Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29122
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Biedactwo może myślała, że wraca do tego rowu:-( że znowu ktoś ja wyrzuci jak śmieć..... a tu taka niespodzianka:-) Obyś była szczęśliwa Vikunie w swoim nowym domku:-)
  2. Nikt go nie nauczyl biedaka, że zasłony nie sa do obsikiwania i zaznaczania terenu:-) W swoim kojcu zachowuje czystość, a w domu, jak na spacerze:-) obsikuje co się da:-) Marta.... bardzo mi przykro, ale jakoś nie mogę się na niego złościć... Jak sobie wyobrażę, jak lata wariacko po Waszym mieszkaniu, to mi się ciepło na sercu robi.....
  3. Idolek po operacji!!!!! Zniósł ja bardzo dobrze, nie było żadnych problemów z oddychaniem, żadnego krwotoku!!! Wszystko udało sie bardzo ładnie wyciąć:-) Teraz jest stabilizowany i Pan doktor Czajka powiedział, że nie odda go przed 20, a nawet później. Chcą go bardzo przyzwoicie nawodnić, obserwować i oddać juz całkowicie stojącego na łapkach. Boże, ale ulga!!!!!!! Teraz już tylko czekam, żebym mogła go zabrać:-) Z Panią Eulalią obmyślamy jak mu umościć troszkę wyższe posłanko, na którym mógłby spać tuż obok łóżka i być osiągalny ręką przez Panią Eulalię, a jednocześnie, żeby nie spadł, gdyby chcial sie gdzies wybrac w nocy.. Dziękuję za kciuki kochani!! Teraz tylko rekonwalescencja i będzie dobrze!!!!! Ależ ten psiak ma w sobie dużo siły do życia:-)
  4. Słonko kochane jest w trakcie operacji. Po pierwszym zastrzyku zasnął w dwie minuty. Ledwie Pani Eulalia zdążyla usiąść, a ja posadzić jej na kolanach Idolka, a on już spał. Po 5 minutach zaniosłam Maluszka kochanego na stół, gdzie rozpoczęły się przygotowania do wbicia wenflonu i innych przygotowań do operacji. Idolek miał cały czas osłuchiwane serduszko i generalnie mam przekonanie, że zostawiłam go w dobrych rękach. Tyle, że musieli mnie w końcu stamtąd wyrzucać, bo co chcialam wyjść, to jeszcze wracałam, żeby pocałować ten piękny nosek... Pani doktor asystująca przy operacji obejrzała mu ząbki i okazało się że znowu narasta mu na siekaczach kamień. Reszta zębów jest ok. Z tych siekaczy pani doktor zdejmie mu kamień od siebie w prezencie. Idol ma szczęście do wspaniałych ludzi dookola siebie. Ja po wyjściu z kliniki i odwiezieniu Pani Eulalii do domu pojechałam bez żadnego celu do sklepu i łaziłam jak głupia między półkami z koszykiem w ręku. Kiedy zadzwonila do mnie Ellig, byłam pewna, że łażę tak ze 30 minut. Spojrzenie na zegarek uświadomiło mi, że niestety godzinę. Wzięłam więc koszyk, zapłaciłam za to, co do niego włożyłam i wróciłam do domu. Wróciłam i czekam na telefon z kliniki. Dzwoniłam już do Pani Eulalii mając nadzieję, że dzwonili do niej, ale mnie Pani Eulalia uspokoiła i powiedziała, że taka operacja trwa do 2 godzin nawet, więc mam spokojnie czekać. Oszaleję chyba, słowo daję, ale czekam.... Już i tak patrzą na mnie w Boliłapce jak na czubka, ale trudno im się dziwić...
