym się myliła,ale mam u siebie właśnie takie sierotki,stare,niewidome,chore,co nie byly juz czlowiekowi potrzebne:-( Toficzek śmiga po FB,ja mu zrobiłam wydarzenie(dzięki Syla za wstawienie linku:loveu:). Paulina78 tez zrobiła mu wydarzenie i mamy nadzieję,że w tym zgromadzeniu tylu tysięcy ludzi ktoś wypatrzy nasze biedactwo i da mu domek... -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']Ale ma elegancki sweterek!! :lol:[/QUOTE] No:) I ogon porasta panience :) -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
Lionees replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Ja również dziękuję za zaufanie,bo przeciez mnie nie znaliście,a mimo to powierzyliście swój skarb:).Myslę,że Dantusiowi nie było u nas źle,będziemy tęsknić za tym szalonym psiskiem:loveu:,Lady tez pewnie mocno przezyje rozstanie,no ale cóż...takie zycie.Mam nadzieje,że polubi nowego kolegę,tak jak polubiła i pokochała dantusia:).Cieszę się,ze juz za chwilkę sie spotkamy i cieszę się,że dantus będzie miał tak wspaniały i kochający DOM :loveu: Całuję Was i czekamy:loveu: -
Książę za TM :.( ... choć na koniec zaznał szczęścia
Lionees replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ło matko,napisałam elaborat i światło zgasło:watpliwy: No to teraz w telegraficznym skrócie,bo kij wie,czy nie zgaszą ponownie:roll: Buda jest na pewno raz czymś pociagnieta,mój Krzysiek się zna,bo robi meble drewniane,robi też inne rzeczy w drzewie i z drzewa,także jest w temacie:).Ale mimo wszystko jak będzie ciut cieplej i sucho to zaimpregnuje budę,bo teraz za długo by schła,a efekt byłby mierny.Książe jest niesamowity:loveu:Jest grzeczniutki,póki co nie zwraca uwagi na inne psy,a jak się do mnie tuli...:loveu:Normalnie całym sobą,jak czołg;).Nie jestem drobinką,ale musze sie dobrze zaprzeć nogami w podłoże coby mnie nie obalił,bo dosłownie przewróciłby człowieka z tej miłości :).Apetyt już mu się zrobił średni,nie zjada na raz wszystkiego co ma nałożone,no ale dostaje 3 razy,więc może nie jest przyzwyczajony.Budę przesunęliśmy obok wejścia do domu,bo tak jak stała obok bramy,to było źle,bo nie można było wyjeżdżać samochodem,a teraz jest ok:)Książe bardzo pilnuje się swojego miejsca,spaceruje tylko po podwórku,nie idzie na dalszą część działki,bo nie chce.Najlepiej jest mu siedzieć na schodach wejściowych do domu,bo tam wszystko widzi,na głowe nie kapie,bo jest dach,pod pupe rzuciłam materacyk i jest git :).Siedzi wyprostowany jak sfinks i obserwuje co się dzieje wokoło.W nocy słyszę jak robi rundkę naokoło domu,zaszczeka w cztery strony świata,obwieści wszem i wobec,że on tu pilnuje i idzie spać z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku :).Normalnie świetny jest :loveu: -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
Lionees replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
Mam zdjęcia i wstawiam:) Mało,bo Dante fruwał i mało aparatu nie wytrącił z ręki,a lady cały czas śpiewala i koniecznie chciała wycałowac dziewczyny :) Dante 25 stycznia jedzie już do swojego domku,a na jego miejsce przyjeżdża niewidomy staruszek Stivi z Konina,także porobię zdjęcia z nowym towarzyszem :) [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/7316/ladydante.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/6407/38515866.jpg[/IMG] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/7636/ladydante1.jpg[/IMG] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/4379/ladydante2.jpg[/IMG] -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
Lionees replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Witajcie,jesteśmy,żyjemy:) [B][SIZE=4][COLOR=red]DANTE jedzie 25 stycznia do swojego domku !!! :loveu::loveu::loveu:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=2][COLOR=black]Migdalena i Morisowa były u mnie i porobiłysmy fotki :) Mało,bo Dante tak fruwał,że nie dało sie więcej go obfotografować,ale z nowego domku będziemy miały mnóstwo zdjęć:loveu: Gęba uchachana,ogonem cały czas wachluje-cały Dantuś :)[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/7636/ladydante1.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/6407/38515866.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/7316/ladydante.jpg[/IMG] -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Lionees replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
O! dali jej posiedzieć na lotni :D Ciekawe jak sie odwdzięczyła:p:razz: -
KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.
