Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29291
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='Neigh']Dzwoniłam w sprawie USG Gerarda - no i jest tak dr Marciński ( sława w tej dziedzinie ) 95 zł - cała jama brzuszna. Przy okazji obluka nereki itp, sprawdzi to atroficzne jądro. Nutusia mówi, ze u "jej" pana doktora poszukiwanie jądra to 50 zł ( nie pytałam o resztę...)......... No i co wy na to?[/QUOTE] Jak już go męczyć, to u sławy... Tak myślę...
  2. [quote name='mysza 1']No ale Malutka to piękne imię ;) ale jako drugie a takie do dowodu ;) to nie bardzo. Dlatego robimy casting. Mini to dobre dla yorka :eviltong: a nasza dziewczynka jest całkiem spora. Lun to miałyśmy już kilka i wolę unikać na razie, bo jeszcze w sprawie onki Luny miewam telefony ;) Lusię dopiszę chociaz jak dla mnie to dla malucha :eviltong: Nasza pierwsza propozycja jest bardzo zbliżona do imienia Ellig- zamiast Bianci, kojarzącej się z jej futerkiem ;), bardzo podobnie- Blanka. Druga opcja to Abi, tak po prostu:) To mamy Lusię, Biancę, Blankę i Abi. Jeszcze jakieś propozycje? A Gusia gdzie jest? To nasz wymyślacz imion;)[/QUOTE] Bianka, Abi..... bardzo mi się podobają:-)
  3. Jestem i ja, podobnie jak 3 x zaglądam:-)
  4. [quote name='Ellig']Ronju teraz bardzo mi pomoglas :lol:[/QUOTE] Tych imion nikt nie zapamięta poza nimi:-) Ja trzymam się wersji, że jedyny pies, który mnie chce zjeść w czasie odwiedzin, to Morek:-) A do psiaków Marty wołam często "kochanie" albo "Skarbie" bo też mi się mylą Łapka z Ciuciu, Ciuciu z Pysią, Łapcią itp:-) Nie myli mi się Karmelek, Didi z noskiem (choć na zawieszce ma zdaje się imię Bródka) i nie myliła mi się Rudzia... No i oczywiście Sonieczka i Kajuś mieszkające w domu:-)
  5. [quote name='ronja']odpisalam pani - czy wyraża zgodę na wizytę. napisałam też szczerze o tym jaki Dudu jest - że jest kochany, przyjacielski, ale że ma włóczęgę we krwi i trzeba go pilnować. mam nadzieję, że nie zrażę pani, ale zawsze szczerze wszystko mówię co wiem o psie.[/QUOTE] Myślę, że szczerość to podstawa. Dudulek musi być zwłaszcza na początku bardzo pilnowany.
  6. Nutusiu, ja nie mam słów, żeby wyrazić jak bardzo cieszę się, że Toscanka jest właśne u Was. W domu pełnym miłości i zrozumienia dla psich słabości. W domu, w którym jest kochana bez względu na ilość sierści i bez względu na to, jak dużo wysiłku trzeba włożyć w opiekę nad nią. I jestem pewna, że ona to doskonale wie, że czuje Waszą troskę miłość i oddanie. I jeśli tylko będzie w stanie, to podniesie się z tego. Jeżeli nie dla siebie samej, to dla Was. I napiszę jeszcze, że ciągle czekam na ten cud i ciągle tli się we mnie iskierka nadziei, że zrobi nam wszystkim wielką niespodziankę i jeszcze z nami pobędzie. Z Wami ciałem, z nami w naszych myślach.
  7. Ale wspaniałe wiadomości! Po tempie zmian zaczynam wierzyć, że Melba szybko dojdzie do siebie:-) Antybiotyk na pewno można dać w tabletce, ja tak dawałam mojej suni, bo bałam się zrobić zastrzyk. Megii, a czy sunia dostanie coś przeciwbólowego? Po takiej sterylce może być obolała... Miożnaby jej dać choćby Pyralginę w paszteciku...