  5. [quote name='go-ja']Ewo Marko - poszło na maila :)[/QUOTE] Teraz znalazłam:-) Wysłałam już 70 złotych:-)
  6. [quote name='go-ja']Ewie Marcie posłałam już dane do przelewu, Bartkowi i Monice też. Obraczusiu, a od Anny poszło do Ciebie tak? [COLOR="red"][B]Kto jeszcze chciałby coś wpłacić na szczepienia itd.?[/B][/COLOR][/QUOTE] Bardzo mi przykro, ale nie dostałam tego PW:-( Czy mogłabyś wysłać jeszcze raz? Pokasowałam troche wiadomości, może miałam zapchaną skrzynkę... Do tych zadeklarowanych 50 zł, dorzucę jeszcze 20, bo widzę, że sporo kasy jest potrzebne na szczepienia. Więcej narazie nie mogę, ale pamiętam o Was:-)
  7. Ale się cieszę!!!!! Masz absolutnie rację w kwestii Pani Karoliny. A Pani Wiola z Grudziądza wybrała rewelacyjnie! Stefanek, to wspaniały pies:-) Napisz Kociabando jak zareagowal Stefan na obie Panie z Grudziądza:-) Czy Stefanek w realu zrobił równie dobre wrażenie, jak w ogłoszenniach? Ech Stefanku, doczekałeś sie zainteresowania:-)
  8. [quote name='V i k i']Witamy ! To my przyjeliśmy Viki :) Jej pierwszy dzień u nas dobiega końca i jak na razie wszystko jest super. Oczywiście jest jeszcze niepewna i nieśmiała, ale na pewno to szybko minie. Bardzi lubi być drapana i od razu cała się rozciąga i merda ogonkiem :) Na dniach wstarwimy jakieś zdjęcia. Dziękujemy wszystkim za pomoc jaką viki wcześniej od was otrzymała. Teraz my będziemy ją rozpieszczać :) Pozdrawiamy. Asia i Marcin[/QUOTE] Asiu, Marcinie! Przyjęliście do Rodziny wspaniałą suńkę. Życzymy Wam wszystkiego najwspanialszego! Odzywajcie się do nas czasami i wrzućcie jakieś zdjęcia!!!
  9. Oj czekamy, chociaż zmiana tytułu już trochę podpowiada:-) To znaczy, że Grudziądz nadal zachwycony Stefankiem:-)
  10. To już dzisiaj..... nie wiem, czy to nerwy,czy awaria, ale nie mogłam wejść na dogo od rana. Powiem Wam, że jestem tak zestresowana, że niemal myślę o odwołaniu operacji:-( No nie zrobię tego oczywiście, ale wszystko się we mnie trzęsie. W czasie porannego czesania Idolek tak cudownie i ufnie się do mnie dzisiaj przytulał, że łzy mi ciekły jak kretynce. Ludzie stali nade mną, a ja ukradkiem ocierałam oczy. Wzięłam się w garść, żeby on nie wyczuł mojego zdenerwowania. Jadę po Idolka o 14:45. Chcemy z Panią Eulalią być w klinice punktualnie o 15:00, żeby maluch niepotrzebnie się tam nie stresował. Cała górka też trzyma kciuki za Idolka, jest częścia naszego stadka i wszystkim zależy na tym, żeby szybko wrócił do zdrowia. Mnie w nocy śnił sie jakiś szczeniaczek, którego wyciągałam z głębokiej i śmierdzącej dziury. Wstałam w kiepskim stanie, z boląca głową. Dobrze, że Idolek jest dzisiaj w dobrej kondycji. On autentycznie lubi to czesanie na górce. Najpierw go podtrzymuję za brzuszek i czeszę górę, a potem Idolinek soada sobie i powolutku wyczesuję mu boczki. Dzisiaj sierści było dużo mniej niż na początku, można powiedzieć, że jest nieźle przygotowany do operacji w tek kwestii. Dziewczyny, myśłcie o nim od 15 do wieczora, bądźcie z nim myślami. Ja wierzę w takie przekazywanie dobrych myśli, a jemu bardzo sie przyda ich masa. Nie wiem, czy dam radę dzisiaj rozliczyć pieniądze, które przyjdą na moje konto z barazku biżuteryjnego. Spodziewam się prawie całej kwoty z bazarku. Narazie nie odezwala się do mnie jedna osoba, kóra licytowala pierścionek za 5 zł. Mogłabym już rozliczyć bazarek bez tej jednej wpłaty, ale dzisiaj wszystko mi się miesza w łepetynie, poczekam więc może później to zrobię. Boję się pomyłek w liczeniu dzisiaj. Wiem też, że AniaGucio przelała dla Idolka 35 złotych. To kwota zaległa z zakończonych bazarków, ale dzisiaj też nie wiem, z których:-( Aniu, bardzo dziękuję za przelew. Jeśli pozwolisz, wszystko wpiszę do jutra. Musisz mi tylko łopatologicznie przekazać za które to bazarki.