Lionees replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
Przepiękny...a te oczy...najkochańsze ze wszystkich:-( Zrobiłam mu wydarzenie na FB,może cos pomoże... -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Czym ten Pan sobie zasłużył, że Kajcina tak go pilnuje:):):)[/QUOTE] Bo pan rozpapruje i psy i dzieci,a pani trzyma dyscyplinę,bo porządek musi być :) I dlatego pan jest ten lepszy,a pani ta krzycząca czasami;) -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Pan prasuje sobie koszulę,hmmmm...bardzo fascynujące zajęcie.No ale jak SE wziął za żone księzniczkę,co nie umie kosuliny uprasować ładnie,to musi sobie sam wyprasować:diabloti: [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/2076/001keu.jpg[/IMG] A teraz portreciki...taki jestem piękny i cudowny :):loveu: [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/7074/023ky.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/6384/027jji.jpg[/IMG] -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Dzięki dziewczynki... A teraz obiecana kajtunia:) Bedą jeszcze inne fotki,bo w tamtym tygodniu byly u mnie dziewczyny i porobiły zdjęcia,tylko że Migdalena wyjechala i dopiero teraz wraca i wstawi foty :) A póki co moje zdjątka... Kajcyna jak zwykle czeka na swojego pana pod łazienką;) [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/203/005qr.jpg[/IMG] Nudzi mu sie niemiłosiernie,bo pan sie kąpie i troszku to trwa:p [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/586/006boy.jpg[/IMG] No ile można siedzieć w łazience?:???: [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/5671/007nsp.jpg[/IMG] No wreszcie pan wyszedł i cos będzie robił i będę mógł mu potowarzyszyć :) [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/9663/022equ.jpg[/IMG] -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Lionees replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Renatko, z fanatyczkami nie ma żadnej rozmowy.[/QUOTE] Wiem...ja z nią nie gadam,tylko stwierdziłam fakt bezsprzeczny -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Lionees replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wet-siostra']Moim sędzią jest Bóg,nie Wy.[/QUOTE] O mój świecie... Bóg Cię chyba opuścił kobieto:shake: -
Edi,jestem na Twoje zawołanie Kochani przykro mi,ale nie pomogę,bo już pomału odchodzę z dogo.Mam jeszcze te pieski co mam(7 staruszków w domu) i na ich miejsce nie biore juz innych.4 dni temu umarł mi Punio:-( http://www.dogomania.pl/threads/193754-Punio-kochany-chory-staruszek..-już-nic-mu-nie-trzeba-Punio-za-TM/page6 Musze odpocząć,bo siada mi psychika,a i fizycznie sie rozkładam.Za dużo miałam śmierci ostatnio,takie sirotki do mnie przyjeżdżały:-( Przepraszam,ale nie dam rady:shake:
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
Lionees replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/190811-Koszyczek-niechcianych-staruszk%C3%B3w-kt%C3%B3re-nie-czekaj%C4%85-ju%C5%BC-na-nic-poza-ko%C5%84cem..."][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Banery/Koszyczek2.jpg[/IMG][/URL] [B]7 stycznia umarł ostatni z koszyczka-Punio,ten co tak pięknie sie patrzy na banerku:-([/B] [B]Był u mnie 3 miesiące,z czego ponad 2 nie chodził juz wcale...[/B] [B]Żegnaj kochany,dobry psie...[/B]:-( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193754-Punio-kochany-chory-staruszek..-już-nic-mu-nie-trzeba-Punio-za-TM[/URL] -
Książę za TM :.( ... choć na koniec zaznał szczęścia
