Jump to content
Dogomania

funia

Members
  • Posts

    14694
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by funia

  1. Amisku jakaś ty cudna :loveu:A pamietam cie jak kuliłas sie w budzie jak Ci uspili szczeniaki i jak wykarmiłaś szczenieta ze smietnika ,Jestes bardzo kochana .Ktos kto cie weżmie bedzie miał super przyjaciółkę ;)
  2. wygląda faktycznie młodziej ,ale najlepsze jest to jego szczęście w oczkach:loveu:
  3. Muszata jest z tych niezmordowanych suczek:evil_lol:
  4. Pati C naprawdę zawiezie kwestia kontaktu i dogadania sie ,nawet do Grodziska .
  5. Boże jaki okruszek ,nie zostawiajcie go tam .To łańcuchowa bida widac po pasku i tym pieprzonym ogniwie
  6. betonowe biedaki ,Boze cały czas mam to zdjęcie przed oc:-(zami
  7. Czaruś mykaj do fajnego domku bo Ala jest zmartwiona twoja osoba ty psiorze :eviltong:
  8. Mnie rozczuliło najbardziej to jak Ala mi opowiadała ,ze sąsiadka wkładała go do budy zwinietego w kłebek i takiego samego go zastawała rano .Tak biedak lezał w jednej pozycj całą noc ,jakby bał sie poruszyć :roll:
  9. Tola ,dzieki za wstawienie zdjeć :bye:
  10. Wiec Atos trzymaj sie ,jeszcze tylko kilka dni .:thumbs:
  11. wszystko już ustaliłam z leyla .Atos jedzie za tydzień w poniedziałek o godz 11 opuszcza schron. jeśli uda mi się go wyciągnąc i umieścić gdzieś na te kilka dni to bedę szcześliwa.
  12. Nie wiem jak to bedzie ,ja z pracy jeszcze jestem w stanie wyrwać sie na godzinę aby go wykupic i wsadzić do auta ,ale nie wiem jak to ma wyglądać zabieranie go do weta i szcepienie na wirusówki ,nie wiem na tak długo niestety nie wyjdę ,To zajmie ponad 2 godziny .:shake:
  13. Jogi dobrze ,ze sie wtracasz bo ja nie mam o tym wiedzy . Ale tak powiedział ,no to co ja tu moge decydowac .
  14. jamor powiedzial ,ze moze dac surowice u siebie .Tylko bedzie to koszt ok 50zł .czy zgadzacie sie ciotki ?? ustalajmy w końcu termin wywozu psa bo ja ,musze zaplanowac pracę ,nie moge wyjść ot tak .
  15. rOZMAWIAŁAM Z JAMOREM ,NIESTETY MUSZĄ być wirusówki .Albo surowica podana przed wyjazdem . Dzwoniłam do weta nie mają surowicy to rzdko zamawiany lek:shake: Więc juz sama nie wiem jak to załatwic
  16. niedługo bedą sory ....
  17. Jutro mąż musi to zobaczyć :oops:
  18. no niestety nie jestem w stanie od godziny wrzucic zdjęć .Coś sie chrzani a ja nie wiem jak to zrobić :shake:
  19. Czaruś to piesek około roku ,porzucony jak smieć na jednym z zamojskich osiedli domków jednorodzinnych . tydzień temu zobaczyła go dogomaniaczka ala123,dzięki temu moge dziś założyć mu watek . piesek jest sliczny i grzeczny ,bardzo boi sie smyczy .Zacytuje tu słowa ali 123' [FONT=Arial][SIZE=2]''Tak go nazwałyśmy bo jest czarujący,łagodny i miły.Nawet nie warknął jak niosłam go na rękach na sąsiednią ulicę do obecnego j miejsca jego pobytu. Widać było,że źle się czuje z tym,był bardzo niezadowolony, nie wiedząc co się dzieje ale nie odważył się warknć czy kłapnąć zębami.Niosłam go,bo bardzo wręcz panicznie boi się smyczy. Po prostu dostaje szału ze strachu.Może był bity jakimś paskiem....Nie miał też nigdy na sobie obroży, ale udało mi się ją założyć (po kilku próbach, w trakcie których pies uciekał w popłochu w krzaki i potrafił przesiedzieć tam trzęsąć się kila godzin) już teraz przyzwyczaił się do niej.Nie wchodzi do domu i chyba nie miał też budy. Nie zna takiego ustrojstwa. Nowa tymczasowa pani musi go tam wkładać :zabiera zwiniętego w kłębuszek ułożonego do spania na trawniku i w takiej samej pozycji rano go w budzie znajduje, na cieplutkiej kołderce. Nie zaznał chyba niczego takiego dotychczas. Pewnie biegał na podwórku ,nikt się nim nie interesował,a jak przychodziła noc to sam musiał o siebie zadbać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Nazwany został czarusiem ale mąż tej pani mówi do niego zartobliwie "Wilku".[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]. Koty go nie interesują,tzn.wygląda to tak jakby był z nimi obyty od dawna i to normalka dla niego..) twierdzi też,że jest przyjazny dla dzieci. Woli facetów niż kobiety,im bardziej ufa.Poza tym zaobserwowałam,że nie boi się kosiarki do trawy ( psy z reguły nie lubią); czynnie uczestnczy w koszeniu ,chodząc z podniesionym ogonem za gospodarzem krok w krok, aż do wykoszenia. A jaki przy tym zadowolony!''[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Niestety ,pani ,która była uprzejma i wykazała empatie w sprawie czarusia nie moze go wziąć na stałe .Ala 123 wyprosiła u niej tymczas ,ale nie na długo . juz minął tydzień błagamy pomórzcie nam w znalezieniu dobrego domku dla tego psiego nieszczęścia .Musimy cos znależc. [/SIZE][/FONT]
  20. dzwoniłam kilka razy do Jamora i niestety albo nieosiągalny ,albo nie odbiera.Więc nie wiem jak robić :shake:
  21. Jezu co to robić z nimi ,gdzie je wsadzić ? Marta a może dać doo tygodnika ,zeby wyszło w najbliżśza srode ?
  22. Spetane nóżki to hicior !!!!!patent na to trzeba zrobić .Spowalniacze posterykowe tylnych odnóży u suczek z kruchością naczyń :evil_lol:
×
×
  • Create New...