  11. Niewiele jak widać o nim wiemy i potrafi nas zaskoczyć:-)
  12. No ta fotka powala!!!!! Wiedziałam już o odwiedzinach Kaluchnego z romowy telefonicznej, ale na widok Kaluchnego na kanapie i tak zrobiłam wielkie oczy:-) SUPER!!!!!!
  13. Fantastyczna wiadomość!!!!! Ciekawe,jak zareagowała na nowych Państwa!!!
  14. Idolek zdecydowanie polubił czesanie na górce:-) Jakie on pocieszne minki przy tym robi, jak się przymila, jak wtula łepek w nogi:-) Do tego ogonek co jakis czas się rusza:-) Nadal wychodzi z n iego duuuużo sierści, ale i tak mniej, niż na początku. Dzisiaj do Idolka dołączyl Ciapek. On tez będzie wyczesywany, bo czesadło Semika i dla niego jest znakomite:-) Sapomoczucie Idolka dzisiaj lepsze, chociaż boi się oddalać od Pani Eulalii. Sądzimy, że to utrata wzroku do końca to powoduje. Wygląda na to, że Idolek uczy się na nowo mieszkania. Wpada na ściany, nie trafia w drzwi i obija się biedactwo co chwilę. Kuchnię zna dobrze i tam lubi spędzać dużo czasu. Tylko na noc idzie pod łóżko Pani Eulalii, żeby rano, kiedy ona postawi nogi przy łóżku, wytulić się w nie mocno i długo:-) Jutro trudny dzień, być może najtrudniejszy w życiu Idolka i w moim w "psim pomaganiu"....
  15. [quote name='Frytka']Frytka kocha "cały świat", a my pokochaliśmy ją tak samo mocno jak ona nas. Bardzo chcemy stworzyć Frytce warunki do życia u "nas" ( w pierwszym poście opisałem nasza sytuacje), chcemy stworzyć boks dla suni żeby czuła się bezpieczna gdy nas nie będzie. Dlatego bardzo prosimy o pomoc, w postaci materiałów które dla kogoś mogą być nie potrzebne, a dla nas nie zbędne. Serdecznie dziękujemy za bezcenną pomoc: [/QUOTE] Czegoś nie rozumiem..... Z cytowanego powyżej postu zrozumiałam, że Frytka zostaje u Ciebie na stałe, musicie tylko zbudować jej kojec. Potem, kiedy Ellig pisze, że sunia u Ciebie zostanie na DS, tylko nie może mieszkać w domu, ale w kojcu, odpisujesz, że to nie do końca jest tak..... To jak to w końcu jest? Jest szansa na jasne określenie, czy decydujesz się na zostawienie suni u siebie na stałe, jeśli dostaniesz pomoc przy budowie kojca? Czy kojec ma zostać zbudowany tylko na czas tymczasowego pobytu suni u Ciebie? To bardzo ważna informacja, bo wiele osób już sie pogubiło (w tym ja) czy sunia jest już na stałe, czy trzeba jej szukać domku i ogłaszać ją.... Mimo 10 wpisów na forum, masz dobrą orientację i w nazewnictwie tu stosowanym i w zwyczajach tu panujacych, dlatego wiesz pewnie, że najłatwiej jest otrzymać pomoc, jeśli jasno i wyraźnie przedstawisz swoje stanowisko.
  16. [quote name='Tora&Faro']Podziękowania Marleja mam do tej pory, są odjazdowe:) kto je robił?[/QUOTE] Wydaje mi się że jakiś kumpel Gusi - plastyk:-)
  17. A kiedy będziecie podawać numer konta, na które można przesyłać swoje deklaracje? Gdyby pieniądze były potrzebne na już, bardzo proszę o PW. Jak tylko dostanę numer konta, przesyłam swoje jednorazowe 50 zł.
  18. [quote name='mysza 1'] Gusia, zaobserwowałaś może jak do innych psów/ może kotów? Z Aronem i Agisem bez problemu ale w lecznicy szczekała na bokserkę, nie wiem na ile to było agresywne, nie chciałam ryzykować ;)[/QUOTE] Mogę jutro podejśc z moimi psami, będzie test na sunie i psa:-) Najlepiej byłoby Gusiu umówic sie na dworze, żeby poobserwować:-) Mogłabym po południu jutro albo pojutrze...