Lionees replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Post pod postem,ale co mi tam :) Książe jest niesamowicie grzeczny,kochany,spokojny,taki dobry,poczciwy pies :):loveu: Jak dziewczyny odjechały,to patrzył z tęsknotą w stronę odjeżdżającego samochodu,ale za chwilkę podszedł do mnie i sie przytulił.Stwierdził,ze dobre i cokolwiek,czyli ja :p Teraz juz merda ogonkiem jak nas widzi,przytula się do nas,a najlepiej lubi wytrzeć sobie pychol po jedzeniu własnie o mnie:diabloti:.Bude ma sporą,chociaz na zdjęciu nie wydaje sie taka duza,ale spokojnie sie w niej mieści i jeszcze ma miejsce.Migdalena przywiozła mu i wsadziła do budy taki ciepły dywanik,buda jest ocieplana,także myślę,że nie ma źle.Łazi sobie po podwórku i udaje pana na włościach.No nie powiem,ale prezencje to on ma-kawał psa to jest:razz:.Apetyt świetny,dostaje tylko gotowane i na przekąski surowe porcje rosołowe,które bardzo lubi.mam nadzieję,że juz niedługo troszkę sie poprawi z wyglądu,bo chudy to on jest.No i jeszcze musimy go wyczesać,ale to nie jest naglące,niech sie najpierw dobrze do nas przyzwyczai,zanim będziemy sie z nim spoufalać,chociaz juz nie jest źle :).Fajny to jest pies :) Przed chwilowe fotki...wyniosłam mu w misce popołudniową przekąskę,bo dzisiaj nie kupiłam porcji,ale miche opędzlował ze smakiem :) Zjadłem :) No ale może jeszcze coś da się wylizać?;) -
Książę za TM :.( ... choć na koniec zaznał szczęścia
Lionees replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczynki jestem :-) Przepraszam za zastój,ale ciężkie miałam dni...eh:-( Pomału się ogarniam,bo inne psiaki tez mnie potrzebują,chociaż przez ostatni czas zeszły troszkę na dalszy plan,bo Punio był najważniejszy.... Zaraz opisze co u Księciunia i powklejam fotki,które zrobiłam przed chwilą i właśnie się ładują :-) -
[quote name='Lionees']Juz sie umówiłyśmy :) Dziewczynki,przepraszam za zastój,ale umarła mi babuleńka jamniczusia:-(. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192694-Babuleńka-miniatura-jamiczka-niewiele-życia-zostało-odeszła-już-za-TM-(/page35[/URL] W domu szpital,staruszki 'się sypią':-(. Punio nie chodzi wcale,mimo różnych leków,które niby miały mu pomóc podnieśc sie na nóżki[/QUOTE] Niestety Punio mi umarł:-(...czy te psy myslą,ze ja mam serce z kamienia,że tak sobie umierają?,Eh...:-( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193754-Punio-kochany-chory-staruszek..-już-nic-mu-nie-trzeba-Punio-za-TM/page6[/URL] A u Bartusia wszystko dobrze,jednak postepów socjalizacyjnych praktycznie zero:shake:Bartek nie chce człowieka i już.Nawet ze mna przestał się kolegować,bo byłam ostatnio zajęta Puniem i tylko poważa mojego męża,ale tez nie jakoś tak fanatycznie.Po prostu go toleruje i już.Wszystkich innych domowników ma w nosie,do nikogo nie podejdzie.Znalazł sobie miejscówkę pod ławą i tam mu najlepiej:roll:.Były dziewczyny,chciały zrobić mu fotki,ale jak je zobaczył to wbił sie w najdalszy kąt pod ławą i tyle go widziałyśmy.Także fotki będa moje,ale raczej nie nadające sie do ogłoszen.Zresztą jak Bartuś zobaczy aparat,to ucieka.Nie wiem,czy czas odegra tu jakąś rolę na plus.Bartek po prostu nie potrzebuje człowieka do szczęścia-przynajmniej odnoszę takie wrażenie.No i co tu zrobić z takim wystraszonym kawalerem?:roll: W tle leżący Punio,2 dni przed smiercią:-( [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2001/016vkd.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/49/019sn.jpg[/IMG] [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/900/017zza.jpg[/IMG] Miejscówka Bartusia... [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/8841/0312h.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/5651/0382k.jpg[/IMG] Wczesniej już doszły pieniązki dla Bartusia-dziękuję:):loveu:
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Lionees replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Jestem dziewczynki Umarł mi dzisiaj Punio:-( Czy te psy myślą,że ja mam serce z kamienia,że tak sobie umierają??:-( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193754-Punio-kochany-chory-staruszek..-już-nic-mu-nie-trzeba-Punio-za-TM/page6[/URL] mam kajtusiowe fotki,może w nocy wkleję -
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Dziekuję za wszystko kochane :) Niestety pożegnałam dzisiaj kolejnego staruszka:-(.Punio był u mnie 3 miesiące,od ponad 2 nie chodził wcale.biedny,kochany pisak:-( U Dzerusia wszystko dobrze,we wtorek była u mnie Migdalena i Morisowa i porobiły fotki dzerusiowi.W oczekiwaniu na ich zdjęcia,wkleje moje foty [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/999/008yh.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/6806/009gqo.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/5995/010ohe.jpg[/IMG] Wczesniej doszła dopłata 25zł,a dzisiaj 300zł-dziekuję bardzo:):loveu: -
[Sochaczew] Kochany, bardzo chory staruszek... Punio za TM
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
APSA,takiego Punia jak na zdjęciu powyżej nie dane mi było poznać:-( W domu cicho,nikt mnie nie woła,że kupka,że siku,że coś,albo nic...Punio wołał jak coś chciał,albo wołał tak po prostu,zeby przy nim być... Migdalena i Morisowa były u mnie we wtorek i Punio był jeszcze taki jak zwykle.W środę też nic nie wskazywało,że coś jest nie tak.W czwartek zjadł mniej śniadanka,ale jak robił kupkę,to jak zwykle mnie wołał.Potem przy robieniu siku już sie nie odzywał i nie podobało mi sie to.Kolacja nie ruszona-niedobrze,bo Punio miał apetyt.Jakiś był słabszy,bardziej śpiący.W nocy płakał i mnie wołał.Od 3 rano przy nim siedziałam,położyłam sobie jego główkę na kolanach i tak przysypialiśmy.Punio zwymiotował śniadaniem,potem znowu przysnął,ale sobie popłakiwał:-(.Z samego rana miałam jechać z nim do weta po środki p/bólowe,żeby jeszcze odwlec moment eutanazji choć na kilka dni,póki leki będą działały.Nie zdążyłam.Punio umarł cichuteńko,nawet nie wiedziałam kiedy.Cały czas miałam na kolanach jego główkę i głaskałam go,dopiero po jakimś czasie zorientowałam się,że Punio nie żyje. Myślę,że mimo swojej niemocy w jakiś sposób był szczęśliwy.To tylko 3 miesiące,ale jakże intensywne.Pozostałe psiaki troszkę zeszły na dalszy plan,bo Punio to,Punio tamto.Cieszę się,że udało mi się nie dopuscić do odleżyn.Punio leżał ponad 2 miesiące,ale codziennie było mycie,oliwkowanie,masaże,pionizacja,cuda niewidy.Mięśni na tej dupinie i nóżkach prawie nie było,ale odleżyn też nie.Ja sama schudłam 7 kilo,bo ciągle w biegu,ciągle coś,czasmi nie wiedziałam gdzie najpierw ręce włożyć.Dzisiaj nie umiałam sie odnaleźć.Łaziłam jak ta ćma po domu,czasami słyszałam jakby mnie wołał,ale to tylko przyzwyczajenie,bo nie było już komu wołać... Zdjęcia zrobione w środę...(Migdalena wklei jeszcze te,co zrobiła we wtorek) Dzień jak codzień,czyli suszenie po kąpaniu Suszarka usypiała Punia do snu... A tu z apetytem zajada psiowego smaczka...jak sprzątałam dzisiaj posłanko,to znalazłam kawałek niedojedzony,co mu się wturlał pod materacyk...:-( ŻEGNAJ KOCHANIE...:-(