  8. Powiem Ci więcej... wie to też Neigh, a przecież obie opiekujemy się Kaluchnym. Jedynym zmartwieniem jest to, żeby nie rozrabiał u Was za bardzo, skoro został zaproszony do domu, bo drugiego takiego DT już mu nie znajdziemy;-)
  9. [quote name='megii1']To jak tak myślicie, Mysza zadzwoń do mojego męża i z nim o tym porozmawiaj - Ty masz na niego taki dobry wpływ:)[/QUOTE] Mysza, nie masz chyba wyjścia:-)
  10. Marta, musimy dać mu czas. Jestem pewna, że przyjdzie taki moment, że pozwoli przypiąć smycz i pójdzie na dłuuugi spacer. Do tego czasu trudno nawet szukać mu domu, bo jak go mają nowi ludzie zabrać? Usypiając go? Dlatego myślę, że potencjalni adoptujący pojawiąs ię kiedy Kaluch będzie śmigał na smyczy i jedynym problemem będzie to, żeby się dobrze zaprezentował:-)
  11. GRATULACJE!!!!! Ona musiała być psem domowym. Dom ją wyciszył na tyle, że przestała kłapać. Czy ona ma szansę zostać w domu po zdjęciu szwów? Dla niej to chyba jedyna szansa na socjalizację. Kojec ją przeraża.... tak przynajmniej myślę...
  12. Ciekawe, czy sunia wrócila już do domu, czy nadal Megii namawia ją do powrotu... Troszkę się martwię...
  13. [quote name='akucha']O rany, no widzisz, jaka ze mnie księgowa! :splat: Wpłatę wpisałam, a nie dodałam. W takim razie przenoszę ja na listopad i będzie ok.[/QUOTE] Akucha, księgowa może nie idealna, ale za to jakie masz serce:-) Mail od Pani brzmi obiecująco, ale trzeba znaleźć kogoś bardzo zaufanego w ololicy na wizytę przedadopcyjną, no i na ewentualne wizyty poadopcyjne. Myśłę, że w przypadku Dudusia konieczny jest nadzór przez pierwszy okres i trzymanie ręki na pulsie. W Katowicach Bartek go już nie znajdzie....
  14. Ja nie mogę.... ale się Kaluchny urządził:-) Ale ma szczęście chłopak, słowo daję!!! Myślę, że jemu w tym kojcu coraz trudniej było wytrzymywać, nawet na krótko. On tak bardzo poczuł się już jak u siebie w domu:-) Marta, wielkie, ale to naprawdę wielkie dzięki za wspaniałą opiekę nad Kaluszkiem kochanym. Jak patrzę na Twoje z nim zdjęcia, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jesteś jego największą miłością:loveu:
  15. Nutusiu, a może duże tabletki rozgniatać i dopiero pakować w pulpecik? Cały cza smam nadzieję, że ten dzisiejszy steryd pomoże... w coś trzeba w końcu wierzyć. Dobrze pamiętam, że jutro Ula będzie do niej zaglądała?
  16. [quote name='mysza 1']Melba jest właśnie na spacerze :) w ogródku. Nie wyrywała się już tak na smyczy i nie próbowała gryźć :) Resztą Magda się pochwali ;)[/QUOTE] HURRRAAA!!!!! To na pewno kojący głos Magdy w czasie czytania książki zadziałał:-) Melba przzwyczaiła się do niej i poszła:-) Megii!!!!! Jesteś wielka:-)
  17. A może ona boi się zejść z łóżka? Próbowałaś podać jej wodę na łóżko? Martwię się, że ją boli:-( Gdyby jadła, to możnaby jej podac coś przeciwbólowego w jakiejś porówce:-(
  18. [quote name='Nutusia']A czy jest renal w puszkach?... Bo Tosina za nic w świecie nie chce suchego, a powinna...[/QUOTE] Jest w puszkach po 430 gram i w saszetkach po 100 g. Za puszkę dla Idolka płaciłam u weta 10 albo 11 złotych. Można poszukać jeszcze w internecie na jakiejś wyprzedaży, bo w tej chwili teoretycznie nie można kupować poza gabinetami żadnego Royala weterynaryjnego. Niektórzy robią opcję "wyprzedaż" i dalej można kupić.
  19. Ale cudo!!! A łapki? No wymiękam:-) I jaka spokojna niunia kochana... Może się wyciszy, może dom zamiast kojca zdziała cuda.... Przyzwyczai się do głosu Megii i w końcu zaufa!!!
  20. Ilekroć tu zaglądam, sama nie mogę uwierzyć jaka z niej szczęśłiwa sunia się zrobiła. No i pączuś też;-)
  21. Ech szkoda mi Wisienki bardzo:-( Mój Idolek też nie za dobrze tolerowął Trovet. Dopiero Renal jakoś mu wchodził i uregulował kupki...
  22. Piękne zdjęcia! Ale się Simonce domek trafił fiu fiu:-)
  23. Mam nadzieję, że dzisiaj po tym drugim sterydzie stanie na łapki. Nutusiu, wycałuj tego dużego nochala ode mnie!!!
×
×
  • Create New...