  19. Fantastyczny tytuł:-) Spełniło się coś, co według mnie było niemożliwe! I powiem Wam, że w życiu tak się nie cieszyłam z tego, że się myliłam!!!! Tak mylić mogę się częściej:-) Marlejku... wybacz, że nie wierzyłam, że potrafisz się przystosować do nowego miejsca!!! Jesteś the beściak!!!
  20. [quote name='Tora&Faro'][IMG]http://images44.fotosik.pl/305/e51c036d9f35d0b8med.jpg[/IMG][/QUOTE] Kapitalny jest:-) Jeszcze tylko Kajko musi znaleźć domek i będzie super:-) Zadziwiające, jak szybko zapomnieli o sobie, bo chyba już nie tęsknią za sobą co?
  21. [quote name='obraczus87']Więc tak............ Dostałam informację z Hotelu, iż możemy umieścić 2 dziewczynki za 12 zł doba plus karma. Karmę zadeklarowała Ciocia ELLIG, ja mam jeszcze karmę od Cioci ELLIG :) Dziewczyny mieszkałyby w jednym boksie. W boksie obok mieszka dwóch młodych przystojniaków :cool3: hihi. Teraz decyzja, czy przyjmujemy te warunki. Czyli na pierwszy miesiąc potrzeba 360zł plus karma. Damy radę???[/QUOTE] Jestem na zaproszenie Obraczus... Czy ja dobrze rozumiem, że do tego boksu można zabrać tylko dwie sunie? A nie dałoby się wziąć od razu wszystkich? Te dwie, które zostaną zapłaczą się za swoimi siostrami:-( Wszystkie są przerażone:-( Muszę podliczyć moje finanse, ale na pewno dorzucę coś jednorazowo. W domu na spokojnie policzę ile mogę, bo mam w tej chwili mojego podopiecznego Idola przed operacją:-(
  22. Trzymam mocno za kochanego Rudzielca:-) Tego, że zaprezentuje się wspaniale jestem pewna. Prezentowals się wspaniale i na budowie i w klinice po kastracji, bo on po prostu jest wspaniały:-) Stefanku! Obyś znalazł swój domek!!!! Kocuabanda, zerknij też na kogo Stefanek najlepiej reaguje:-) Może to on pokocha od razu kogoś i sam dokona wyboru;-)
  23. Kochani!!! Pędzę na złamanie karku wprost ze swojego konta, żeby Wam napisać, że Idolek dostał na swoje konto 100 zł od Figi33!!!!! Ta kochana dziewczyna nie dosyć, że finansuje mu prawie wszystkie leki, na początku zakupiła karmę weterynaryjną, to jeszcze dorzuca tak dużą kwotę na operację i leczenie pooperacyjne:-) Figa..... Ty wiesz, bo już Ci pisałam na PW, że jestem Ci bardzo wdzięczna nie tylko za to, że tak bardzo pomagasz materialnie i rzeczowo, ale za to, że tu jesteś że razem z kilkoma osobami dajesz dowód, że warto walczyć o tego psiaka, bo są ludzie, którym na nim zależy!!!!! Lecę w podskokach na pierwszą stronę zaktualizować wpłaty:-) Dzisiaj Idolek spędził sporo czasu na moich rękach. Stawała sierotka co chwilę i odmawiała spaceru. Kiedy stawał, cała grupa psów i ich właścicieli zatrzymywała się i czekała, aż Maluch podejmie decyzję o dalszym spacerze. W końcu wzięłam go na ręce i znowu mogłam wytulić, wykochać na cały dzień. Dzisiaj nasz wet jest chory i odwołał operację naszego znajomego psiaka. Mam nadzieję, że do poniedziałku się wykuruje, bo jego obecność jest absolutnie konieczna, żebyśmy oddały Idolka na stół. Ufam wszystkim wetom pracującym w Boliłapce, liczba psów, które tam wożę jest na tyle duża, że z każdym z nich miałam do czynienia. Ale to dr Czajka jest tym najbardziej zaufanym i tylko jemu powierzymy naszego Skarba. On to zresztą doskonale wie i w razie czego będzie się kontaktował w niedzielę.
×
×
  • Create New...