Jump to content
Dogomania

Sybel

Members
  • Posts

    2501
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sybel

  1. Z tego, co wiem, to się długo odkłada, to nie jest tak, że po jednej kostce, tylko po iluś tam miesiącach / latach wychodzi, że pies ma zapchane jelita i zawalony żołądek.
  2. Mieszkam centralnie naprzeciwko jednego z większych cmentarzy. Opadają mi ręce, jak idę z psami na pobliskie łąki przerobione na jednodniowe parkingi, a jakieś baby za mną "w taki dzień pies sra tak przy ludziach?!" Oczywiście uprzejmie spytałam, czy pani zamierzać wstrzymywac do wtorku z okazji, że pamięta o bliskich, bo mnie szlag może i trafia, ale rzadko zdarza mi się zaniemówić :> Wczoraj wieczorem pojawił się za moimi nogami mikropsiak w obróżce. W ostatniej chwili złapałam Filipa pod pachę, bo by z niego zrobił dwa mikromikropsiaki. Felek gnojka pognał, ale włascicieli ani nie mijaliśmy, ani nie było w zasięgu wzroku...
  3. To moze obserwujcie kupy i przy następnej okazji pogadajcie o tym z wetem...
  4. Proponuje autorce maila zakup misia pluszowego, będzie miała kogo rozstawiać po mieskzaniu bez wody i zobowiązań. Co za brak empatii, moralna kulawizna i zupełna zapaść intelektualna... Matko... Misia jest cudna, mam takie dwa kundle i też tak śpią :>
  5. Wiesz, jak będziesz pilnować diety, to nie utyje. Jakiś light, np. hill's czy coś zamiast zwykłej karmy, troszkę mniejsze porcje. Moje psy nie utyły, pies mojego faceta - owszem, bo mamusia karmiła non stop, bo piesek głodny... I efekty są.
  6. Jasne, chcesz porządku - zacznij od siebie. To powinien usłyszeć ktoś, kto sam robi syf, a szuka winnych wokół. Wkurzające.
  7. Jak atakuje, huknij na niego po prostu i każ iść na miejsce - musi mieć miejsce, na które jest karnie wysyłany. Najlepiej ostro "warknąć" jego imię, to go powinno wyhamować.
  8. Moje się pakują równo, Felicjan jest podkołdernikiem pomimo grubej sierści i chyba sypia beztlenowo. Filip pakuje się rano na dzien dobry, a tak śpi sam. Felek niestety robi zawsze obchód łózek i w środku nocy lubi spadać komuś na głowę z głośnym chrum. Jak miałam tymczasy, to Felek się obraził, bo Tyfus i Fionka pakowały sie do mnie, więc wtedy caluśką noc spał pod moim łóżkiem. Dodam, że cała trójka chrapała i się rozwalała...
  9. Bedę dziś w Zgierzu, w okolicy Dąbrowskiego co prawda, ale się rozejrzę, jeśli nadal jej nie ma...
  10. U mnie był gościu, co psy truł. Trzy umarły, zanim psiarze go dopadli z kilkoma ciężkimi obiektami w garści. Teraz gościu przemyka przez osiedle na paluszkach. Tylko psów żal, bo to były fajne, dobre zwierzaki :|
  11. Ta, najgorsze, że właściciele nie zdają sobie sprawy z tego, że zakupili psa, a nie chomiko-pluszaka...
  12. Tak późno? Kastracja jest lepszym wyjściem, niż leczenie - wiem, bo uśpiłam mojego ukochanego Maksia, który miał ogromnego guza prostaty (wielkości grejfruta, jak to ładnie wet okreslił). Pies nie sikał, nie robił kupy, wył z bólu. Ostatni miesiąc to cewnik, pielucha i kołnierz - więc trauma dla psa.
  13. No własnie, jakoś tak nie ma sensu chyba ryzykować z tym syfem.
  14. A, to zwracam honor :D Już się nasłuchałam tyle o uciekinierach, że mi się nóż w kieszeni otwiera, tym bardziej, że mój TZ przez 10 lat tak swojego psa puszczał, teraz ma 2 psy, jesteśmy razem dwa lata i ten drugi też mu zwiewa. Co prawda zmusiałam go do kastracji i sterylizacji, ale nie dociera, że nie powinien puszczać psa, który znika na kilka godzin. Co więcej, dziwi się, że ja tak nie robię - zrobiłam o to mega awanture i dał spokój w końcu :P
  15. Agata__, podpisuję się pod Twoim postem obiema łapkami :)
  16. Tak co do tych kostek greenies - słyszałam, nie wiem, czy potwierdzone, teksty, że w USA na przykład są zabronione, bo zapychają psom jelita. Mają składnik, który się lubi w psie odkładać, nie jest ani trawiony, ani wydalany, a potem pies cierpi, a moze nawet umrzeć :| Z zabawek to widziałam ostatnio taki fajny bajer, z gumy, której moje psy już dwa lata nie pokonały. To się składało z dwóch części, które sie rozkręcało, napełniało wodą i zamrażało. Dobry pomysł dla psów niszczących, z wrażliwymi dziąsłami. Kongi są dobre, a jak szukasz czegoś, co pies będzie lubił, a będzie na maksa twarde, polecam pierniki miodowe domowej roboty - mi wychodzą takie, że młotkiem się je dzieli :|
  17. Zainwestowała bym w sznurek i regularnie wiązała bym ją pod płotem tych ludzi z kartą typu "następnym razem będzie bez głowy" :P Biedny pies, marnuje się :| Uprowadź i upchnij u biglofanów.
  18. Co z sunią? Udało się złapać?
  19. Ależ się cieszę :D Cały czas dopingowałam :D
  20. Jak tylko widzę tu nowy post, od razu zaglądam. Ciągle się rozglądam za Twoimi psiakami, na Pomorzu w czasie wakacji też się rozglądałam. Ciągle wierzę ;) Trzeba mieć nadzieję.
  21. Pies mojej siostry: w książeczce Kaktus, u mnie i mojego TZ Tyfus, młoda mówi na niego Kisiel, a mama Tajfun. Plus Lejek, Tysiu, Tyniu, Tyfulek. A tak chciałam, żeby był Leon...
  22. Ja miałam kiedyś problem ze stadkiem wzajemnej adoracji, sztuk chyba 8, plus właściciele w ogonie. Wiecznie robiłam awantury, bo to był w czasach Pucla, dalmatyńczyka z szajbą, który nie akceptował obcych psów. Te teksty właścicieli "ale one nic nie zrobią" i moje "ale on zrobi!" I łażenie za nami przez pół spaceru, żeby się psy zaprzyjaźniły. Wtedy nauczyłam się bluzgac... Teraz, jeśli mam do wybiegania 4-5 psów, pakuję je do auta i jedziemy na działkę, gdzie spokojnie mogą szaleć nie stanowiąc zagrożenia. Zauważyłam, że one się właśnie wzajemnie nakręcają, a do tego uczą się od siebie złych zachowań. Nigdy nie puszczamy całej watahy w miejscu, w którym mogły by kogoś zaczepić. Jesli idziemy przez wieś, to luzem idą te spokojne, a na smyczy te, które mogły by sprowokować awanturę. Nie każdego psa po przejściach da się idealnie ułożyc, nie zawsze da się wymazać złe nawyki. Można oczywiście łagodziś charakter psa, ale nigdy nie spotkałam się z "cudownym uzdrowieniem" w 100%, zawsze jest jakiś zapalnik.
  23. My czekamy na pierwsze ubranko mojego Filipa. W tym roku został późno ostrzyzony, a że ma 11 lat, to uznałam, ze pora zainwestować we wdzianko. To będzie proste, nie[rzemakalne, ciepłe ubranie, zeby płucka sie nie zaziębiły, tym bardziej, że ostatnio miał zapalenie krtani. Dostawa ze sklepu internetowego się przeciąga, bo im się skonczyły, więc w sobotę idę kupic jeszcze jedno na teraz.
  24. A pies nie ma przypadkiem chipa? Bo gdyby miał, to można by zidentyfikowac właścicieli i pociągnąć do odpowiedzialności za porzucenie psa i stwarzanie zagrożenia na drodze... Ja coś czuję, że jak Cezar się dobrze zakręci, to zostanie na stałe, bo przecież Tata, jak to Ojcowie mają w zwyczaju, po prostu peknie :P
  25. Miałam psy i suki, a z takim zachowaniem spotkałam się tylko u znalezionego dalmatyńczyka, który miał generalnie psychozę, bo chyba był trzymany w klatce, bez kontaktu z człowiekiem. I jeszcze tajkie rzucanie się po spaniu u psa, który się minimum pół roku błąkał, a przedtem najpewniej mieszkał na dworze, ze słabym kontaktem z człowiekiem. Na przyszłość: kupuj psy z domowych hodowli, z rodowodem i po tym, jak zobaczysz, jak są trzymane i jak się zachowują. Teraz masz przed sobą ciężką pracę. Nie izoluj dzieci od psa, ale miej zawsze kontrolę nad tym, co robią. Psa nagradzaj za dobre zachowania, za złe zachowania karz na przykład wyproszeniem z kanapy - spokojnym, ale konkretnym tonem powiedz zejdź i pokaż ręką podłogę. Poza tym behawiorysta, albo jakiś dogomaniak z Twojej okolicy - moze tam, gdzie mieszkasz, jest ktoś, kto może pomóc.
×
×
  • Create New...